Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Skąd zarządzać dorzeczem WisłyDrukuj

Skąd zarządzać dorzeczem WisłyLokalizacja mającego powstać Zarządu Dorzecza Wisły budzi wątpliwości. Ministerstwo Środowiska optuje za Warszawą, sprzeciwiają się temu internauci z inicjatywy "Wisła dla Krakowa". Teraz dostali wsparcie sejmiku województwa, który przyjął rezolucję w tej sprawie.
W ramach reformy administracji wodnej w miejsce dotychczasowych kilkunastu instytucji planowane jest utworzenie Zarządu Dorzecza Odry oraz Zarządu Dorzecza Wisły. Ten pierwszy powstać ma najprawdopodobniej we Wrocławiu, z kolei lokalizacja drugiego urzędu planowana jest w Warszawie.

Warszawska siedziba zarządu wzbudziła wśród osób związanych z Krakowem spory sprzeciw. - Za Krakowem przemawia wiele merytorycznych argumentów. Przede wszystkim większość kluczowych zagadnień związanych z gospodarką wodną, np. ochrona przeciwpowodziowa, dotyczy terenów górskich. To tu tworzy się fala powodziowa, która później spływa na tereny nizinne. Na wysokości Warszawy możemy już tylko przeciwdziałać skutkom, a nie zwalczać przyczyny powodzi. Dlatego Wisłą i jej dorzeczem należy zarządzać z Krakowa, który leży u podnóża Karpat - tłumaczy Jakub Łoginow, jeden z inicjatorów akcji "Wisła dla Krakowa", zrzeszającej internautów walczących o zlokalizowanie siedziby zarządu w Krakowie.

Rezolucja i wniosek

Sprawa umiejscowienia Zarządu Dorzecza Wisły zainteresowała również radnych sejmiku województwa, którzy jednogłośnie podjęli rezolucję i złożyli wniosek o ustanowienie zarządu w Krakowie. - Małopolska jest jednym z najważniejszych województw w kraju, jednak instytucji krajowych jest u nas stosunkowo niewiele. Górny odcinek Wisły jest w przypadku powodzi najważniejszy, dlatego to właśnie tutaj powinna się znaleźć siedziba zarządu. Podstawą jest rozwiązanie problemów z ochroną przeciwpowodziową właśnie na tym terenie, a najlepiej robić to z Krakowa - tłumaczy Grzegorz Biedroń, radny z ramienia PiS.

Również radny PO Kazimierz Czekaj jest przekonany, że najkorzystniejszą lokalizacją zarządu będzie Kraków. - Warszawa lubi sobie wszystko zawłaszczać, tu nie ma wątpliwości. Nie chcemy, by rząd szedł w kierunku tak dużej centralizacji, tym bardziej że powodzie zaczynają się właśnie tutaj, a nie w Warszawie. Dalej można się już tylko przyglądać skutkom. To w Małopolsce znajduje się jeden z niewielu żeglownych odcinków Wisły, prowadzący od Oświęcimia do Krakowa, to tu mają miejsce największe inwestycje, takie jak przyszłe utworzenie Kanału Śląskiego czy budowa zapory Świnna Poręba. Warto również pamiętać o tym, że w Krakowie mamy wielu odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów, którzy kształcą się m.in. na AGH - przekonuje Czekaj.

Do premiera i ministra środowiska

Ostateczna decyzja w sprawie lokalizacji Zarządu Dorzecza Wisły jest jeszcze odległa, póki co projekt reformy znajduje się w Ministerstwie Środowiska. Radni uważają jednak, że trzeba zacząć działania na rzecz Krakowa już teraz, zanim nastąpi ostateczne rozstrzygnięcie. - Zawsze wydawało mi się, że rezolucji nikt nie czyta, jak się jednak okazuje, jest to nieprawdą. Choć są to dopiero wstępne projekty reformy, nie chcemy, by było tak, że nie postaraliśmy się zawczasu i już jest za późno - tłumaczy Czekaj.

- Wiele tematów jako Małopolska przegrywamy, bo czekamy spokojnie na rozstrzygnięcia. W tym samym momencie inne regiony, jak się okazuje, są o wiele bardziej skuteczne w lobbingu. Mamy nauczkę, że pewne działania trzeba podejmować odpowiednio wcześnie - dodaje Biedroń. Rezolucję skierowano m.in. do premiera oraz ministra środowiska.

źródło: krakow.gazeta.pl
#1 | Apis dnia 06.02.2013 17:59
Szczegóły rezolucji Sejmiku Małopolskiego opublikował Kuba Łoginow na swoim portalu "Port Europa": http://porteuropa...ecza-wisly

Dodam, że mam informacje, iż podobną uchwałę miałby ochotę podjąć Sejmik Dolnośląski lecz zapewne wielu radnych byłoby "za a nawet przeciw"...
#2 | Kongregacja dnia 06.02.2013 23:42
Nie czekac na Dolnośląskie ,Odra i Kanał Gliwicki są tym samym dla Odry co trasa Oświęcim -Kraków dla Wisły,więc wniosek jeden , Odciążyć Wrocław i( ma swój węzeł wodny więc ma co robić ) Zarząd dorzecza Odry w Kędzierzynie-Koźlu ew. w ostateczności w Opolu. Warszawie tez to pomoze, ma za duzo spraw nie rozwiazanych.rozczlonkowac kompetencie po kraju a bedzie latwiej.
#3 | 2494 dnia 07.02.2013 11:09
jestem z Warszawy ale jak nadalej najlepiej z kilometra 000 tam zrobic szefostwo z soltysa tej miesciny i bedzie napewno dobrze . Moze jakas zegluga sie pojawi .
#4 | vasyld dnia 07.02.2013 13:34
Ja może się mylę, ale co za znaczenie gdzie będą znajdowały się zarządy dorzecza Wisły czy Odry? Istotne jest kto będzie w tym zarządzie i jak będzie wypełniał swoje obowiązki. Nie chcę być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że poza zmianami nazwy i może struktury organizacyjnej, niewiele zmieni się w porównaniu z obecnymi RZGW. To pewnie będą ci sami urzędnicy, którzy nie potrafią wykorzystać instrumentów jakie mają teraz, więc nowych też nie będą (umieli, chcieli - niepotrzebne skreślić)
#5 | koj dnia 07.02.2013 13:36
Bardzo powoli (myślę, że skutecznie) budowane jest w Małopolsce środowisko dla rozwoju infrastruktury dróg wodnych, taka nasza mała galicyjska dłubanina...
#6 | Seehund dnia 07.02.2013 14:46
Dlatego Zarządy powinny zostać usytuowane tam, gdzie są ludzie, którym się chce.
#7 | Kongregacja dnia 07.02.2013 21:18
Tak jest, tam gdzie się chce coś zrobić ,nie tam gdzie to od 20 lat nie sprawdza się. ,Kto wskaze chociaż jedną inwestycję ,nie myślę o malowaniu śluz, a takze o mostach zbudowanych przy okazji budowy dróg.

Wiem gdzie się chce ,na opolszczyźnie ,jest to jedyna szansa na rozwój ,wyjście z marazmu i rozwój regionu.
#8 | vasyld dnia 08.02.2013 07:54
Pozostaje mieć nadzieję, że uda się zarządy umiejscowić tam właśnie gdzie ludziom się chce, za co trzymam kciuki.
#9 | wodyn dnia 08.02.2013 09:53
Witam. Od dłuższego czasu z zainteresowaniem śledzę tą stronę. Jestem pełen podziwu dla administratorów, wiedzy i zaangażowania uczestników forum. Jednak czasami, jak w przypadku komentaży dotyczących planowanych zmian w administrowaniu wodami, pragnę coś dodać od siebie.

Otóż żeby krytykować niemoc RZGW najpierw trzeba popatrzeć na otoczenie prawno - finansowe w którym musi poruszać się ta instytucja. POcząwszy od narzucenia przez MŚ i MF konieczności korzystania ze środków "obcych" w tym NFOZ, MSWiA, Life +, ciągłych utarczek z OTOPem, RDOŚem, GDOŚiem, niekończącymi się kontrolami z NIK, NFOŚ, MŚ, MSWiA, a skończywszy na wtłoczeniu dwa lata temu pracowników do służby cywilnej. KZGW ma też swoje stresy, które odreagowuje szczebel niżej.

Proponowane zmiany mają jedynie na celu zmniejszenie kosztów administracji, zgodnie z niezrealizowaną do tej pory wizją Premiera i byłego ministra MSWiA - Millera (niech zgadnę: skąd on był?... ). Poza tym nic się nie zmieni. Czy Zarząd Zlewni (Region Wodny albo co tam innego) będzie w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie... , czy może tu i tu - wszystko jedno dla takiej polityki administrowania wodami. Ważne to może być tylko ze względów ambicjonalnych. Stąd ciągłe pokrzykiwania z Wrocławia:" My, my tu jesteśmy! Przeobrazimy wszystko na cacy. I jest nas dwóch: ja i prezes, który się już sprawdził i nabrał doświadczenia. Wspaniałe malujemy grafy z których jasno wynika, że mamy wizję i jesteśmy mistrzami teorii zarządzania... ".

Zeby pojąć co się naprawdę dzieje i jak to wygląda trzeba stanąć "po drugiej stronie lustra". A to jest naprawdę łatwe. Najlepiej skończyć studia techniczne, zrobić uprawniwenia budowlane, zatrudnić się tam w służbie cywilnej, zgodzić się na głodową nierewaloryzowaną pensyjkę i z uśmiechem na ustach odpierać ciągłe ataki różnych oszołomów (jawny dostęp do informacji publicznej) oraz urzędników kontrolujących procedury jakich wymagają jednostki nadrzędne oraz donatorzy.

Ja tam nie wyrobiłem, ale widać słaby jestem i szybko opadam z sił. Malkontentom, także tym forumowyn, żle oceniającym działalność administracji gospodarki wodnej w obecnej strukturze, a szczgólnie zatrudnionych tam ludzi - gorąco polecam samemu spróbować!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
#10 | roman63 dnia 08.02.2013 12:56
wodyn-w pełni podzielam Twoje uwagi. Widzę,że środowisko administracji gospodarki wodnej nie jest Ci obce. Cała dyskusja do tej pory o gospodarce wodnej sprowadzała się do tego,że wszystkiemu winne dotychczasowe struktury zarządzające tym majątkiem. Po części i racja,ale nie można obarczać wszystkimi niepowodzeniami. O ile pamiętam projektów reformy było już około 6-ciu. Każdy jeden upadał ,bo nie zawierał założeń finasowych dla reformowanej gospodarki wodnej. W każdym z nich wpisywano zawsze zapisy szkodliwe dla pracowników jeżeli chodzi o pracę w firmie po reformie. W maju 2010 r pracownicy rzgw(nie wiadomo do dziś na jakich przepisach) weszli do korpusu służby cywilnej. W czerwcu Szef Służby twierdził,że ma za dużo pracowników. Do dziś pracownicy odczuwają tą bezmyślną decyzję. Skoro było za dużo pracowników- to po co dołożono następnych?. Nie da się pracować mając co roku widmo reformy i ewentualnego zwolnienia. A tak jest rok w rok. Masę pieniędzy wydaje się na pisanie projektów,ekspertów,prawników,a wszystko ląduje w koszu. Dzisiejsze rzgw więcej czasu poświęcają na dostarczanie papierów do kontroli niż na swoje zadania. Zarządy Dorzecza też nie wiadomo czemu mają służyć. Efekt będzie taki,że za zabezpieczenie powodziowe np.na Śląsku będzie odpowiadał Pan np. z Wrocławia,Warszawy bądż Krakowa. Zanim podejmie dyspozycję i wyda polecenie to część aglomeracji popłynie. A może chodzi o to,żeby trudniej było znależć ewentualnego winnego,a winą obarczyć zwykłego liniowego pracownika. To wszystko jest chore i wymaga reanimacji. Tylko nie kosztem pracowników,a wszystko wskazuje,że tak będzie.Pozdrawiam
#11 | wodyn dnia 08.02.2013 15:04
Zacząłem tam karierę jeszcze za ODGW w którym były dwa wydziały: eksploatacji i realizacji i na tym wszyscy się koncentrowali.Mieli nawet stanowisko d/s żeglugi .Nadrzędne było tylko ministerstwo z departamentem gospodarki wodnej i stamtąd były fundusze.Potem wykształciły sie rzesze lemingów, racjnalizatorów i jakoś dziwnym trafem , to co było nieopłacalne, trafiało do RZGW -następcy ODGW.Gospodarka rybacka na wodach śródlądowych-zawadzała min. rolnictwa ,bo wędkarze wiadomo-amatorzy.OKI-przecież to powinno być w zakresie IMGW, ale dostęp miał być i jest bezpłatny.Gdyby woda była sprzedawana na przetargach, tak jak drewno z lasów państwowych to i pieniądze na utrzymanie rzek by się znalazły.A tak to możemy sobie tylko pomarzyć o drogach wodnych, regulacji rzek, polderach, zbiornikach, zabezpieczeniach p.powodziowych itd. Dzisiejsi gęgacze, zieloni opowiadacze bajek z kosmosu ,badacze i ochroniarze reliktowych porostów na kamieniskach w korycie, rospudnicy, bo tańsi od inwestycji, pilnują 'nicniewydawania" wytrwale.Chociaż GDOŚ ostatnio zapowiada że ich trochę przetrzebi w związku z permanetnym blokowaniem wszystkiego, nawet tego co jest strategiczne dla bezpieczeństwa państwa. Zobaczymy.A jeśli chodzi o zabezpieczenie ppowodziowe, to trafi pewnikiem do centrów kryzysowych.Marszałkowie,prezydenci miast to ogarną .Albo jeszcze lepiej -samorządowcy.Polegać to będzie na tym, że stodoły, szkoły itd. w czasie powodzi zarekwirują (przedtem nakazując ich odpowiednie przystosowanie przez właścicieli ) i tam umieszczą powodzian. Rzeki nie mogą być zniewolone, więc szeroko się rozleją.Dobytek i uprawy trzeba będzie (z ustawy najlepiej ) sobie samemu ubezpieczyć.Ta nowa instytucja , czy RZGW nic do tego nie będą miały. Jeszcze raz pozdrowienia.
#12 | Kongregacja dnia 08.02.2013 23:29
Prawo i przepisy stworzyli ludzie i ludzie je zmieniają ,poprawiaja i ulepszają ,tylko ze jakoś nie chca one działa c,wiec kolego przepisy nie budują ( wiec trzeba raz a dobrze je zmienić ,) przecież 20 lat gadania ,brawa, gadanie medale, paplanie ordery, i co i nic, trzymanie stołka strach przed decyzjami ,uległość ,i obawa o ten stołek ,przytakiwanie najgłupszym pomysłom ,skad ja to znam? Dajmy to tym którzy chcą to zrobic ,ale nie szukamy tzw ,najlepiej obcego oinwestora ,aj nie chce mi sie gadać to juz od lat sie powtarza i efektów zadnych ,więc konieczna całkowita wymiana ,, fachowców teoretyków '' na praktyków.
#13 | darpo23 dnia 09.02.2013 18:46
A w czymże sprawdzili się wspomniani panowie dwaj ? Czego się nie dotknęli obraca się w perzynę , zaniedbania rosną , a frustracja podwładnych sięga zenitu. Obaj potrafią tylko ślicznie mówić. Okej , sprawdzili się w ślicznym mówieniu, w podawaniu papki medialnej , w dmuchanym public relations i to wszystko. Aha , pani rzecznik jest śliczna.
#14 | wodyn dnia 10.02.2013 21:13
Dwóch ,nie dwóch- nie ważne , byle wspierali linię oszczędności ponad przeciętnie kreatywnego Wielkiego Reduktora.Mamy inne cele które wskaże nam tym razem gremium 800 sprawiedliwych,żeby w razie czego nie było odpowiedzialnych.A co z budżetem zadaniowym ? Czekamy na zatwierdzenie przez KE nowego planu 6 letniego.Bruksela, Moskwa-wszystko jedno .
Droga wodna powstanie.Prawdziwa, ale wtedy gdy przyłączymy Nowe Ziemie na wschodzie. Oto moja wizja: Kanał Królewski ( ten kanał co go projektował Tichellman i część nawet wykonano) .Na Dębem pod śluzę jest miejsce,Niderfinof już ma projekt nowej podnośni.Stal surowa, węgiel kamienny z kopalni odkrywkowych ,zboże zebrane z czarnoziem popłynie barkami do serca UE.(taka sobie żartobliwa ?)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL