Sprawa budowy zbiornika Racibórz może trafić do prokuraturyDrukuj

Sprawa budowy zbiornika Racibórz może trafić do prokuraturyPowód? Ryzyko rozmycia wałów! Taki krok zapowiada jeden z przedsiębiorców - dostawców materiałów powęglowych. Hiszpański Dragados, który wygrał przetarg na budowę zbiornika, chce eksploatować hałdę w Bukowie. Problem w tym, że znajdujący się tu materiał poflotacyjny wcześniej uznano za nienadający się do obwałowań. Czym może się skończyć jego użycie?

- Rozmyciem konstrukcji wałów - mówi wprost nasz rozmówca. Hałda w Bukowie - jak szacuje - pozwoli zaoszczędzić Hiszpanom około 50 mln zł. Czy kosztem ryzyka dla mieszkańców Raciborza?

Przypomnijmy, że Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach szacował koszt budowy zbiornika na około 1,5 mld zł. Dragados zaoferował 936 mln zł, o blisko 2 mln zł mniej od odrzuconej oferty firmy Josef Möbius Bau z Niemiec. Kolejne były już znacznie droższe - Salini z Włoch 1,31 mld zł, Energopol Szczecin 1,27 mld zł, FCC i Astaldi (konsorcjum hiszpańsko-włoskie) 1,6 mld zł, Sinohydro Chiny 1,48 mld zł oraz China Gezhouba 1,85 mld zł.

I choć RZGW, na specjalnie zwołanej niedawno konferencji prasowej, zapewniało, że roboty idą zgodnie z planem, trudności rozwiązywane są na bieżąco, a terminowa realizacja inwestycji nie budzi w tej instytucji żadnych niepokojów, to jednak optymizmu urzędników z Gliwic nie podziela szereg firm i samorządowców, zaniepokojonych bardzo niską ceną, obawiający się niedoszacowania i wielu problemów z ujawnionym już brakiem projektów wykonawczych na czele. Na razie sceptycy wolą pozostać anonimowi, ale za to swoje zastrzeżenia spisali dokładnie na 34 stronach, które w styczniu w formie raportu - listu otwartego trafił do prezydenta i premiera RP, Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i jego regionalnego oddziału w Gliwicach, kilku ministerstw, Urzędu Wojewódzkiego w Opolu oraz niektórych śląskich samorządów. Autorzy dokumentu przyjrzeli się inwestycji, bo chcą, by "pieniądze uzyskane z pożyczki [Banku Światowego] nie zostały zmarnowane" i powstały "trwałe i bezpieczne obiekty hydrotechniczne zapobiegające tragediom jak ta z 1997 r.".

O trwałość i bezpieczeństwo zbiornika obawiają się przedsiębiorcy - dostawcy materiałów alternatywnych, tzw. odpadów powęglowych. W 2011 r. za zdatne do użycia przy budowie zbiornika uznano te pochodzące np. z KWK Anna, Chwałowic, Boryni-Zofiówki, Jas-Mosu czy Budryka. Wykluczono materiał poflotacyjny z hałdy w Bukowie. Teraz jednak ma się to zmienić. Dragados, co RZGW przyznało na konferencji prasowej, wystąpił o tzw. aprobatę hydrotechniczną. Jeśli ją uzyska, wówczas zaoszczędzi około 50 mln zł. To szacunek naszego rozmówcy (dysponujemy materiałem audio z rozmowy), prezesa jednej z firm dostarczających materiały alternatywne. Oszczędności będą większe jeśli uwzględni się jeszcze niższe koszty transportu.

Problem jednak w tym, że niewłaściwy materiał grozi rozmyciem wałów, a w przypadku takiego scenariusza w razie dużej powodzi straty w mieniu będą o wiele większe, nie licząc zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Zbiornik o powierzchni 26 km kw. ma pomieścić 185 mln m sześc. wałów. - Proszę sobie wyobrazić, co się stanie w Raciborzu jeśli konstrukcja wałów nie wytrzyma. Miasto zostanie zmiecione - opisuje nasz rozmówca i zadaje pytanie: - Co takiego się stało od 2011 r., że materiał poflotacyjny wtedy, po badaniach, był niezdatny a dziś nagle brany jest pod uwagę?

Na to pytanie najprawdopodobniej będzie szukać odpowiedzi prokuratura, którą zamierzają powiadomić dostawcy materiałów, a także firmy, które przegrały przetarg z Dragadosem, bo będą miały podstawę do wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym do RZGW.

- Czy nie boi się Pan zarzutu, że pańskie obawy wynikają z utraconych potencjalnych kontraktów? - pytamy naszego rozmówcę.

- Mogę znieść przegraną w uczciwej konkurencji, bo dostawców jest wielu, ale czy w przypadku bezpieczeństwa w ogóle możemy mówić o cenie? Wiem, co jest w tej hałdzie i wiem, że ten materiał do budowy wałów się nie nadaje - słyszymy w odpowiedzi.

źródło: naszraciborz.pl
#1 | kaczor_g dnia 12.03.2014 09:16
jeśli otrzymają aprobatę techniczną to nie widzę problemu.... chwała Hiszpanom i ich operatywności
Od tego jest inżynier kontraktu i pracownicy inwestora, żeby sprawdzić każdą ciężarówkę która tam przyjedzie z materiałem. To ich praca . To jest proste.
#2 | Apis dnia 12.03.2014 09:31
Gdy zbiornik Racibórz planowano miał być zbiornikiem wielofunkcyjnym - obwałowania miały powstać z kruszyw wydobywanych z czaszy zbiornika. Ktoś jednak chciał na wydobywanym kruszywie zarobić i zmieniono przeznaczenie zbiornika na "suchy" i co za tym idzie - zmieniono rodzaj materiału na obwałowania rezygnując też z dodatkowych uszczelnień. Podzielam obawy, że skała płona i materiały poflotacyjne nie gwarantują takiej samej wytrzymałości obwałowań jak materiał "tradycyjny". No cóż: pierwsza wielka woda to zweryfikuje - tyle, że może być to przyczyną jeszcze większej tragedii niż w 1997. Sądzę jednak, że jeszcze nie raz nas zaleje (także krew) zanim ten zbiornik w ogóle powstanie... Nie chodzi przecież o to, by złowić króliczka, lecz by go gonić (vide: Malczyce)...
#3 | kaczor_g dnia 12.03.2014 12:20
Nie ma to znaczenia - ważne, o ile jakość będzie na bieżąco badana. Suchy czy normalny zbiornik (jego obwałowanie) musi mieć odpowiednie parametry materiału zabudowanego, co więcej w mojej ocenie "suchy" powinien mieć takie same parametry, bo ich faza "eksploatacyjna" - obciążenia i statyk zasadniczo się nie różni. Problemem może być wyłącznie niedostateczny nadzór nad prowadzonymi robotami. Na własne oczy widziałem w Holandii nasyp autostradowy budowany z czegoś co wyglądało jak humus, ale odpowiednio "obudowany" oczywiście. Mnie zastanawia inna rzecz, bo o ile ciężar, gęstość, porowatość itd standardowych parametrów jest pewnie zbliżona do gruntów na konstrukcję wałów o tyle np odporność ogniowa jakby nie było czegoś co zawiera dużo węgla może być dyskusyjna, nie zapali się "toto" od papierosa, ale np pożar samochodu być może mógłby spowodować zapalenie się tej "hałdy" zwłaszcza jeśli będzie sucha.
Co do króliczka pełna zgoda...
#4 | Black Hawk dnia 12.03.2014 14:53
Apis co z Malczycami? kiedy otwarcie?
#5 | Apis dnia 12.03.2014 16:27
#6 | Odra dnia 13.03.2014 13:27
Czy na tym podwórku jest Gospodarz? Otóż - nie. I wszystko w temacie tej Inwestycji. Zastępstwo Inwestycyjne to "komercja", obsługa Banku Światowego to "komercja", odpowiedzialność za jakość budowanego obiektu to co innego niż lobbing działań inwestycyjnych. A propos, zmienił się Pełnomocnik Rządu ds.Programu Odra 2006? Wiem, ze zmiana wystąpiła na stanowisku Wojewody Dolnośląskiego. Konsultanci odpowiedzialni za Projekt Gospodarczy już się zmienili...kto jeszcze "poleci" ? Na szachownicy jest jeszcze parę figur, które stoją bezczynnie a to kosztuje nas ciężkie pieniądze.
#7 | Wojciech Rytter dnia 13.03.2014 19:35
Za komuny powstał największy zbiornik sztuczny w Polsce.Włocławski.Zbudowali go w niecałe 7 lat.1963-70.Nie było takich technologii i środków(bez Unii) jak obecnie.Był ,,prikaz" i to wszystko.Teraz tylko chodzi o to,aby się nachapać i mieć wszystko w dupie.Jeden zarobi,to i koleś drugiego i podzielą się i gitara.A koszta rosną w miliardy.Bo nie ma kary na łobuzów.Rączka,rączkę... i z rączki do kieszonki....

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL