Mniejszość Niemiecka za Odrą żeglowną jak RenDrukuj

Mniejszość Niemiecka za Odrą żeglowną jak RenZapewnienie żeglowności na Odrze jest zadaniem możliwym do wykonania w latach 2014-2020 - mówi Ryszard Galla, poseł MN na Sejm RP., członek Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Odry.

- Czy Polska i Niemcy współpracują przy poprawie żeglowności Odry?
- Odpowiem anegdotą. W jednej z ogólnopolskich gazet przed laty ukazał się taki rysunek: kontury Polski i Niemiec rozdzielała rzeka. Jej niemiecka nazwa Oder (co znaczy równocześnie Odra i "albo") była przekreślona i zastąpiona słowem und (co oznacza "i". Z tą współpracą jest właśnie tak, że ona dziś Polskę i Niemcy łączy jak und, a nie dzieli jak oder.

- Co się musi zdarzyć w praktyce, by było to możliwe?
- To bardzo proste. Trzeba wyznaczyć zadania i je zrealizować. Nasz problem z Odrą bierze się m.in. stąd, że od lat patrzyliśmy na nią i inwestowaliśmy w nią głównie pod kątem zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Kończy się budowa obwałowań. W tym roku ruszy wreszcie budowa zbiornika w Raciborzu. Jej wymiar gospodarczy, transportowy, znalazł się trochę w cieniu. Potrzebujemy programu, o który zresztą marszałkowie regionów zachodnich zabiegają. Jego celem powinno być uzyskanie żeglowności. A to oznacza, że przez co najmniej 80 procent roku głębokość rzeki na całej długości powinna mieć nie mniej niż 1,8 metra.

- A wtedy...
- Zyskamy tańszy szlak transportowy, odciążymy mocno wyeksploatowane tory kolejowe. Ożywimy porty w Szczecinie i w Świnoujściu. Będziemy też mogli złożyć ofertę naszym sąsiadom z Czech. Oni już teraz mówią, że chętnie będą korzystać z Odry żeglownej od Kędzierzyna do Szczecina. I będą za korzystanie z tego szlaku płacić. Ale w tym celu trzeba nie tylko "bagrować” dno. Musimy także odbudować infrastrukturę - porty, miejsca przeładunkowe, śluzy i bocznice. Port rzeczny w Koźlu jest w dużej mierze zdegradowany. Ale może odżyć, a wraz z nim szkolnictwo kształcące rzecznych marynarzy. Likwidacja stoczni w Dobrzeniu nie była rezultatem braku zamówień. Raczej tego, że gotowy produkt czekał pół roku, bo nie mogł - z braku wody - opuścić doku.

- Odzywają się głosy, że Niemcy we wzmacnianiu Szczecina i Świnoujścia pomagać nie będą, bo to konkurencja dla Hamburga i Rostocku.
- To nieprawda. Land Brandenburgia i Berlin deklarują, że zależy im na tym, by dostęp wodą do Szczecina był jak najlepszy.

- Ale jak na wojnę prowadzoną przez Napoleona potrzeba na to trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Rząd zapowiadał przeznaczenie na Odrę 3,3 mld zł. To wystarczy?
- Jak przy każdym projekcie i programie nie ma co liczyć na jedno źródło finansowania, np. tylko na budżet państwa. Nie wyłoży tych pieniędzy sam marszałek. Trzeba ich szukać tam, gdzie się pojawią. Myślę o nowej perspektywie unijnej na lata 2014-2020 w ramach poprawy konkurencyjności i bezpieczeństwa. Na początku lutego prezydium sejmowego Zespołu Przyjaciół Odry, którego jestem przewodniczącym, spotka się z marszałkami województw zachodnich. Chcemy, by właśnie marszałkowie byli silnym partnerem w rozmowach na temat Odry i z Brukselą i z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego.

- Żeby się starać o unijne pieniądze, trzeba mieć gotowy projekt.
- I my go mamy. Projekt techniczny i dokumentację na co najmniej kilka przedsięwzięć mają też regionalne dyrekcje gospodarki wodnej. Mogłyby praktycznie zaraz kupić urządzenia do pogłębiania i monitorowania rzeki.

- A może nie ma co czekać na Unię? Może to nasze, także mniejszościowe samorządy powinny zadbać, by Odra znów była stale pogłębiana, jak przed wojną. Oczywiście, w okresie PRL Odrę zaniedbano straszliwie. Ale za nami już ponad 20 lat wolności...
- Ludzie z mojej generacji jeszcze pamiętają, że to "bagrowanie” Odry się odbywało. Z perspektywy Zespołu Przyjaciół Odry bardzo pobudzam moich kolegów samorządowców od Krapkowic po Racibórz. Rzeczywiście, sama Unia Europejska nam pogłębiarek na Odrę nie pośle. Z drugiej strony, po 1989 Odrą z rządowego punktu widzenia zajmowało się tylko Ministerstwo Środowiska. Resort gospodarki dostrzega ją dopiero teraz.

- Bić się jest o co, skoro transport wodny uważany jest za najtańszy.
- Też go za taki uważałem. Tymczasem słyszę ostatnio, że transport Odrą np. do Elektrowni Opole może nie być opłacalny. Zastanawiam się, jak to jest, że wozić węgiel Renem się opłaca, a Odrą niekoniecznie. Trzeba się temu przyjrzeć bliżej.

- Kilka lat temu mieszkałem w Moguncji w hotelu z widokiem na Ren. Ile razy spoglądałem w okno, tyle razy widziałem płynącą po rzece barkę. A czasem mijało się ich kilka. Możemy skorzystać z doświadczeń partnerskiego landu, by na Odrze było podobnie? Mniejszość może być pośrednikiem, pomostem w tych kontaktach?
- Jesteśmy gotowi tym pośrednikiem być. Ale żeby rozmawiać z niemieckim partnerem musimy być w pełni przygotowani, czyli mieć koncepcję, przygotowaną dokumentację, policzone pieniądze i wiedzieć dokładnie, co chcemy osiągnąć i w jakim czasie.

- To może kolejność odwrócić i zacząć od sprawdzenia, jak to zrobili partnerzy w Nadrenii-Palatynacie, że na Renie roi się od barek?
- Wtedy mniejszość też może być pomostem, zarówno na poziomie landowym, jak i federalnym. Myślę jednak, że oglądanie z zadziwieniem barek pływających po Renie mamy już dawno za sobą. Ale zanim pojedziemy do Moguncji, musimy do spraw Odry przekonać Warszawę. Bo decyzje dotyczące jej przyszłości zapadają właśnie tam, nie nad Odrą. Trochę niepokoi, że jeszcze trwa proces przywracania żegludze Odry, a już słyszę o projektach dla Wisły. A różnica jest zasadnicza. Odrę trzeba odbudować, ale Wisłę zbudować. Wszyscy musimy lobbować: lokalne samorządy, władze regionu i mniejszość za Odrą. A najpierw ułożyć kalendarz z uwzględnieniem pieniędzy, które są lub będą do dyspozycji.

- Ten kalendarz spełni się jeszcze za naszego życia?
- Taki stan, że spoglądając z okna mojego biura poselskiego na Odrę zobaczę przynajmniej kilka przepływających barek na godzinę, da się osiągnąć - przy pełnej mobilizacji - do roku 2020, czyli w najbliższej perspektywie unijnej. Co nie znaczy, że do tego czasu da się przeprowadzić wszystkie inwestycje. Ale żeglowność powinna zostać przywrócona. Róbmy wszystko krok po kroku, by wrócić na początek do stanu Odry z 1945 roku. To już będzie coś.

- Czy te wysiłki wokół Odry da się jakoś włączyć w starania o strefę demograficzną i ekonomiczną w naszym regionie?
- Zdecydowanie tak. Niby w przypadku Odry nie mówimy bezpośrednio o kapitale ludzkim. Ale Odra to także miejsca pracy. Niemieckie i polskie miasta znad Odry już tworzą razem program turystycznego wykorzystania rzeki. Budują mariny i w naszym Koźlu już zamówili statki spacerowe, które będą turystów po Odrze wozić.

- Niech zgadnę, Brzegu, Opola ani Kędzierzyna-Koźla w tym programie nie ma.
- Myślę, że bardzo łatwo byłoby się w podobne działania włączyć, byle dostrzec w turystyce po Odrze dobry interes. To się zresztą już dzieje. Krapkowice budują marinę, co jest jednym z dowodów na to, że miasto zwraca się znów ku Odrze. Koźle się przygotowuje. Jak tylko żeglowność się poprawi, to stateczki spacerowe same się tu pojawią. Teraz tylko bardzo wytrawny kapitan potrafi poprowadzić statek, który turystów z Berlina przywiezie do Opola. Taka próba już się zresztą odbyła. Ale to powinno być czymś oczywistym i powszechnym. Na wykorzystanie, na przykład kajakarskie, czeka Kanał Ulgi w Opolu. Odra jest naszą wielką szansą.
źródło: nto.pl
fot. Daniel Polak
#1 | zwierusinski dnia 10.01.2013 09:51
Posłowie do roboty, w was nadzieja powodzenia.
#2 | vasyld dnia 10.01.2013 16:08
Jak to jest? Wszyscy chcą, wszyscy wiedzą że trzeba i nic. Marszałkowie województw popierają, samorządowcy są za, posłowie deklarują pomoc, środowisko pokazuje że trzeba i co? Ano nic. Czego jeszcze trzeba, aby rządzący tym, pięknym jakby nie było krajem, wzięli się do roboty?
#3 | Szafranek dnia 10.01.2013 16:55
Panowie dobrze już było i "To se ne wrati"Pozdrawiam serdecznie Szafranek.
#4 | Janusz Fafara dnia 10.01.2013 20:12
Pomimo całej mojej sympatii dla ,,Bojowników o prawa Odry Rzeczypspolitej obojga ugrupowań" zwłaszcza z rejonu Opolszczyzny niestety, ale mój optymizm dla działań Parlamentarnego Zespoły Przyjaciół Odry powoli przygasa. Patrząc na barwy klubowe członków to od razy przychodzi mi na myśl struktura organizacyjna Stowarzyszenia Żywego Różańca. Na 27 członków Zespołu 17 szczyci się przynależnością polityczną do Platformy Obywatelskiej, czyli partii która ma polską żeglugę śródlądową i Odrę głęboko w tyle, czego jako partia rządząca dała dowód w sprawie ratyfikacji AGN przez Polskę.

A pan Poseł Galla jeśli autoryzował ten wywiad to jego lica powinny zapłonąć czerwienią zażenowania. Jak to dziś w zwyczaju w wypowiedziach publicznych polityków panuje powszechna moda na posługiwanie się nie do końca sprawdzonymi wiadomościami co w konsekwencji prowadzi do spadku wiarygodności udzielającego wywiadu. Przykładem są słowa Pana Posła ,,Likwidacja stoczni w Dobrzeniu nie była rezultatem braku zamówień. Raczej tego, że gotowy produkt czekał pół roku, bo nie mógł - z braku wody - opuścić doku ".

Dla przeciętnego odrzańskiego i dobrzeńskiego tubylca prawda ta wygląda zupełnie inaczej, a i na stoczni w Dobrzeniu nigdy nie było i nie ma doku, a słowami ,,Róbmy wszystko krok po kroku, by wrócić na początek do stanu Odry z 1945 roku. To już będzie coś." może sobie tylko grono wrogów przysporzyć. Jest to sztandarowy przykład jak można słuszną i odważną bądź co bądź dzisiaj idee skutecznie wypaczyć.
#5 | Odrzak dnia 10.01.2013 20:18
Witam.
Jest zima, ale zaczyna robić się gorąco. Hasło "Odra" zaczyna podnosić temperaturę i ciśnienie. Zasadniczy podział dróg wodnych to; drogi wodne o znaczeniu regionalnym (od I kl do III kl) i drogi wodne o znaczeniu międzynarodowym (IV kl do VI kl). Drogi wodne "regionalne" musimy "robić" za własne pieniądze, ale "międzynarodowe" możemy "robić" za pieniądze UE. Tak więc nie ma problemu aby NASZA DROGA WODNA ODRA mogła być europejskim szlakiem żeglugowym bo pieniądze mogą wpłynąć z kasy unijnej ale...
Aby wyjaśnić moją zuchwałą tezę odkryję pewne działania polskiej administracji wodnej, które śmiało można nazwać przestępstwami a może jeszcze mocniej.

Odra Graniczna od ujścia Nysy Łużyckiej (km 542,4) do ujścia Warty (km 617) ma II klasę, dalej do Ognicy (km 698) III kl a jeszcze dalej do Szczecina (km 741,6) V B... dobrze ale... Niemiecka WSA podaje dla tej samej Odry granicznej od km 542,4 do km 698 klasę IV !!!

Światy równoległe dla jednej rzeczywistości Odry.


Czy Niemcom zależy na pieniądzach z UE i Odrze jako międzynarodowej drodze wodnej ? Czy wykonywane przez kilka ostatnich lat prace hydrotechniczne na lewym brzegu to działania systemowe czy kaprys WSA ? Czy rozpoczęte przez Niemców w 2012 roku prace przy naprawie POLSKIEGO brzegu i ostróg na odcinku granicznym Odry to też kaprys WSA ? Czy polska administracja powinna współdziałać ze stroną niemiecką zarówno na płaszczyźnie klasyfikacji, prac naprawczych i wielu, wielu innych ?
Pytania o niegospodarność powinien zadawać PROKURATOR a Dyrektor RZGW Szczecin Pan Andrzej Kreft powinien być odwołany ze stanowiska w trybie natychmiastowym.

Pozdrawiam.
#6 | Lukus dnia 10.01.2013 21:40
Panowie, oni zawsze będą mówić to co my chcielibyśmy usłyszeć, pytanie jest tylko takie, kto z nas weźmie to sobie do serca! Czytając takie wypowiedzi kilka lat temu myślałem sobie, świetnie, w końcu, no nareszcie! Dzisiaj przelatuje taki tekst pobieżnie i bez większego zainteresowania,bez większych nadziei! Szkoda,szkoda,szkoda! Ci ludzie umiejętnie wykorzystują nasze żeglugowe Serca, naszą miłość do rzek i transportu śródlądowego!
#7 | Apis dnia 11.01.2013 07:37
Nie chcę pełnić roli adwokata diabła, ale przypomnę, że w 2006 roku, kiedy tworzyłem tę stronę internetową w Polsce nie było nawet departamentu żeglugi śródlądowej w jakimkolwiek ministerstwie. Wszystkie nasze "bóle" artykułowane na wszelakich forach przez przedstawicieli środowiska żeglugowego traktowane były jako "wichrzycielstwo" a sami reprezentanci jak "krzykacze". O sprawach żeglugi i gospodarki wodnej nie chciał z nami rozmawiać nikt. O tzw. "dostępie do polityków" mogliśmy co najwyżej pomarzyć.

Oceńcie sami ile się od tego czasu zmieniło. Wprawdzie drogi wodnej tkwią w mizerii i ona się nawet pogłębia, ale coraz więcej jest inicjatyw oddolnych, pochodzących ze środowisk nie związanych ściśle (zawodowo) z żeglugą śródlądową a dostrzegających w jej rozwoju szansę dla swojego regionu, miasta, dla wzrostu miejsc pracy i poprawy bytu.

Nie możemy tego nie dostrzegać i nie skorzystać z być może długiej i krętej drogi do zmiany żeglugowej rzeczywistości. Przecież cały czas o to nam chodziło, aby społeczeństwo (poprzez swych reprezentantów: posłów, samorządowców, stowarzyszenia) dostrzegło nas, nasze problemy i nasze sprawy. Gdy zaczyna więc kiełkować ziarno - nie polewajmy go kwasem frustracji lecz starajmy się pielęgnować i "nawozić" naszą wiedzą i doświadczeniem.

Mniej istotne jest z jakich opcji politycznych wywodzą się pozyskani dla sprawy politycy i czy myli im się pochylnia z dokiem - ważne że nas słuchają, chcą zmian i mówią o tym w Sejmie i Europarlamencie. To suma tych pro-żeglugowych głosów dać nam może odpowiednią siłę a od szczegółów technicznych i terminologii jesteśmy my właśnie.
#8 | koj dnia 11.01.2013 11:11
Ja mam czarne myśli, jestem trochę zniechcęcony przez tyle lat nie udało się nam nic zrobić. Z roku na rok jest tylko coraz gorzej, ręce opadają.
Jednak nadzieja umiera ostatnia mimo, że jest matką wiadomo kogo, pewnie w oczach naszych "umiłowanych przywódców" nimi jesteśmy...
#9 | Stanislawski dnia 12.01.2013 01:13
"... nie jestem przeciwny, wrecz przeciwnie , nie mam nic na przeciwko, ale ..." (film Rejs ). Chyba nic sie nie zmienilo! ( Stanislawski - Bankrut junior)
#10 | baca_young dnia 13.01.2013 21:43
Ten "wywiadowca" to chyba bardzo młody człowiek.W jednym z pytań był uprzejmy zauważyć:"...Oczywiście, w okresie PRL Odrę zaniedbano straszliwie. Ale za nami już ponad 20 lat wolności...". Chciałbym,by w tym 20-letnim okresie chociaż w połowie tak "zaniedbano" Odrę jak w PRL-u.Tragedia rzeki (żeglownej) zaczęła się raczej po 89 roku. Moja reakcja na cały wywiad ?...jestem ZA,ale poczekam na konkrety.Na "szaleństwo" nie liczę.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL