Nie będzie unijnych pieniędzy na żeglowną OdręDrukuj

Jak informowaliśmy w naszym serwisie już w kwietniu - (Link) - Polski rząd przegrał swoją prezydencję w Unii w dziedzinie dotacji na proekologiczne formy transportu i Bruksela nie włączyła Odry do transeuropejskiej sieci transportowej. Znalazły się w niej Dunaj, Łaba, Ren i wiele innych rzek. W rozbudowę tej sieci w najbliższych latach będą inwestowane grube miliony euro. Odra jest zbyt płytka, ma za niskie mosty i za małe śluzy - argumentowała Komisja Europejska wykluczając Odrę z projektu kontynentalnej sieci transportowej.

To bardzo zła wiadomość, ponieważ w najbliższych latach w rozbudowę tej sieci Bruksela zamierza wpompować ogromne pieniądze. W naszym przypadku możemy liczyć co najwyżej na pieniądze dotyczące jedynie dolnego odcinka rzeki. Zadbali o to bardziej Niemcy, niż my myśląc o szlaku z Berlina, kanałami, Odrą do Szczecina i dalej do Świnoujścia.

Nasi europosłowie złożyli interpelacje w tej sprawie. Odpowiedzialny za transport wiceprzewodniczący KE Siim Kallas w odpowiedzi nie pozostawił złudzeń. Stwierdził, że Odra musiałaby mieć co najmniej czwartą klasę żeglowności, czyli głębokość minimum 2,5 metra i mosty nad lustrem wody co najmniej 5,2 m. Jeszcze jeden warunek: śluzy muszą mieć szerokość co najmniej 12 metrów i długość 120 metrów. Aby je spełnić, musielibyśmy przebudować wszystkie nasze śluzy i prawie wszystkie przeprawy.

Europoseł Bogusław Liberadzki zarzuca pasywność polskiemu rządowi.

- Marszałkowie województw dorzecza Odry już przed kilku laty zawarli porozumienia z przygranicznymi landami, akcentowali wagę korytarza odrzańskiego, wykonali swoją prace - przypomina Liberadzki. - Rząd powinien taką koncepcję przyjąć i przedstawić Brukseli. Nie zrobił tego, nie wykorzystał prezydencji polskiej. Szczecin nie został ujęty w żadnym z transportowych korytarzy kontynentalnych, w tym również tor wodny Szczecin-Świnoujście. Nie dostaniemy więc pieniędzy. Co więcej, nie wykorzystaliśmy 1,2 mld zł z przydzielonych nam funduszy. Resort transportu nie przygotował projektów. Trzeba będzie te pieniądze zwrócić.

Dr Andrzej Kreft, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie patrzy na Odrę z zupełnie innej perspektywy.

- Najważniejsze jest bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, zachowanie głębokości dla lodołamaczy - podkreśla dyrektor. - Żeglowność Odry jest drugoplanowa i będzie przy okazji. Dlatego ciągle apelują do związków gmin, decydentów, by myśleli o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym.

Piętą achillesową Odry są Owczary, Górzyca w górnym biegu Odry oraz odcinek między Hohensaaten a Hohenwutzen, Malczyce. W letnich miesiącach są tu płycizny. Żeglowność rzeka zachowuje jedynie w dolnym biegu oraz w rejonie Wrocławia.

- Stopień w Malczycach jest budowany - informuje Kreft. - Powinien być gotowy do 2015 roku. Wtedy nie będzie już problemów z głębokościami w tym rejonie.

Dyrektor zwraca uwagę na 3 newralgiczne miejsca z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Są to ujścia Warty, Nysy oraz rejon Widuchowej. - W tych miejscach są zmienne przepływy - wyjaśnia. - Potrzeba takich regulacji, by zachować tu odpowiednie głębokości.

Dyrektor RZGW tłumaczy, że Niemcy nie są zainteresowane korytarzem odrzańskim. A statkom turystycznym wystarczy 80 cm głębokości. - Oni mają swój korytarz wzdłuż Łaby - dodaje Kreft - A bez wsparcia Niemców nic nie zrobimy.

Zapewnia jednak, że bezpieczeństwem tej rzeki są zainteresowani. I na ten cel mają być inne fundusze. - Rozumieją jak my, że od głębokości Odry minimum 1,8 metra nie uciekniemy - dodaje. - W marcu, w Karlsruhe dogadaliśmy te kwestie. Dlatego wiem, że myślą podobnie.

Firmy transportowe są innego zdania. Piotr Chajderowski, prezes Odratrans S.A. podkreśla, że każda inwestycja udrażniająca drogi wodne jest korzystna dla gospodarki.

- Transport rzeczny jest bardzo ekologiczny - podkreśla prezes. - Jako spółka jesteśmy armatorem floty rzecznej blisko 300 jednostek czynnie świadczących usługi transportowe o nośności przekraczającej 100 tysięcy ton.

Spółka świadczy usługi transportowe na terenie Polski, Niemiec, Holandii i Belgii. Do transportu spółka wykorzystuje zwłaszcza Odrę - w jej górnym biegu aż do Gliwic oraz dolnym - przez Zalew Szczeciński do portu w Świnoujściu. Grupa daje pracę setkom ludzi.

#1 | egonzeglarz dnia 16.07.2012 09:38
prezes Chajderowski przypomniał sobie o Odrze ,niemożliwe,jeszcze nie tak dawno chciał inwestować w kolej .....tylko jedno z domowych zwierząt nie zmienia poglądów

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL