Koniec "Kuny"?Drukuj

W dniu 26 czerwca 2012 r. odbyło się walne zebranie członków Stowarzyszenia Wodniaków Gorzowskich "Kuna", podczas którego przegłosowano wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia i przekazanie statku muzealno-edukacyjnego "Kuna" Stowarzyszeniu Wodniaków "Przystań Gorzów". Wobec nowej sytuacji prawnej, załoga "Kuny" podjęła decyzję o zejściu ze statku. W związku z tym rejsy zaplanowane na 30 czerwca i 1 lipca nie odbędą się. Załoga została poproszona o odprowadzenie statku do portu.

Nieoficjalnie wiemy, że 7 członków Stowarzyszenia "Kuna" będących jednocześnie członkami Stowarzyszenia "Przystań Gorzów" stwierdziło, ze formuła SW "Kuna" się wyczerpała, że nie ma atmosfery i członkowie nie czują się dobrze. Odmawiając przyjęcia nowych członków do SW "Kuna" i sami z członkostwa w nim nie rezygnując zainicjowali taką woltę, w której przekazują statek... samym sobie tylko pod inną nazwą. Nie spodziewali się jednak, że załoga "Kuny" zejdzie ze statku odmawiając dalszej współpracy z nimi.

Po 12 latach społecznej pracy na lodołamaczu "Kuna" kapitan Jerzy Hopfer schodzi więc z ukochanego statku, serdecznie dziękując za Państwa dobre myśli i wspieranie w procesie odbudowy statku oraz w pierwszych latach jego eksploatacji. Zapewnia, że nie żegna się z żeglugą i już jako "wolny strzelec" dostaje pierwsze propozycje współpracy. Dodaje także, że służy radą nowym właścicielom "Kuny".

Jak dodaje Jakub Derech-Krzycki członkowie Stowarzyszenia Wodniaków "Przystań Gorzów" zadeklarowali, że zrobią wszystko, by utrzymać dotychczasowe funkcje zabytkowego lodołamacza a miejscem cumowania statku będzie bulwar.

Informacji o dalszej aktywności "Kuny" udzielają: prezes SWG "Kuna" Tadeusz Jankowski, członek zarządu Ryszard Andrzejewski (tel. 512 087 125) oraz Jakub Derech-Krzycki, a także członkowie Stowarzyszenia Wodniaków "Przystań Gorzów" (www.portgorzow.pl, prezes Łukasz Burak tel. 660 722 166).

#1 | Szafranek dnia 29.06.2012 17:37
To co miało być pomnikiem przeszłości muzeum techniki,miało jednoczyć,uczyć jak żyć w zgodzie z wodą,jak zwykle w naszym kochanym kraju dzieli i kłóci. Szkoda "KUNY" szkoda "NADBORA"szkoda"WRÓBLINA" ich świetność już się skończyła.Najwyższy czas pociąć je na żyletki i zniszczyć,a ludzi wody zwolnić i wyrzucić za burtę już nikomu do niczego nie są potrzebni ich miejsce zajmą ekolodzy i pająki ratujące miasta przed powodzią.Widocznie tak musi być choć nikt z nas się z tym nie zgadza.Pozdrawiam serdecznie Szafranek
#2 | sekwana 2005 dnia 29.06.2012 21:49
Cóż - docierały do mnie plotki o planach przejęcia Kuny. W poprzednich latach zdarzały się też narzekania, że zamiast stać w Gorzowie pływa, nie tylko do Szczecina. Przed chwilą pan Ryszard Andrzejewski wymieniony w tekście mnie poinformował telefonicznie, iż zmiany są spowodowane stanem zdrowia kapitana Jerzego Hopfera. Hmmm...
#3 | Apis dnia 29.06.2012 22:41
Do "stania w Gorzowie" załogi na "Kunie" nie potrzeba a Jurka szkoda dla takich parweniuszy (ich prezes ma adekwatne nazwisko a choć istnieją pono od dwóch lat - na swej stronie internetowej nie mają nawet statutu).

Wiem ile Jurka kosztowało (jak i całą "Kuny" załogę zresztą) podjęcie decyzji o zejściu ze statku, ale... zostawili oszołomów (żądnych kasy z cudzej pracy) z rozdziawionymi (i zawiedzionymi, że nie wyszło po ich mysli) pyskami ... Chapeau bas - tak schodzi z mostka Wielki Kapitan... Godność jest dziś rzadkim zjawiskiem.
#4 | koj dnia 30.06.2012 12:19
Taka jest nasza klasa polityczna, podpiąć się pod cudzy sukces - pracę. Jaka przyszłość czeka KUNĘ - zamiast pływać i edukować w jej ofercie będzie piwo, frytki i kebab...bo ci panowie nic innego nie są wstanie wymyślić.
#5 | marek56 dnia 30.06.2012 14:36
Bo "wicie, rozumicie" z tego statku trzeba wydoić szybko dużo kasy zanim go rdza zeżre. A nie wydawać na paliwo czy utrzymanie. Co tam promocja żeglugi, miasta (o zgrozo poza jego granicami) - tu się liczy kasa, kasa, kasa... rzygać się chce jak widzę takie podejście. Tylko patrzeć jak mieście ogłoszą, że przybyła właśnie kolejna restauracja, a jakże - na wodzie, na zabytkowym statku, bo miasto przecież dba o to aby było "twarzą do wody". Przepraszam gorzowian, jeżeli uraziłem ale podaję to jako przykład, bo bardzo często zwracanie się przodem do wody tak właśnie wygląda. Tylko dlaczego właśnie w takie metody została wplątana właśnie "Kuna" i jej Załoga ? Cholerna zawiść, że komuś (w tym przypadku kpt Hopferowi i Jego przyjaciołom) się coś udało ?
#6 | Valdemaras dnia 30.06.2012 21:06
Panowie ! powiem krótko to jest sku......o i najgorsze to że na tych cwaniaczków nie ma mocnych.
#7 | sekwana 2005 dnia 01.07.2012 08:30
Proszę państwa - ja niejedną organizację zakładałem i "rozkładałem" - więc to dla mnie nic nowego. To regułą jest, iż gdy pojawia się coś atrakcyjnego, można zrobić "przewrocik" i majątek przejąć. Jak wygram w lotto założę fundację gdzie jednoosobowo będę rządzić - i odpowiadać.
Ale szkoda Kuny i Jurka...
#8 | Raku20 dnia 01.07.2012 10:01
no niestety czasu się nie cofnie i to co się wydarzyło! Pozostało życzyć Panu Jurkowi wszystko naj.. w przyszłości! A dla Kuny tak dobrego kapitana jakim był na nim Pan Jurek!
#9 | Teos dnia 02.07.2012 17:59

Cytaj

Jurka szkoda dla takich parweniuszy (ich prezes ma adekwatne nazwisko
Poczułem się wywołany do tablicy. Uprzejmie informuję że z p. Tadeuszem Jankowskim (prezesem SWG "Kuna" ) nie mam nic wspólnego poza takim samym imieniem i nazwiskiem.
Pozdrawiam serdecznie Kapitana Jurka Hopfera jak i resztę byłej załogi "Kuny"
Tadeusz "Teos" Jankowski
#10 | Apis dnia 02.07.2012 19:48
Tadeusz - Grin Grin - Dobre!
Ale moja uwaga dotyczyła Stowarzyszenia Wodniaków "Przystań Gorzów", które przejęło "Kunę". To na stronie tego stowarzyszenia nie znajdziesz nawet statutu: http://www.portgo... a jego prezes nie nazywa się Tadeusz Jankowski...
#11 | jacek bozym dnia 02.07.2012 21:21
Co się w tym kraju wydziewa??? Czy naprawdę nie ma "bata" na takich ludzi??? Przecież dla Jurka ,"KUNA" to jest całe życie.Ile serca i potu włożył w jej odbudowanie,wie On sam,ale wiemy ,że ogrom tej pracy był i jest kolosalny...Brak mi słów,które oddają emocje jakie targają mną na myśl o takim prostym "skoku na kasę"...Brak słów.Panowie,róbmy coś,ba za chwile cwaniaki rozdrapią wszystko i juz nic nam nie zostanie z tej naszej "Łodziarki"!!!
#12 | aa1975 dnia 02.07.2012 22:36
Takie są spółki, stara życiowa prawda. Trzeba było pilnować kogo się dopuszcza do spółki - czy tam stowarzyszenia - i pilnować "interesu", a nie teraz narzekać na zły świat. W takich organizacjach pozyskanie majątku to nie jest koniec, to jest początek ... walki. Jak coś jest w jakiś sposób wspólne to trzeba się pogodzić, że może się pojawić w takiej wspólnocie jakaś większość, która będzie miała inne zapatrywania na gospodarowanie wspólnym majątkiem. To takie życiowe. Jak się robi takie coś, to trzeba pilnować, żeby do decyzji dopuszczać tylko osoby o zdefiniowanych i/lub zgodnych poglądach, celach i zapatrywaniach, i dobrze pilnować żeby tych poglądów nie zmieniły, a jak zmienią to usuwać, bo później to się tak kończy.

Samo życie, nie wiem nad czym tu się rozczulać, trzeba było pilnować "interesu" i dopuszczać do niego tylko odpowiednie osoby... Takie jest życie panowie, brutalne. Tych siedmiu zdaje się odrobiło pracę domową z tej prawdy.
#13 | kaczor_g dnia 03.07.2012 10:04
Rozwiązanie chyba jest proste, trzeba uczyć się od "złych".
Trzeba zgłosić akces do stowarzyszenia (zgodnie z prawem bez podania ważnego powodu - uzasadnionego statutem nie mogą odmówić przyjęcia. A jak odmówią to trzeba lub zaniechają odpowiedzi na akces to należy zaskarżyć do właściwego sądu.
Tak jak rozumiem zrobili "źli" , dosypali "swoich" członków i przegłosowali aktualny zarząd. Dlatego przy takich projektach lepszą formułą jest fundacja, która nie rządzi się wprost "Vox populi".
Takie sytuacje często zdarzają się w stowarzyszeniach operujących, znaczną gotówką lub majątkiem.
Niestety znając życie niebawem, nastąpi wielokrotna zmiana właściciela, tak żeby zaciemnić, faktycznego właściciela statku.
Jest też droga formalna, o ile są podstawy, zaskarżenie decyzji zarządu do sądu rejestrowego. O ile wybór zarządu stowarzyszenia odbył się z naruszeniem prawa - co zwykle mimowolnie się dzieje, choćby w postaci nieprawidłowego zawiadomienia uprawnionych do głosowania. Jeśli są przesłanki, to trochę to potrwa, ale sąd to naprostuje.
Chyba, że faktycznie jest tak, że miasto Gorzów, które jak rozumiem dotychczas wspierało Kunę w jakiejś części, postanowiło nieformalnie postawić na "złych ludzi" , zamiast na dotychczasowych...
I tu będzie trudniej bo nie da się wojować ze wszystkimi.
#14 | Apis dnia 03.07.2012 10:21
Polska "zachorowała" na byle jakie, "wiszące" na sznurkach restauracje na wodzie jakby to było coś lepszego niż pływające o własnych siłach, piękne statki. Rzuca się w oczy brak wiedzy i wodniackich tradycji, celowo uśmiercanych (jak w przypadku "Nadbora" i Muzeum Odry). Głód "szybkiej kasy" to cecha zabijająca wszelką tożsamość, historię, tradycję, sztukę...

Byłem kilka razy na "Barce Tumskiej" i nie znalazłem w niej nic, co przypominałoby jakikolwiek statek - nawet atmosfery. Równie dobrze mógł taki kilkupiętrowy brzydal stać na nabrzeżu, a nie w wodzie. Już samo nazwanie "tego" barką to przesada: powinno być "Pływak Tumski".
#15 | sekwana 2005 dnia 05.07.2012 11:16
Andrzeju - nie porównuję nieporównywalnego. Czym innym jest restauracja na wodzie, czym innym statek pasażerski, czym innym pływający zabytek. A czym innym turystyka wodna, jachtowa i kajakowa. Nie lubię "albo-albo" w takich przypadkach, "rybka albo akwarium". Kuna powinna być pływającym zabytkiem służącym promocji naszych dróg wodnych, miejscem spotkań i wystaw (bo są tam warunki, podobnie jak na Nadborze), nie zaś pływającym barem piwnym i bufetem z hot-dogami czy kebabem. Zauważ, iż tak naprawdę zgadzam się z tobą...

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL