Tramwaj wodny "KINGA" zwodowanyDrukuj

Tramwaj wodny "KINGA" zwodowanyChciałbym państwa zainteresować nowoczesnym statkiem pasażerskim typu tramwaj wodny, opracowanym, zaprojektowanym i zbudowanym przez naszą firmę. Statek po zwodowaniu w Gdyni popłynął celem odbycia testów na Wiśle i obecnie wrócił do portu w Gdyni na najbliższy tydzień. Testy wypadły wyśmienicie: jednostka okazała się bardzo zwrotna, szybka i stabilna.

Tramwaj Wodny KINGA (ozn techniczne TW15M) jest statkiem pasażerskim służącym do przewozu do 56 osób po wodach śródlądowych, rejon 2, 3, 4. Posiada konstrukcję dwukadłubową, spawaną w CAŁOŚCI WYKONANĄ ZE STOPÓW, odpornych na korozję morską. Boczne kadłuby są połączone platformą usztywnionego pokładu. Kadłuby podzielone są na 5 przedziałów wodoszczelnych, każdy. Kabina pasażerska, całkowicie zakryta ustawiona jest centralnie na pokładzie. Kabina posiada duże okna, umożliwiające pasażerom obserwację na zewnątrz statku. W kabinie umieszczono 52 wygodne fotele w rzędach po sześć + 2 miejsca na wózki inwalidzkie. W części rufowej znajduje się toaleta dla pasażerów.

Stanowisko sternika znajduje się z przodu kabiny pasażerskiej i zapewnia mu dobrą obserwację przestrzeni dookoła statku. Wymiary kabiny dopasowane są tak, że po bokach kabiny jest półpokład, umożliwiający załodze komunikację. Na dziobie i rufie znajduje się niezabudowana powierzchnia pokładu, umożliwiająca przemieszczanie się pasażerów w czasie wejścia i zejścia na ląd oraz pracę załogi w czasie manewrów.



Podstawowe dane techniczne:

długość całkowita: LOA = 14.95 m;
szerokość całkowita: B = 4.80 m;
wysokość boczna: H = 1.29 m;
maksymalna wysokość do części niedemontowalnej: 3,39m
zanurzenie kadłuba do KLW: T = 0.65 m;
wyporność konstrukcyjna: V = 13,6 m3;
moc silników: P = 2x 20 kW
rodzaj silników: VETUS - diesel
prędkość maks: v = 16 km/h
załoga: 2 os.
liczba pasażerów 56 os.


Maszynownia:

· 2 silniki o zapłonie samoczynnym (diesel) o mocy każdy 20kW,
· linia wału (wał f25, pochwa wału, dławica, śruba 14” )

Zbiorniki:

· 2 zbiorniki paliwa po 150l,
· 1 zbiornik wody po 150l
· 1 zbiornik ścieków po 300l

Pokład:

· wyciągarka kotwiczna,
· kotwica główna 50kg,
· kotwica zapasowa 25kg,
· łańcuch kotwiczny kal. 8mm,
· polery cumownicze – 4 szt,
· poręcze dookoła pokładu rufowego i dziobowego z furtkami bocznymi ze stali nierdzewnej.
· Szyby przeciwsłoneczne hartowane, parasol

Instalacje podstawowe:

· instalacja 12V, oraz 230V (do przyłącza lądowego)
· akumulatory serwisowe – 2x 200Ah
· akumulatory startowe – 2x 55Ah
· akumulator zapasowy świateł nawigacyjnych – 7Ah
· DVD, TV – DVBT, RADIO, mikrofon, interkom, nagłośnienie audio 8 głośników wewnątrz i 4 na zewnątrz
· oświetlenie wnętrza: 2 pasy LED BIAŁE i 2 pasy LED RGB, sterówka i toaleta łącznie 8 pkt LED
· oświetlenie zewnętrzne 2 pasy LED RGB, oraz 8 pkt LED (4 na dziobie i 4 na rufie)
· oświetlenie nawigacyjne z zasilaniem awaryjnym
· Radar zintegrowany z nawigacją i echosondą SIMRAD Broadband 3G + NNS7
· Kamera wideo na rufie z monitorem w sterówce
· wyposażenie ratunkowe i sygnalizacyjne – kamizelki + tratwy ratunkowe

Opcjonalne:

· ogrzewanie wnętrza, klimatyzator
· bufet/bar
· baterie słoneczne
· napędy hybrydowe (silniki elektryczne 2x 8kW-10kW)

Po końcowych pracach wykończeniowych wnętrza, Kinga popłynie w rejs po nadwiślańskich miastach w celu rozpropagowania pomysłu komunikacji wodnej. Zapraszamy do zobaczenia statku w Gdyni lub na trasie.

źródło: ALUMILEX GDYNIA
#1 | zbyszek1 dnia 26.07.2013 19:26
Coś się pomału rusza "w temacie", to bardzo cieszy.
#2 | Wojciech Rytter dnia 27.07.2013 14:24
Oby więcej nawet takich statków.Może wreszcie ożywią nasze zaniedbane i opuszczone rzeki.
#3 | bruno dnia 27.07.2013 17:03
Czemu nie ma podanej szerokości?? Przecież to bardzo ważny parametr?
#4 | januszbn dnia 27.07.2013 21:46
@bruno.
Patrz wyżej - podstawowe dane techniczne (druga pozycja) -szerokość całkowita: B = 4.80 m;
#5 | bruno dnia 29.07.2013 22:51
Faktycznie Grin Nie wiem czemu tego nie zauważyłem! Naprawdę patrzyłem kilka razy! Smile teraz mi wstyd... Smile
#6 | slawekn2 dnia 04.08.2013 20:36
Bardzo jestem ciekaw co Pan Wojciech Rytter miał na myśli pisząc "Oby więcej nawet takich statków" a w szczególności słowa " nawet takich" ??? Czyli jakich ???
#7 | mkrakowiak74 dnia 04.08.2013 22:40
Turysta jest wybredny...w dni deszczowe szuka pełnej zabudowy i ogrzewania, a w dni słoneczne ażurowej konstrukcji pomieszczeń pasażerskich i klimy też...

PS.
Projektant zapomniał o dziobowym sterze strumieniowym... a jest on niezbędny przy tak wysokim bocznym wskaźniku cx, a już też jesteśmy w 21 wieku...Smile i odpychanie bumsztakiem lub inna laską pychową już nie jest znane dzisiejszym marynarzom...
#8 | slawekn2 dnia 04.08.2013 23:56
Skoro jesteśmy w 21 wieku Smile to wiemy, że nie ma wskaźnika cx tylko współczynnik cx (jeśli ktoś uczył się aerodynamiki na MEL Smile jeśli nie to polecam http://pl.wikiped...ynamiczny) a chciałbym zauważyć, że dwie śruby napędowe umieszczone na dwóch kadłubach (bo to katamaran) w odległości 4,5 metra od siebie powodują taki moment obrotowy, że statek kręci się wokół własnej osi (no prawie oczywiście). Katamaran Swoboda, który pływa w Augustowie waży 50 ton zabiera 330 pasażerów i ma 40 m długości jakoś sprawnie manewruje w wąskim porcie bez steru (sterów) strumieniowych Smile A co do turysty to jest jaki jest ale na pewno nie chce już podróżować takimi statkami jak Sp 150 i podobnego typu 50-80 letnimi zabytkami tylko, że nie ma specjalnie innego wyjścia Smile A tak na marginesie bardzo się dziwię, że jak ktoś "przytarga" z Niemiec czy Szwajcarii jakiegoś 100 letniego trupa (oczywiście bardzo lubię stare statki ale żeglugi śródlądowej w naszym kraju na nich nie zbudujemy) to wszyscy pieją z zachwytu. Przy okazji ciekaw jestem także dlaczego w tamtych krajach pozbywają się za bezcen tych "wspaniałych" jednostek Smile Natomiast jak ktoś w naszym kraju wykaże determinację, własne zaangażowanie finansowe (a nie za czyjeś) i inicjatywę tworząc nowy projekt dostosowany do nowych warunków na rynku turystycznym i możliwości żeglugi po naszych rzekach to cisza i brak jakiegokolwiek wsparcia i pozytywnej energii, że coś się udało zrobić lepiej lub gorzej. To jest jakiś polski dramat Sad oby powstawało jak najwięcej polskich konstrukcji statków i żeby chciał je ktoś produkować a co więcej żeby zdawały egzamin na trudnych polskich rzekach. Panu od wskaźnika cx życzę lepszego współczynnika cz bo to współczynnik siły nośnej Smile a dzięki dobremu stosunkowi współczynnika cx do cz lata się lepiej i bezpieczniej a chyba o takie loty i taką żeglugę nam chodziSmile http://pl.wikiped...no%C5%9Bna
#9 | Apis dnia 05.08.2013 12:24
Mnie ten projekt bardzo się podoba - pokusiłem się nawet o popełnienie takiej wizji, w której będzie trochę więcej pokładu słonecznego i bar. Skrzyżowałem kadłub TW 20 z nadbudówką z mniejszego modelu i dodałem fotele na pokładzie słonecznym. Powstał stateczek w sam raz na Odrę (i nie tylko) do przelotów między miastami na 70 - 75 osób a więc do minimalnego składu załogi (kapitan + bosman).

www.zegluga-rzeczna.pl/images/TW20-x kopia.jpg

Co do gustów pasażerów byłbym ostrożny... Ja też jestem za nowoczesnością ale jakoś więcej pasażerów przyciąga wersja SP-150 z doczepionym kołem łopatkowym-atrapą i fałszywymi kominami z dyskotekową dymiarką w środku każdego. Nie wspomnę już o statkach będących skrzyżowaniem łodzi Wikingów z parasolem ....
#10 | marek56 dnia 05.08.2013 13:38
Tylko nie skrzyżowanie łodzi wikingów z parasolem !!! Gusta pasażerów też trzeba kształtować Wink Np za pomocą repliki parowego bocznokołowca Smile A ten statek też jest OK. I tak trzymać !
#11 | slawekn2 dnia 05.08.2013 15:03
Jak dla mnie wersja Apisa z "dorobionym" małym pokładem słonecznym i barem wewnątrz statku rzeczywiście powinna zadowolić większość (wszystkich się nie da) pasażerów. A jak nie to zawsze można doczepić atrapę koła łopatkowego i ze dwa kominy dla równowagi Smile

Dla mnie najważniejsze to małe zanurzenie i zwrotność tej jednostki Smile No i jest trzy razy tańsza jak stateczki dla Nowej Soli co też jest ważne dla przyszłych potencjalnych armatorów Smile
#12 | miroslaw rajski dnia 05.08.2013 17:33
Nie potępiał bym tak w czambuł tych którzy sprowadzają z zagranicy używane statki. To wszystko zależy od grubości portfela armatora. Nawet używanym statkiem można zarobić na utrzymanie. A z tymi wspaniałymi statkami z Zachodu, które mają po 80 lat tobym nie przesadzał. Kiedyś to one może były wspaniałe, ale ich najlepsze lata minęły. Jeżeli komuś opłaca się je dalej eksploatować, to czemu za bezcen ich nie kupić? Lepsza już żegluga starymi statkami, niż w ogóle jej brak! Założę się że przeciętnemu pasażerowi jest zupełnie wszystko jedno czy robi przejażdżkę nowoczesnym katamaranem, czy starym jednokadłubowcem z niemieckiego demobilu.

Osobiście nie mam nic przeciwko nowemu katamaranowi. Zgrabny stateczek. Na pewno jest funkcjonalny. Chociaż do optyki tych nowoczesnych jednostek my starzy musimy się przyzwyczaić. Zastanawia mnie tylko jego znikoma moc. Co to jest 40 KW? Być może wystarczy to do normalnej eksploatacji, ale w sytuacjach krytycznych?
Kilka lat temu własna stocznia remontowa SGV w Lucernie nad Jeziorem Czterech Kantonów, zbudowała katamaran "Cirrus". Naturalnie nie można "Cirrusa" porównywać do "Kingii", dwa różne światy. No i "Cirrus" nie jest tramwajem wodnym a Partyschiffem! Ale mimo wszystko. "Cirrus" zabiera co prawda pięć razy więcej pasażerów, ale jego moc jest 18 razy większa niż "Kingii"! Ten nie ma problemu uciec spod dziobu rozpędzonego parowca!!

abload.de/img/19c5ab4892b3zp8.jpg

abload.de/img/024dd059478yz8p.jpg


"Cirrus": r.bud. 2009, 40,0 x 12,5 m, wyp. pusto 120 t, moc 725 KW, 26 km/h, pasażerów 300. Koszt budowy 5,8 mln. franków.
#13 | Apis dnia 05.08.2013 17:47
Do mocy "Kingi" ja też miałem zastrzeżenia. Takie silniczki dobre są na stojącą wodę - gdy przyjdzie młócić pod prąd aby zmieścić się w rozkładzie jazdy i nie daj Boże nie rozjechać kajakarza - mogą być problemy.
#14 | slawekn2 dnia 05.08.2013 19:39
W pełni zgadzam się z przedmówcami co do mocy silników tej jednostki. Stojąca woda tak, rzeka absolutnie nie. Sam kończę budowę podobnego katamaranu (może dlatego jestem tak stronniczy i zaangażowany w dyskusję Smile) pasażerskiego (100 pasażerów, dł. 19,5 m, szer. 5,3 m) i projektant przewidział silniki o mocy 70 KW każdy.
Oczywiście w zależności od przeznaczenia, portfela armatora oraz akwenu gdzie statek ma być użytkowany można zastosować silniki o większej mocy.
Armator decyduje a stocznia wykonuje Smile
#15 | mkrakowiak74 dnia 05.08.2013 21:15
no i sprawa sie wyjaśniła...
że Waść jesteś teoretykiem...a nie nawigatorem...stąd też te Twoje zapędy antagonistyczne...właśnie ostatnie dwa miesiące pracowałem na statku na Solinie i doznałem osobiście różnych negatywnych i pozytywnych wrażeń w trakcie nim nawigowania...np. dziobowy ster strumieniowy jest nieprzydatny przy porywach wiatru bocznego...tylko laicy mogą twierdzić, że ster taki załatwia wszystkie problemy nawigacyjne...
a co do cx, to nieważne jaki przednim przedrostek...fachowcy wiedzą o co sprawa biega...

a o właściwościach różnorodnych plywadeł [ polskich i innych ] możemy podyskutować na PW...

mam swoje odebrane zdanie o rożnej maści armatorach...jak również wiem dlaczego jest taki "boom" na statki z Zachodu...

Apis ma fajne propozycje projektowe... ale turyści jak już wcześniej napisałem chcą pomieszczeń adekwatnych do warunków atmosferycznych i wytłumaczenie im innych zachowań graniczy z cudem...
Dzisiejszy turysta ma całkiem inne wymagania niż ci z kultowego filmu "Rejs" ....

pozdrawiam z Krakowa
#16 | slawekn2 dnia 05.08.2013 23:38
..... no i rzeczywiście sprawa się wyjaśniła, że Waść się ze wszech miar kompromitujesz publicznie i to na własną prośbę, niestety Sad

... a fachowcy wiedza o co sprawa biega Smile

A tak przy okazji radziłbym sprawdzić znaczenie słowa antagonizm (słowników tu już nie będę przytaczał) a sformułowanie "Twoje zapędy" uważam za niestosowne bo na Ty nie jesteśmy i na pewno nigdy nie będziemy.

Co do filmu Rejs to Waść, przez swoje wypowiedzi, jesteś prosto z niego wzięty mimo żeś Waść z Krakowa, ... taki to paradoks dziejów, ... i kto by to pomyślał Smile

Pozdrawiam z Warszawy Smile
#17 | slawekn2 dnia 05.08.2013 23:45
Przepraszam za mój ostatni komentarz bo powinienem to przemilczeć.
Zrobiło się personalnie zamiast merytorycznie Sad
#18 | mkrakowiak74 dnia 05.08.2013 23:52
no i masz babo placek...Smile

pan warszawiak sie obraził ... na krakusa...Smile

już tu tacy bywali co im wszystko się nie podobało ...zwłaszcza odmienność zdań ...

i to już wszystko ..

ps.
panie z warszawy ! !
w sieci sa takie już zwyczaje, że bez względu na wiek i płeć wszyscy piszą do siebie per TY... ale warszawki to nie dotyczy???
baaa...
#19 | marek56 dnia 06.08.2013 08:08
Bo to wszystko chyba przez te upały Wink Kol. slawekn2 proponuję wziąć coś dla ochłody (zimne piwko, woda z soczkiem lub bez, lody - do wyboru co kto lubi). Bo zapowiadało się na techniczną dyskusję, a skończyło (oby) na wyrzucaniu własnych frustracji. Napisz, jak możesz, coś więcej o statku, który budujesz. Będzie to zapewne o wiele ciekawsze.

I znów Pozdrowienia z Krakowa ! Smile
#20 | Andrzej Patro dnia 06.08.2013 16:09
Witam i mogę poinformować Wszystkich, że KINGA dalej stoi (info 6.08.2013) w Gdyni i nie zapowiada się, że popłynie w rejs. Ostatni raz ten statek widziałem lipca 27. 2013 roku, ale nie miałem jak zrobić fotek. Dzisiaj zrobiłem kilka zdjęć i zaraz poślę je mailem do NASZEGO KAPITANA. Pozdrawiam Andrzej

Flash not found
#21 | Seehund dnia 08.08.2013 22:04
@.mkrakowiak74. Żaden ster nie załatwia wszystkich problemów nawigacyjnych, ale twoja opinia o strumieniowym trochę mnie zaskoczyła. "Moje" statki mają SRP (Schottel Ruder Propeller), który doświadczonym pozwala statkiem zatańczyć kankana, ale tylko przy mocnym, bocznym wietrze posiłkujemy się, przy dojściach i odejściach, dziobowym sterem strumieniowym.
Dla 15 metrowej KINGI, taki ster byłby luksusem. Pozdrawiam.
#22 | mkrakowiak74 dnia 08.08.2013 22:39
mam trochę inne doświadczenia... przy bocznym, porywistym i zmiennym kierunku byle jaki ster też nie zapewni bezpieczeństwa manewru dobijania do kei... moc silnika steru musi być zdecydowane większa aby przeciwdziałać porywom wiatru...sprawdziłem to tego lata wielokrotnie...
a przy tym bocznym cx dla KINGI, moim zdaniem jest konieczny...chyba, że będzie eksploatowana tylko w bezwietrzne dni...Smile...dzisiaj budowany statek winien mieć nie tylko śrubę napędową...Smile dyć już dość dawno weszliśmy w 21. wiek...
ale o rozwiązaniach technicznych na statkach decyduje armator, załoga nie ma na to wpływu, a instytucje klasyfikacyjne i urzędy też to odpowiednio traktują...Smile bo ważna jest kasa a nie klasaSmile
i jeszcze jedna praktyczna uwaga...pomieszczenie sterówki winno być oddzielone i izolowane od pomieszczeń pasażerów...proszę sobie wyobrazić hałas przy przewozie 50. rozbrykanych dzieciaków bez reakcji na to opiekunów np. trzy takie rejsy po kolei ...Smile
#23 | Seehund dnia 08.08.2013 23:58
@.mkrakowiak74. Chciałem ten temat jeszcze podtrzymać, ale zabiłeś mi klina brakiem spójności Twoich postów. Przeczytaj jeszcze raz swoje wpisy i ściągnij mnie z mielizny. (w tym miejscu powinien być uśmieszek). Pozdrawiam.
#24 | Andrzej Patro dnia 13.08.2013 18:34
W poniedziałek w Dzienniku Bałtyckim 12.08.2013 ukazał się artykuł dotyczący katamaranu KINGA, który można przeczytać pod niżej podanym linkiem: http://www.dzienn...l?cookie=1
#25 | Black Hawk dnia 29.05.2017 21:21
Pływałem Kingą prawie miesiąc na Helu. Podczas ostatniej śnieżycy i 4-6, wiatr 7-10m/s..w porywach! Dziwię się, że dostała rejon pływania 2,3,4. 2 to góra! Na rzeki, jeziora jest on OK! To stateczek tylko na rzekę i jezioro, nie zatoki czy akwen otwarty, morze!. Jak oni uzyskali klasę do 4ki? i wiatru do 7m/s? Przy bocznym wietrze problem z odejściem od i do nabrzeża, np. miejsca 20m! bo zanurzenie tylko 50 cm! reszta ściana dla wiatru! Na fali do 1m naprężenia kadłuba blokują otwieranie drzwi, lub ich zamknięcie! To płyta tylko bez usztywnień położona na dwu kadłubach bez wzmocnień. Silniki faktycznie słabe, 40 kw razem! moc ich tylko na rzeki, jeziora i spokojny zalew! Max. 15 km/h! przy 3000 obr/min! Na Odrze w górę miałby problemy! Można tym stateczkiem gdy nie ma wiatru faktycznie kręcić, lecz jak Bizonem "chodzić" na boki już nie, zawirowania między kadłubami na to nie pozwalają, za mała moc. Dziobowy ster nic by tu nie pomógł..Z tego powodu posprzeczałem się z dzierżawcami i zszedłem, bo chcieli bym bez zgłaszania kapitanatowi wychodził na zatokę obojętnie w jakim stanie zatoki i morza! a zgłaszał się z zatoki! Powiedziałem, że to ja odpowiadam za ludzi, odbijanie i przybijanie nie oni, no i było sajonara, teraz szukają następnego frajera za 200 zł dniówki i marny obiad, lepszy mój pies ma w domu.! Tak karmią tam zatrudnianych u siebie Ukraińców za grosze, bo mają knajpy i kible, parkingi, kilka srok za ogon nie tylko na Helu! Po jednym sezonie chcą być milionerami. Tam na Helu działa mafia starych wyjadaczy z Oceanu, Morgana, etc..którzy chcą wykończyć tych dzierżawców Kingi, podsłuchałem w lokalu rozmowę konkurencji, bo weszli w ich rejon, paradę..Oni w bosmanacie to rodzina, wychodzili kiedy chcieli, nasyłali na nas kontrole 6! Mówili, że albo go spalą albo zatopią!

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL