Nowy wice-Nowak - jaki będzie?Drukuj

Nowy wice-Nowak - jaki będzie?Najpóźniej za miesiąc będziemy wiedzieć, kto będzie nowym wiceministrem odpowiedzialnym za gospodarkę morską i żeglugę śródlądową. Oczekiwania są duże, bowiem dla wielu spraw, choćby dla Wisły, ostatnich kilka lat to czas zmarnowany. Czy na pewno oczekiwania są duże? Może mi się tylko tak wydaje, często bowiem spotykam się z niewiarą, by obecny rząd był w stanie namówić do objęcia tej funkcji kogoś sensownego. Ja jednak spróbuję powróżyć z fusów. Kogo min. Nowak może chcieć widzieć na stanowisku swojego "morsko-rzecznego" zastępcy? Kogo może chcieć premier?

Klasyczny biurokrata - zupełnie intuicyjnie to mój typ numer jeden. Osoba, która będzie troskliwie dbać o to, by wykonywane były wszystkie procedury. Oraz by dobrze uzasadniać (językiem prawa, oczywiście) wszystkie odpowiedzi "odmownie" padające w reakcji na postulaty środowisk żeglugi. "W świetle obowiązujących przepisów..." - czytam oczami wyobraźni i widzę rzędy tytułów, paragrafów udowadniających, że propozycje są niezasadne bądź niemożliwe do spełnienia.

Mój typ drugi to zręczny propagandysta. Osoba, która będzie się godnie prezentować na przecinaniu wstęg i odcinaniu kuponów od cudzych sukcesów. Przed nami w końcu wydarzenia przewidywalne: zakończenie budowy terminalu gazowego w Świnoujściu, zakończenie budowy centrum logistycznego na zapleczu gdańskiego portu, rozpoczęcie budowy mostu kolejowego z tegoż portu przez Martwą Wisłę, rozbudowa bazy paliwowej czy DCT... Znajdą się po drodze jakieś dni morza, zloty żaglowców, targi żeglugowe czy konferencje, na których można się pokazać.

Przebiegły nieudacznik - to mój trzeci typ. Będzie taka osoba jeździć po konferencjach i apelować do środowisk biznesowych: "musicie działać razem" bądź "zgłaszajcie te postulaty głośniej". No i "ja przecież sam/sama nic nie mogę". W każdej najprostszej sprawie "będziemy musieli opracować dobry program". Zawsze taka osoba może zręcznie skłamać, że decyzje podjęła Unia Europejska. Może też powiedzieć, że tematy należy uzgadniać z wieloma różnymi ministerstwami, a to zajmuje czas. Wiele czasu.

Wiceministrem odpowiedzialnym...stop! Żadnym "odpowiedzialnym", tylko "do spraw" morsko-rzecznych może zostać jeszcze parę typów osób, pośród których można wymienić bezradnego pasjonata marzyciela, zasłużonego funkcjonariusza partyjnego, nietykalną osobę publicznego zaufania itd. Wiceministrem mógłby zostać nawet sprawny menedżer, który będzie widział przed sobą konkretne i odważne cele. Ale to wariant bardzo teoretyczny z prostego powodu. Otóż rocznicę śmierci Eugeniusza Kwiatkowskiego będziemy obchodzić za dwa tygodnie. I choć sporo wody upłynęło w Wiśle od jego śmierci, to godnego potencjalnego następcy czy naśladowcy nie widać.

Piotr Dwojacki - dziennikbaltycki.pl
#1 | koj dnia 13.08.2013 15:08
W sumie nie ma co się dziwić wszelkim ministrom...jak zarządza się masą upadłościową RP.
#2 | barkaz4003 dnia 16.08.2013 00:26
Jak się jest likwidatorem , to pierwiej kasa dla zangarzownego (mocno w pracy) a dla innych ? Ministrowie się zmieniają ilu jeszcze dorobkiewiczów BUDŻET wytrzyma . A w sumie i tak ja i my za to podadkójemy bo tak to w prawie podatkowym rząd ustanowił

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL