Barka "Batory" została pod Wawelem wbrew plastykowiDrukuj

Barka "Batory" została pod Wawelem wbrew plastykowiNieco zmieniona, choć nadal ogromna barka "Stefan Batory" może cumować w zakolu Wisły pod Wawelem aż do marca 2015 roku. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie zagwarantował to w aneksie do umowy z właścicielem pływającego giganta. Barka nadal liczy 54 m długości, nadal przytłacza wielkością, ale przeszła pewną metamorfozę. Nie ma już dachu, który nadawał jej wygląd szybowca, choć patrząc z boku, ma się wrażenie, że stojące na najwyższym pokładzie parasole sięgają wysokości wcześniejszego zadaszenia. Porównując na zdjęciach obie barki, trudno też dostrzec przełom estetyczny.

- Zgodziliśmy się na dzierżawę pali, ponieważ jeszcze w marcu ówczesny plastyk miasta Jacek Stokłosa poinformował nas, że właściciel barki "Stefan Batory" dostosował się do jego zaleceń. Chodziło przede wszystkim o to, by barka miała mniej agresywny wygląd i by cumowała jak najdalej od Wawelu, a jak najbliżej mostu Dębnickiego - informuje Jerzy Sasorski, rzecznik Zarządu Infrastruktury Sportowej. Wyjaśnia, że barka rzeczywiście podpłynęła bliżej hotelu Sheraton, choć tylko trochę. - Dalej się nie dało, bo między obecnym miejscem cumowania "Stefana Batorego" a kolejną barka jest płycizna - tłumaczy Sasorski i zaznacza, że barka ma wszystkie pozwolenia wymagane przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej oraz Urząd Żeglugi Śródlądowej.

- Mamy pozwolenie na cumowanie. "Batory" został przesunięty o 30 metrów - wyjaśnia Leszek Bętkowski, właściciel barki. Przypomnijmy, że pod Wawelem pojawiła się ona na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku. Armator nie miał podpisanej umowy z ZIS. Tłumaczył, że specjalnie postawił jednostkę w zakolu Wisły, aby przekonać mieszkańców, że pasuje ona do tego miejsca. Barka nie spodobała się jednak głównemu plastykowi miasta.

Jacek Stokłosa, były plastyk miejski, jest jednak łaskawością dla barki oburzony. - Owszem, pisałem, że właściciel barki dokonał wymaganych zmian - przede wszystkim ściągnął zadaszenie i balustrady z błyszczącej blachy. Zrobił wszystko, co dało się naprawić. Następnym krokiem byłoby już przedzielenie barki na pół. Ale nie dostosował się do zaleceń lokalizacji. Jedna z moich ostatnich opinii dotyczyła tego, aby barka nie stacjonowała w zakolu Wisły. Trzeba ją maksymalnie przesunąć w kierunku mostu Dębnickiego. Widok na Wawel powinien był odsłonięty. - skarży się Stokłosa. Obecnie barka zacumowana jest na wysokości placu Na Groblach.

- Miasto pracuje obecnie nad planem zagospodarowania przestrzennego Bulwarów Wiślanych, ale możemy decydować tylko o tym, co jest na lądzie. Nie mamy wpływu na to, jakie jednostki kotwiczą na Wiśle, choć staramy się przekonać każdego z inwestorów, by prowadząc działalność, uszanował otoczenie - mówi Filip Szatanik, rzecznik krakowskiego magistratu.


#1 | 2494 dnia 10.05.2013 06:34
brawo - Oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa .
#2 | Apis dnia 10.05.2013 06:40

Cytaj

Nie ma już dachu, który nadawał jej wygląd szybowca

Przypomina mi się dowcip o milicjantach, z których jeden taszczył wielką szybę a drugi pytał po co mu ona
- Buduję szybowiec...

Dziennikarze krakowscy piszący o tej barce chyba dlatego szklany dach kojarzą z szybowcem, choć wcześniej był dla nich rybim grzbietem...
#3 | koj dnia 10.05.2013 14:55
To dopiero początek walki...będzie gorąco nie tylko w Krakowie. Powoli do ludzi dociera świadomość, że rzeka to też biznes, ot co.
#4 | marek56 dnia 11.05.2013 12:53
Zbyszku, czyżby szykowało się coś na ostro ? A co do rzecznego biznesu to wielu go widzi tu "na dole" natomiast ci co nami rządzą mają wielkie klapy na oczach i taki biznes mają w baaardzo głębokim "poważaniu" czyli... wiadomo w jakiej części ciała.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL