Które rzeki dla kajaków - najlepsze propozycjeDrukuj

Które rzeki dla kajaków - najlepsze propozycjeKajak to czasem jedyny sposób dotarcia do miejsc, które inaczej są poza zasięgiem. To też bardzo przyjemny rodzaj aktywności fizycznej - przyzna to każdy, kto choć raz spróbował. W Polsce nie brakuje atrakcyjnych szlaków kajakowych o różnych stopniach trudności. Wybraliśmy 10 tras, które są szczególnie godne uwagi.

Spływ Brdą to jeden z dłuższych spływów kajakowych w Polsce. Można płynąć aż 233 km, co zajmie około 10-12 dni. Spływ Brdą można rozpocząć w miejscowości Świeszyno albo Nowa Brda, a zakończyć w Jeziorze Koronowskim. W górnym biegu Brda płynie przez lasy, pola, łąki i mokradła, a na terenie rezerwatu Przytoń obfituje w przeszkody - liczne powalone przez bobry drzewa. Dalej, za miejscowością Mylof, Brda ma wartki nurt. Krajobrazy nadbrzeżne zmieniają się, gdy przepływamy przez Bory Tucholskie - dad stromymi piaskowymi brzegami mamy sosnowe i bukowe lasy, a na brzegu można wypatrzyć sarny i lisy. Tu rzeka staje się dość trudna: nurt jest wartki, a drzew w wodzie sporo. Im dalej w las, tym trudniej. Zakręty, liczne bystrza i liczne przeszkody sprawiają, że o wywrotkę nie jest trudno. Na odcinku uroczyska Piekło Brda ma niemalże górski charakter. Spokojnie robi się dopiero na Jeziorze Koronowskim. Trudności nie są jednak ekstremalne i Brda polecana jest na spływy rodzinne.

Czarna Hańcza to od lat jeden z najpopularniejszych szlaków kajakowych w Polsce. Spływ najczęściej rozpoczyna się od jeziora Wigry - w Bryzglu. Jeśli nie chcemy przepływać przez Wigry, możemy zacząć w Starym Folwarku. Koniec spływu jest w miejscowości Rygol - tu możemy rozstać się z Czarną Hańczą i płynąć dalej Kanałem Augustowskim do Augustowa - Czarna Hańcza skręca w stronę granicy z Białorusią, którą przekracza, by ujść do Niemna.

Takiej rzeki jak Rawka na Mazowszu nikt się nie spodziewa! Dzika i dość trudna do spływania rzeka w całości zachowała naturalny charakter. Rawka płynie przez zdziczałe podmokłe łąki i pastwiska, trzciny, lasy, olsy i gęste zarośla. Brzegi Rawki są urozmaicone: czasem są płaskie, innym razem tworzą je piaszczyste kilkunastometrowe skarpy. W wodach Rawki żyje około 25 gatunków ryb, w tym chronione i bardzo rzadkie, jak głowacz białopłetwy i strzebla potokowa. Na całej, 95-kilometrowej długości Rawka stanowi rezerwat. W dużej części rzeka płynie przez teren Bolimowskiego Parku Krajobrazowego.

Dunajec znany jest głównie ze spływów tratwami z flisakami ze Sromowców do Szczawnicy, ale dobrzy kajakarze szturmują także i tę rzekę, najczęściej wykorzystując kajaki pneumatyczne albo dłubanki flisackie. Niedoświadczeni kajakarze mogą spłynąć jedynie parogodzinnymi trasami na łatwiejszych odcinkach Dunajca. Największe trudności są przed Nowym Sączem, później rzeka staje się łatwiejsza. Sprawni kajakarze mogą zdecydować się na trudniejsze trasy, z ekstremalnym wariantem włącznie. Szlak kajakowy Dunajca ma 202 km długości, spływać można od Nowego Targu do Ujścia Jezuickiego. Przepłynięcie całej tej trasy zajmuje 7-9 dni.

więcej opisów tras: podroze.gazeta.pl
#1 | zgred dnia 17.08.2013 09:33
Kilka dni temu ma 525km szlaku Wisły miałem grożną sytuacje spowodowana przez kajakarzy którzy stali się utrapieniem profesjonalistów. Wpłynęli w liny kotwiczne pracującej pogłębiarki i ledwie uszli z życiem. Za pływanie biorą się ludzie którzy nie maja pojęcia o przepisach i traktują rzekę jak staw nie drogę wodną. Mało tego, na popularnym portalu społecznościowym zarzucono mi brak kompetencji w oznakowaniu pogłębiarki. Oznakowana jest czytelnie i prawidłowo, a temu pajacowi przyszli kolizjanci zawdzieczać będąspotkania z policją. Może to nauczy ich porządku.
#2 | Marian Janas dnia 17.08.2013 13:13
Kilka lat temu odwiedziłem swoim jachtem podwrocławskie jezioro Bajkał połączone z Odrą. Wracając chciałem popłynąć w górę Odry. Niestety w nurcie stał zestaw pogłębiarski przycumowany do obu brzegów stalowymi linami które były niemalże nad wodą. Ja te liny zauważyłem i zawróciłem. Ale zestaw ten z jednej strony pokazywał znak dzienny wolnego przejścia a z drugiej strony znak, że nie ma wolnego przejścia. Na akwenie Bajkału często pływają motorowodniacy. Gdyby w tym przypadku ktoś chciał przepłynąć wzdłuż burty zestawu pogłębiarskiego na której był wystawiony znak wolnego przejścia tak samo mogło by dojść do nieszczęścia. I według mnie wina byłaby wtedy po stronie kapitana tej pogłębiarki przez wystawienie znaków nieodpowiadających rzeczywistej sytuacji jaka wtedy miała miejsce.
Ten komentarz zamieściłem jakiś czas temu na forum żeglarskim http://forum.zegluj.net/viewtopic.php...46#p241946 Wynika z tego, że profesjonaliści nie zawsze są bez winy. Powyżej przytoczonego postu dyskusja na temat wypadku z udziałem skutera.
#3 | Apis dnia 17.08.2013 19:02
Będę zgryźliwy: jacy to profesjonaliści pracują w RZGW przy pogłębianiu Odry... Tacy sami jak ich szefowie...
#4 | Marian Janas dnia 17.08.2013 20:26
Mam wrażenie, że ten zestaw zakotwiczony i przycumowany do obu brzegów Odry niewiele mógł mieć wspólnego z RZGW a raczej z firmą pozyskującą kruszywo z dna rzeki i mającą swoją bazę w porcie przy ul.Na Grobli we Wrocławiu i tam prowadzącą sprzedaż tego kruszywa.
#5 | Apis dnia 17.08.2013 20:35
Możliwe, że to był "Hydrokrusz" i zdanie o fachowości współczesnej obsługi pogłębiarek (zwykli dźwigowi lub operatorzy koparek) mam takie samo jak w przypadku RZGW.

Ale jest jeszcze jeden aspekt sprawy: Odra powyżej wejścia do dolnego Kanału Janowickiego w stronę Bajkału nie jest drogą wodną. Stoi tam znak B-1 http://informator...pl/idw_pl/ więc nie powinny tam się bez zezwolenia poruszać żadne jednostki. Tym bardziej, że dalej jest jaz.
#6 | misjonarz dnia 17.08.2013 22:01
Jest jeszcze rzeka Ruda i fantastyczny spływ z Rybnika przez Rudy do Kuźni Raciborskiej.2 dni dobrej zabawy i niezapomniane widoki Cysterskich kompozycji krajobrazowych.
pozdrawiam
#7 | zgred dnia 19.08.2013 18:01
Apis, może na Odrze pogłębiarki sa obsługiwane przez ludzi którzy tego robić nie powinni. Na Wiśle są to w pełni profesjonalne załogi, posiadające stosowne kwalifikacje. W moim zespole pogłębiarskim pracuje dwóch kapitanów/ mechaników, stermotorzysta, bosman, st. marynarz/mechanik i dwóch marynarzy. Statki mają komplety aktualnych dokumentow żeglugowych, a ludzie nawet, wyobraż sobie maja aktualne badania lekarskie. Tak na marginesie. Jesli na Odrze pogłębiarki sa obsługiwane przez ludzi o których mowisz to jak może wrocławski Urz. Żegl. tolerować taki burdel. Na Wiśle to by nie przeszło, warszawski Urz. Żegl. tego pilnuje.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL