Na początku był statek...Drukuj

Na początku był statek...Polska jest chyba jedynym krajem w Europie, w którym wielu - wydawałoby się wykształconych ludzi - postrzega żeglugę i to nie tylko śródlądową jak coś archaicznego a przez to wręcz wstydliwego. Dzieje się tak zapewne dlatego, iż cała ich wiedza o żegludze zawiera się... w widoku tratw spławianych rzekami lub co najwyżej z dymiącymi parowcami. Nie bez winy jest tu agresywna propaganda naszych rzekomych obrońców środowiska, dla których ekologicznie "brudny" samochód jest głównym i "nowoczesnym" środkiem transportu a żegluga szkodliwa i zacofana.

Historia żeglugi śródlądowej jest jednak długa i bogata a ci, którzy jej nie znają raczej powinni się wstydzić niż być z tego dumni. W krajach o większej społecznej świadomości wpływu żeglugi na cywilizacyjny rozwój nikomu nie trzeba wyjaśniać jej znaczącej roli we współczesnych realiach transportowych. Nie zaprzestaje się jednak propagowania szacunku dla własnej historii - także tej rzecznej.

Z początkiem roku ukazały się w sprzedaży w Niemczech (możliwe do kupienia on-line w Bonapart-Shop) cztery nowe książki. Rejs po pięknie opisanej i bogato zilustrowanej historii żeglugi rozpoczyna się od wizyty w Muzeum Żeglugi poprzez wyjaśnienie znaczenia portu dla miasta Köln i wiedzie do celu na pokładzie statków pasażerskich na Mozeli i Dunaju.

 Na początku był statek - Międzynarodowe Muzeum Morskie w Hamburgu

Na 144 stronach dziennikarz Matthias Gretzschel i fotograf Michael Zapf przedstawili portret założyciela muzeum Petera Tamma i jego Fundacji mieszczącej się od 2008 roku w hamburskim Spichlerzu Cesarskim B. Muzeum prezentuje 3 tys. lat historii żeglugi - w tym także śródlądowej. Książka ukazała się drukiem 14 listopada 2012.




Portowe miasto Kolonia

Już samo założenie miasta przez Rzymian zawdzięcza Kolonia naturalnemu portowi rzecznemu. On też przez długie lata rzutował na rozwój miasta. Na 310 stronach historyk Werner Schäfke oraz inni autorzy z regionu opowiadają dzieje portu - od hanzeatyckiego po dzisiejszy port przemysłowy. Jeden z rozdziałów poświęcony jest też całkowitemu zniknięciu portu po wojnie. Książka ukazała się 12 listopada 2012.




Nostalgiczny rejs Dunajem z DDSG 1830-1995

Rozwój dunajskiej Białej Floty w podanych w tytule latach opisuje na 95 stronach Franz Dosch - były dyrektor personalny Erste Donau Dampfschiffahrts Gesellschaft (DDSG) - ilustrując wspomnienia obrazem krajobrazów i atrakcji kulturalnych położonych wzdłuż biegu "Rzeki wielu stolic". Książkę uzupełniają wycinki rozkładów jazdy, kalendarze, plakaty i ulotki reklamowe oraz inne okolicznościowe publikacje.



Żegluga pasażerska na Mozeli

Od pierwszej połowy XIX wieku nawiguje Biała Flota na niemieckim odcinku Mozeli pomiędzy Trier i Koblenz. Różnorodność typów statków pasażerskich od parowych kołowców po nowoczesne wycieczkowce z lat 80-tych XX wieku, których rozwój obserwujemy na tle majestatycznie przesuwających się krajobrazów opisał na 127 stronach Karl-Josef Gilles w książce opublikowanej 1 października 2012.

Obrazki okładek po kliknięciu na nich powiększają się. Myślę, że wszystkich znających język niemiecki i naszych mieszkających w Niemczech kolegów te pozycje zainteresują.

opracowanie: A. Podgórski
źródło: bonapart.de
#1 | Kongregacja dnia 06.01.2013 13:39
Jak zwykle pozazdrościć sąsiadom.
#2 | porteuropa dnia 06.01.2013 14:03
Moim zdaniem do takiego wizerunku żeglugi przyczynia się także nadmierne eksponowanie... historii żeglugi i rekonstrukcja dawnych spływów i flisów wiślanych. Niby są to pozytywne inicjatywy, tylko im przyklasnąć - ale w efekcie w społeczeństwie kształtuje się przekonanie, że żegluga to piękna sprawa, ale na takiej zasadzie jak piękną sprawą są średniowieczne ruiny zamków, ułani czy rycerze. Czyli przeszłość, zamknięta sprawa, godna jedynie wykorzystania w kulturze i turystyce.

A potrzebne jest inne podejście - pokazanie, choćby w formie plakatów na ulicach czy wystaw w miastach, żeglugi nowoczesnej, dzisiejszej, na przykładzie Dunaju, Renu, Mozeli itp. Pokazanie zdjęć nowoczesnych portów rzecznych, w tym zdjęć w konwencji artystycznej. Gdyby tylko dało się taką wystawę zorganizować np. na wrocławskim rynku...
#3 | Apis dnia 06.01.2013 14:39
Zgadzam się co do zmiany podejścia. Jednakże brak historycznej wiedzy o tym jak rozwijała się żegluga na naszych ziemiach - od tratw po zestawy pchane - powoduje, iż postrzegana jest ona (zwłaszcza przez obecne pokolenie) jako pływanie kajakami, jachtami, flisy i spływy - czyli raczej rozrywka a nie transport.

Kiedyś top naszej strony ozdabiały fotki najnowocześniejszych statków z Renu autorstwa Teosa, który tam pływa i uwiecznia flotę. Spotkałem się wtedy z zarzutami sporej części użytkowników, że nie propaguję naszej, rodzimej (ale jakże siermiężnej) żeglugi. A przecież kierowały mną przesłanki, o których Kuba piszesz...
#4 | darpo23 dnia 06.01.2013 16:45
Trudno jest zmienić tą łatkę. Dymiące kominy "Turów" i "Bizonów" , niemalowane barki ,tabor się rozlatuje na naszych oczach, od dawna panujące przekonanie że marynarze piją i rozrabiają w portowych knajpach....
Takie obrazki w głowach mają Ci którym UDAJE się z mostu zobaczyć jakiś zestaw pchany , o statkach pasażerskich to chyba zapomniano na Odrze. Postęp na świecie jest ogromny , nie tylko technicznie , ale i logistycznie na pchaczach klima , wszechobecna elektronika pomagająca w żegludze , dostęp do wody pitnej , paliwa na żądanie że o tak prozaicznych sprawach jak zakupy spożywcze nie wspomnę. Czy gdzieś na naszych śródlądowych wodach jest to dostępne choćby w skali procentowej ? Więc jak postrzegać tą zapomnianą żeglugę ? Tymczasem na drogach królują najnowsze zdobycze techniki transportowej , tiry są dopasowywane na miarę je widać na każdym kroku, dla nich się buduje autostrady i nowoczesne drogi. Wciąż słychać głosy że transport wodny jest tani , tylko co z tego ? Wożenie węgla z Gliwic do Wrocławia ma o tym przesądzać ? W górę te barki płyną puste , wożą świeże powietrze na Śląsk. Są wyjątkowe ładunki ale to rodzynki w cieście mętnej odrzańskiej wody. To kwadratura koła , nic się nie wozi bo szlak jest zaniedbany ba nawet zniszczony , tabor zarabia na wodach Europy Zachodniej , ja wiem że ładunki by się znalazły, ale graniczną wielkością Odry jest Brzeg Dolny. Tam się kończy sen o wykorzystaniu transportowym naszej rzeki. Nie ma ładunków które mogłyby wozić gdyby miały takie zdolności poczciwe "rupiecie" bo nie ma drogi po której mogłyby pływać. Nie ma drogi bo nie ma kto po niej pływać , a i tak wrócimy do Malczyc bo to one są kluczem do rozwiązania tego węzła Goordyjskiego. Już powinna się zacząć budowa następnego stopnia , nie dyskusja czy powinien i gdzie powstać , ale już budować. I tak 30 lat za późno.
pozdrawiam w Nowym Roku życząc Wam Koledzy więcej optymizmu niż mam go ja.
#5 | anton681 dnia 06.01.2013 19:43
Na pewno nie jeden z nas z chęcią oglądałby fotki wspaniale odmalowanego tura, łosia, bizona czy muflona, ale niestety nie mamy się czym pochwalić, kiedyś pływałem u armatora holenderskiego i proszę mi wierzyć, w jednym sezonie pomalowaliśmy trzy razy lakierem całe pomieszczenia mieszkalne na rufie plus sterówke, a potem regularnie raz w miesiącu polerowaliśmy ten lakier woskiem, wtedy to przeklinałem, gdybym ja był właścicielem też pewnie tak dbałbym o swoją łajbę, inna sprawa, że różnica w zarobkach właściciela barki holenderskiej a ,,właściciela,, czy ,,ryczałtowca,, naszych poczciwych pchaczy jest różnicą a raczej,, przepaścią,, ogromną. W ostatnim czasie widuje się tu (na Renie) wiele starszych poniemieckich barek, którymi właścicielami są nasi rodacy i chociaż wiekowe to prezentują sie całkiem nieżle, inne zarobki, inne oblicze.
#6 | Apis dnia 06.01.2013 21:15
Mnie chodziło raczej o coś innego: bardzo trudno jest wydać w Polsce książkę o tej tematyce. Pojawia ich się niewiele - w tym wspomnienia Kpt. Władysława Stypczyńskiego - ale ich wydanie finansowane jest z kieszeni prywatnych. Brak mecenatu państwa czy choćby... Rady d/s promocji żeglugi śródlądowej. Ja wiem, że Rada sama z siebie kasy nie ma więc zmierzam tu wprost do tego, jak traktowana jest w Polsce żegluga jako gałąź gospodarki, transportu, element rynku pracy czy... temat dla prasy czy materiał na album czy książkę.

Jeśli zaś chodzi o postęp techniczny: stocznie na Odrze i Wiśle budują najnowocześniejsze statki rzeczne na eksport. Tylko od polityki transportowej i finansowej (kredyty preferencyjne) rządu w sprawie żeglugi śródlądowej zależy to, czy takie statki pojawią się na polskich wodach z polska załogą i polskim armatorem.
#7 | Lukus dnia 06.01.2013 21:46
Witam Serdecznie wszystkich Kolegów! Fajnie byłoby posiadac w swojej biblioteczce pokaźny zbiór książek o tematyce żeglugi śródlądowej,nie tak dawno przeczytałem książke Pana Kpt.Stypczyńskiego i powiem szczerze ze jest naprawde interesująca,prosze o więcej takich publikacji! Chce również zaznaczyć że książka Pana Stypczyńskiego nie opisuje czasów i żeglugi znanych mi z autopsji a mimo tego pochłonołem ją w moment,wniosek z tego prosty,żegluga łączy pokolenia:-) Pozdrawiam!
#8 | Janusz Miszewski dnia 07.01.2013 10:34
Ostatnio wydana została również książka Artura Sobieckiego "Barkami po Polsce i Europie. Wspomnienia"
#9 | miroslaw rajski dnia 10.01.2013 17:03
Tutaj chciałbym nieco wyhamować Pana porteuropa z jego dość jednostronną teorią. Ma rację, że trzeba propagować postęp w żegludze, nowoczesne statki, drogi wodne czy porty. Ale nie można zapominać o przeszłości, o historii żeglugi. Przecież jedno nie wyklucza drugiego. Są różne zainteresowania czytelników, czyli dla każdego coś miłego. A sądząc po ilości zaprezentowanych przez Andrzeja tytułów, jest zapotrzebowanie na tego typu literaturę.
Dosłownie przed kilkoma dniami ukazała się książka, powiedziałbym dzieło, dr. Dietmara Bönke pt. "Schaufelrad und Flügelrad" o historii żeglugi na Jeziorze Bodeńskim. Książka jest jeszcze ciepła, wydana w grudniu zeszłego roku. Trzeba przeżyć podróż od czasów zbudowania w 1818 roku pierwszego parowca na Jeziorze "Stephanie", po dzisiejsze nowoczesne wycieczkowce. Fascynująca historia!
Namiary książki: 2013 GeraMond Verlag GmbH, München, ISBN 978-3-86245-714-4 Cena (niestety) 49,90 euro.

www.abload.de/img/img_000167c0c.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL