Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Wystawa w PłockuDrukuj

  • Wojciech Rytter
  • 24.07.2013 08:37:21
  • 2815 czytań
  •  6 komentarzy
Wystawa w PłockuW dniu 23 lipca odbyło się otwarcie wystawy poświęconej ludziom Wisły. Pokazujemy ludzi, którzy stanowili o wielkości Płocka, miasta-portu. Liczną brać płocczan, która wykonywała ciężkie wiślane profesje. Pływali na dawnych statkach, które wymagały hartu ducha i ciała - mówił Paweł Śliwiński na otwarciu wystawy w Spichlerzu Wschodnim.

- Dziadek pływał po Wiśle na parowcu "Chodkiewicz". Pracował na nim przez 29 lat jako mechanik. Jak zawsze powtarzał, był to statek rządowy, bo należał do Ministerstwa Komunikacji. Wykonywano na nim pomiary rzeki. Opowiedział mi o swojej pracy, gdy byłem nastolatkiem - mówi Edward Ryter, wnuk Innocentego Rytera, jednego z niezliczonych płockich żeglarzy.

Na Wiśle zaczął pływać niedługo po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W pamięci rodziny pozostały przeżyte przez niego przygody, część z nich przetrwała w książce Romany Kuffel "Płockie losy".

- Udało mi się ją kilka lat temu znaleźć w jednym z płockich antykwariatów - mówił wczoraj Edward Ryter.

Wspominał, że jego dziadek miał też berlinkę i jako wodniak pomagał w latach 30. przy wożeniu piachu i żwiru na budowę stalowego mostu w Płocku. A w 1939 r. brał też udział w obronie Warszawy w Porcie Czerniakowskim.

- Zachowała się historia o tym, jak dziadek Ryter chronił polską flagę i mosiężnego orła, woził je na parostatku przez całą wojnę. Schował je pod dyktę, którą ocieplił sobie kajutę, bo mu pewnie zawiewał wiatr - opowiada pan Edward. Flagę oddał po wojnie, godło też nie wzbogaciło rodzinnych pamiątek. Po oderwaniu korony posłużyło za formę do odlania... miejskich insygniów Płocka.

Wodniak zmarł w 1983 r., pochowany został nieopodal kaplicy na starym cmentarzu, ufundowanej przez rodzinę Górnickich, właścicieli jednej z przedwojennych firm żeglugowych. - Wraz z kuzynem Wojciechem posiadamy głównie zdjęcia dziadka. Są na wystawie. A ja jestem wodniakiem, ale lądowym - śmieje się pan Edward Ryter.

Na wtorkowe otwarcie wystawy "Ludzie i statki. Historia Płocka Wisłą pisana", którą TPP wraz z Archiwum Państwowym przygotowały w Spichlerzu Wschodnim, zjawił się w mundurze kapitana Polskiej Żeglugi Rzecznej "Vistula" - armatora, który powstał na początku lat 30. z połączenia kilku płockich wiślanych przewoźników.

- Płock kiedyś był przede wszystkim rzecznym portem. A jako siedziba armatorów, był jednym z najważniejszych miejsc na gospodarczej mapie Polski. W Płocku było zarejestrowanych wyjątkowo dużo statków, więcej było jedynie w Warszawie i Pińsku, a tyle samo w Gdańsku! - mówi Paweł Śliwiński, prezes Towarzystwa Przyjaciół Płocka.

Przypomniał, że w stolicy na ogół działało jedno lub dwa przedsiębiorstwa żeglugowe, we Włocławku czy Bydgoszczy - po jednym. A w Płocku minimum trzy! A gdy u schyłku lat 30. upadało warszawskie przedsiębiorstwo Maurycego Fajansa, płocczanie założyli wspomnianą "Vistulę".

- Spójrzmy na portrety płockich wodniaków, przeczytajmy, gdzie się urodzili i mieszkali oraz na jakich parostatkach pracowali. Niech ich idea wielkości Płocka nie znika - dodaje Śliwiński.

- To mój pradziadek Władysław, a to jego ojciec kapitan Tomasz Dynaburski. Na jednym ze zdjęć jest moja śp. babcia jako małe dziecko - mówił syn prezesa TPP, również Paweł Śliwiński, który wraz z bratem przyglądał się wystawie.



Na wernisażu sala wystawowa Spichlerza Wschodniego pękała w szwach. Nie zabrakło na spotkaniu potomków płockich żeglarzy, kapitanów, sterników. Kilkunastu z nich udostępniło prywatne zbiory, wśród nich płocka poetka Wanda Gołębiewska. Jej ojciec Jerzy Gołębiewski był kapitanem rzecznego statku Traugutt, należącego do powojennej firmy Żegluga Warszawska. Pochodził z rodziny płockich wodniaków, urodził się w 1917 r. na... wiślanej barce. O 20 lat przeżył go dowodzony przez niego parostatek - został pocięty w Płocku w 1996 r.

- Może kiedyś uda się zbudować jego replikę? - marzy Paweł Śliwiński. A córka kapitana wygłosiła podczas wernisażu napisaną specjalnie na tę okazję poetycką gawędę.

Wystawa będzie czynna w Płocku do 15 października.

źródło: plock.gazeta.pl
#1 | kazette dnia 24.07.2013 09:19
Miło było być obecnym. Pozdrawiam organizatorów i uczestników otwarcia wystawy. Warto ją odwiedzić.
Zbyszek
#2 | Wojciech Rytter dnia 24.07.2013 09:56
Naprawdę warto.Jest na wystawie wiele ciekawych,unikalnych i niepublikowanych wcześniej materiałów,które dostarczyli ze swoich prywatnych zbiorów potomkowie Wodniaków,tych wspaniałych Ludzi co odeszli na wieczną wachtę.Dzięki takim działaniom nie pozwolimy zapomnieć o tych najlepszych latach naszej Żeglugi Śródlądowej.Serdecznie zapraszamy do Płocka.
#3 | kwis dnia 24.07.2013 14:09
Fotorelacja z wystawy - ponad 100 zdjęć

http://tpp.plocman.pl/?p=400
#4 | Wojciech Rytter dnia 24.07.2013 19:05
Miał być reportaż z wystawy w Kurierze Województw.Niestety nie dali.Szkoda ,przydałaby się reklama w TVP.
#5 | barkaz4003 dnia 26.07.2013 21:47
Byłem dziś na wystawie , zrobiła mi pozytywne wrażenie ,pobudzając wspomnienia . Pływając na barce z rodzicami po Wiśle i nie tylko mam dużo wspomnień ,także o Płockim porcie , elewatorze ,oraz stoczni.Niektóre nazwiska są mi znane i kojarzone z konkretnymi rodzinami wodniackimi . ( Małkowscy - Wieżbiccy ,Suwałowie , Kołaczyńscy )Barką rodziców była HORTENSIA ,następnie Z 4003 .Barką rodziców mojej mamy była MARTA często zimowali w Murzynowie za mostem.Życzył bym sobie aby ,zorganizowano więcej takich i podobnych imprez w miastach leżących nad Wisłą.
#6 | Fidelis dnia 27.07.2013 19:07
Inicjatorem tej historycznej wystawy, poświęconej ludziom i statkom Wisły a szczególnie związku Płocka z Wisłą, jest Prezes Towarzystwa Przyjaciół Płocka mgr.inż. por Marynarki Paweł Śliwiński - wnuk przed wojennego kpt. wiślanego pasażerskiego statku S/P ,,Bajka". W jego działaniach, na rzecz ludzi Wisły i statków, portu handlowego i stoczni rzecznej ,pomagają mu Płoccy wodniacy i sympatycy (żeglugi parowej ), która przeszła już do historii. Pośród licznych gości,mogłem przywitać i zamienić kilka słów z Panem Januszem Fąfarą z żoną , Panią Danusią.Bardzo żałuję iż z przyczyn osobistych nie moglem poświęcić sympatycznym państwu więcej czasu.Społeczność Płocka i płoccy wodniacy, dziękują inicjatorowi a zarazem moderatorowi wystawy ,,Historia Płocka Wisłą pisana" P. Śliwińskiemu,za tą nostalgiczną i pełną historii Wiślanej Żeglugi.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL