Energa zapłaci za wodę z WisłyDrukuj

Reforma polityki wodnej państwa wprowadzi nowe opłaty za korzystanie z wody przez przedsiębiorstwa. Projekt nowego prawa wodnego Ministerstwo Środowiska skieruje dziś do konsultacji społecznych i międzyresortowych. Dokument zakłada rewolucję w organizacji gospodarki wodnej i jej finansowaniu.

– Wprowadzimy obowiązkową odpłatność dla tych, którzy korzystają z wody, w tym dla elektrowni, przemysłu czy kopalni – wyjaśnia wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

Chodzi o miliony

Nowa opłata wyniesie – według szacunków wiceministra Gawłowskiego – „ułamek grosza od metra sześciennego wody". W skali kraju przyniesie to rocznie kilkaset milionów złotych, co pozwoli na utrzymywanie infrastruktury i nowej administracji wodnej.

Dla większości firm opłata nie powinna stanowić obciążenia, wyjątkiem są jednak elektrownie wodne, które korzystają z dużej ilości wody. Energa, właściciel 46 elektrowni wodnych, w tym największej we Włocławku na Wiśle, zapłaci rocznie co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych. Projekt nowego prawa nie podoba się energetykom.

– Pomysł nie jest dobry. Energetyka przełoży nowe obciążenia na klienta, podnosząc ceny za usługi. To kolejny podatek wymyślony przez urzędników. Przez takie pomysły tracimy konkurencyjność – ocenia Sławomir Krystek, dyrektor Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska.

Ministerstwo Środowiska nie wyklucza wprowadzenie zróżnicowanych stawek za wodę dla poszczególnych branż.

– Inną stawkę powinny płacić spółki chemiczne, a inną np. kopalnie – dodaje wiceminister Gawłowski.

Nowe prawo ma obowiązywać od stycznia 2014 roku. Pieniądze z opłat za korzystanie z wody wpłyną, według projektu Ministerstwa Środowiska, do dwóch agencji w Warszawie i Wrocławiu. Będą one zarządzać odpowiednio zlewnią Wisły i Odry. Agencje te będą też odpowiedzialne za realizację kluczowych inwestycji i będą mogły przeznaczyć na ten cel fundusze unijne.

Nowe inwestycje

W unijnym budżecie na lata 2014 – 2020 na sektor wodny Polska może dostać kilka razy więcej funduszy niż w obecnej perspektywie finansowej. W programie „Infrastruktura i środowisko" kończącym się w 2015 roku na gospodarkę wodno-ściekową dostaliśmy z budżetu UE ok. 3 mld euro.

– Priorytetem w nowym budżecie będzie dostosowanie do zmian klimatu. Spodziewamy się, że bardzo ważne miejsce przypadnie inwestycjom wodnym – dodaje wiceminister Stanisław Gawłowski.

Przypomina, że w trakcie realizacji są obecnie wielomiliardowe inwestycje na Odrze. Trwa przetarg na budowę Wrocławskiego Węzła Wodnego, wyceniany na 1,4 mld zł oraz na budowę zbiornika na Nysie, za prawie 0,5 mld zł.


Największym przedsięwzięciem ma być budowa nowego stopnia wodnego na Wiśle w miejscowości Siarzewo. Według najnowszych szacunków ministerstwa potrzeba będzie na to 3,5 mld zł. Większość funduszy na ten projekt będzie musiała zapewnić Energa, która jest wykonawcą przedsięwzięcia.

Mniej administracji

Projekt prawa wodnego przewiduje likwidację Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, siedmiu zarządów regionalnych oraz ośmiu urzędów żeglugi śródlądowej. Zamiast tego mają powstać dwie agencje: Zarząd Dorzecza Wisły i Zarząd Dorzecza Odry, które będą pobierały wszystkie opłaty związane z poborem wody, odprowadzaniem ścieków, opłaty za korzystanie ze śródlądowych dróg wodnych oraz urządzeń wodnych.

Agencje będą też pozyskiwać na inwestycje dotacje budżetowe, fundusze unijne oraz będą mogły wchodzić w projekty partnerstwa publiczno-prywatnego. Według projektu nowego prawa powstanie natomiast sześć regionalnych urzędów gospodarki wodnej (bez obecnego oddziału Gliwice), które będą pełniły funkcje administracyjne i będą podlegały Ministerstwu Środowiska.

źródło: rp.p
#1 | darpo23 dnia 11.06.2012 20:58
już nie chce mi się komentować. Pobożne życzenie ile to może być kasy , i ile państwo zaoszczędzi. Państwo jako instytucja zaoszczędzi a zapłacimy my obywatele w wyższej cenie energii i opłat za wodę. Najwięcej by zaoszczędzono zwalniając dyletantów pokroju Pana ministra.
Jedynym dobrym pomysłem proponowanych zmian , jest wyodrębnienie dwóch zlewni głównych rzek Polski i zarządzanie nimi jako zlewniami. Na tym"dobrość" tego planu się kończy. Pobieranie opłat za wodę w tym także pitną , ścieki , korzystanie ze szlaków żeglugowych i urządzeń je obsługujących przez jedną instytucję jest nowością i nie wróży nam dobrze. Agencje maja pozyskiwać fundusze unijne , toż to śmiech pusty , obecne agendy nie umieją sprostać wymaganiom składania wniosków o w sumie proste zadania budowy czy inwestycji wodnych ,Malczyce , Racibórz , WWW , problemy z tymi pozyskiwanymi funduszami się piętrzą niczym fala powodziowa a rząd mówi o nowych możliwościach. Skończy się jak nie przymierzając nasze autostrady. Najdroższe i najmniej funkcjonale drogi na świecie. Budowane najdłużej i najdroższe w obsłudze. Wymagające napraw już w okresie gwarancyjnym. Obywatele zapłacą. Wszak bogactwem obywatela , państwo bogate.
#2 | sepbeder dnia 12.06.2012 07:27
podatek z wody przeznaczą na wojnę w Afganistanie nasze rzreki i kanały zostaną nadal w opłakanym stanie po o te sprwytroszcze sie państo pruskie Polaczkowi nie podskoczysz on wyzwala innych o o swoj kraj się nie troaszczy chyba że głupie euro!!!!!!!!!!!
#3 | koj dnia 12.06.2012 11:24
Priorytetem jest wyrwanie Gospodarki Wodnej z Ministerstwa Środowiska, reszta sama się ułoży.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL