Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Diabeł zwykle tkwi w szczegółachDrukuj

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w miniony piątek na zespole muzealnych obiektów pływających Fundacji Otwartego Muzeum Techniki odbył się happening w obronie Muzeum Odry. Przypomnę, że rzecz dotyczy nakazu RZGW opuszczenia miejsca postoju w górnym awanporcie śluzy Szczytniki przy wybrzeżu Wyspiańskiego. RZGW motywuje swoje postanowienie utworzeniem w tym miejscu awaryjnego portu czy też schroniska na wypadek powodzi nie wyjaśniając jakich statków ów projekt dotyczy. Zwyczajowo w czasie przechodzenia przez Wrocław wód wezbraniowych do tej pory i tak cała biała flota znajdowała tu bezproblemowo schronienie.

Wskazane nowe miejsce postoju statków Muzeum Odry przy Kępie Mieszczańskiej nie było konsultowane z żadnym przedstawicielem Fundacji i Muzeum Odry, a jego usytuowanie (w potocznym języku łodziarskim ( "w krzakach") z góry skazuje je na świadome odizolowanie żywej, nie tak zresztą odległej historii żeglugi odrzańskiej od społeczności wrocławskiej - społeczności, która jest z premedytacją coraz bardziej pozbawiana świadomości roli Odry jako drogi transportowej.

Pozostałe argumenty pani Magdaleny Łońskiej , rzecznika RZGW, które podała w wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej również są pozbawione sensu i są jedynie szukaniem na siłę mocnych argumentów dla poparcia idei "jedynie słusznej" decyzji zmiany lokalizacji miejsca postoju floty Muzeum Odry. Pani rzecznik mówiąc: "Nowe miejsce jest bardzo atrakcyjne, znajduje się w centrum miasta i byłoby dogodne dla zwiedzających" - zakpiła sobie z powagi problemu, a jej słowa sugerują, że zna lokalizację wyłącznie z papierowego planu miasta.

Sam happening przebiegał w formie powszechnej informacji o historii muzeum, o żegludze odrzańskiej, prezentowane były wydawnictwa Fundacji a studenci wolontariusze wykonywali drobne prace konserwacyjne na pokładach jednostek.



Dalej pozostaje odpowiedź na pytanie – jaki jest prawdziwy powód zdeterminowania aby przeprowadzić "pacyfikację" floty Muzeum Odry. Widocznie diabeł tkwi w szczegółach...

Foto Janusz Fąfara, Zbigniew Priebe
#1 | Apis dnia 03.07.2012 08:30
Przytoczę jeden z komentarzy na forum gazeta.pl (wyróznienia tekstu moje):

Cytaj

... RZGW z żadnym przedstawicielem Fundacji i Muzeum nie konsultowało swoich postanowień, bardzo szybko się okazało, że miejsca przez nich wskazane nie spełniają warunków technicznych. Jest to o tyle ciekawe, że wyznaczał je Zarząd Gospodarki Wodnej, który doskonale powinien się znać na takich rzeczach. Jak to możliwe, że RZGW wskazuje więc jako przyszłą lokalizację, mając na uwadze dobro Muzeum Odry, okolice pozbawione dalb, zbyt wąskie, by mogły tam znaleźć się wszystkie trzy jednostki, położone z dala od ośrodków akademickich i centrum miasta. W ten sposób gwarantuje Muzeum Odry zapewne lepszą frekwencję, większą ilość wolontariuszy. Dba też o wizerunek jednostek... które w bez ochrony całodobowej będą rozbierać złomiarze...

Na marginesie sprawy maluje się kwestia pomostu, przyłączy elektrycznych, telefonicznych i innych - które nie wiadomo kto i za co miałby w nowym miejsce stworzyć.

Nie wiadomo też dlaczego RZGW upiera się przy swoich "doskonałych lokalizacjach" w sytuacji w której wie, że miasto OFICJALNIE również uznało miejsca wskazane przez RZGW jako niedorzeczne dla stacjonowania Muzeum Odry.

Czyżby RZGW aż do tego stopnia nie znało Odry, którą zarządza? Zaiste ciekawie musi wyglądać praca urzędnika. Zapewne brakuje czasu na wizję lokalną i podstawy wiedzy na temat żeglugi.

Na koniec inny smaczek: czy ktoś kiedyś słyszał o podpisywaniu umów (oto słowa Pani rzecznik) na AWARYJNE stacjonowanie zlokalizowanych na Odrze restauracji i barów? Czy może przypadkiem w ten sposób ujawniło się to, czego Fundacji nie przedstawiono - kto zajmie miejsce Nadbora, Wróblina i Ireny w takiej doskonałej lokalizacji? .... awaryjnie... na 12 miesięcy w roku.

Nic dodać - nic ująć... Byłem niedawno w Minden, gdzie w pięknie wyposażonym i wyeksponowanym miejscu cumuje - uwaga - czynny parowiec pasażerski "Wappen von Minden".

www.zegluga-rzeczna.pl/images/photoalbum/album_24/maj2007317.jpg
"Wappen von Minden" - foto: Tadeusz "Teos" Jankowski

Odwiedziłem także w Minden odpowiednik polskiego RZGW czyli WSA (Wasser- und Schifffahrtsamt - Urząd Wodno-Żeglugowy). Tam nie ma "rzeczników" (raczej "niedorzeczników" ) - tam są wyłącznie "dorzeczni" (czyli fachowcy od rzeki i żeglugi) i gospodarkę wodną prowadzą doskonale. Pani Łońska powinna czasem spojrzeć w coś innego niż lusterko, a jej przełożeni nauczyć się różnic między rzeką a wodociągiem...
#2 | Szafranek dnia 05.07.2012 20:09
No nic dodać nic ująć.Pozdrawiam serdecznie Szafranek.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL