Barki uderzyły - winnych brakDrukuj

Prokuratura przez dwa lata badała okoliczności głośnego wypadku podczas wiosennej powodzi w 2010 roku. Szukała też odpowiedzi na pytanie, kto zawinił, źle cumując barki przy brzegu. Sprawdzała także, czy urzędnicy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie i Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Krakowie nie dopełnili swoich obowiązków, nienależycie nadzorując porządek na przystani w porcie rzecznym na Wiśle, skąd zerwały się barki.

Przypomnijmy, że niesione przez wielką wodę, uderzyły w stopień na Dąbiu, zagrażając jego konstrukcji.

Opinia biegłego

Prokuratura zasięgnęła opinii biegłego - kapitana żeglugi śródlądowej, rzeczoznawcę technicznego. - W opinii wskazał, iż przyczynami omawianego wypadku był zbieg szeregu niekorzystnych zjawisk i okoliczności: poczynając od nagłego, niezapowiedzianego wzrostu poziomu Wisły, poprzez brak nadzoru armatora nad barkami oraz utratą i zerwaniem lin cumowniczych zestawu, błędów załogi popełnionych podczas manewrów zakotwiczenia, nieskorygowanych przez służby dyżurne, a skutkujących niekontrolowanym dryfem zestawu na jaz stopnia wodnego - aż do braku właściwej organizacji postojowiska, jego złej i niebezpiecznej lokalizacji, braku należytej kontroli zewnętrznej uprawnionych organów, a także niewyznaczenia bezpiecznego miejsca postoju obiektów wycofanych z eksploatacji - mówi prokurator Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka krakowskiej prokuratury.

Dlaczego więc mimo niedociągnięć nie postawiono nikomu zarzutów? - Biegły wskazał, iż podczas gwałtownego wezbrania fala powodziowa jest żywiołem, któremu ulegają najlepsze nieraz zabezpieczenia techniczne. Woda porywa wszelkie przeszkody na swej drodze, nawet rosnące drzewa i domy przy brzegu - wyjaśnia rzeczniczka krakowskiej prokuratury.

I dodaje, że ekspert zarówno w opinii głównej, jak i uzupełniającej nie wskazał, iż wiodącą przyczyną katastrofy był brak nadzoru armatora oraz nie był w stanie jednoznacznie wskazać, iż w przypadku zastosowania właściwego nadzoru nie doszłoby do katastrofy. - Należy to tłumaczyć na korzyść armatora - uważa prokuratura. Śledczy wskazują też, że armator zatrudniał dwóch dozorców, którzy mieli czuwać nad zacumowanymi barkami i sprawdzać stan Wisły.

Ponadto zarzut braku właściwego nadzoru jako przyczyny katastrofy należy oceniać przez pryzmat faktu, iż armator zatrudniał osoby, którym zlecał wykonywanie czynności z zakresu żeglugi śródlądowej oraz nadzoru nad zacumowanymi barkami. Nie sposób więc według prokuratury jednoznacznie powiązać katastrofę z błędami armatora.

Bez odpowiedzialności karnej

Tak samo śledczy podeszli do działań urzędników. I choć, jak wykazało śledztwo, w nieefektywny sposób próbowali oni wyegzekwować zakaz postoju barek przez firmę armatora, a w działaniach tych brakowało konsekwencji i determinacji, to jak argumentuje prokurator Marcinkowska - nie można mówić o pociągnięciu ich za to do odpowiedzialności karnej.

- Konieczne byłoby wykazanie, iż w ogóle nie dopełniono obowiązków wynikających z przepisów, co doprowadziło do działania na szkodę interesu publicznego. Z ustaleń śledztwa wynika, iż takich rażących zaniedbań nie stwierdzono, o czym świadczy chociażby decyzja Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, dotycząca przywrócenia do stanu poprzedniego terenu, na którym znajduje się baza przeładunkowa Kraków - Zabłocie, czy też notatki dotyczące stanu nadbrzeża oraz zacumowanych tam jednostek pływających oraz próby wyegzekwowania usunięcia barek. Nieefektywne działania poszczególnych pracowników administracji publicznej winny być oceniane w charakterze odpowiedzialności służbowej, a nie odpowiedzialności karnej - przekonuje rzeczniczka prokuratury.

źródło: krakow.gazeta.pl
#1 | koj dnia 08.06.2012 11:18
Czyli winnych nie ma...bardzo ciekawe, bardzo...

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL