Czat

Musisz się zalogować, aby opublikować wiadomość.

Seehund
24.11.2020

Seehund
22.11.2020
Wiemy, gdzie dobrych doradców może znaleźć. .....ale czy szansę wykorzysta?

Apis
22.11.2020
Gdyby miał dobrych doradców w swoim gabinecie... Ma szansę: triumwirat "WZŻ" się rozleciał. Grin

Seehund
22.11.2020

Apis
16.11.2020
@Ziomal - byłoby zapewne trochę lepiej gdyby nie "desant" z poprzedniej ekipy w MGMiŻŚ. Wnieśli swoje "nie da się" ale czy trzeba było ministerstwo likwidować aby się ich pozbyć?

Oława ma statek pasażerskiDrukuj

Oława ma statek pasażerskiDziś we wczesnych godzinach rannych do Oławy dotarł lądem na przyczepie niskopodwoziowej statek pasażerski z Jeziora Bodeńskiego - ex "Stadt Konstanz". Około godziny 9.00 rozpoczęła się operacja zdjęcia statku z naczepy i wodowania go w górnym awanporcie śluzy Oława z dawnego nabrzeża Zarządu Dróg Wodnych przy ulicy Portowej (między śluzą a elewatorem).

Po uniesieniu statku trzeba było przykręcić jeszcze płetwę sterową, zdemontowaną na czas transportu gdyż nie mieściła się swobodnie na naczepie i mogła ulec uszkodzeniu podobnie jak trzon sterowy i jego uszczelnienia.

Konieczne było też rozbicie pokrywy lodowej na kanale - na szczęście niezbyt grubej. Operacja wodowania przebiegła pomyślnie i statek ok. 10.00 uzyskał własną pływalność. Armatorem statku jest Tomasz Strażyński - właściciel przystani w Ścinawie Polskiej. Jeszcze nie wybrał nazwy ale przewiduje nadanie imienia z pełną ceremonią chrztu. Statek będzie pływał pomiędzy Wrocławiem i Opolem choć zapewne najczęściej zobaczymy go w tym sezonie w Oławie i Brzegu.















Statek motorowy "MB (motorboot) Stadt Konstanz" został zbudowany w roku 1952 w stoczni Bodan Werft i jako statek wycieczkowy oddany do eksploatacji na trasie Konstanz - Wyspa Mainau na Jeziorze Bodeńskim. W latach 80-tych rejsy stały sie deficytowe i przez kilka lat wykorzystywany był jako statek roboczy.

Na początku lat 90-tych statek przejął armator Uwe und Harry Kirst. W roku 2004 statek sprzedano i nowym właścicielem został Winfried Fritzsch. Statek odholowano na zimę 2004/2005 do stoczni Bodan Werft w Kressbronn. Nowym portem macierzystym stało sie miasto Unteruhldingen i stamtąd pływał jak dawniej na wyspę Mainau oraz w rejsach wycieczkowych i czarterowych.

Na początku sezonu 2012 statek przejął kolejny armator - firma Bodensee-Schiffsbetriebe BSB, która chciała przeznaczyć statek do rejsów specjalnych lub przy dużym natężeniu pasażerów na innych jednostkach jako statek rezerwowy. Wynajeła jednak do rejsów specjalnych inny statek - MS Montafon - od firmy Vorarlberg Lines Bodenseeschifffahrt i "Stadt Konstanz" stał na sznurku w Unteruhldingen. Jesienią 2012 firma BSB uznała, że renowacja statku jest nieopłacalna i postanowiła wystawić go na sprzedaż.

MB Stadt Konstanz

Rok budowy: 1952
Stocznia: Bodan-Werft, Kressbronn
Długość: 23,00 m
Szerokość: 4,35 m
Moc maszyny: 220 KM
Nośność: 125 osób
Port macierzysty: Konstanz/Baden-Württemberg - Niemcy
od 2004: Unteruhldingen/Baden-Württemberg
od 2013: Oława (Ścinawa Polska) - Polska
Właściciel: Harry u. Uwe Kirst GmbH
od 10/2004: Winfried Fritzsch - Seeflair
od 01.04.2012 Bodensee-Schiffsbetriebe BSB
od 18.02.2013 Tomasz Strażyński - Marina Oława

tekst i zdjęcia filmowe: kpt. ż.ś. A. Podgórski
#1 | miroslaw rajski w 19.02.2013 16:09
Moje zdziwienie nie miało granic gdy przechodziłem w czwartek wieczorem nabrzeżem portu jachtowego we Friedrichshafen. Rzuciła mi się w oczy nienormalnie długa lora rodem ze Strzelec Opolskich w towarzystwie samochodu pilotowego. Co oni tu będą zabierać? W grę wchodziła tylko mała pasażerka "Stadt Konstanz", inne jadnostki były o wiele za duże. Nie sądziłem że transport pójdzie do Oławy, prędzej na któreś z jezior szwajcarskich czy bawarskich, a lora pana Wiesiollka świadczy tylko korzystne usługi. Świat jest jednak taki mały...
Załadunek odbył się w piątek po południu, a całe nabrzeże portu jachtowego zamknięte było na ten moment dla gapiów. Miejscowa południowo - badeńska prasa nie omieszkała o tym donieść w poniedziałkowym Südkurierze:

www.abload.de/img/nr0tls81.jpg

I tutaj chciałbym informację Andrzeja nieco skorygować. "Stadt Konstanz" odstawiony był na sznurek nie w Unteruhldingen, a we Friedrichshafen (Unteruhldingen leży 25 km na zachód od Friedrichshafen) gdzie przybył wiosną zeszłego roku i zacumował przy samej promenadzie w centrum miasta. Nie omieszkałem naturalnie zrobić kilku zdjęć tej pasażerki, która normalnie zatrudniona była w zupełnie innym zakątku tego ogromnego Jeziora. Czerwiec 2012:

www.abload.de/img/nr13bss5.jpg

www.abload.de/img/nr24esew.jpg

www.abload.de/img/nr3lisup.jpg

www.abload.de/img/nr4sbswf.jpg

Widocznie "Stadt Konstanz" był za małą jednostką jak na wymogi BSB, skoro zdecydowano się wyczarterować austriacki "Montafon". "Montafon" jest tylko pięć lat młodszy od "Stadt Konstanz", ale za to dwa razy mocniejszy i zabiera dwukrotnie więcej pasażerów. Tutaj jego aktualne zdjęcie: http://upload.wikimedia.org/wikipedia...957%29.JPG
Osobiście chciałbym życzyć Panu Strażyńskiemu sukcesów z nabytej jednostki. Powstała w renomowanej stoczni Bodan Werft, która mogła poszczycić się budową takich cudów jak "Lodi" http://www.schiffbilder.de/1024/faehr...-22892.jpg czy "Sonnenkönigin" http://upload.wikimedia.org/wikipedia...gin_03.JPG
#2 | anton681 w 23.02.2013 22:35
Fajnie i miło czytać takie artykuły, już nie tylko naszych zachodnich sąsiadów stać na takie zakupy, życzę stopy a nawet dwóch ;-)) pod kilem
#3 | miroslaw rajski w 03.03.2013 15:28
Jeszcze raz wracam do transportu pasażerki "Stadt Konstanz" z Friedrichshafen do Oławy. Wydarzenie to odbiło się dość szerokim echem w regionie. Drugi duży południowoniemiecki dziennik - "Schwäbische Zeitung" zamieścił również wzmiankę na ten temat. Co prawda prawie dwa tygodnie po fakcie, ale zawsze to coś:

www.abload.de/img/nr6hejzl.jpg

Niestety, młody (?) reporter nie stanął na wysokości zadania i pomylił mały statek "Stadt Konstanz" z dużym bodenskim motorowcem "Konstanz". Pal już licho ten rok budowy (1964 zamiast 1952), ale ta liczba pasażerów, 700! Z takim tłokiem na pokładzie "Stadt Konstanz" nie ujechałby daleko, dzieląc los "Titanica". Dziennikarzowi oberwało się solidnie od znających temet czytelników, że nie będę przytaczał stosów listów do redakcji.
Naturalnie, mamy na naszej Stronie piękny motorowiec "Konstanz", wystarczy kliknąć tutaj: http://www.zegluga-rzeczna.pl/photoga...to_id=2756
Teraz chciałbym wrócić do tematu. Otóż statek pasażerski "Stadt Konstanz" był prototypem serii niewielkich jednostek, które powstały zaraz po wojnie w stoczni Bodan-Werft w Kressbronn nad Jeziorem Bodeńskim. Statek przeznaczony był dla prywatnego armatora z Konstancji. Następnych pięć zamówiły niemieckie koleje państwowe (ówczesny armator bodeńskiej floty pasażerskiej). Cztery oddano do eksploatacji w 1953 roku, a piąty doszlusował w 1957. Była to tzw. seria Raubvogelklasse, czyli nazwy związane z ptakami drapieżnymi: "Adler" - "Orzeł", "Falke" - "Sokół", "Habicht" - "Jastrząb", "Sperber" - "Krogulec" i "Milan" - "Kania". Dumne nazwy ale brzmiące dość swojsko. Przypominały nazwy naszych okrętów podwodnych czy trałowców bazowych.
Ich dane techniczne. Wymiary: 24,00 x 5,40 x 1,11 m. Wyporność pusto 30 t. Napęd stanowił jeden ośmiocylindrowy silnik firmy MWM typu RHS 418 A o mocy 220 KM co zapewniało statkom prędkość 22,5 km/h. Mogły zabrać 125 pasażerów.
Dwa bardzo podobne statki pasażerskie zbudowała ta sama stocznia w 1955 roku dla Austrii. Nosiły nazwy "Feldkirch" i "Dornbirn".
Kilka danych technicznych. Wymiary: 24.00 x 4,00 x 1,11 m. Wyporność pusto 40 t. Napęd dwuśrubowy. Początkowo dwa sześciocylindrowe szwajcarskie silniki Saurer typu OMBXD o mocy 2 x 150 KM, wymienione w latach siedemdziesiątych na również sześciocylindrowe silniki Mercedes typu OM 355 takiej samej mocy. Pozwalały na osiągnięcie 25 km/h. Statki zabierały 130 pasażerów.

MS "Habicht" 18.05.1986 przed ówczesnym Dworcem Portowym we Friedrichshafen. W tle hala stoczni remontowej BSB.

www.abload.de/img/nr18dj97.jpg

MS "Falke" 19.05.1986 w porcie w Konstancji.

www.abload.de/img/nr22wswp.jpg

MS "Feldkirch" 18.05.1986 obraca w porcie w Lindau.

www.abload.de/img/nr3p8xc8.jpg

Dawny ms "Milan" 16.08.1997 w porcie w Lindau. Od 1984 roku nosił nazwę "Wasserburg".

www.abload.de/img/nr4viamp.jpg

Zdjęcia wykonał Dr. Dietmar Bönke, a skopiowałem je z jego najnowszego dzieła "Schaufelrad und Flügelrad".

Dzisiaj żaden z tych stateczków nie pływa już po Jeziorze Bodeńskim. W latach dziewięćdziesiątych rozsprzedane zostały na wszystkie strony świata:
MS "Falke" w roku 1989 znalazł zatrudnienie w St. Wolfgang nad Jeziorem Wolfgangsee w Austrii. Pływa tam do tej pory pod nazwą "Schafberg".
MS "Habicht" sprzedano w 1990 roku na Jezioro Czterech Kantonów w Szwajcarii, gdzie zatrudniony jest pod nazwą "Wilhelm Tell".
MS "Sperber" nabył w 1993 holenderski armator i eksploatuje go na kanałach w rejonie Essen.
MS "Milan" zmienił w roku 1984 nazwę na "Wasserburg". W 2001 sprzedano go do Flüelen w Szwajcarii na część Jeziora Czterech Kantonów zwaną Urnersee.
MS "Adler" opuścił Jezioro Bodeńskie w 1994 roku w nieznanym kierunku.
MS "Feldkirch" od 2008 znalazł zatrudnienie jako pływająca restauracja "Partyschiff" w Fussach przy ujściu Renu do Jeziora.
Ms "Dornbirn" razem z ms "Falke" zawędrował w 1989 na Jezioro Wolfgangsee. Ale nie zagrzał tam długo. W trzy lata później sprzedany został do Linzu na Dunaj, gdzie pływa pod nazwą "Schrauberl Claudia".
I na koniec prototypowy "Stadt Konstanz" opóścił Jezioro Bodeńskie jak wiemy 15 lutego tego roku i udał się na Odrę do Oławy.
#4 | miroslaw rajski w 26.03.2013 17:32
Jeszcze dwoje kuzynów miała "Stadt Konstanz", która w tej chwili przygotowuje się w Oławie do nowego sezonu na Odrze.
Otóż w 1960/61 roku stocznia Bodan-Werft w Kressbronn zbudowała dwie bardzo podobne jednostki na Jezioro Genewskie. Były to zgrabne stateczki, nieco tylko dłuższe od bodeńskich "ptaszków" (drapieżnych!), ale znacznie mocniejsze i szybsze. Były prawie identyczne, różniły się tylko kształtem rufy. Potocznie zwano je "Vedettes" czyli "ścigacze". Pierwszą jednostkę oddano do służby 30 czerwca 1960 i nazwano ją "Col - Vert" (dzika kaczka), druga weszła do eksploatacji rok później pod nazwą "Grebe" (perkoz). Wykorzystywano je w zasadzie do kursów lokalnych w rejonie Genewy i Lozanny lub między tymi portami. Czasami jednak musiały wskoczyć za dużego motorowca, który akurat z jakichś przyczyn wyleciał z obiegu. Zabierały wtedy ponad komplet pasażerów, odznaczając się przy tym doskonałą statecznością. Jedna z "kaczek" cały rok zaangażowana była w transporcie robotników z francuskiego Evian do Vevey i Lozanny na szwajcarskim brzegu.

www.abload.de/img/nr3tfuky.jpg

Właścicielem obydwu ścigaczy był wielki armator Compagnie Generale de Navigation sur le lac Leman (CGN) z Lozanny. Pływały więc w ekskluzywn towarzystwie ośmiu zabytkowych parowców!

"Grebe" wydokowany w stoczni CGN w Ouchy.

www.abload.de/img/nr133c8i.jpg

Ten sam "Grebe" w Zatoce Genewskiej ok.1970.

www.abload.de/img/nr257ub4.jpg

"Col - Vert" pływa do tej pory pod flagą CGN na Jeziorze Genewskim. Co się dzieje obecnie z "Grebe" - niestety nie wiem.

Kilka danych technicznych obydwu "ścigaczy" z Jeziora Genewskiego. Wymiary: 28,30 x 5,80 x 1,10 m. Wyporność pusto 40 t. Sześciocylindrowy silnik firmy Saurer o mocy 400 KM, poprzez pięcioskrzydłową śrubę o stałym skoku, nadawał im prędkość 27 km/h. Załoga liczyła 2 osoby, a zabierały 150 - 170 pasażerów.

Ktoś spyta, a co to za silniki te "Saurer"? No więc zakłady Saurer znajdują się w Arbon na szwajcarskim brzegu Jeziora Bodeńskiego i kiedyś budowały doskonałe silniki diesla do produkowanych przez siebie ciężarówek, autobusów i szeregu innych pojazdów drogowych (w tym również dla szwajcarskiej armii). Jak widać część silników była "marynizowana" i przeznaczona do napędu statków. Dzisiaj Saurer należy do koncernu Oerlikon i produkuje maszyny dla przemysłu tekstylnego.
W sierpniu zeszłego roku ogromny pożar zniszczył w znacznym stopniu fabrykę. Szereg hal uległo całkowitemu zniszczeniu a straty poszły w miliony franków. Przyczyn pożaru do tej pory nie ustalono.
Przypadkowo w tym dniu spacerowaliśmy z małżonką po promenadzie we Friedrichshafen po przeciwnej stronie Jeziora i tak powstało zdjęcie pożaru zakładów Saurera w Arbon (po kliknięciu zdjęcia powiększą się):

www.abload.de/img/nr42suid.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.

Oceny

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.

Żadne oceny nie zostały dodane.