Bulwary wiślane dla barek, ale nie mieszkalnychDrukuj

Radykalny zwrot w planach związanych z zagospodarowaniem bulwarów wiślanych w Krakowie. Wcześniej władze miejskie forsowały pomysł, aby barki, statki i inne jednostki pływające cumowały na Wiśle tylko w wybranych miejscach. Teraz może być ich tyle, że z brzegu nie będzie widać rzeki, bo ją zasłonią.

Nie będzie jedynie miejsca dla barek mieszkalnych. - To tak jakby ustawić na Plantach przyczepy kempingowe - tłumaczy Monika Antoniuk, główny projektant planu.

Nowy projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla nabrzeża Wisły zezwala na lokalizację usług na wodzie (w formie jednostek pływających) niemal na całej długości od mostu Zwierzynieckiego do stopnia wodnego Dąbie. To duża zmiana w porównaniu z pierwszą wersją projektu planu.

- Początkowo barki i inne jednostki pływające zlokalizowaliśmy w wybranych miejscach, tak aby w jak największym stopniu chronić widok na zabytkowy Kraków i Wisłę - przyznaje Monika Antoniuk.

Powstaje on od połowy 2007 roku. Pierwszy raz plan został wyłożony wiosną 2010 roku. Zbiegło się to z powodzią, która wymusiła korekty w projekcie dotyczące ochrony przeciwpowodziowej.

Po wyborach samorządowych doszło do zmian na stanowiskach w urzędzie. A wraz z nimi pojawiły się też nowe wizje zagospodarowania bulwarów, w których uwzględniono część uwag inwestorów, chętnych do robienia biznesu nad rzeką. W efekcie wolna od barek ma być jedynie część zakola Wisły pod Wawelem oraz fragment nabrzeża od strony Kazimierza.

- W przypadku jednostek pływających po Wiśle najważniejsza powinna być ich forma. Najgorsza z możliwości, to nibybarki klecone na pływających pomostach, które nie mają nic wspólnego z jednostką pływającą - komentuje prof. Aleksander Böhm, dyrektor Instytutu Architektury Krajobrazu Politechniki Krakowskiej. Przy określania liczby statków i barek trzeba brać pod uwagę ochronę przeciwpowodziową: - Takie jednostki zawężają koryto Wisły. Musi być plan ich odholowania. Gdyby podczas powodzi zaczęły się urywać, uderzać w mosty, to byłby dramat - twierdzi prof. Böhm.

Planiści zapewniają, że projekt planu pod względem ochrony przeciwpowodziowej został uzgodniony z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej.

Plan odnosi się także do zabudowy nad Wisłą. W ciągu lat zmieniały się koncepcje prywatnego inwestora dotyczące zagospodarowania terenu, na którym stoi dawny hotel "Forum". W nowym projekcie planu dla bulwarów, po rozpatrzeniu uwag inwestora, na tym obszarze uwzględniono nie tylko zabudowę usługową, ale też mieszkaniową, zaznaczając, że terenów zielonych ma być nie mniej niż 20 procent, a wskaźnik powierzchni zabudowy nie większy niż 65 procent.

Planiści pozostawili plażę w rejonie hotelu, jednakże w przyszłości obsługujący ją budynek będzie musiał być obniżony i wbudowany w wał. Uwzględnili też uwagi innego inwestora, który chce urządzić kolejną plażę - w rejonie mostu Kotlarskiego (od strony Grzegórzek).

W górę od mostu Zwierzynieckiego po stronie Dębnik zarezerwowano zaś tereny, które mogą być przeznaczone na rekreację (m.in. boiska, urządzenia do zabawy). Podobnie może zostać wykorzystana część bulwaru od strony Dąbia.

Nie dla domów na wodzie

Wstajesz rano, a bezpośrednio za oknem rzeka, statki, mosty, zabytkowe miasto - to możliwe w Londynie, Paryżu, Amsterdamie, Warszawie, Wrocławiu i jeszcze w Krakowie. Jeszcze, bowiem nowy projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla bulwarów wiślanych nie przewiduje cumowania barek mieszkalnych między mostem Zwierzynieckim a stopniem Dąbie.

Niemal na całym tym odcinku Wisły (jednym z wyjątków jest zakole przy Wawelu) miasto dopuszcza usytuowanie m.in. barek restauracyjnych, hoteli na wodzie, ale nie domów na rzece.
- Dlaczego w Krakowie nie może być jak w Londynie nad Tamizą? Tam rzeka jest integralną częścią miasta i miejscem zamieszkania dla wielu londyńczyków, którzy żyją na barkach - podaje przykład mieszkaniec Krakowa Tadeusz Dubis.

- Wisły w Krakowie nie można porównywać do rzek w innych dużych miastach - podkreśla Monika Antoniuk, główny projektant planu. - Mamy rzekę o charakterze otwartej, zielonej doliny, stanowiącej korytarz ekologiczny o randze międzynarodowej. Nabrzeże Wisły ma być przede wszystkim parkiem, który powinien mieć charakter reprezentacyjny. Dlatego nie jest wskazane wprowadzanie tam mieszkań.

- Czym się różni barka mieszkalna od hotelowej? Nie rozumiem, dlaczego takich barek nie mogłoby być przy brzegu od strony Dębnik, przy ujściu Rudawy czy na Dąbiu albo Zabłociu - mówi Krystian Przewłocki, właściciel barki restauracyjnej "Aquarius" stacjonującej przy moście Dębnickim. Wpadł on na pomysł, aby zainwestować w domy na wodzie. W Szczecinie wypatrzył do kupienia barkę ważącą tysiąc ton.

- Myśleliśmy o tym, aby na niej postawić sześć, siedem drewnianych domków jednorodzinnych o powierzchni 100 metrów i albo je wynajmować, albo sprzedać. Wymarzonym miejscem dla takiej barki byłby brzeg między mostem Dębnickim a posterunkiem policji wodnej - zaznacza Krystian Przewłocki. Oszacował, że za metr kw. takiego wykończonego apartamentu na wodzie trzeba byłoby zapłacić 1500 - 2000 zł. Przekonuje, że niedrogie byłoby też jego utrzymanie, także w zimie.

- Wystarczyłby jeden piec na ogrzewanie termalne. Rozmawiałem z geologami. Pod rzeką są gorące źródła. Trzeba byłoby pobierać z nich wodę rurą długości około 50 metrów - opowiada Krystian Przewłocki. Zapewnia, że życie byłoby tańsze niż w mieszkaniu na osiedlu, a do tego w atrakcyjnej lokalizacji.

Dotychczas w Krakowie przy brzegu Wisły nie zacumowała żadna barka mieszkalna. Były osoby tym zainteresowane, ale odstraszało je to, że do brzegu trzeba samemu doprowadzić media. - W przypadku przyłącza prądu procedury trwają dwa lata. Przy brzegu powinny być skrzynki z gniazdkiem na prąd i zaworem z wodą - mówi Krystian Przewłocki.

Na razie miasto buduje na brzegu Wisły pale cumownicze bez przyłączy. W sumie jest 110 pali na 10 stanowiskach cumowniczych. Zarząd Infrastruktury Sportowej może je udostępnić dla barek mieszkalnych. Opłata jest uzależniona od miejsca położenia pali i waha się od 2,10 zł do 4,80 zł netto dziennie za jeden pal cumowniczy (lub 1 metr kw. powierzchni). Do tej pory do ZIS wpłynął jeden wniosek o wydzierżawienie pali dla barki mieszkalnej. Zdarzyło się to dwa lata temu, wnioskodawca został poinformowany o warunkach, jakie należy spełnić, miał uzupełnić wniosek, ale od tamtej pory się nie odezwał.

#1 | 38 dnia 09.08.2012 10:51

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL