Rok Kanału Bydgoskiego - czy przestanie on prowadzić do nikąd?Drukuj

Rok Kanału Bydgoskiego - czy przestanie on prowadzić do nikąd?Pod zaborami Kanał Bydgoski zmienił małą Bydgoszcz w duże przemysłowe miasto. W II RP dzięki idei Kanału Centralnego mogliśmy stać się najzamożniejszym regionem Polski. „Kanał Bydgoski jest wyjątkowym zabytkiem hydrotechnicznym nie tylko na skalę Polski, ale również świata. Uruchomiony w 1774 roku był priorytetową inwestycją króla pruskiego Fryderyka II. (...) Kanał Bydgoski odegrał olbrzymią rolę w rozwoju Bydgoszczy. Prusacy, dostrzegając olbrzymie możliwości miasta, zainwestowali w budowę połączenia między Odrą a Wisłą, co spowodowało olbrzymi jego rozwój.

Na zdjęciu: nie istniejąca już, całkowicie zasypana śluza nr 3 Kanału Bydgoskiego.

Bydgoszcz z miasta zamieszkiwanego przez zaledwie 800 mieszkańców pod koniec XVIII wieku przekształciła się w silny ośrodek przemysłowo-handlowy, który sto lat później zamieszkiwało już kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców” - taka ocena znalazła się w uzasadnieniu decyzji Rady Miasta Bydgoszczy, która rozpoczynający się 2014 rok postanowiła nazwać Rokiem Kanału Bydgoskiego z racji 240. rocznicy jego budowy. Nie wszyscy radni byli jednak za podjęciem tej uchwały, m.in. przewodniczący rady Roman Jasiakiewicz podawał w wątpliwość sens sławienia w ten sposób osiągnięć pruskiej myśli technicznej.

Jak się wydaje z dzisiejszej perspektywy, nie była to decyzja zbyt szczęśliwa. Może ona wpisać się w kontekst tak osławionych działań władz Bydgoszczy, jak żenujący spór o nazwę nowej trasy, jak „pijana” ścieżka rowerowa pod tą trasą czy zbudowanie mostu bez chodnika i ścieżki rowerowej. Radni działali, jak się wydaje, na hura, bez analiz i konsultacji. Nie zważając bowiem na święto kanału, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej wiosną rozpocznie planowane dużo wcześniej prace budowlano-remontowe na bydgoskich śluzach. Do maja 2015 roku wpłynięcie większych jednostek wodnych do Bydgoszczy ma być niemożliwe. Czy oznacza to, że obchody Roku Kanału Bydgoskiego przez dużą część roku odbywać będą się głównie... na lądzie?
cały tekst: express.bydgoski.pl


Rewitalizacja Brdy pochłonie 55 mln zł, modernizacja śluz na Kanale Bydgoskim - 59,5 mln zł, zaś rewitalizacja szlaku żeglownego Kanału Bydgoskiego i skanalizowanej Noteci 174 mln. Takie są plany ujęte w Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z rozszerzeniem do 2030), którą Ministerstwo Transportu pisało w oczekiwaniu na nową pulę funduszy unijnych. Na inwestycje w żeglugę śródlądową przewidziano zaledwie 1,15 proc. z puli pieniędzy przeznaczonych na całość prac modernizacyjnych w transporcie.

Rząd nie zostawia jednak złudzeń co do tego, że najwięcej pieniędzy trafi na rewitalizację Odry, bo zdaniem planistów tylko tam są perspektywy w miarę dynamicznego rozwoju śródlądowego transportu wodnego. W dłuższej perspektywie możliwe jest transportowe wykorzystanie Wisły, zwłaszcza odcinka dolnego, do przewozu towarów z portów morskich. Aby jednak popłynąć poza Bydgoszcz - na Wisłę - potrzebna jest także rewitalizacja tej rzeki.

Najlepszym rozwiązaniem, które umożliwi żeglugę i zażegna powodzie, byłaby budowa stopnia wodnego w Siarzewie koło Ciechocinka i kolejnych. Tego na razie nie ma planach rządowych. Mówi się jedynie o przywracaniu parametrów eksploatacyjnych szlaków wodnych, podniesieniu klas żeglowności, poprawie bezpieczeństwa żeglugi.

cały tekst: pomorska.pl
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL