Kolizja statków morski-rzeczny w HamburguDrukuj

Kolizja statków morski-rzeczny w HamburguJak informuje niemiecka Agencja DPA w gęstej mgle doszło w środę w porcie Hamburg do kolizji dwóch frachtowców: śródlądowego "Jade" i morskiego "Wilson Fedje". "Jade" wskutek uderzenia w śródokręcie doznał tak poważnych uszkodzeń, że aby uniknąć zatonięcia kapitan wprowadził go na brzeg.

90-metrowy statek morski doznał tylko lekkich uszkodzeń i cumuje w porcie w celu dalszego postępowania wyjaśniającego. Przyczyna kolizji według policji wodnej nie została jeszcze ustalona. Uszkodzony statek musi zostać wyładowany. Nie doszło do żadnego wycieku olejów czy paliwa z awariowanego statku. Nie ma też groźby skażenia wód przez ładunek, który częściowo wydostał się z ładowni.

źródło: dpa
#1 | Apis dnia 07.03.2014 16:18
Wideorelacja z miejsca awarii:

http://www.ndr.de...19637.html
#2 | Wojciech Rytter dnia 08.03.2014 06:53
No cóż wypadki zdarzają się i najlepszym.Nam to nie grozi...jeszcze,póki nie ożyje ruch na naszych rzekach..Patrzę z nadzieją na poczynania władz.Oby jak najprędzej realizowały i wdrażały uchwały i postanowienia w sprawach Żeglugi Śródlądowej.Do roboty.Czas goni.A wybory tuż,tuż.
#3 | Apis dnia 08.03.2014 09:04
Komentarz z Facebook'a naszego kolegi-kapitana z Niemiec:

Cytaj

Jozef Wegrzyn: Kapitanem Koppelverband, a raczej MS "Jade", który tego feralnego dnia szedł pojedynczo z Hamburga do Beidenfleth na rzece Stör (boczny prawy dopływ Łaby poniżej Glückstadt) jest absolwent '68 wrocławskiego TŻŚ Kazimierz K., a sternikiem również nasz absolwent '73 Marian K. (posiadający stopień kpt.ż.ś. oraz patent łabski). Obaj ci koledzy nie ponoszą żadnej winy. Ich statek został po prostu staranowany przez Küstenmotorschiff (statek żeglugi przybrzeżnej) "Wilson Fedje" pływający pod flagą Barbados. Do wypadku doszło na Dolnej Łabie na wysokości stacji pilotów. Najprawdopodobniej właśnie wówczas następowała zmiana pilotów rzecznego i portowego. Kazik, prowadzący "Jade", wykonał jedynie słuszny manewr (za który chwalą go wszystkie urzędy i media) kierując tonący statek na pobliską plażę. Był właśnie odpływ (wysoka woda była o godz. 7:07 ) i udało mu się wejść daleko poza szlak żeglowny. W komentarzach prasowych i telewizyjnych specjaliści podkreślają, że polski kapitan uratował Hamburg przed katastrofą transportową, bo gdyby "Jade" zatonął na szlaku żeglownym to zablokowałaby żeglugę na wiele dni doprowadzając do ogromnych strat.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL