Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Apis
02.07.2020
Dziękuję za życzenia urodzinowe Smile

Seehund
27.06.2020
Andrzeju, co prawda dopiero dzisiaj, gdyż wczoraj nie mogłem: dużo, dużo zdrowia i pomyślności!

zamek
26.06.2020
Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam... Wszystkiego najlepszego Andrzej.

Gospodarka wodna i efekt TitanicaDrukuj

Gospodarka wodna i efekt TitanicaKażdy z nas wie, jak skonstruowany jest statek i jak należy dbać o jego bezpieczeństwo. Wiemy jak istotnym elementem prawidłowego utrzymania statku jest konserwacja kadłuba i dbanie o jego szczelność poprzez kontrolowanie na przykład grubości poszycia, usuwanie rdzy i korozjogennych osadów w zenzach. Każdy przeciek, każde naruszenie konstrukcji kadłuba może doprowadzić do tragedii: woda wlewa się przez wyrwy i poprzez postępującą utratę wyporności skutecznie dokonuje destrukcji, siejąc śmierć i zniszczenie. Jeśli dodamy do tego arogancję dowódców – od początku do końca twierdzących iż „statek jest niezatapialny” i nie są mu potrzebne dodatkowe środki ratunkowe – rozmiary tragedii stają się apokaliptyczne.

Gospodarka wodna na rzekach to tylko odwrócenie ról: kadłubem statku staje się koryto rzeki, szalupami i środkami ratowniczymi obszary przejmujące nadmiar wody (zbiorniki retencyjne) i obwałowania. Jeśli to wszystko prawidłowo zaprojektowano (analogia do kadłuba odpowiednio mocnego i z odpowiednią liczbą grodzi nasuwa się sama) i jeśli wszystko to utrzymane jest w należytym stanie – nie grozi katastrofą. Jeśli zaś zacznie się lekceważyć żywioł i buńczucznie twierdzić, iż „statek jest niezatapialny” (bo mamy wysokie wały), oraz, że „nie są nam potrzebne dodatkowe szalupy” (zbiorniki retencyjne) – uzyskamy w konsekwencji przy pierwszej, większej wodzie efekt Titanica.

Nie pogłębiane od lat koryto zasadnicze (utrata retencji własnej koryta) to jak utrata wyporności statku – porastające brzegi rzeki zbędne chaszcze to jak rdza zżerająca poszycie kadłuba – zaniedbane urządzenia, zdemolowana infrastruktura regulacyjna, rozkradzione przepusty to jak brak grodzi wodoszczelnych… A orkiestra gra, błyskają flesze, łapy rozcapierzają jakieś pokraczne i nieudolne „pająki” – trwa medialny bal na tonącym statku.

Skoro zadufane dowództwo i jego świta nie radzi sobie ani przed- ani po katastrofie – najbardziej skuteczna okazuje się dobrze wyszkolona załoga, która powinna chyba „sama rządzić ” zamiast słuchać zapewnień o niezatapialności.

Czy wobec tego należy większą niż dotychczas rolę w gospodarce wodnej przypisać samorządom? O to pytam dobrze już znaną w naszym środowisku panią Gabrielę Tomik – zaangażowaną mocno w sprawy Odry i jej roli w regionach, przez które płynie.

Andrzej Podgórski: Jakie ścieżki doprowadziły Panią nad brzeg Odry i co spowodowało, że dostrzegła w niej Pani tyle potencjału, iż postanowiła o nią zawalczyć?

Gabriela Tomik: - Jestem absolwentką Technikum Budowlanego, mam też za sobą studia magisterskie na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Opolskiego w zakresie ekonomiki i zarządzania przedsiębiorstwem. Przez 12 lat prowadziłam samodzielnie inwestycje publiczne w zakresie przygotowania inwestycji, nadzoru nad realizacją, przeprowadzania procedur zamówień publicznych oraz rozliczenia środków trwałych (pakiet finansowy z udziałem środków unijnych). W okresie tym sprawowałam też bezpośredni nadzór nad zaopatrzeniem ludności w wodę i kanalizacją zbiorczą.

Gabriela Tomik na pokładzie statku "Silesia" na Kanale Gliwickim

W okresie od 2005 do 2010 byłam specjalistą w zakresie stosowania prawa zamówień publicznych zatrudnioną w Urzędzie Miasta Kędzierzyn-Koźle a w latach 2011-2013 członkiem Zarządu Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego i Wicestarostą Powiatu. Mój drugi dzień pracy na stanowisku Wicestarosty Powiatu przebiegał w Sztabie Kryzysowym Pana Wojewody i dotyczył analizy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego terenów Powiatu i Regionu. Z jakiś powodów Pan Starosta uznał, że to ja będę reprezentowała Powiat na roboczym spotkaniu w Opolu. Potraktowałam sprawę poważnie, tym bardziej, że pozostali uczestnicy spotkania znali mnie z prowadzenia inwestycji publicznych w trudnych warunkach gruntowych. Umiałam słuchać i zadawałam pytania. Spotkał mnie wtedy zarzut: dlaczego samorząd posiadający narzędzia planistyczne pozwala na zurbanizowanie obszarów zagrożonych powodzią? Dlaczego lekceważy się doświadczenia poprzednich pokoleń? Przypomnę, że mieliśmy za sobą powódź z lipca 1997 roku oraz powódź z maja 2010r.

A.P.: Wiemy, że aktywnie współtworzyła Pani płaszczyznę współpracy między samorządami a środowiskami związanymi z gospodarką wodną.

G.T.: Starałam się uczestniczyć w wielu wydarzeniach, na których podejmowano temat gospodarki wodnej w różnych aspektach. Wymienię te najważniejsze, w których udział w istotny sposób przyczynił się do zrozumienia mechanizmów i pozwolił mi wyciągnąć wnioski z obecnego stanu rzeczy w sprawach gospodarki, uprawnień zarządczych i efektów realizacji tych uprawnień. Należą do nich:

1. Seminarium „Odra rzeką integracji – wczoraj, dziś i jutro” organizowane przez Powiat Kędzierzyńsko-Kozielski w dniu 16 czerwca 2011r.

2. Spotkanie w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w dniu 6 lutego 2012r.z udziałem Prezesa KZGW w sprawie omówienia propozycji projektów w zakresie inwestycji śródlądowych dróg wodnych o charakterze transportowym planowanych do współfinansowania z funduszy europejskich w latach 2014-2020.

3. Konferencja „Odra- 854 km możliwości. Przyszłość żeglugi w Europie.” we Wrocławiu pod patronatem prof. Ryszarda Legutko - Posła do Parlamentu Europejskiego zorganizowana w dniu 21 lutego 2012r.

4. Konferencja w Sejmie RP w Warszawie w dniu 22 maja 2012r. organizowana przez Unię Izb Gospodarczych Łaby i Odry pn. „Szanse rozwoju Polski Zachodniej, Niemiec i Czech-wzmocnienie trimodalnego transportu międzynarodowego”.

5. Cykl międzynarodowych konferencji związanych z wspólną inicjatywą gospodarczą 17 regionów Europy Środkowej w zakresie Zielonego Korytarza Transportowego CETC-ROUTE65, które zorganizowano: we Wrocławiu (22-23.10.2012),w Rijece (23.11.2012r.Chorwacja) oraz Brukseli (3.12.2012r).

6. Podsumowanie sezonu nawigacyjnego 2012 w RZGW Wrocław dnia 7 grudnia 2012r.

A.P.: Jako doświadczony samorządowiec na pewno wyciągnęła Pani własne wnioski z tych spotkań.

G.T.: Na przestrzeni lat lokalizacja obszarów przy rzece wyznaczała sposób zagospodarowania rolniczego, przemysłowego, magazynowego i innego i integrowała lokalne społeczności. Człowiek nauczył się gospodarować korytem rzeki i jej zasobami. Obecny proces budowania coraz wyższych wałów w ramach ochrony przeciwpowodziowej odgradzających rzekę od człowieka jest przykładem kryzysu rozwiązań i nie ma nic wspólnego ze zrozumieniem praw natury i relacją z człowiekiem współczesnym. Nasza dojrzałość w zarządzaniu zasobami powinna skutecznie działać w kierunku przyjaznej współpracy z rzeką, tj. racjonalnego gospodarowania jej zasobami i umiejętnego przejęcia (magazynowania) ich nadmiaru na wypadek zagrażającej suszy.

Rzeka, która żyje, jest złożonym organizmem. Wraz ze zbiornikami retencyjnymi, wodami powierzchniowymi, wodami podskórnymi, zasilana dopływami innych rzek i wodami lokalnych rowów melioracyjnych stanowi swoisty żywy system, który powinien być oparty na racjonalnej gospodarce wodnej. Złożoność systemu świadczy o jego wrażliwości na bodźce zewnętrzne. Procesy zachodzące wewnątrz systemu zawsze odnoszą się do całości organizmu jakim jest rzeka. Z tej pozycji, chciałabym rozmawiać o racjonalnej gospodarce wodnej, aby mieć na uwadze, iż każda nieodpowiedzialna ingerencja w system jak i też każde zaniechanie działania (choćby odcinkowego), powoduje szkody niewspółmiernie wysokie do działania.

Z poziomu samorządu terytorialnego widać wyraźnie potrzeby rozwiązań systemowych w zakresie gospodarki wodnej. Zarządzanie wodami powierzchniowymi przeżywa w całej Polsce głęboki kryzys. Jest on wynikiem zaniedbań w normalnym utrzymaniu koryta rzek powiększonym o skutki kolejnych powodzi. Dla mieszkańców dorzecza Odry niezrozumiałym jest fakt odgradzania ich coraz wyższym wałem przeciwpowodziowym bez prowadzonych prac utrzymaniowych i inwestycyjnych na rzece. Pojęcie „bezpiecznej rzeki” wiąże się nie tylko z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym, to także zabezpieczenie rolnictwa i leśnictwa przed suszą, zaopatrzenie ludności i przemysłu w wodę, ekologiczna energetyka i transport wodny, turystyka i rekreacja. Brak powiązań realizowanego programu „Odra 2006-aktualizacja” z wyżej wymienionymi obszarami znacząco osłabia gospodarkę regionów położonych w dorzeczu Odry.

A.P.: Pani stanowisko jest więc całkowicie zbieżne z naszym. Czy w tak postrzeganej gospodarce wodnej jest miejsce dla żeglugi śródlądowej? Czy Odrzańska Droga Wodna powinna odzyskać dawne znaczenie?

G.T.: 6 lutego 2012r. na spotkaniu przedstawicieli KZGW i obu Ministerstw w Warszawie, któremu przewodniczyła Dyrektor Departamentu Monika Niemiec-Butryn byłam jedynym „samorządowcem” na sali posiedzeń. Omawiane propozycje projektów inwestycyjnych nie odzwierciedlały potrzeb Odrzańskiej Drogi Wodnej. Przedstawiona przez RZGW-a lista potrzeb wydała mi się przykładem niegospodarności i niefrasobliwości inwestorów. Przysłowiowe „drapanie mchu” jak określiłam zgłoszony zakres modernizacji śluz odrzańskich, nie ma nic wspólnego ze standardami europejskimi w zakresie modernizacji dróg wodnych do klasy IV. Każdy wydatek inwestycyjny skierowany na inny cel niż poprawa parametrów ODW jest naruszeniem dyscypliny finansów publicznych i jako taki nie podlega przyzwoleniu do korzystania z funduszy europejskich przewidzianych na okres 2014-2020.

Podczas panelu dyskusyjnego na konferencji organizowanej w Sejmie RP w Warszawie w dniu 22 maja 2012r. przez Unię Izb Gospodarczych Łaby i Odry, jako Wicestarosta Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego reprezentowałam stanowisko samorządów nadodrzańskich w zakresie oczekiwań wobec Rządu Polskiego – tj. potrzeby opracowania Systemowego Programu Modernizacji Odrzańskiej Drogi Wodnej w celu osiągnięcia standardów europejskich IV klasy drogi wodnej. Przedstawiłam również bezpośrednie narzędzie działania samorządu na rzecz gospodarki wodnej i transportowej jakim jest kształcenie zawodowej kadry żeglugowej (ofertę kształcenia przez Zespół Szkół Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie-Koźlu kadry żeglugi śródlądowej, która - obok „Nakła” - jest drugą placówką oświaty ponadgimnazjalnej w Polsce i co roku ich absolwenci zasilają rynki armatorów zagranicznych z uwagi na brak możliwości zatrudnienia naszych absolwentów w transporcie na rzekach Polski).

Prawidłowa gospodarka rzeką podnosi bezpieczeństwo powodziowe, daje możliwość dystrybucji zasobów wody na cele gospodarcze w obszarze przemysłu i żeglugi śródlądowej.
Budowle hydrotechniczne na rzece są oczekiwane z uwagi na stabilizację stosunków wodno-gruntowych (poprawa kondycji rolnictwa w obszarze zlewni Odry), stanowią podstawę tworzenia warunków żeglugi śródlądowej (przewóz towarów masowych, towarów niebezpiecznych oraz ponadwymiarowych). Dla przykładu jedna barka rzeczna posiada możliwość przewozu towaru bezkolizyjną drogą wodną- równą kilkudziesięciu samochodom ciężarowym na naszych przeciążonych drogach kołowych.

Żegluga śródlądowa prowadzona na szeroką skalę w latach przed i powojennych aż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia była ważnym elementem gospodarki obszarów nadodrzańskich całej Zachodniej Polski. Dopiero przekazanie kompetencji pod Ministerstwo Środowiska spowodowało zaniechanie działań polegających na utrzymaniu szlaku żeglownego na Odrze i postępującą jego dekapitalizację.

Do dnia dzisiejszego województwo śląskie utrzymało funkcję portu w Gliwicach, na bazie którego powstały centra logistyczne w obszarze Katowickiej Strefy Ekonomicznej. Gospodarka ta wytraca swój potencjał z powodu złej drożności dróg wodnych. Kanał Gliwicki prowadzący do portu w Koźlu jest zamulony i utracił projektowaną docelowo głębokość. Odra z uwagi na wieloletnie zaniedbania inwestycyjne (przykład: 20 letni proces inwestycyjny stopnia w Malczycach), została dodatkowo osłabiona poprzez erozję koryta i jego znaczne wypłycenie. Do anomalii dochodzi kiedy jednostka pływająca zgłasza zapotrzebowanie na „falę” zbieraną powyżej ostatniego obecnie stopnia wodnego w Brzegu Dolnym po to aby mogła przepłynąć na sztucznej głębokości przez uszkodzony złą gospodarką odcinek Odry.

Dziś Europa definiuje poziom standardów dróg wodnych dla żeglugi śródlądowej do min. kl.IV, podczas gdy my jedynie czynimy starania o przywrócenie dróg wodnych do klasy III (stan z okresu przed wejściem Polski do UE).

Gospodarka bieżąca powinna być uzupełniona działaniami inwestycyjnymi nakierowanymi na modernizację Odrzańskiej Drogi Wodnej i spełnienie wytycznych TEN-T w celu połączenia interesów gospodarczych Czech, Niemiec i Polski co stanie się podstawą ożywienia gospodarczego.

A.P.: Wiemy, że uczestniczyła Pani nie tylko w krajowych konferencjach żywotnie dotyczących spraw żeglugi śródlądowej postrzeganej jako element multimodalnych sieci w ramach tzw. korytarzy transportowych.

G.T.: Uczestniczyłam wraz z przedstawicielami administracji Unii Europejskiej, administracji krajowych (na szczeblu centralnym, regionalnym i lokalnym) środowiskami naukowymi, środowiskami żeglugowymi i przedsiębiorcami w cyklu trzech międzynarodowych konferencji związanych z wspólną inicjatywą gospodarczą 17 regionów Europy Środkowej w zakresie Zielonego Korytarza Transportowego CETC-ROUTE 65, które zorganizowano: we Wrocławiu (22-23.10.2012), w Rijece (23.11.2012r. Chorwacja) oraz Brukseli (3.12.2012r).

Od lewej: Gabriela Tomik, Joanna Przybyszewska, Jan Kulczyk


Od lewej: Jan Pyś, Jerzy Dudek, Gabriela Tomik

Dobrze rozwinięta sieć transportowa wykorzystująca wszystkie rodzaje dróg (kołowych, kolejowych, wodnych, ew. połączeń lotniczych) stanowi o dynamice rozwoju obszarów gospodarczych, które łączy. Stąd też wielorakość stosowanych rozwiązań - trimodalność, multimodalność, intermodalność, staje się gwarantem ekonomicznym w dzisiejszej logistyce transportowej. Środkowoeuropejski Korytarz CETC-ROUTE65 stanowi pakiet rozwiązań potrzeb Regionów Europy Środkowej nie tylko w zakresie kreowania strumienia przepływu ładunków ale również szeroko pojętej wymiany na płaszczyźnie społecznej, politycznej, gospodarczej i kulturowej pomiędzy Regionami. Zielony Korytarz Transportowy osadzony jest w połowie swojej długości (1600km) na 800 kilometrowym odcinku Doliny Odry.

A.P.: Niemal wprost z Brukseli przybyła Pani na szeroko komentowane na naszych łamach spotkanie podsumowujące tzw. „sezon nawigacyjny” na Odrze w siedzibie RZGW Wrocław. Ze względu na ogólny rozgardiasz na tym „spotkaniu” nie wszystko co Pani wówczas mówiła dotarło do uszu słuchaczy i później do oczu internautów po publikacji mojej zeń relacji. Jak dziś skomentuje Pani stanowisko RZGW Wrocław dotyczące (nie)gospodarki wodnej?

G.T.: Realizując politykę Rady Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego w zakresie ochrony przeciwpowodziowej oraz wykorzystania gospodarczego potencjału rzeki Odry wzięłam udział w spotkaniu przedstawicieli dolnośląskich struktur RZGW oraz przedstawicieli środowisk gospodarki stoczniowej i użytkowników szlaku żeglownego.

Prezentacja realizowanych inwestycji oraz podsumowanie działań bieżących wywołały moje pytania:

- Dlaczego brak prowadzenia prac „utrzymaniowych” zasłania się brakiem środków finansowych? Przecież przepisy dotyczące utrzymania szlaków wodnych wyraźnie wymagają takich działań ze strony służb RZGW?

- Kto jest odpowiedzialny za przedstawienie rzeczywistych potrzeb rzeki (zakresu rzeczowo-finansowego) Ministrowi Środowiska?

- Jakie są powody przekazu niepełnych informacji o faktycznym stanie rzeki Odry?

- Kto składa propozycję „portfela” dla inwestycji na rzece Odrze a tym samym otwiera drogę do inwestowania z udziałem środków UE?

W odpowiedzi usłyszeliśmy, że utrzymywanie dróg wodnych „nie leży w interesie resortu środowiska” powołanego do „wyższych celów”…..? Gospodarz spotkania Dyrektor RZGW stwierdził, że „awaryjnie” będą usuwane powstające przemiały ale o systemowym utrzymaniu – w tym stałemu dbaniu o poprawne głębokości koryta poprzez prace pogłębiarskie – mowy nie ma i nigdy nie będzie(!).

W moim przekonaniu środki przeznaczone w najbliższym planie na odbudowę urządzeń regulacyjnych koryta Odry swobodnie płynącej nie pokrywają faktycznych potrzeb rzeki. Twierdzenie swoje opieram na doświadczeniach osobistej, bezpośredniej bytności na najbardziej dotkniętych erozją i zaniedbaniami odcinkach Odrzańskiej Drogi Wodnej.


Gabriela Tomik z pokładu zestawu pchanego "Dommil" lustruje najbardziej zniszczony odcinek Odry poniżej Brzegu Dolnego


A.P.: Wszystko jednak wskazuje na to, że Pan Sumisławski jako najpoważniejszy kandydat ma szansę objąć fotel Prezesa KZGW. Czy taka ewentualność w połączeniu z reformatorskimi planami ministra Gawłowskiego nie spowoduje jeszcze większej zapaści w gospodarce wodnej?

G.T.: Potrzeba nam mądrego gospodarowania. Niestety Ministerstwo Środowiska posiadające łączone kompetencje gospodarki zasobami jak również ochronę jakości wód – swój brak działań zawsze wytłumaczy, że jedno jest sprzeczne z drugim. Potrzeba nam rozdziału kompetencji: ochrona środowiska i wód to domena Ministra Środowiska, zaś potencjał gospodarczy należy oddać w ręce nowych gospodarzy tj.: Generalnej Dyrekcji Dorzecza Odry i Generalnej Dyrekcji Dorzecza Wisły.

Właściwy gospodarz zauważy potrzebę systemowych rozwiązań i połączy aspekt powodziowy z możliwością magazynowania zasobów wody i alimentacji rzek w okresach niskostanów oraz przywróci sens określeniu „drogi wodnej o znaczeniu europejskim” w gospodarce naszego kraju.

Dla przykładu - dwa lata trwały konsultacje metodologii dotyczącej wytycznych do klasyfikacji dróg wodnych TEN-T w Parlamencie Europejskim. Metodologia ta przewiduje włączenie do sieci także tych odcinków dróg śródlądowych, w stosunku do których państwa członkowskie przedstawiły konkretny plan modernizacji zgodny z prawem UE. Polska administracja takiego planu nie dostarczyła(!?)

A.P.: Czy samorządy są w stanie odwrócić tę złą tendencję? Czy jest jeszcze nadzieja na poprawę stanu polskich dróg wodnych i infrastruktury żeglugowej?

G.T.: Samorządy terytorialne zainteresowane są żywotnie prawidłową gospodarką prowadzoną przez administrację wodną na rzekach. Przyczyni się ona do wzajemnej współpracy na płaszczyznach ustawowo sobie przypisanych. Administracja wodna poprzez swoje działanie systemowe podniesie bezpieczeństwo hydrologiczne tworząc tym samym warunki do rozwoju obszarów wokół rzek.

W tym miejscu, uwagę należy zwrócić na bazę narzędzi planistycznych jaką posiadają samorządy. Co to znaczy? Sposób zagospodarowania przestrzennego terenu wokół rzeki wyznacza konkretna Gmina w swoim Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Do samorządów należy planowanie przestrzeni otaczającej rzekę (lokalizacja portu, centra logistyczne itp.) a do gospodarza rzeki - gospodarka jej korytem i obszarem międzywala.

Do samorządów należy zajęcie stanowiska w sprawach przeznaczania terenów na określone cele oraz ustalania zasad ich zagospodarowania. Samorządy tworzą strategie rozwoju regionu co przekłada się na kreowanie polityki przestrzennej kraju polegające m.in. na:

1. Podwyższeniu konkurencyjności głównych ośrodków miejskich w przestrzeni kraju poprzez ich integrację funkcjonalną przy zachowaniu policentrycznej struktury systemu osadniczego sprzyjającej spójności.

2. Poprawie spójności wewnętrznej kraju poprzez promowanie integracji funkcjonalnej, tworzenie warunków dla rozprzestrzeniania się czynników rozwoju oraz wykorzystanie potencjału wewnętrznego wszystkich terytoriów.

3. Poprawie dostępności terytorialnej kraju w różnych skalach przestrzennych poprzez rozwijanie infrastruktury transportowej i telekomunikacyjnej.

4. Kształtowaniu struktur przestrzennych wspierających osiągnięcie i utrzymanie wysokiej jakości środowiska przyrodniczego i walorów krajobrazowych.

5. Zwiększeniu odporności struktury przestrzennej na zagrożenia naturalne i utraty bezpieczeństwa energetycznego oraz kształtowanie struktur przestrzennych wspierających zdolności obronne regionu i państwa.

6. Przywróceniu i utrwalenie ładu przestrzennego.

Natomiast Administracja wodna ma swoje określone zadania w obszarze cieków wodnych i międzywala. Takie jasne, transparentne spojrzenie na sprawę jest dowodem, że nie należy stosować uproszczeń w myśleniu a tym bardziej aby samorządom przekazać odcinki rzek i ich dopływów.

Przedstawiciele ponad 60-ciu samorządów nadodrzańskich różnych szczebli (Wójtowie, Burmistrzowie, Prezydenci, Starostowie, Marszalkowie) jak również stowarzyszenia i organizacje zainteresowane gospodarką rzek Polski, zintegrowały się w oczekiwaniach na wyniki działań gospodarza rzek, udzielając tym samym, sprawie należnego poparcia. Wyrazem tego jest m.in. stanowisko Konwentu Marszałków Województw RP z dnia 26 listopada 2012 r. w sprawie podjęcia działań na rzecz udziału Polski w Europejskiej Polityce Transportowej w zakresie żeglugi śródlądowej oraz ujęcia kluczowych odcinków polskich dróg wodnych w europejskiej sieci a także uwzględnienie ich w znacznie szerszym zakresie w strategii rozwoju transportu dla Polski.

Odrzańska Droga Wodna otrzymała właśnie silny sygnał poparcia ze strony nowo wybranego Prezydenta Czech, który wykazuje dużą troskę o pomyślną perspektywę budowy Kanału Odra-Dunaj. Tak wiec Administrator wodny ma już konkretny cel dla tej drogi wodnej.

A.P.: Jaką zatem widzi Pani rolę dla siebie?

G.T.: Widząc jak wiele niewykorzystanych możliwości tkwi w naszych rzekach i naszych drogach wodnych - chciałabym pracować na rzecz racjonalnej gospodarki wodnej aby należycie wykorzystać potencjał tworzony przecież przez całe pokolenia.

A.P.: Dziękując za rozmowę życzę Pani (i nam też!) rychłego zrealizowania tych planów. Jestem przekonany, że mając na newralgicznych stanowiskach w gospodarce wodnej ludzi o Pani poglądach i Pani skuteczności nie groziłby nam „efekt Titanica”.

G.T.: Ja również dziękuję i ta drogą pozdrawiam całe środowisko zawodowych marynarzy i entuzjastów dużej i małej żeglugi śródlądowej skupione wokół Pana portalu.
rozmawiał: A.Podgórski
foto: ze zbiorów rozmówczyni oraz Janusz Fąfara
#1 | Rysiek Faron dnia 03.02.2013 06:56
Kapitanie Andrzeju, czy ten wywiad z panią Gabrielą Tomik ukazał się w "jakiejś" prasie? Osobiście uważam, ze powinien trafić na stół Premiera! Nie "do wiadomości", tylko do jego rąk. A może na bazie tego artykułu (wywiadu) wypróbować akcję publicznego nacisku na władze Państwa Polskiego. Można by do takiego działania zmobilizować Społeczność Naszego Portalu. Wiem, że to marzenie graniczące z niemożliwym, ale przecież zdarzają się Pokolenia, które potrafią zmieniać nie tylko rzeczywistość ale nawet historię. Jakby co możesz na mnie liczyć!
Dzięki za ten naprawdę mądry tekst i za podpowiedź o konieczności zapoznania się z nim.
Na Twoje ręce wyrazy szacunku dla Pani Gabrieli Tomik.
#2 | Wojciech Rytter dnia 03.02.2013 08:52
Panie Kapitanie.Bardzo ciekawy artykuł,dający wiele do myślenia i nadzieję,że dzięki tak zaangażowanym ludziom jak Pani Tomik coś zacznie się robić pozytywnego w naszej biednej,opuszczonej i zapomnianej przez rządy Żegludze Śródlądowej.Oby więcej tak mądrych,znających się na rzeczy i oddanych ludzi jak w/w.Może tam na górze wreszcie zrozumieją i docenią potrzebę zagospodarowania naszego dobra narodowego jakim są Rzeki .Wystarczy tylko odrobina dobrej woli.Więcej takich artykułów i może dopłyną tam gdzie trzeba.Pozdrawiamy całą ZAŁOGĘ.Wojtek z Danusią.
#3 | marek56 dnia 03.02.2013 10:34
Pani Gabrieli należy udzielić szeroko pojętego poparcia w Jej działaniach. Nie wolno zaprzepaścić takiej okazji.
Jetem pod dużym wrażeniem tego wywiadu. Ta Kobieta naprawdę ma szansę zrobić dużo dobrego dla gospodarki wodnej (i żeglugi) tylko trzeba Ją w tym wspierać. Zgadzam się całkowicie z Kol. Ryśkiem Faronem, że ten artykuł powinien (musi !) trafić na biurka najwyższych szczebli z obowiązkiem jego przeczytania, wyciągnięcia WŁAŚCIWYCH wniosków i podjęcia natychmiastowych działań w odbudowie ODW i innych też.
Pozdrawiam Marek.
#4 | Greg dnia 03.02.2013 11:32
Dlaczego w naszym kraju jest zawsze tak, że rzeczy oczywiste są egzotyką a bzdury kreowane przez aroganckich dyletantów są normą...

Pani Tomik na Prezesa KZGW!
#5 | marek56 dnia 03.02.2013 12:13
Panowie, czy to prawda ?!
http://www.tvp.pl...na/9842775
Zrobiła się niewygodna ?
#6 | Kongregacja dnia 03.02.2013 12:33
Świetny! Wywiad z Panią Tomik powinien dotrzeć na stół decydentów, powinien być przez nich przedewszystkim przeczytany i zrozumiany, jest to świetny materiał do opracowania strategii dla Odry, a w zasadzie gotowiec do szczegółowego opracowania, są jeszcze ludzie w kraju którzy widzą perspektywicznie, na całym swiecie zegluga śródladowa jest doceniana w polsce rzucona w kąt. Dlaczego ?

Powrót do transportu żegluga śródladową to same korzyści, ożywienie gospodarcze, miejsca pracy, ekologia, energetyka, turystyka, rolnictwo i wiele innych dziedzin gospodarki rozwijających sie wraz z powrotem transportu wodą.

Nie wiem i nie rozumiem dlaczego tak trudno dociera oczywista prawda do rządu, szukamy miejsc pracy, ratować chcemy upadające firmy, decydenci myśla nad sposobem jak to zrobić, przecież to proste zabierzmy się za drogi śródladowe i praca jest na lata.

Tak, wywiad z panią Tomik jest tym, co chciałbym usłyszec od rządu RP nie od szeregowego samorządowca. Działania Pani Tomik będa popierane przez nasze środowisko skupione wokół KP-H OIG w całej Polsce.
#7 | Kongregacja dnia 03.02.2013 12:48
Polecam również uwadze następną pozycję Aktualności,dotyczy to też powyzszego tematu.
Srodowiska żeglugowe ,stoczniowe turystyki wodne oraz wszystkie inne zajmujące sie problemami wód ,namawiam do zorganizowania się wokół Pani Tomik i czynnego wspierania jej działań .Takich ludzi którzy chcą jeszcze i co najwazniejsze wierzą że jeszcze wszystko nie jest zaprzepaszczone należy wspierac by można było zrobić coś dla gospodarki kraju
#8 | PGU dnia 03.02.2013 14:54
W pełni popieram moich poprzedników. Nie jestem tylko pewien, czy jako prezes KZGW w strukturze Ministerstwa Środowiska będzie w stanie rozwijać żeglugę śródlądową. Pani Gabriela Tomik powinna raczej zostać Prezesem/Dyrektorem/Wiceministrem Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Transportu. Inaczej z powodu priorytetów w MŚ transport wodny zawsze będzie na straconej pozycji.
"Krew mnie zalewa" gdy widzę co od 20 lat robi się z żeglugą śródlądową. Zaniedbanie to za mało powiedziane, to jest sabotaż. To co zrobił Niemiec jest, poprzez brak działań Polaka, systematycznie niszczone. Na palcach jednej ręki można policzyć większe powojenne inwestycje na polskich rzekach (górna Wisła, Włocławek, Brzeg Dolny, kanał Żerański). Odra miała znaczenie, gdy była potrzebna do spławiania węgla na eksport. Polskie rządy nigdy nie miały serca do ogólnie wszystkiego co jest związane z sensownym wykorzystaniem wód (rzeki, transport, porty, stocznie - morskie też). Włączenie wszystkich cieków wodnych do kompetencji Ministerstwa Środowiska było idiotyzmem. Rzeki i kanały leżące na trasie wytyczonych międzynarodowych dróg wodnych (nie zapominając o innych istniejących drogach wodnych) muszą znaleźć się w gestii Ministerstwa Transportu, które powinno bać o równomierny rozwój wszystkich form transportu. Do tego zobowiązują polski rząd międzynarodowe umowy. Ptaki wodne i żabki zadowolą się pozostałymi rzekami i strorzeczami.
#9 | Szygy dnia 03.02.2013 17:38
Na szczęście pani Gabriela Tomik nie jest jedyną osobą o takich poglądach na żeglugę śródlądową, która głośno o tym mówi, ale na nieszczęście po zwolnieniu jej ze stanowiska, nie będzie miała już takich narzędzi do działania w sprawie. Tym bardziej potrzebne jej teraz będzie wsparcie do działania w ramach jakiegoś stowarzyszenia itp.
#10 | Apis dnia 03.02.2013 20:36
Pani Gabriela była oddelegowana do Zarządu Powiatu i wraca na stanowisko zajmowane przed wyborem na v-ce Starostę (lub zbliżone):

W okresie od 2005 do 2010 byłam specjalistą w zakresie stosowania prawa zamówień publicznych zatrudnioną w Urzędzie Miasta Kędzierzyn-Koźle
#11 | Kongregacja dnia 03.02.2013 20:40
No własnie i to jest ........klapa,kto to pociągnie?
#12 | Rysiek Faron dnia 04.02.2013 09:15
Przeczytałem artykuł o odwołaniu pani Gabrieli Tomik i przyłapałem się na uczuciu, ze znowu wszystko stracone.
Andrzej na pewno sam nie da rady, ale może My, jako społeczność tego Naszego Portalu wymyślilibyśmy jakieś działanie, które pod szyldem zamieszczonego artykułu wywarłoby określony wpływ na Polski Rząd? Wszak problem dotyczy nie tylko środowiska żeglugowego, ale i całego polskiego społeczeństwa.
Lata, niestety lecą i niedługo już i Nam się nie będzie chciało chcieć.
#13 | roman63 dnia 04.02.2013 09:32
Koledzy-to nie jest tak,że nic się nie dzieje.Środowisko związkowe gospodarki wodnej jak narazie rozmawia z Ministrem Środowiska dość często. Następne spotkanie pod koniec miesiąca. Z tych rozmow nie wynika zbyt wiele,ale ważne,że rozmowy się toczą. Jaki będzie kształt gospodarki wodnej,a zarazem żeglugi nikt nie wie. Wszystko jest w tzw. powijakach. Od tego jaka będzie gospodarka wodna zależy los żeglugi i odwrotnie. Te systemy gospodarki są tak sciśle powiązane,że nie da się rozmawiać o gospodarce wodnej bez tematu żeglugi. Być może z tych rozmów będzie wypracowana jakaś wspólna koncepcja,która zadowoli pracowników gospodarki wodnej i kolegów z żeglugi. Pozdrawiam
#14 | Rysiek Faron dnia 04.02.2013 10:57
Szanowny Kolego romanie63, wybacz szczerość, ale z rezerwą odnoszę się do wypowiedzi "członków" Portalu chowających się za pseudonimem. Niestety, jestem związany z żeglugą nie tylko emocjonalnie. Na moich oczach roztrwoniono to co było najlepsze nie dając nic istotnego w zamian, więc mam już po dziurki w nosie urzędniczej arogancji. I tyle.
#15 | roman63 dnia 04.02.2013 11:04
Kolego Ryszardzie-pseudonim zawsze można sprawdzić u kol. Kapitana.Są tam moje dane i jakby co masz moją zgodę,aby w nie wejrzeć. Niestety też byłem od 1978 roku związany z żeglugą(do 1989 roku),a obecnie od 23 lat z gospodarką wodną. Przyznaję Ci 100 % rację,że wszystko co było kiedyś najlepsze to roztrwoniono. Pozdrawiam
#16 | roman63 dnia 04.02.2013 13:25
P.S dla kol. Ryśka Farona-Panią Tomik znam bardzo dobrze. Miałem możność rozmawiać z nią zarówno o gospodarce wodnej jak również o żegludze. Poglądy w tej sprawie mieliśmy zgodne. Tak samo jak z dr. Pysiem,którego uważam za znakomitego fachowca jeżeli chodzi o żeglugę. Są to osoby godne zaufania jak również godne,aby je wspierać w ich działalności.Pozdrawiam
#17 | Kongregacja dnia 04.02.2013 16:09
Z rozmów kilkuletnich nie wynika nic, popapla się trochę, wyda kasę efektów żadnych, nie będę juz przytaczał ze za granicą... wrecz na całym świecie... .....itp. zegluga.....
Musimy powołac silne lobby i organizację która zajmie sie tylko ta sprawą, proponuję i zachęcam ,,Rada Kapitanów'' - wstepujmy do niej, przygotowana jest, jedynie potrzeba nas kilkunastu założycieli-kapitanów ż.ś. żeby zarejestrować ją w sadzie. Link -- http://www.radaka...?page_id=1 .
#18 | Kris_mariner dnia 04.02.2013 21:37
Kapitanie Andrzeju artykuł i wywiad SUPER. Rzucił mi się w oko jeden fragment cyt.: "zakres modernizacji śluz odrzańskich, nie ma nic wspólnego ze standardami europejskimi w zakresie modernizacji dróg wodnych do klasy IV. Każdy wydatek inwestycyjny skierowany na inny cel niż poprawa parametrów ODW jest naruszeniem dyscypliny finansów publicznych i jako taki nie podlega przyzwoleniu do korzystania z funduszy europejskich przewidzianych na okres 2014-2020." Czy to nie jest sedno tego co się dzieje z infrastrukturą żeglugową i z samą rzeką? Może trzeba złożyć takowe zawiadomienie? Już widzę "szukanie" ekspertów i biegłych, którzy mieli by udowodnić, że jednak "drapanie mchu" jest najpotrzebniejsze Smile
#19 | kyczatz dnia 05.02.2013 22:32
To mafia cwaniaków i skoro koledzy nic nie udało się zrobić, bo nic nie udało się zrobić dla żeglugi to kolejne pomysły nic nie dadzą. Należy wyciąć mafię i wtedy jest pole do działania. Pamiętajcie cwaniaków jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotkasz ich na każdym kroku.
#20 | mjwrzosek dnia 14.02.2013 17:25
Powiem tak -żegluga śródlądowa potrzebuje ciągłej modernizacji infrastruktury, świeżych kadr , sprzętu , nakładów itp. Ale rzeki trzeba " orać " bo nie uprawiane jak pola zachwaszczają się a to wie nawet prosty chłop na wsi , wiec minister powinien ... Pozdrawiam kolegów po TŻS r .1967.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 73% [8 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 18% [2 głosy]
Dobre Dobre 9% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL