I Dolnośląski Karnawał OdrzańskiDrukuj

W dniu 17.05.2012 r we Wrocławiu odbył się I Dolnośląski Karnawał Odrzański. Jego najmocniejszym punktem była parada turystycznych jednostek pływających (czyli różnej maści łodzi motorowych, żaglowych i kajaków) w towarzystwie jednostek białej floty i RZGW, w tym dumy tej instytucji – osławionego Watermastera, które to jednostki pokonały odcinek Górnej Odry Wrocławskiej od przystani Kardynalskiej do łąki "Na Grobli".

Idea stworzenia tego typu imprezy to wspólny Opery Wrocławskiej i Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej, która łączy się z premierą "Balu maskowego" Verdiego na Stadionie Olimpijskim i jednocześnie promowała akcję "Dzieci - dzieciom" na której można było nabyć zrobione przez uczniów wrocławskich szkół weneckie maski, a pieniądze zebrane ze sprzedaży mają przeznaczone na cele charytatywne.

Impreza ze wszech miar potrzebna dla miasta w promowaniu Odry jednak nie spełniła pokładanych nadziei jeśli chodzi o frekwencję. Wrocławianie jak było widać nie są zainteresowani Odrą ani rekreacją nad jej brzegami. Przeciętny wiejski festyn ludowy przyciąga więcej uczestników niż wspomniana impreza w ponad 630.000 metropolii.

W zasadzie wszystkie stoiska uczestników Karnawału Odrzańskiego oferowały bardzo skromne zasoby ekspozycji (w przeciwieństwie do peanów głoszonych hucznie przez lokalne media i prasę), również nie zaimponowały punkty małej gastronomii - dwa małe grile i ograniczona dystrybucja napojów to prawdziwa kompromitacja. Jednak były i pozytywy, mianowicie na szczególna uwagę zasługiwała ekipa WOPR wraz z "labradorem ratownikiem", przepiękny pokaz konnej formacji Straży Miejskiej, wspaniały koncert w wykonaniu Orkiestry Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.



Gdyby nie fatalny dostęp do brzegów Odry skąd można było podziwiać pokazy narciarzy wodnych, ratowników wodnych to można by mówić, że coś na wodzie się działo. A tak – można tylko odfajkować że impreza się odbyła. O zupełnej ignorancji w dziedzinie odrzańskiej edukacji młodych Wrocławian świadczy zaobserwowany obrazek: dzieciak chce podejść bliżej brzegu Odry aby zobaczyć pokazy na rzece a matka z oburzeniem nie pozwala mówiąc:

– Nie chodź nad Odrę bo się utopisz.

Nic dodać, nic ująć - takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.

tekst i zdjęcia: Janusz Fąfara
#1 | Janusz Fafara dnia 20.06.2012 20:45
Zaskoczeniem dla mnie było zamieszczenie na bardzo skromnej skądinąd wystawie przy stoisku RZGW, której tematem była "Odra wczoraj i dziś " dwóch fotografii, których autorem jest moja skromna osoba. Konkretnie chodzi o dwie fotografie lodołamacza Borsuk w otoczeniu stada kaczek.. Nie przypominam sobie ( pomimo przekroczenia 60 + ), abym komukolwiek z RZGW udzielał zgody na publiczną prezentację bez podania nazwiska autora. Jest to już kolejny po Odratransie przykład posługiwania się moimi pracami . Nie jestem no name , mam swoją godność i stosowanie takich praktyk zaczyna być dla mnie upokorzeniem. To, że panowie z byłego Odratransu traktują takie poczynania bez żenady - widocznie taki mają styl, ale stosowania takich praktyk przez RZGW - nigdy bym się tego nie spodziewał.
Mam nadzieję , że ktoś odpowiedzialny za wizerunek medialny firmy ustosunkuje się do zaistniałego problemu, gdyż już po raz kolejny spotyka mnie przykrość ze strony RZGW.
#2 | multinet2000 dnia 23.06.2012 10:18
Janusz! Z całym szacunkiem do praw autorskich. Ale czy nie ma tu odrobinę megalomanii artysty? Należało by się raczej cieszyć, że doceniono i zauważono.
#3 | Teos dnia 23.06.2012 12:17
Jaka megalomania artysty ??? Zamieszczenie zdjęć bez pytania autora o zgodę to kradzież i tyle !
Zrozumiałbym gdyby to zrobił mały Jasiu i zamieścił na swoim profilu FB ale nie w przypadku gdy robi to firma.
Ciszyć się że doceniono ? Niby w jaki sposób ? Czy zamieszczono informację o autorze zdjęć ? To jest minimum co należałoby zrobić żeby móc mówić o jakiejkolwiek formie docenienia.
#4 | multinet2000 dnia 23.06.2012 15:55
Teoś! Wiemy już jakie jest minimum docenienia. A maximum? Z całym szacunkiem, ale Fąfara to jeszcze nie nazwisko z pierwszych stron Magnum Photos . Fakt, że wypadało by zadać sobie trud i uzyskać zgodę. Ale, żeby zaraz "kopię kruszyć"? Trzeba znać proporcję. I stąd te podejrzenia o megalomanię.
#5 | Teos dnia 23.06.2012 20:01
Zacytuję klasyka - "Nie chce mi się z Tobą gadać".
Jak zrobisz zdjęcia lepsze niż Janusz i odważysz się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem to być może zmienię zdanie. Jak dla mnie EOT.
#6 | multinet2000 dnia 23.06.2012 20:37
Czyżbym nieopatrznie śmiał "dotknąć" ryngrafu? Najważniejsze, że wiem, że są i zachowują "rewolucyjną czujność" strażnicy Świętego Grala. Upuść kolego trochę powietrza bo Ciie ciśnienie zabije
#7 | jacek bozym dnia 24.06.2012 14:13
Kolego "multinet2000",czy nazwisko Janusza Fąfary jest z pierwszych stron zacnych czasopism ,czy też nie-jest nie istotne!!! Fakt kradzieży praw autorskich jest nie podważalny i nie ulega dyskusji.A jeżeli Kolega tego nie dostrzega,to zaiste nie ma o czym mówić... Czas pokazać dyletantom,iż nie może być bezkarne przywłaszczanie czyiś prac i nie ponoszenie za to odpowiedzialności.I nawet jak to dotyczy najmniejszej "pierdoły"....Czas doceniać talent,zaangażowanie i profesjonalizm autorów różnych prac,nawet jeśli nie są Oni z tzw...."górnej półki"... Jeszcze nie są!!!
#8 | Janusz Fafara dnia 24.06.2012 23:42
multinet2000, najwygodniej jest krytykować kogoś z imienia i nazwiska samemu będąc anonimowym. Ja nie mam w zwyczaju chować głowy w piasek i z chęcią podejmę z tobą polemikę w wiadomym temacie ale tylko jak się ujawnisz i nie na stronach portalu.
Pozdrawiam
#9 | Apis dnia 29.06.2012 22:13

Cytaj

multinet2000
... Należało by się raczej cieszyć, że doceniono i zauważono

Rysiek: bez jaj... Jak twierdzić, że "doceniono" skoro wystawiono te zdjęcia jako własne a nie Janusza? To nie pierwsza kradzież zdjęć Janusza. Kradła je ODRATRANS, kradnie RZGW a goryczy dodaje fakt, że na skutek swoistej współpracy tych złodziei czyli "życzlywych donosów" z RZGW zwolniono Janusza z ODRATRANS tuż przed emeryturą zostawiając go bez środków do życia z żoną po wylewie i nim samym po zawale.

Syty głodnego nie zrozumie - masz swój rodzinny, dziedziczny biznes więc masz to gdzieś, ale... wyobraź sobie, że znienacka ktoś ogłosi się w internecie czy też nazwie swoje wyroby "SKIGAR RADWANICE" i zabierze Ci klientów... Ucieszysz się, że "doceniono" czy uznasz to za kradzież znaku towarowego (nazwy, praw autorskich itd.) choć do Adidasa czy Nike Ci daleko?

Mnie też okradziono z własności intelektualnej publikując gdzieś w sieci moje artykuły z tej strony jako własne (o regulacji rzek i inne). I zrobił to użytkownik tej strony - członek naszej wirtualnej załogi. Najbardziej zaskoczyła mnie reakcja redaktorów strony, na której znalazłem podpisane innym nazwiskiem moje teksty: - Rozumiemy, ale ten pan jest tak zasłużony dla naszej społeczności lokalnej... Nie obraź się, ale Twoje stanowisko jest niemal identyczne: nie widzisz nic złego w tym, że ktoś kradnie a piętnujesz nas (nazywając megalomanami)...
#10 | slepowron dnia 29.06.2012 22:51
Dlaczego,gdy jest spokój na str.pojawić się musi jakiś "trol" obrzydliwy.A na domiar złego jeszcze anonim.Kiedy wreszcie zrozumieją paszkwilanci,kim są.Pozdrawiam Apisa i Janusza Jacek
#11 | Janusz Fafara dnia 29.06.2012 22:59
Problemy kwesti moralności biorców nie swojej własności i nie tylko pomiędzy mną i multinetem2000 zostały rozwiązane poza stroną, Temat w zasadzie został zamknięty, ale dzięki za zrozumienie i wsparcie.
Janusz.
#12 | multinet2000 dnia 30.06.2012 09:52
Zostałem "wywołany do tablicy". Nie wszczynam żadnego "buntu na pokładzie!" Choć sam kapitan zajął "głos w sprawie". Znaczy się, sprawa musi dotyczyć pryncypiów !
Nie wkładajcie mi koledzy w usta zdań których nigdzie nie wypowiedziałem. Nie będę prowadził polemiki i "kruszył kopii" na forum. Przez całe moje dotychczasowe "życie zawodowe" starałem się być niezależny i samodzielny, w działaniu i myśleniu.
Możecie mnie "przeciągnąć pod kilem" lub "powiesić na rei"( już słyszę te pomruki chętnych i gotowych załogantów ) Ale nikt mi tego nie zabroni i w żaden sposób do tego nie zmusi!
Jeszcze raz przypominam, że megalomania nie jest określeniem obraźliwym, ( wg. słownika Kopalińskiego ) to "przesadne mniemanie o własnej wartości". Trzeba mieć niezwykle rozbudowane ego, by czuć się szczególnie "dotkniętym"
O "szczegóły" ( jeśli chcecie koledzy ), proszę zwracać się do Andrzeja.

Pozdrawiam
#13 | Apis dnia 30.06.2012 21:47

Cytaj

Janusz Fafara
Temat w zasadzie został zamknięty, ale dzięki za zrozumienie i wsparcie.

Sądzę, że dalsza dyskusja jest więc zbędna. Każdy ma prawo mieć własne zdanie na temat kradzieży...
#14 | Szygy dnia 14.07.2012 13:57
A tak swoją drogą odchodząc od fotek to widzę skąd brak zainteresowania Wrocławia Flisem Odrzańskim. Otóż zrobili sobie swój spływ.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL