"Eksperyment Gawłowskiego" - śmiać się czy płakać?Drukuj

Polska gospodarka wodna to jedna wielka katastrofa. Dowodów na to jest mnóstwo. Świadczy o tym choćby stan śródlądowych dróg wodnych, sposób planowania i realizacji nielicznych dużych inwestycji, co raz zmieniający się Prezesi Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej oraz wielkie problemy z uchwaleniem programów strategicznych, wytyczających tory reformy tej gałęzi gospodarki.

Minister Gawłowski, bez żadnych konsultacji z Krajowym Zarządem Gospodarki Wodnej oraz z Regionalnymi Zarządami Gospodarki Wodnej, nie mówiąc o innych niezależnych ekspertach zlecił swoim prawnikom przygotowanie założeń nowelizacji ustawy Prawo Wodne wywracających dotychczasowy porządek w gospodarce wodnej. O determinacji Ministra Gawłowskiego, a zarazem jego wielkiej arogancji zdecydowanie świadczą ostatnie posunięcia w Ministerstwie Środowiska. Minister Gawłowski, mając jedynie w ręku projekt założeń przygotowany przez prawników utworzył w Ministerstwie Środowiska nowy departament: Zasobów Wodnych.

Tym sposobem w kraju powstał drugi ośrodek decyzyjny obok Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej odpowiedzialny za tą gałąź gospodarki. Czytaj całość artykułu »

Janusz Cędrowski
#1 | kolo dnia 08.06.2012 00:07
Dziwne, że władze nie starają się zrobić z gospodarki wodnej biznesu na którym można zarabiać oraz dbać o jakość wody. W wodny biznes doskonale wpisuje się transport rzeczny.

Uwagi dotyczące projektu zmian gospodarki wodnej

Treść założeń http://www.zeglug...oc/NPW.doc

1. Wykonawcą założeń nie może być ministerstwo środowiska gdyż:
- obecnie ministerstwo śr. odpowiada za drogi wodne a ich stan jest katastrofalny i pogarsza się z roku na rok
- do gospodarki wodnej ministerstwo ma wyłącznie podejście ekologiczne a nie gospodarcze
- gospodarka wodna to przede wszystkim: ochrona przeciwpowodziowa, zaopatrzenie w wodę, energetyka wodna, transport, a nie ekologia
- ministerstwo oraz KZGW (które przejdzie do ministerstwa) ma wyłącznie kadry nastawione na renaturyzację a nie rozwój gospodarki wodnej

2. Ministerstwo środowiska realizując projekt zupełnie pozbawi akweny jakichkolwiek funkcji gospodarczych (większość akwenów wpisana jest przez ministerstwo środowiska do obszarów podlegających szczególnej ekologicznej ochronie - Natura 2000).

3. Powinien powstać nowy resort, który zajmie się realizacją projektu i reformą gospodarki wodnej. Mogłoby to być Ministerstwo Gospodarki Wodnej i Żeglugi. Ministerstwo łączyłoby gospodarcze wykorzystanie wody (zaopatrzenie w wodę, energetyka wodna, turystykę, rybołówstwo, pozyskiwanie kruszywa) , ochronę przeciwpowodziową i żeglugę morska ze śródlądową.

4. Żegluga śródlądowa potrzebuje żeglugi morskiej z jej instytutami badawczymi, uczelniami, szkolnictwem, wspólnymi projektami (drogi wodne i autostrady morskie) wspólną polityką.

5. Gospodarka wodna to nie tylko wody śródlądowe ale także zapominane przez gospodarkę wodną przybrzeżne obszary morskie. Gospodarka wodna to także ochrona miast nadbałtyckich przed powodzią od strony morza, to energetyka (farmy wiatrowe, fale morskie), to pozyskiwanie wody morskiej do procesów technologicznych, to wypuszczanie zanieczyszczeń do morza lub zalewów, to przybrzeżny transport wodny.

Znalazłem artykuły, które są głosami w dyskusji na temat przyszłości gospodarki wodnej:
Gospodarka wodna i morska mogła być prowadzone przez jednego decydenta np. Prezesa Urzędu Gospodarki Wodnej
http://www.gospod...iedza.html

Przyszłość gospodarki wodnej i odrzańskiej drogi wodnej
http://www.zeglug...icle_id=72
#2 | sekwana 2005 dnia 08.06.2012 09:46
Nie pisz o robieniu z gospodarki wodnej biznesu, bo to pasuje np. do opinii Karwowskiego z początku jego urzędowania, iż każde śluzowanie musi się opłacać. A projekt już wystarczająco jest fiskalny, tj mówi o podatkach, nie zaś kosztach utrzymania i rewitalizacji dróg wodnych. Zaś do p. Janusza Cędrowskiego - nie obciążajmy tu winą turystyki wodnej, choć urzędnicy traktują ją jako kwiatek do kożucha, na zasadzie "wprawdzie barka nie przepłynie, ale przecież kajakiem z paroma przenoskami da się..." Do Ministerstwa Środowiska jako zarządcy wód mamy podobny stosunek, często seksualny, na kolejne pomysły reagując przerażonym okrzykiem "O ! ja pier...ę!"
#3 | kolo dnia 08.06.2012 21:11
Tylko reguły ekonomiczne mogą przywrócić gospodarce wodnej odpowiednie znaczenie. elementem gospodarczym w gospodarce wodnej jest także transport wodny.

Utworzenie funduszu gospodarki wodnej, który zasilany będzie ze sprzedaży wody oraz świadczenia usług wodnych, w tym opłat żeglugi śródlądowej (transportu a nie turystyki) wypełniając w ten sposób zapisy Dyrektywy Wodnej. Fundusz pozwoli na rozbudowę infrastruktury hydrotechnicznej, uniezależnienie się gospodarki wodnej od budżetu państwa i realizację zasady zwrotu kosztów usług wodnych. Modelem systemu zarządzania zasobem naturalnym może być realizowane zgodnie z konstytucyjną zasadą zrównoważonego rozwoju i zaspakajać społeczne interesy ekonomiczne, ekologiczne jest w Polsce Państwowe Gospodarstwo Leśne "Lasy Państwowe". Gospodarstwo prowadzi gospodarkę leśną dbając o dochody. Przeznacza je na inwestycje i rozwój a do Budżetu Państwa odprowadza jedynie podatek VAT.

Powyższe oczywiście nie oznacza, że ministerstwo środowiska zajmie się gospodarką wodną dobrze, powyższe oznacza, że element środowiska naturalnego może być dla państwa i dla zainteresowanych dobrym biznesem. Należy tylko stworzyć odpowiednie warunki.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL