Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Dlaczego Port Popowice nie jest jak... Elbeport Wittenberge?Drukuj

Około 130 km na południowy wschód od Hamburga leży nad Łabą niewielki port Wittenberge. W czasach podziału Niemiec na RFN i NRD służył głównie jako punkt zdawczo-odbiorczy barek pchanych (jak Osobowice II we Wrocławiu). "Zaufane" załogi NRD-owskich pchaczy pływały wyłącznie między Hamburgiem a Wittenberge; przyprowadzały załadowane barki, które następnie inne pchacze prowadziły w górę Łaby do Havelbergu, Berlina (przez Parey i Niegripp), Magdeburga, Aken, Drezna i na odwrót: przyprowadzane przez "zwykłe" pchacze z głębi NRD do Wittenberge barki - "zaufane" pchacze prowadziły do portu w Hamburgu.

W roku 1979 późną jesienią NRD-owska Binnenreederei aby m.in. nieco rozładować napiętą sytuację w tym małym porcie (dostarczanych z Haburga zestawów pchanych nie nadążano odprowadzać co groziło całkowitym jego zakorkowaniem) - wynajęła kilka polskich "Bizonów" z załogami. Trzy z nich pływały na Łabie. W przedsięwzięciu brał udział niżej podpisany jako kapitan Bizona-O-97. Prowadziliśmy po cztery barki pchane w zestawie - w górę w linii, w dół w dwóch "lagach" - na odcinku między Wittenberge a Magdeburgiem, zachodząc też do Havelbergu, Tangermunde, Parey, Niegripp, Rothensee. Nie istniał jeszcze most kanałowy nad Łabą, a otwarty trzy lata wcześniej Elbe-Seitenkanal służył wyłącznie Niemcom "zachodnim". Spiętrzenie ładunków na Łabie było więc znaczne.

Po zjednoczeniu Niemiec znaczenie tego portu zmalało - stał się raczej akwenem sportowo-turystycznym i miejscem postoju żeglugi transportowej w razie konieczności. Dysponował bowiem ujęciem wody pitnej i stacją paliw. W grudniu 2009 Port Wittenberge podjął jednak działalność przeładunkową. Początkowo z jednym stanowiskiem rozpoczął obsługę ładunków płynnych a od drugiej połowy roku 2010 także ładunków masowych, drobnicy i kontenerów. Po oddaniu do użytku biegnącej w pobliżu, nowej autostrady A14 - Port Wittenberge zaczął rozwijać swój potencjał w kierunku trimodalnego węzła przeładunkowego.

Tegoroczny bilans (za trzy kwartały) tego niewielkiego portu śródlądowego to ok. 70.000 ton przeładowanej masy towarowej i 1500 kontenerów. Sześć razy w tygodniu pociągi z kontenerami kursują między Bremerhaven, Hamburg i Wittenberge. Choć spadł przeładunek biodiesla (w 2012 nie obsłużono ani jednego tankowca) - w porównaniu z rokiem ubiegłym przeładunki utrzymują się na tym samym, stabilnym poziomie. Postępuje też planowo rozbudowa portu: w tym roku pozyskano dwie współpracujące firmy, w roku 2013 planuje się dwa nowe stanowiska przeładunkowe.

- W przyszłym roku liczymy nawet na ponad 100.000 ton masy towarowej - deklaruje szef przeładunków Michael Beyer. W obecnym czasie toczą się regionalne i ponadregionalne negocjacje dotyczące pozyskania większej masy towarowej w obszarach ładunków masowych, płynnych oraz kontenerów.

- Spoglądamy pozytywnie w przyszłość. Obszar przemysłowy i Elbeport będa się wzajemnie wspierać i promować dla dalszego, stałego rozwoju - mówi Heinrich Ahlers, szef Elbeport Wittenberge.

Rozwój tego małego, łabskiego portu nasuwa smutne skojarzenia: Port Popowice, leżący w newralgicznym punkcie dużego miasta, uzbrojony w nabrzeża przeładunkowe, dźwigi, bocznice kolejowe i doskonałe drogi dojazdowe z leżącą blisko A8 (Autostradową Obwodnicą Wrocławia) prowadzącą do A4 oraz innych, ważnych tras (Poznań, Warszawa, granica z Czechami i Niemcami) został bezmyślnie zniszczony zamiast stać się intermodalnym węzłem przeładunkowym'.

Port w Wittenberge nawet w 1/10 nie miał tego potencjału jaki miały Popowice, a jednak opłacało się zainwestować w jego przeładunkową funkcję... O innych zdewastowanych małych i dużych portach rzecznych w Polsce nawet już nie mówię. Kozielskie "portowe widmo" to największy dowód na niemiecki stereotyp "Polnische Wirtschaft".
kpt. ż.ś. Andrzej Podgórski
na podstawie: maritimheute.de, hafen-hamburg.de, schiffbilder.de
#1 | bolo dnia 13.11.2012 10:26
A kto miałby się tym zająć? Urzędnicy zajmujący wygodne stołki , nieźle opłacani nie są zainteresowani dodatkowymi problemami i "zbędną" pracą. Politycy muszą pilnować stołków i całą inwencję wykorzystywać do wzajemnego zwalczania się. Najlepiej chyba byłoby sprzedać inwestorowi zagranicznemu to co jeszcze zostało do sprzedania, wystarczyłoby na zaspokojenie bieżących wydatków i załatania choć częściowo dziury w budżecie. Tak to wygodnie, beż kłopotów, trudu itp. A potem niech się martwią następne pokolenia jeśli jeszcze będzie o co. Żal i smutek.
#2 | Wojciech Rytter dnia 13.11.2012 13:33
Patrząc na zdjęcia p.Janusza zazdroszczę,że Opole ma tak pięknie zagospodarowane bulwary.Jak się chce to można ? Oczywiście.Tego nie można powiedzieć o Płocku.Są plany,projekty ,dyskusje...i co ? Nic martwa cisza.Coś zrobili w końcu lat 60-tych i to tyle na dziś. A Opole,aż serce bije szybciej.Brawo,brawo,brawo.Miło popatrzeć.
#3 | bolo dnia 13.11.2012 21:40
Pamiętam lata 60-te. Wtedy pracowałem na poligonie wodnym Szkoły Wojsk Inżynieryjnych w Osobowicach. Budowaliśmy tam mosty pontonowe, które trzeba było kilkakrotnie w ciągu dnia rozpinać, bo szły barki. Były zestawy holowane, pchane - dużo tego płynęło. Teraz Odra świeci pustkami. Popowicki port też pamiętam. Ruch był tam spory. Czy wreszcie ktoś zmądrzeje i postawi na stosunkowo tani transport drogami wodnymi?? Oby wreszcie kompetentne władze poszły po rozum do głowy. Rzeka przecież może być piękna i pożyteczna.
#4 | Wojciech Rytter dnia 14.11.2012 06:59
Przecież oni nie mają mózgów.Gdyby je mieli to już dawno by coś zaczęli robić.Nie wierzę,że coś się zmieni w ciągu najbliższych lat.Tyle już wody upłynęło,że trzeba jeszcze doliczyć jakiś Bałtyk i może,może się zacznie coś dziać.Ale na razie to ciemność widzę,ciemność....
#5 | rzuf12 dnia 14.11.2012 14:03
Pływając ODRĄ po WWW nie jest trudno zauważyć "nieruchomości i pustostanu" portu Popowice tak samo jak zimowiska barek Osobowice II. Jednak WroRZGW nie tylko ma to gdzieś (UWAGA! Na Osobwice II wejście to łacha piachu przy głębokości ~0,6m przy średniej wodzie) ale też nie widzi sensu rewitalizacji portu...

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL