W Gniewie chcą stworzyć muzeum i uruchomić promDrukuj

W Gniewie chcą stworzyć muzeum i uruchomić promPrzez lata służyły mieszkańcom Kociewia i Powiśla, skracając dojazd na przykład do krewnych, znajomych. Chętnie korzystali z nich także turyści, którzy choćby odwiedzali zamki w Gniewie i Kwidzynie. Z czasem wpisały się na pomorskie mapy dróg, a kiedy zabrano je na kilka miesięcy przed niedawnym otwarciem nowego mostu Gniew - Kwidzyn, wśród miejscowych zawrzało. Mowa o promach pływających na odcinku Opalenie - Korzeniewo oraz Gniew - Janowo. Co się z nimi stało? Czy jest szansa, by dalej pływały po Wiśle, a tym samym choć trochę ożywiały królową polskich rzek?

Właścicielem jednostki działającej na tym pierwszym odcinku była Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Znalazła dla niej nowego nabywcę, choć nie było to takie łatwe. Trafiła w ręce prywatnego inwestora z myślą o uruchomieniu przeprawy koło Kozienic w województwie mazowieckim.

A co z drugim promem? - pytają wciąż nasi Czytelnicy. Obiekt należący w tym przypadku do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, nie znalazł jeszcze nowego właściciela. Jest pomysł, by jednostkę pływającą przez lata na odcinku Gniew - Janowo pozostawić na miejscu, przeznaczając ją na cele turystyczne.

- Fundacja Europejski Park Historyczny w Zamku Gniew, której prezesem jest Jarosław Struczyński, wystąpiła z prośbą o przejęcie promu do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku - potwierdza nam Krzysztof Lisiecki, prezes spółki Zamek Gniew.

- Przedstawiciele fundacji doszli do wniosku, że jednostkę warto pozostawić nad Wisłą, by pamięć o niej nie zaginęła. Pomysł jest taki, by stała się ona pierwszym elementem muzeum rzecznego. Docelowo mają tam być również łodzie, kutry, barki. Wszystko z myślą o mieszkańcach i turystach, którym w ten sposób można przybliżyć bezpłatnie historię żeglugi wiślanej. W planach jest między innymi utworzenie galerii zdjęć prezentujących dawne życie na Wiśle.

Krzysztof Lisiecki dodaje, że aktualnie w Gniewie oczekują na odpowiedź drogowców z Gdańska, jakie są szanse przejęcia promu. A w miasteczku chcą to uczynić za symboliczną złotówkę. Co na to przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich?

- Aktualnie jesteśmy w trakcie przygotowania wyceny promu. Potrwa ona kilka tygodni. Kolejno jednostka zostanie wystawiona na sprzedaż w ramach przetargu - wyjaśnia Włodzimierz Kubiak, zastępca dyrektora ds. inwestycji w ZDW i zaznacza. - Będziemy bardzo zadowoleni, jak znajdzie się nabywca, gdyż obecnie nie przewidujemy żadnych innych przepraw promowych w ciągach naszych dróg.

Włodzimierz Kubiak dodaje, że jednostka jest w stanie użytkowym, spełnia wymogi, ale co pewien czas musi przechodzić odpowiedni remont.

Tymczasem o pomyśle przejęcia promu doskonale wiedzą władze Gniewu. Podkreślają, że to dobry pomysł, nie tylko ze względów turystycznych.

- Prom stanowi pewną historię - uważa Wojciech Szulc, wiceburmistrz miasteczka. - Pozostawiając jednostkę na miejscu, zawsze możemy uświadomić, szczególnie młodych ludzi, jak przez lata musieli radzić sobie mieszkańcy. Czym pokonywali Wisłę zanim pojawił się most...

źródło: dziennikbaltycki.pl
foto. Wikimedia
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL