Mała łódka - duży kłopot...Drukuj

Mała łódka - duży kłopot...Przepisy śródlądowe wynikające z ustawy o żegludze śródlądowej (Dz. U. NR 123, poz. 846) przewidują obowiązek rejestracji łodzi używanych wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji gdy mają długość większą niż 12 m lub silnik o mocy większej niż 15 kW. Przepisu tego nie stosuje się do statku używanego do połowu ryb bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Sprawy rejestracji tych statków regulują odrębne przepisy.

Łodzie używane przez wędkarzy i rybaków śródlądowych wymagają rejestracji w PZW. Prowadzi to do paradoksu, z którego wynika, iż obowiązkowi rejestracji wędkarskiej podlegają jedynie łódki o powierzchni mniejszej niż 20 m2 (LxB), a z większych można spokojnie łowić bez rejestracji.

W tej właśnie sprawie wystosowano list do Ministerstwa Rolnictwa, które taki obowiązek rejestracji łódek wędkarskich i rybackich nakłada.

Poznań, 29 kwietnia 2014
Krzysztof Kwaśniewski

List otwarty w sprawie uchylenia obowiązku rejestracji lodzi używanych do sportowego połowu ryb.

Kol. Tadeusz Nalewajk
Podsekretarz Stanu
w Ministerstwie Rolnictwa

Do nazywania Pana Ministra "Kolegą" uprawnia mnie statut Polskiego Związku wędkarskiego - Organizacji, do której obaj należymy a właśnie Jej członków dotyczy mój list.

Uprzejmie proszę Kolegę Ministra o podjecie działań mających na celu zmianę § 17 i 18 Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138 poz. 1559), dotyczącego obowiązkowej rejestracji lodzi używanych do sportowego połowu ryb, aby ta rejestracja stała się DOBROWOLNA.

Uzasadnienie:
Przepis ten jest reliktem poprzedniego ustroju kiedy wszystko co pływa musiało być zarejestrowane, a niekiedy nawet dwukrotnie gdyż niejedna łódka w tych czasach miała na kadłubie numer rejestracji wędkarskiej a na żaglu numer rejestracyjny w PZŻ. Ponieważ podwójna rejestracja nawet w socjalizmie była czymś nienormalnym a każdy statek powierzchni większej niż 20 m2 i o mocy silnika większej niż 5 KM podlegał rejestracji w PZŻ, dla rejestracji wędkarskiej pozostały łódki mniejsze, co odbiło się w Rozporządzeniu Ministra rolnictwa z dnia 25 maja 1997 r. "17.1 Sprzęt pływający służący do połowu ryb z wyjątkiem statków żeglugi śródlądowej rejestrowanych na podstawie odrębnych przepisów powinien być oznaczony...". Do rozporządzenia z 12 listopada 2001 r zostało to po prostu przepisane.

Ustawa z dnia 11 maja 2007 o zmianie ustawy o żegludze śródlądowej (Dz. U. NR 123, poz. 846) zmieniła wielkość statków służących do uprawiania sportu i rekreacji podlegających obowiązkowej rejestracji.

Cytuję:
"2. Statek polski, używany wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji, z wyjątkiem jednostek napędzanych wyłącznie siłą ludzkich mięśni, o długości kadłuba powyżej 12 m lub o napędzie mechanicznym o mocy silników większej niż 15 kW podlega obowiązkowi wpisu do rejestru statków używanych wyłącznie do celów sportowych lub rekreacyjnych. Statki zwolnione z obowiązku wpisu do rejestru mogą być do niego wpisane na wniosek właściciela.

3. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do statku używanego do połowu ryb bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Sprawy rejestracji tych statków regulują odrębne przepisy."

Otóż z tej ustawy wynika, iż obowiązkowi rejestracji wędkarskiej podlegają jedynie łódki o powierzchni mniejszej niż 20 m2 a z większych można spokojnie łowić bez rejestracji.

Mając powyższe na uwadze wnioskuję by obowiązek ten został uchylony, z jednoczesną możliwością DOBROWOLNEJ rejestracji.

Z wyrazami szacunku i życzeniami TAAAKIEJ RYBY!
Krzysztof Kwaśniewski
#1 | jerry dnia 13.04.2014 02:58
Proszę - sprawdzajcie, co piszecie!
Twierdzenie, jakoby "Łodzie używane przez wędkarzy i rybaków śródlądowych wymagają rejestracji w PZW." jest... bzdurą.
A wystarczyło przeczytać akt prawny, przeciwko któremu protestuje p. Kwaśniewski...
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138 poz. 1559):
§ 18. 1. Rejestracji sprzętu pływającego dokonuje
starosta
właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby posiadacza tego sprzętu.


Tyle o oczywistej pomyłce - teraz o meritum.
Rejestracja łodzi wędkarskich ma ponoć na celu ograniczanie kłusownictwa i ułatwienie pracy Straży Rybackiej... Ale ponieważ była i jest to rejestracja bezproblemowa (minimum formalnościi), szybka (kilka dni) i tania (kilkanaście PLN) i łatwo dostępna (każdy urząd miejski czy powiatowy w godzinach pracy) - to była często wykorzystywana przez żeglarzy i motorowodniaków zwłaszcza przed uwolnieniem jachtów śródlądowych od obowiązku rejestracji. Bo prawdą jest, że od 2006 obowiązek ten dotyczy tylko jachtów żaglowych pow. 12m długości (niemal nie spotykanych na śródlądziu) i motorowych pow. 15kW.
Rejestracja "wędkarska" w starostwach nadal bywa wykorzystywana - przez tych, którzy odczuwają potrzebę posiadania jakiegoś dokumentu rejestracji (dla czasowego wywozu za granicę, dla spełnienia wymogów ubezpieczyciela, dla posiadania dowodu własności, etc...). Dzieje się tak, ponieważ rejestracja w PZŻ (dziś wobec niemal wszystkich śródlądowych jachtów żaglowych dobrowolna) wiąże się z idiotycznymi wymogami formalnymi i z koniecznością podawania mnóstwa danych (chcą np. by podawać numery silnika przyczepnego). Ponadto rejestracja w PZŻ jest zdecydowanie droższa i dokonać jej można tylko w wybranych miastach - często w biurach czynnych raz w tygodniu przez dwie czy trzy godziny. O indolencji działaczy związku sportowego, którzy usiłują stosować przepisy KPK - nawet nie wspomnę...

Przeciw idei uczynienia rejestracji jednostek wędkarskich dobrowolną - nic nie mam, uważam że funkcja "przeciw-kłusownicza" tej formalności jest marginalna. Niemniej bardzo ciekawe, że pisze o te idei działacz PZŻ - czyli innej instytucji, której powierzono rejestrację...
#2 | Apis dnia 14.04.2014 22:13
Redagowałem tego newsa więc przyjmuje krytykę. Pan Kwaśniewski po prostu przysłał mi treść swojego listu z prośba o publikację - nie pisząc gdzie się rejestruje te łodzie. Nasze statki rejestrowane są w Urzędzie Żeglugi Śródlądowej.
#3 | Harpooner dnia 15.04.2014 08:26
Zostałem wywołany do tablicy
Skoro wyrzucamy sobie omyłki, to zwiększenie wymiarów statku sportowego do obowiązkowej rejestracji w PZZ nastąpiło w roku 2007 mym nie 6 tym.
Teraz do meritum
Rejestracja w PZŻ
1. Chroniła prawa autorskie konstruktorów - przy pierwszej rejestracji trzeba było przedstawić zgodę konstruktora na budowę albo rachunek ze stoczni.
2. Łączyła się z przeglądem technicznym - nie rejestrowano jachtów niesprawnych
Natomiast bezproblemowa rejestracja wędkarska nie spełnia żadnej z tych funkcji jedyne co wiemy na pewno to, to że ktoś zapłacił w Starostwie 17 zł i wylegitymował się dowodem osobistym i kartą wędkarską. Dlatego uważam iż jest ona po prostu zbędna.
Fakt mojej działalności w strukturach PZŻ i PZMiNW nie oznacza iż zgadzam się ze wszystkimi rozporządzeniami dotyczącymi żeglarstwa i motorowodniactwa, przypomnę Czytelnikom mój inny list otwarty (do innego ministra) krytykujący wystąpienie innego działacza związkowego http://www.zeglug...dmore=1474
Uważam iż "przeciw-kłusownicza" funkcja rejestracji jest żadna i dlatego jest ona po prostu NIEPOTRZEBNA.
Pozdrawiam wszystkich
Krzysztof
#4 | jerry dnia 16.04.2014 19:07
1. Nie rozmawiamy o tym, jakie były warunki rejestracji w PZŻ / PZMiNW niegdyś, tylko dyskutujemy o aktualnej sytuacji.
- Aktualna sytuacja jest taka, że dobrowolna rejestracja w PZŻ wymaga podawania wielu bezsensownych, zbędnych, bardzo szczegółowych danych, prowadzona jest przez niekompetentnych, zupełnie nieprzygotowanych do wykonywania czynności z dziedziny administracji publicznej pracowników jakiegoś stowarzyszenia sportowego, jest bardzo słabo dostępna (kilka dni w miesiącu po kilka godzin w kilkunastu miastach na cały kraj), niemal nigdy nie zamyka się w przypisanym 30-dniowym terminie i jest wielokrotnie droższa od rejestracji "wędkarskiej" w Starostwie.
- Przypomnę - rejestracja "wędkarska" w Starostwie powiatowym/miejskim, wymaga wypełnienia czterech czy pięciu rubryczek w standardowym wniosku, dostępna jest w każdym urzędzie pięć dni w tygodniu, po 8 godzin dziennie, urząd dokonuje jej w ciągu kilku-kilkunastu dni a koszt to tylko kilkanaście złotych...

2. W funkcję "przeciw-kłusowniczą" obowiązkowej rejestracji jednostek służących do amatorskiego połowu ryb - nie wierzę. Ale widzę korzyści, jakie płyną z możliwości wykorzystania rejestracji "wędkarskiej" przez osoby, które chcą uzyskać dokument jednoznacznie identyfikujący ich własną jednostkę rekreacyjną.

3. Wątpię szczerze, czy poruszona przez p. Kwaśniewskiego "sprawa" znajdzie jakikolwiek odzew (wymaga wszak nie tylko zmiany rozporządzenia, ale również zmiany ustawy...). Jeżeli jednak dojdzie do rozmów o nowelizacji prawa, to mam nadzieję, że p.Kwaśniewski nie zmieni zdania, dotyczącego zachowania możliwości taniej, szybkiej i łatwo dostępnej rejestracji "wędkarskiej" w Starostwach - tyle że jako czynności dobrowolnej... Jako rejestracja dobrowolna - będzie ona bowiem nadal POTRZEBNA...

4. Skoro padły tu stwierdzenia dotyczące przeszłości...
- Warto wiedzieć, że działacze PZŻ / PZMW nie mieli (i nadal nie mają) żadnej delegacji prawnej do uzależniania dokonania powierzonej im czynności administracyjnej od "zgody konstruktora"... Niegdyś zdarzało się, że próbowali wymuszać na właścicielach łodzi przedstawienie takiej "zgody" - ale i wówczas wystarczało stwierdzenie, że łódź nie jest konstrukcją typową...
- Zastanawia mnie ton, w jakim p. Kwaśniewski wspomina tzw. "przeglądy techniczne" jachtów żaglowych. Dokonywali ich dawno dawno temu ... a jakże - działacze stowarzyszenia sportowego. Te "przeglądy" w dziewięciu przypadkach na dziesięć były bujdą na resorach i służyły jedynie ordynarnemu wymuszaniu sporych opłat - nie za ocenę techniczną jednostki, tylko za papierek, który warunkował rejestrację. Od wielu lat obowiązkowe przeglądy żaglowych jachtów śródlądowych (i niekomercyjnych morskich, do 15m długości) są historią. Liczba takich jednostek w ciągu tych lat wzrosła przynajmniej dwukrotnie - a o hekatombie "jachtów niesprawnych" - jakoś nie słyszymy... Słychać za to powtarzające się głosy tych, którzy z istnienia obowiązkowych przeglądów poprzedzających obowiązkową rejestrację czerpali niegdyś bezpośrednie korzyści materialne - tak jak np. pan "inspektor techniczny PZŻ" - Krzysztof Kwaśniewski...
#5 | Harpooner dnia 18.04.2014 20:11
Nie wiem na jakiej podstawie kol. Jerry pisze o delegacji prawnej, warunki rejestracji były podane w zarządzeniu PZŻ i przedstawiając jacht do pierwszej rejestracji należało dostarczyć:
w przypadku nowej łodzi rachunek z stoczni lub rachunki na podstawowe materiały i zezwolenie konstruktora na budowę a w przypadku używanej umowę kupna-sprzedaży i dowód rejestracyjny poprzedniego właściciela. Na każdym dokumencie przybijano pieczątkę "wykorzystano do rejestracji jachtu nr......." i wpisywano numer. W mojej karierze inspektora technicznego PZŻ zdarzyły się 2 przypadki, w których właściciel takiej zgody nie posiadał i przed otrzymaniem dowodu rejestracyjnego musiał tę zgodę wykupić.
Również nie wiem na jakiej podstawie kol. Jerry pisze, iż rejestracja łodzi w PZŻ trwa więcej jak miesiąc, gdyż nie pamiętam przypadku by armator na dowód rejestracyjny czekał dłużej niż tydzień od przeglądu technicznego a dziś z tego co wiem można załatwić to nawet od ręki w tym samym dniu.
Być może zdarzały się fikcyjne przeglądy ale nie było to zjawisko powszechne, w Poznańskim Okręgowym Związku Żeglarskim, działało 22 inspektorów i żeglarz nie miał dalej do inspektora jak na sąsiednią przystań, tych 22 inspektorów wykonywało w sumie około 100 do 150 przeglądów rocznie czyli na inspektora przypadało od kilku do góra kilkunastu jachtów, (od 60 do 120 zł za przegląd) czyli dla nikogo by były to kwoty znaczące.
Sięgnąłem do historii, gdyż o łódce zarejestrowanej w PZŻ było wiadomo że
1. została kupiona w stoczni lub zbudowana samodzielnie i to nie "po piracku".
2. została dopuszczona przez inspektora do ruchu
Natomiast o łódce zarejestrowanej w starostwie wiadomo jedynie tyle, iż jej właściciel zapłacił 17 zł.
Również nie jest prawdą, że spełnienie mojego postulatu wymaga zmiany ustawy, w ustawie jest napisane "Przepisu ust. 1 nie stosuje się do statku używanego do połowu ryb bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Sprawy rejestracji tych statków regulują odrębne przepisy."
A te odrębne przepisy to nic innego jak właśnie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i tylko ono winno być zmienione.
Cieszy mnie, iż mój adwersarz również nie wierzy w funkcję "przeciw-kłusowniczą" obowiązkowej rejestracji jednostek służących do amatorskiego połowu ryb, czyli w CELOWOŚĆ OBOWIĄZKOWEJ REJESTRACJI tego sprzętu.
Co do sensu rejestracji DOBROWOLNEJ jesteśmy zgodni.
Wystarczy zmienić jedno zdanie w § 17.1 Sprzęt pływający, służący do połowu ryb zwany dalej "sprzętem pływającym" może być zarejestrowany na wniosek właściciela, dobrowolnie zarejestrowany sprzęt pływający znakuje się w sposób trwały i widoczny numerami rejestracyjnymi umieszczonymi na zewnętrznych krawędziach obu burt; litery i cyfry numeru rejestracyjnego powinny mieć nie mniej niż 10 cm wysokości i 1 cm grubości.
Życzenia wielkanocne dla wszystkich
#6 | jerry dnia 25.04.2014 13:34
1. Najpierw to co istotne. Zanim ponownie napiszesz, że nie wymaga zmiany ustawy zamiana rejestracji obowiązkowej na rejestrację dobrowolną w rozporządzeniu, wydanym na podst. ustawy o rybactwie śródlądowym - przeczytaj może wreszcie właściwą ustawę źródłową...
Proponuję Ci byś zaczął lekturę od odnalezienia zdania:
"art.20 ust.2. Sprzęt pływający służący do połowu ryb podlega obowiązkowi oznakowania i rejestracji."
Generalnie - lepiej sprawdzać, zamiast bez sprawdzenia kategorycznie i publicznie głosić stwierdzenia kompletnie niezgodnie z prawdą.

2. Kiedy mowa o delegacji prawnej, to rozmawiamy o prawie powszechnym, a nie o zamierzchłej historii wewnętrznych regulacji jakiegoś stowarzyszenia sportowego.
Żaglowe jachty śródlądowe do 12m i motorowe do 10kW nie podlegają w Polsce obowiązkowej rejestracji od wielu lat. Ochroną praw autorskich zajmuje się prawo autorskie, a nie powielaczowe instrukcje sprzed dziesięcioleci, wymyślane w stowarzyszeniu, któremu prawem kaduka powierzono czynności rejestracyjne. Słowem - dziś jest normalnie.

3. Kiedy piszę o permanentnym zawalaniu terminów załatwiania powierzonych czynności z dziedziny administracji publicznej przez stowarzyszenie, w którym działasz - to mówię o tym na podstawie aktualnych doświadczeń żeglarzy, w tym moich doświadczeń osobistych.
Z tego, że Ty, broniąc PZŻ-towskiej rejestracji znów wspominasz jakiś "przegląd techniczny" wnoszę, że znów snujesz wspominki sprzed wielu lat. Informuję Cię, że od roku 2007 rejestracja jachtów w PZŻ nie jest w żaden sposób związana z dokonywaniem tzw. "przeglądów technicznych" tych jednostek. Sama rejestracja potrafi obecnie trwać dłużej niż 30 dni a nieliczne "biura" regionalne zajmujące się rejestracją bywają zamknięte przez kilkanaście dni pod rząd. Zauważ - podczas rejestracji "wędkarskiej" w Starostwach - to się nie zdarza.
#7 | Harpooner dnia 30.04.2014 07:44
Mamy jednak różne doświadczenia, co do pracy biur w strukturach PZŻ, mogę tylko powtórzyć iż nie znam przypadku oczekiwania na rejestrację łódki dłużej niż miesiąc, ba nawet dłużej niż tydzień i to nie tylko w Wielkopolsce, tam gdzie biuro jest czynne raz w tygodniu w jednym, tygodniu składasz wniosek a w drugim odbierasz dowód, a jeżeli masz szczęście to możesz dostać dowód od ręki. Moje snucie wspominków z przed wielu lat, uzasadnia sens dawnej rejestracji. Dzisiaj rejestracja obojętnie w PZŻ czy PZMiNW czy w Starostwie, niczego nie chroni, niczego nie sprawdza a poświadcza jedynie fakt zapłacenia jakiejś kwoty i wpisania do rejestru i taka rejestracja winna być jedynie DOBROWOLNA. A jeszcze jedno, czy łódka zanętowa (bezzałogowa sterowana radiem) jest sprzętem pływającym? Czy też polega rejestracji?

Teraz najistotniejsze: Zdanie które cytujesz uszło mojej uwadze, i masz rację, ale właśnie udowodniłeś istnienie sprzeczności w dwu ustawach sejmowych.

1. Ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. O rybactwie śródlądowym art.20 ust.2 mówi:
"Sprzęt pływający służący do połowu ryb podlega obowiązkowi oznakowania i rejestracji."

2. Ustawa z dnia 11 maja 2007 o zmianie ustawy o żegludze śródlądowej mówi:.
"2. Statek polski, używany wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji, z wyjątkiem jednostek napędzanych wyłącznie siłą ludzkich mięśni, o długości kadłuba powyżej 12 m lub o napędzie mechanicznym o mocy silników większej niż 15 kW podlega obowiązkowi wpisu do rejestru statków używanych wyłącznie do celów sportowych lub rekreacyjnych. Statki zwolnione z obowiązku wpisu do rejestru mogą być do niego wpisane na wniosek właściciela.

3. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do statku używanego do połowu ryb bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Sprawy rejestracji tych statków regulują odrębne przepisy."


Z tego wynika iż wg pierwszej ustawy KAŻDY sprzęt pływający służący do połowu ryb podlega obowiązkowi oznakowania i rejestracji w wg drugiej jedynie bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Wszak amatorski połów ryb jest sportem lub rekreacją.
Ponieważ działanie w jednym państwie dwóch sprzecznych ze sobą Ustaw jest NIEDOPUSZCZALNE to jedną z nich trzeba zmienić.
Pozdrawiam
K
#8 | jerry dnia 30.04.2014 09:53
- Harpooner znów doszukał się "sprzeczności"...
Cóż, najlepiej walczyć z problemami, które się samemu wymyśliło ;-)

- Zanim jednak ponownie rozbawisz publiczność swoją prawną indolencją, poszukaj w rozporządzeniu, tym o którego zmianę "walczysz", fragmentu który brzmi:
Sprzęt pływający służący do połowu ryb, zwany dalej sprzętem pływającym, z wyjątkiem statków rejestrowanych i oznakowanych na podstawie odrębnych przepisów....
Rozumiesz chyba słowo "wyjątek"???

- Rejestracja ma służyć poświadczeniu własności oraz ewentualnie poświadczeniu przynależności państwowej jednostki. I niczemu więcej.
Dzisiejsza rejestracja - zarówno ta "wędkarska" - łatwo dostępna, tania, prosta i bezproblemowa, jak i ta "PZŻ-towska" - skrajnie zbiurokratyzowana, kilka razy droższa i "dostępna raz w tygodniu" - taką rolę spełnia.

- Chcesz by rejestracja sprzętu służącego do połowu ryb stała się nieobowiązkowa - chwała Ci za to. Tylko nie pisz więcej bzdur o braku konieczności zmiany ustawy i nie wracaj wciąż do zamierzchłej, niechlubnej historii przymusu rejestracyjnego wobec właścicieli jachtów żaglowych, na którym korzystało wyłącznie jakieś stowarzyszenie "sportowe". Przypadkiem to akurat, w którym Ty działasz.
#9 | Harpooner dnia 30.04.2014 16:45
Rozumiem co znaczy słowo wyjątek, natomiast sprzeczność nie ustawy z rozporządzeniem tylko dwu różnych ustaw została udowodniona powyżej i to dzięki Tobie. Cieszę się ze popierasz wniosek o nieobowiązkową rejestrację.
#10 | jerry dnia 04.05.2014 10:59
- Ustawa o żegl. śródl. wymaga rejestracji jednostki służącej do rekreacji - jeżeli ma ona powyżej 12m/15kW
- Ustawa o rybactwie śródlądowym wymaga rejestracji każdego sprzętu używanego do połowu ryb.
- Ty zauważasz w tym zestawie przepisów jakąś "sprzeczność". I w związku z tym - wysyłasz "list otwarty".
- Tyle, że Twój list nie dotyczy sprawy nowelizacji jednej lub dwu ustaw, tylko zmiany rozporządzenia wykonawczego. Zmiany w zakresie, w którym rozporządzenie to nie może być zmienione bez wcześniejszej zamiany ustawy...

Cóż - czekam z rękoma niecierpliwie składającymi się do oklasków na moment, w którym takie działanie okaże się skuteczne...
Napalę sobie wówczas w kominku podręcznikami prawa i logiki ;-/
#11 | Harpooner dnia 04.05.2014 22:24
Masz rację, nie doczytałem jednej ustawy, kiedy mi ją pokazałeś, okazała się sprzeczna z inną, realizacja mojego postulatu, wymaga zmiany ustawy rybactwie śródlądowym. Słusznie zauważyłeś że spełnienie go wymaga w zasadzie zmiany dwu ustaw: Usunięcia w Ustawie o Rybactwie śródlądowym art.20 ust.2 i w ustawie o żegludze śródlądowej pkt 2.
Jak napalisz w kominku podręcznikami logiki to się razem pośmiejemy i pójdziemy na piwo, logiki u nas nie ma za grosz.
#12 | jerry dnia 05.05.2014 22:39
- Tak, "nie doczytałeś" - ustawy źródłowej dla rozporządzenia, o którego zmianę apelowałeś. Cóż - dobrze chociaż, że posługiwałeś się tym samym alfabetem...ale udowodniłeś, że elementarzem prawa posługiwać się nie potrafisz.
- Któryś już raz naprowadzam Cię na to, że nie ma żadnej "sprzeczności" tam, gdzie ją jakimś cudem mniemanym wypatrzyłeś. BTW - wiesz jak się zmienia ustawę? No to powodzenia ;-/
- Jeszcze niedawno chciałeś ponoć uczynić tylko rejestrację "wędkarską" dobrowolną. Teraz piszesz wprost, żeby ją zlikwidować. Dla mnie bez sensu - wszak wówczas tym właścicielom jednostek rekreacyjnych, którzy chcą z własnej woli mieć jakąś rejestrację pozostanie tylko upierdliwa, droga i trudno dostępna rejestracja w PZŻ. W którym Ty jesteś działaczem.
- Hmmm... nabieram podejrzeń co do czystości Twoich intencji. Całe szczęście, że tak dalece nic nie rozumiesz, że pewnie znów nic Ci się nie uda...
- Proszę tylko - nie nadużywaj tu publicznie pluralis. Bo logiki nie brak "u nas", ale u Ciebie.
#13 | Harpooner dnia 06.05.2014 06:59
Ja nie doczytałem, zgadza się, ale pocieszam się iż tej ustawy również nie doczytali Posłowie głosujący nad zmianą Ustawy o żegludze śródlądowej. Wszak amatorski połów ryb nie jest niczym innym jak sportem lub rekreacją, czyli z Ustawy o zmianie ustawy o żegludze śródlądowej wynika iż łódka wędkarska większa niż 20 m2 (LxB) nie wymaga rejestracji, a z Ustawy o rybactwie śródlądowym rejestracji tej wymaga. I to jest ta sprzeczność, którą Ty wskazałeś, cytując tę ustawę.
Nigdzie nie piszę (ani wprost ani krzywo) o likwidacji dobrowolnej rejestracji wędkarskiej, gdyż podobnie jak Ty uważam ona jest potrzebna, powiem więcej, potrzebna jest również dobrowolna rejestracja łódek zanętowych, i na pewno nie zajmie się nią PZŻ a właśnie starostwa jeżeli będzie taka możliwość zarejestruję tam swoją.
Co do braku logiki (u nas !), to daleko nie szukając jej ewidentnym brakiem jest uwolnienie od obowiązkowej rejestracji statków ważących kilka ton z możliwością zabrania na pokład kilkunastu ludzi, a pozostawienie tego obowiązku dla małych łódeczek i pontoników.
#14 | jerry dnia 06.05.2014 21:14
1. Boszz... Posłowie nie doczytali???! A czy nie napisali przypadkiem:
"nie stosuje się do statku używanego do połowu ryb bez napędu mechanicznego o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW. Sprawy rejestracji tych statków regulują odrębne przepisy." ????

2. Napisałeś: Usunięcie w Ustawie o Rybactwie śródlądowym art.20 ust.2. To przecież oznacza całkowitą likwidację rejestracji wędkarskiej. A zatem skazanie wszystkich, którzy chcą prostej, taniej i łatwo dostępnej rejestracji dobrowolnej na walkę z PZŻ, gdzie za czterokrotnie wyższą opłatą będą musieli spowiadać się z powierzchni żagli i numerów seryjnych silnika, nawet przyczepnego....

3. Nie zauważasz, że art.20 ust 2 ust o rybactwie śródl. nie dotyczy tylko wędkarzy?

4. Siądź, przeczytaj jeszcze raz i spróbuj coś wreszcie zrozumieć... Ja wobec Twojej zdolności do gubienia się w banalnie prostym zestawie przepisów - wymiękam...
EOT.
#15 | Harpooner dnia 07.05.2014 01:49
1. Napisali "o iloczynie długości i szerokości nieprzekraczającym 20 m2 lub o napędzie mechanicznym o mocy do 20 kW, a co z większymi, wędkarskimi? Jakoś nie widzisz sprzeczności z art.20 ust 2 ust o rybactwie śródlądowym gdzie nie ma limitu wielkości , a więc wymagania te dotyczą wszystkich.
2. Masz napisane Statki zwolnione z obowiązku wpisu do rejestru mogą być do niego wpisane na wniosek właściciela. nie może być to rejestr w starostwach? Byle dobrowolny.
3. Zauważam, ich rejestr też winien być całkowicie dobrowolny.
Mogę Ci podziękować za uwagi dotyczące meritum, ze nie wystarczy zmiana rozporządzenia ministra tylko co najmniej jednej ustawy, ale nasza dalsza dyskusja (od komentarza #8) jest już tylko "młóceniem słomy"

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL