Rozporządzenie w sprawie uprawiania turystyki wodnejDrukuj

Rozporządzenie w sprawie uprawiania turystyki wodnejBARDZO WAŻNE! W dniu 16 kwietnia w Dzienniku Ustaw opublikowane zostało Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki z dnia 9 kwietnia 2013 roku w sprawie uprawiania turystyki wodnej.

Rozporządzenie określa między innymi tryb uzyskiwania patentów i licencji oraz wymagania egzaminacyjne.

Pełny tekst dostępny w wersji Word na portalu Polskich Szlaków Wodnych, z linkiem do Dziennika Ustaw, do PDF. polskieszlakiwodne.pl

Mirosław Czerny
#1 | noaraf dnia 19.04.2013 16:01
ale jaja, stopnie morskie rozdala gratis kazdemu kto chocby raz w zyciu wszedl na lodke. no to ja wspolczuje kolegom z saru bo juz widze,co sie latem bedzie dzialo na morzu.. bzyka raz jeszcze zablysnela! :[
#2 | Apis dnia 19.04.2013 16:43

Cytaj

§ 8. 1. Patent sternika motorowodnego uzyskuje osoba, która:
1) ukończyła 14. rok życia;
2) zdała egzamin z wymaganej wiedzy i umiejętności.

2. Osoba posiadająca patent sternika motorowodnego jest uprawniona do prowadzenia jachtów motorowych:
1) po wodach śródlądowych; (...)

Ciekaw jestem jakby się zachował taki 14-latek tu:
http://www.zeglug...admore=423
Być może lepiej niż dorośli, ale jestem pełen obaw. Był najmłodszym członkiem tej załogi....
#3 | Raku20 dnia 19.04.2013 19:49
Apis po twoim wpisie rozumiem że po wodach śródlądowych czyli my w Szczecinie pływamy do trasy zamkowej bo dalej to już wody morskie! :-)
#4 | Apis dnia 19.04.2013 20:31
Ja zacytowałem tylko wycinek przepisu dotyczący 14-latka, który może samodzielnie prowadzić jacht motorowy po wodach śródlądowych i do tego się odniosłem (pogrubienia). Dalej jest:

Cytaj

2. o długości kadłuba do 12 m po morskich wodach wewnętrznych oraz pozostałych wodach morskich w strefie do 2 Mm od brzegu, w porze dziennej.

14-latek na morzu do 2 Mm od brzegu tez jest niezłym zagrożeniem dla samego siebie.

Kiedyś granicą wód morskich i śródlądowych był Most Długi - coś się zmieniło czy to po nim biegnie ta trasa?
#5 | Lukasz-Katowice dnia 19.04.2013 22:53
Kapitanie, wody morskie wewnętrzne to Zat.Pucka, Zat.Gdańska, Zalew Szczeciński i Zalew Wiślany.
Co do samego rozporządzenia to krok w dobrą stronę.
Przykład: Anglia, Szwecja (i reszta cywilizowanego świata) - nie ma uprawień, co najwyżej dobrowolne certyfikaty kompetencji i jakoś o tragediach się nie słyszy...
Kwestie dostępu do jachtów i tak rozwiążą armatorzy, bo czy ktoś słyszał o wyczarterowaniu 14 latkowi jachtu morskiego?? Nikt czegoś takiego nie zrobi!
Teraz czarteruję jacht na wyprawę do Szwecji i musiałem zawierając umowę wylegitymować się patentem i uprawnieniami SRC.
Niezależnie od tego znam kilku ludzi (Polaków), którzy pływają po morzu bez uprawnień na swoich jachtach pod szwedzką banderą. Jakoś nigdy z usług SARu nie korzystali...
#6 | 1109 dnia 19.04.2013 23:10
W pogoni za kasą, firmy czarterowe zwiększą tylko wpłatę asekuracyjną i z ochotą wydadzą łódkę młodej osobie.
Liczy się tylko kasa. Przecież Oni niczym nie ryzykują. Zniszczy, zapłaci i będzie szybciej wymiana na nowe jednostki, a co za tym idzie z większą opłatą czarterową,
I interes się jeszcze lepiej kręci.
Pozdrawiam Włodek.
#7 | Lukasz-Katowice dnia 19.04.2013 23:41

Cytaj

W pogoni za kasą, firmy czarterowe zwiększą tylko wpłatę asekuracyjną i z ochotą wydadzą łódkę młodej osobie.


Pozwolę się nie zgodzić. Firmy czarterowe w pogoni za kasą ubezpieczają jachty jak najtaniej. Ubezpieczyciele dając konkretne zniżki zabezpieczają swoje interesy określając w OWU danej polisy np. minimalne uprawnienia załogi.

Wynajem jachtu to konkretna kasa, są tańsze i bardziej spektakularne sposoby popełnienia samobójstwa...
Także ja bym nie demonizował liberalizacji przepisów dotyczących turystyki (niezarobkowej).
Pozdrawiam, Łukasz
#8 | 1109 dnia 20.04.2013 05:24
Miałem na myśli kaucję pobieraną od osoby biorącej w czarter łódz.
Pozdrawiam Włodek.
#9 | Apis dnia 20.04.2013 06:56

Cytaj

Lukasz-Katowice napisał:
Kapitanie, wody morskie wewnętrzne to Zat.Pucka, Zat.Gdańska, Zalew Szczeciński i Zalew Wiślany

Odra od Mostu Długiego w Szczecinie do Zalewu Szczecińskiego i dalej to też morskie wody wewnętrzne. Decyduje o tym nie zawartość soli w wodzie czy geograficzne położenie lecz fakt, że obowiązują na tych akwenach morskie przepisy żeglugowe - różniące się od śródlądowych.

I tu właśnie jest paradoks: 14-letni (za przeproszeniem) szczyl, który uzyskał patent sternika motorowodnego robiąc kilka manewrów w jakiejś kałuży głęboko na śródlądziu - pruje sobie Odrą pod Mostem Długim do Świnoujścia bez przeszkód a doświadczony kapitan żeglugi śródlądowej dawnej I kl. (najwyższej - zamienionej na patent kl. B ) - jeśli nie podwyższy stosownym egzaminem (wcale nie za darmo i dokumentując praktykę) kwalifikacji do kpt. ż.ś. kl A - musi od Mostu Długiego brać pilota.

Jeśli równość - to dla wszystkich...

Cytaj

Przykład: Anglia, Szwecja (i reszta cywilizowanego świata) - nie ma uprawień, co najwyżej dobrowolne certyfikaty kompetencji i jakoś o tragediach się nie słyszy...

Historycznie i mentalnie kraju Wikingów i morskiej potęgi (w których kulturę wodną niemal każdy wyssał z mlekiem matki) nie można nawet w jednym promilu porównać do polskiej, wodnej "kultury"... http://www.zeglug...admore=953 lub http://www.zeglug...cle_id=178
#10 | Lukasz-Katowice dnia 20.04.2013 10:03
Czas pokaże czy będzie gorzej czy lepiej. Rozporządzenie likwiduje też obowiązek szkoleń co moim zdaniem wcale nie sprawi że ludzie zrezygnują ze szkoleń, ale zaczną wybierać dobre szkoły, gdzie zostanie im przekazana odpowiednia wiedza teoretyczna i jakiś zalążek wiedzy praktycznej, dzięki której będzie można bezpiecznie pływać.
Co do głupoty ludzkiej to i tak się z nią nie wygra:
http://www.youtube.com/watch?v=p1dCJ9...re=related
#11 | zok3 dnia 21.04.2013 07:31
Witam. według mojej oceny przepisy nie idą w parze z umiejetnosciami. Przykladem jest beztroska pływajacych w Elblągu. Nie zwracają uwagi na jednostki pływające z ladunkami, Co do uprawnień to jest to chore. Jestem posiadaczem patentu szypra rm. 2 kl. , kżś A, kap. zp. do 500 ton. Spedziłem w morzu tysiace godzin za sterami róznych jednostek zarowno "pod trałem" jak i zbierając nety a otrzymałem patent mors, sternika motorowodnego. Muszę dopływać jeszcze troche godzin. Wiec jak to rozumieć? Kapitanowi motorowodnemu wystarcza 1200 godzin? Mam wypływane tych godzin tysiace i to w roznych warunkach pogodowych, nawet zimą. Posiadam kursy medyczne wyższego stopnia, przeciwpozarowe, wyzszego stopnia, ratownika morskiego. Bałtyk znam dobrze. Nawet sztormowe 12-stki. W strefie polskiej nie ma takiego kwadratu oznaczonego na mapie w ktorej bym nie byl. I według przepisów nie mogę uzyskać patentu kap. Motorowodnego? Dziwne. Pozdrawiam
#12 | Lukasz-Katowice dnia 21.04.2013 10:25

Cytaj

I według przepisów nie mogę uzyskać patentu kap. Motorowodnego? Dziwne.

Tutaj się zgadzam w 100% - samo rozporządzenie to krok w dobrą stronę ale faktycznie powinno być tak że uprawnienia zawodowe automatycznie przekładają się na uprawnienia amatorskie. Moim zdaniem zmian wymaga cała ustawa o żegludze śródlądowej, ale to już poza kompetencjami MSiT, które to komentowane rozporządzenie wydało.
Swoją drogą jako osoba co nieco mająca z żaglami wspólnego i zainteresowana pracami nad omawianym i komentowanym projektem muszę stwierdzić że nie było w czasie konsultacji społecznych głosów ze strony środowiska żeglugi zawodowej mogących ten stan prawny poprawić.
Wszelkie komentarze, zgłoszenia ze strony instytucji i osób zainteresowanych można było śledzić tu:
http://bip.msit.gov.pl/portal/bip/21/...ystyk.html
Może warto napisać w imieniu braci zawodowej aby wydać w najbliższym czasie aneks/zmianę do rozporządzenia regulującą dalszą kwestię wydawania patentów amatorskich/turysttycznych na podstawie zawodowych?
Pozdrawiam. Łukasz
#13 | Harpooner dnia 24.04.2013 19:25
I tak i nie.
Myslę iż w obecnym rozporządzeniu akurat to jest rozwiązane właściwie chociaż nie do końca.
Czy stermotorzysta żeglugi śródlądowej ma dostać bez egzaminu patent sternika motorowodnego?
Uprawnienia stermotorzysty i kapitana grupy B są jedynie na śródlądzie a sternik motorowodny ma je również na wody morskie, co do zasięgu są one porównywalne z kapitanem żeglugi śródlądowej grupy A.
W piśmie wielkopolskiego Klubu Bałtyckiego podjąłem temat proponując dla zawodowców jedynie egzamin praktyczny z manewrowania jachtem pod żaglami reszta powinna odbywać się bez egzaminu.
Kol. zok3 nadano jedynie morskiego sternika bo do kapitana obowiązywał rejs na pływach. Jeżeli On takiego stażu nie miał to powinien otrzymać kapitana zaraz po rejsie na wodach pływowych robienie przez Niego kolejnych rejsów na Bałtyku jest nonsensem
pozdrowienia
Krzysztof
Krzysztof

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL