Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Na Odrze o pływaniu i ścieżce rowerowej nad BałtykDrukuj

  • mkrakowiak74
  • 06.10.2013 07:59:35
  • 2006 czytań
  •  0 komentarzy
Na Odrze o pływaniu i ścieżce rowerowej nad Bałtyk- Urząd Marszałkowski musi stać się lokomotywą działań na Odrze - przekonywał Rafał Plezia z Lokalnej Grupy Działania Kraina Łęgów Odrzańskich podczas spotkania na statku "Oława". W debacie poświęconej Odrze uczestniczyli m.in. marszałek województwa Rafał Jurkowlaniec, samorządowcy z nadodrzańskich gmin i redaktor naczelny "Gazety Wyborczej Wrocław" Mikołaj Chrzan

Debata podsumowała publikowany latem cykl "W stronę Odry". Pokazywaliśmy w nim rekreacyjne i turystyczne walory rzeki. Cyklem też chcieliśmy odczarować Odrę, która często kojarzy się tylko z brudem i zagrożeniem powodziowym.

Uczestnicy spotkania zgodnie podkreślali, że Dolnoślązacy coraz częściej interesują się Odrą. Dyrektor wydziału turystyki w Urzędzie Marszałkowskim Wojciech Biliński poinformował, że na terenie województwa mamy już zarejestrowanych aż 250 jednostek, przede wszystkim motorówek, żaglówek i skuterów.

- To świadczy o tym, że turystyka się rozwija i cieszy popularnością. Choć zmagamy się oczywiście z problemami. W tym roku nie udało się nam przyjąć statku wycieczkowego, bo ze względu na kiepskie warunki na rzece nie wpłynął do Wrocławia.

Pomysł na rozwój nadodrzańskiej infrastruktury przedstawił Rafał Plezia z Lokalnej Grupy Działania "Kraina Łęgów Odrzańskich". Działacz zaznaczył, że niezbędny jest program poświęcony infrastrukturze turystycznej, wspólny dla wszystkich samorządów, z marszałkiem województwa na czele.

- To sposób na to, aby zapełnić lukę między Głogowem a Wrocławiem. Bez takiej lokomotywy z poziomu województwa samorządom trudno będzie podołać finansowo. Potrzeba nam stałego partnerstwa, aby zapewnić gotowy produkt turystyczny - mariny. Bo gminy chcą budować i będą to robić, ale muszę mieć wsparcie.

Krzysztof Kulwicki z MOSIR-u w Brzegu Opolskim opowiedział o sukcesie, jaki odniosła wybudowana rok temu ich własna marina. Okoliczni mieszkańcy mogli tego lata korzystać z niej po raz pierwszy. Powodzeniem cieszyły się zwłaszcza weekendowe rejsy statkiem wycieczkowym między Brzegiem a Oławą. Do zeszłego weekendu, kiedy odbyły się ostatnie rejsy w tym sezonie, statkami popłynęło aż 2 tys. pasażerów. Jednostki pokonały w tym czasie ponad 2 tys. kilometrów, a po drodze przeszły 140 śluzowań.

- Zainteresowanie było ogromne, choć uzależnione od pogody. Zdarzało się i tak, że nawet kilkadziesiąt osób nie weszło na pokład, bo brakło miejsca. Nieskromnie przypomnę też, że uruchomiliśmy pierwsze na Odrze turystyczne rejsy międzywojewódzkie - podkreślał Kulwicki.

Rejsy te nie odbyłyby się, gdyby nie współpraca obu gmin z Tomaszem Strażyńskim, właścicielem mariny w Oławie i armatora statków, które pływały między dwoma miastami. Renata Romanowska z Urzędu Miasta Oława przypomniała, że burmistrz miasta Franciszek Październik bez wahania wspiera inicjatywę Strażyńskiego.

- Burmistrz chętnie wykorzystuje potencjał mariny. Współpraca dobrze się rozwija - mówi Romanowska.

Rozmowy nie skupiły się jednak wyłącznie na rekreacyjnym wykorzystaniu rzeki, ale także na jej gospodarczym znaczeniu. Wójt gminy Malczyce Ryszard Skuła przypomniał, że transport na Odrze miał kiedyś ogromny udział w rozwoju regionu. I przyznał, że sama turystyka to za mało.

- Jeśli nie przywrócimy gospodarczego charakteru tej rzeki, to Odra umrze razem ze wszystkimi pomysłami. Coś się już dzieje, ale nie idzie to takim tempem jak powinno.

Marszałek województwa Rafał Jurkowlaniec przekonywał, że docelowo Odrze należy przywrócić klasę drogi wodnej. Jednocześnie przyznał, że łatwiej jest rozpocząć powrót do rzeki właśnie od turystyki.

- Odra to świetne miejsce do uprawiania sportów. Warto to zaznaczać. Mamy przecież Zatokę Gondoli i wypożyczalnie kajaków. Dodatkowo rozmawiamy z samorządowcami o utworzeniu trasy rowerowej wzdłuż Odry, tak żeby rowerem można było podróżować z południa Polski aż do Szczecina. To realistyczny plan.

Jan Pyś z Urzędu Żeglugi Śródlądowej zauważył stuprocentowy wzrost w liczbie zarejestrowanych statków turystycznych na terenie Wrocławia w ciągu kilku ostatnich lat. Ale przypomniał też, że z Berlina przypływa do nas tylko 10 proc. turystów, którzy podróżują rzekami. To powinno być dla nas wyznacznikiem ogromnego potencjału. Pyś zgodził się jednak ze Skułą, że turystyka jest tylko otoczką tego, czym mogła by żyć Odra.

- O gospodarcze wykorzystanie Odry zabiegają u nas zwłaszcza Czesi, bo naszą rzeką chcą transportować swoje produkty. Odra zasługuje na to, by należeć do sieci europejskich dróg TNT. To jednak wymaga utworzenia drogi wodnej IV klasy.

Piotr Stachura z RZGW zaznaczył z kolei wpływ modernizacji wrocławskiego węzła wodnego na rozwój nadodrzańskiej infrastruktury.

- W inwestycji chodzi zwłaszcza o poprawę bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Po ukończeniu modernizacji Wrocławiowi nie zaszkodzą nawet tak wysokie poziomy wody jak w 1997 r. Ale oprócz bezpieczeństwa podniesie się także walor estetyczny, bo jeden z elementów inwestycji zakłada także modernizację nadodrzańskich bulwarów.

Stachura wspomniał także o budowie stopnia wodnego Malczyce, który usprawni ruch turystyczny, bo ureguluje wahające się obecnie stany wód na rzece poniżej Brzegu Dolnego.

- Są duże szanse, że inwestycja zakończy się w 2015 r. - zapewniał.

Według marszałka Rafała Jurkowlańca nieprędko uda się nadrobić wieloletnie zaniedbania na drodze wodnej. Ani też, że nowy stopień wodny pomoże, bo potrzeba ich całej sieci, a o kolejnych obiektach na razie tylko się myśli.

- W krótkiej perspektywie nie da się poprawić żeglowności Odry. Dzisiaj możemy jednak robić wszystko, by promować turystykę. Na inne inwestycje będzie trzeba ogromnych pieniędzy.

Na statku był też Vadim Tyszkiewicz, burmistrz Nowej Soli w województwie lubuskim, wzorcowym pod względem rozwoju turystyki wodnej. Powstała tam już sieć pięciu nowoczesnych marin, a będzie ich jeszcze co najmniej 10. Port udało się zbudować także w samej Nowej Soli, zainwestowano również w dwa statki spacerowe. Do niektórych odrzańskich inwestycji gmina dopłaciła tylko kilkanaście procent kosztów, a resztę pokryły m.in. środki unijne czy pochodzące z programu Odra 2006. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Do Nowej Soli przypływają nowoczesne hotelowce z Niemiec, a na przyszły rok gmina spodziewa się ca najmniej 20 tys. turystów.

- Nowa Sól nie była miastem turystycznym. Ale w ciągu kilku lat udało nam się zamienić kłopotliwą Odrę w prawdziwy atut, który przyciąga - podsumowuje Tyszkiewicz.

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL