Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Dwugłos "ekologiczny"Drukuj

  • mkrakowiak74
  • 08.04.2013 10:26:13
  • 2063 czytań
  •  3 komentarze
Dwugłos "ekologiczny"Organizacje ekologiczne i wędkarze zarzucili Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej w Krakowie, że dewastuje Rabę poprzez jej regulację w rejonie Myślenic. Obawiano się, że budowa czterech zapór i opasek brzegowych doprowadzi w praktyce do zabetonowania rzeki, która w tej okolicy zachowała jeszcze cechy naturalne. Inwestycję zaskarżono więc do Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Po artykule "Gazety" na ten temat wicedyrektor krakowskiej RZGW Tomasz Sądag wydał oficjalne stanowisko: "Zakres planowanych do realizacji prac obejmuje budowę czterech bystrz z grubego narzutu kamiennego i stabilizujących dno oraz opasek brzegowych, również z grubego narzutu kamiennego. Praktycznie jedynymi elementami betonowymi będą 50 cm szerokości gurty wykonane w ramach budowy bystrz, usytuowane w poprzek koryta, w ilości trzech sztuk na każde bystrze. Ich zadaniem jest stabilizacja narzutu kamiennego tworzącego korpus bystrza. Gurty będą wbudowane w bystrze i praktycznie niewidoczne. Bystrza, z racji swojej konstrukcji nie będą stanowić przeszkody w migracji ryb. Nie będzie żadnego betonu w korycie Raby pomiędzy bystrzami, ani na opaskach brzegowych".

Dodatkowo RZGW precyzuje, że inwestycja ma pochłonąć 7,6 mln zł, a nie jak wynikało z dokumentacji, którą posiadają organizacje ekologiczne - 13,5 mln zł.

---

250 kormoranów opanowało brzegi rzeki Poprad na odcinku od Leluchowa do Żegiestowa. Kolejnych 100 ptaków wyjada ryby z Kamienicy i Dunajca w okolicach Nowego Sącza.

- Jeśli zaczną tutaj gniazdować, to będzie katastrofa - uważa dr Leszek Augustyn, ichtiolog z Polskiego Związku Wędkarskiego w Nowym Sączu.

Kormorany przylatujące na wiosnę do Polski zwykle kierują się na Mazury i Pomorze. Tam jest najwięcej jezior i rzek obfitujących w ryby. W tym roku, na przełomie zimy i wiosny, ptaki zatrzymały się na dłużej na Sądecczyźnie. Niewielkie stada były widziane przy rzekach już pod koniec grudnia, więc wędkarzom udało się uzyskać w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska pozwolenie na odstrzał 100 sztuk zagrażających populacji ryb.

Myśliwi zdołali jednak wyeliminować jedynie 17 kormoranów. W ich przewodach pokarmowych odkryto pstrągi i lipienie. Jeden z ptaków bez trudu połknął rybę świnkę długości 38 cm.

- Pozwolenie na odstrzał wygasło z końcem stycznia, a kilka tygodni później na Sądecczyznę dotarły setki kormoranów - opowiada Leszek Augustyn. - Nie można już do nich strzelać, ponieważ są w okresie lęgowym.

Dorosły kormoran może zjeść do pół kilograma ryb dziennie. Trudniej mu je wydobyć z głębokiego jeziora, więc chętniej wybiera na polowanie rzeki, gdzie woda jest płytka.

Stada żarłocznych kormoranów z przerażeniem obserwuje Jaromir Myrna, odpowiedzialny w nowosądeckim PZW za ochronę wód. Gdy widzi klucz czarnych ptaków dolatujących do rzeki, może tylko bezradnie przyglądać się dziesiątkom ryb znikających w ich dziobach. - Ptaki są pod ochroną, więc nic im nie można zrobić - rozkłada ręce Myrna.

Dłuższy pobyt kormoranów na Popradzie, Dunajcu i Kamienicy uderza w ekosystem i przekłada się na realne straty ponoszone przez PZW. W ubiegłym roku związek wydał 1,5 mln zł na zarybienie rzek narybkiem szlachetnych gatunków, w tym pstrągiem i lipieniem. Pieniądze zebrano od wędkarzy. W nowosądeckim PZW zrzeszonych jest ich aż 5 tysięcy. Każdy płaci za członkowstwo 240 zł rocznie. Spory dochód przynosi też wydawanie pozwoleń na wędkowanie w naszych wodach 10 tysiącom wędkarzy przyjeżdżających na Sądecczyznę z innych części kraju. Jednodniowe pozwolenie kosztuje 25 zł, a większość amatorów wędkowania spędza nad górskimi rzekami co najmniej dwa tygodnie.

Za te fundusze PZW wpuścił do rzek osiem ton ryb wyhodowanych w należących do związku ośrodkach zarybieniowych w Sączu, Mszanie Dolnej, Łopusznej i Rożnowie. Część tych ryb wylądowała już w żołądkach kormoranów. O tej porze roku sieją one spustoszenie zwłaszcza w populacji brzany - jednej z najbardziej popularnych ryb w naszych rzekach. Z powodu niskiej tempetratury wody ten gatunek jest jeszcze otępiały i staje się łatwą ofiarą ptaków.

- Możemy tylko liczyć, że te ptaki nie zaczną zakładać u nas gniazd i szybko odlecą dalej na północ - mówi Leszek Augustyn. - Nie ma bowiem skutecznego sposobu odwiedzenia ich od zamiaru zakładania gniazd. PZW musi trzymać się prawa, więc niszczenie gniazd, stosowane często np. w byłych republikach radzieckich, nie wchodzi u nas w grę.

#1 | familiant dnia 08.04.2013 17:37
może wreszcie powstanie "front" przeciwko tym wstrętnym, niszczącym środowisko ptakom (najpierw trzeba uziemić ekotalibów). Jeśli kormorany gniazdują na wyspie to dobrym lekarstwem w okresie lęgowym są zdziczałe koty.
#2 | Ziomal dnia 08.04.2013 20:39
Czarny legalny kłusol wszędzie go pełno.Opanował wszystkie rzeki, jeziora ,stawy. Niedługo dobierze się do michy mojego psa !!! Biada gdy założy rodzinkę nad waszym ciekiem jest pozamiatane .Oczywiście nasi obrońcy przyrody powiedzą ze wszyscy są happy.Populacja musi się odnowić i takie tam ? Na przełomie lat 80-90 kormorana na Odrze MOŻNA było spotkać w dolnym biegu rzeki.Padały słowa o kormoran !!!! Zapewne nie ominie mnie kopniak ,nie uchylę się jak .Przyroda to piękno trzeba ją szanować i chronić . Jako członek, legalny członek PZW chylę czoła szanownym kolegom i współczuję . PS Panie i Panowie ekolodzy czy ktoś z was w końcu dobierze się do tyłka PCC ROKITA Brzeg Dolny nocne zrzuty trutki do ODRY 283 km prawy brzeg . Tylko nie mówcie że pierwsze słyszę ? Pozdrowionka dla załogi .
#3 | tomil dnia 08.04.2013 22:47
Czego czepiacie się kormoranów? Wędkarze to dopiero kłusownicy a najwięksi z nich to tzw. strażnicy wodni. Kormorany łowią i jedzą aby przeżyć, a wędkarz po co łowi? To niby ma być sport? Ciekawe czy który chciałby być tą rybą na haczyku.
Inną sprawą jest bałagan zostawiany przez wędkarzy na brzegu. Nie mogę się nadziwić, że to im sprawia przyjemność tak siedzieć wśród własnych śmieci. Przecież każdy ma "swoje miejsce" i to swoje zaśmieca. Okropieństwo co nieraz widać na brzegu płynąc rzeką.
Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL