Powstanie port i marina w Płaszowie?Drukuj

Na Wiśle w okolicy stopnia Dąbie może powstać port rzeczny z przystanią jachtową, hotelem na barkach oraz infrastrukturą rekreacyjną. Inwestycję chce zrealizować Zarząd Infrastruktury Sportowej w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jak przekonują w ZIS-ie, potencjał przecinającej miasto Wisły nie jest do końca wykorzystywany w usługach turystycznych i rekreacyjnych. Jedna z koncepcji proponowanych przez ZIS w ramach projektu "PPP nowe perspektywy" ma na celu wypełnienie tej niszy przez budowę portu rzecznego na powierzchni ponad czterech hektarów. Ma on być zlokalizowany w intensywnie rozwijającej się od jakiegoś czasu dzielnicy Krakowa - Płaszowie (w okolicy ulicy Nowohuckiej).

Przystań, jachty, hotel

- W jakiś sposób trzeba zachęcić mieszkańców i przyjezdnych do korzystania z naturalnego dobrodziejstwa w centrum miasta, jakim jest Wisła. Jakiś czas temu zrealizowaliśmy projekt tramwaju wodnego, który podobnie jak port wpisuje się w koncepcję odwrócenia Krakowa w stronę rzeki. Czujemy potrzebę uzupełnienia i ożywienia usług w zakresie rekreacji i turystyki wodnej - twierdzi Mateusz Chwajoł z ZIS-u.

Projekt portu rzecznego przewiduje budowę przystani jachtowej w istniejącym porcie Płaszów, bosmanatu z zapleczem socjalnym i hotelem na barkach, pięciu jednostek pływających Krakowskiego Tramwaju Wodnego oraz jednego stanowiska pali cumowniczych, a także oznakowanie przystani jachtowej i przystanków dla statków.

W ramach inwestycji mają też powstać ogólnodostępne zielone tereny rekreacyjne przeznaczone do aktywnego wypoczynku, z placami zabaw, miejscami do grillowania, boiskami i plażą z pergolą i sceną dla imprez plenerowych.

Gmina szuka partnera

Inwestycja ma być realizowana na drodze partnerstwa publiczno-prywatnego. - Jesteśmy na etapie poszukiwań partnera i od ich wyniku zależy termin realizacji projektu - przyznaje Chwajoł. Gmina Kraków zobowiązuje się do przekazania działki o znacznej wartości i oferuje pomoc podczas uzyskiwania pozwoleń, a później przy promocji przystani. Po stronie inwestora prywatnego leży przede wszystkim sfinansowanie budowy i wyposażenia obiektu, ale też wniesienie do przedsięwzięcia wiedzy i doświadczenia (know-how) związanego z zagospodarowywaniem przestrzeni i zarządzaniem obiektami wodnymi, sportowymi i hotelowymi. Będzie on mógł czerpać zyski ze świadczenia usług komercyjnych, czyli prowadzenia hotelu, restauracji, stacji paliw, parkingu, wypożyczalni sprzętu wodnego, a także ustawiania reklam. Po 2016 roku gmina zobowiązuje się także do przekazania zarządcy portu pieczy nad tramwajem wodnym.

Szacowany koszt zadania - 24,5 mln zł.

źródło: krakow.gazeta.pl
#1 | koj dnia 31.05.2012 10:34
Mam mieszane uczucia do tego pomysłu.
Tam dogorywa stocznia rzeczna, czy dalej będie mogła funkcjonować?
Co z terenem na Zabłociu?
#2 | marek56 dnia 31.05.2012 16:40
Jestem za, ale... No i własnie, powstają tu i ówdzie mariny, bulwary, hotele, restauracje na wodzie. I bardzo dobrze, tylko, że na tym z reguły się kończy. To wszystko ma znaczenie tylko lokalne. I do tego dla grupy "klientów z kasą". Od lat nie ma w Krakowie porządnego slipu do zrzucenia łódki na wodę. W Tyńcu jest ale dziki, w Mogile b. trudny dojazd i tylko możliwość slipowania małych łodzi. Poza tym z zarówno z jednej jak i z drugiej strony, aby dostać się do centrum miasta trzeba pokonać śluzy Kościuszko albo Dąbie. Ta druga notorycznie jest zamknięta. A wydostać się gdzieś dalej z Krakowa to ciągle poważny problem. Obawiam się, że nowa marina niewiele tu zmieni, poza tym, że władze miasta będą miały się czym pochwalić.
A poza tym dla wznowienia prawdziwej żeglugi i tak nie będzie miało to znaczenia. Samo wybudowanie luksusowej mariny na nic się zda.
#3 | 38 dnia 31.05.2012 17:13
no właśnie... jeszcze się nie zaczęło, a już narzekacie... to może Panowie macie jakieś ciekawsze konstruktywne propozycje w tym temacie????
Wiadomo jest, że Port Płaszów jest poniżej śluzy Dąbie... Ci co chcą pływać pod Wawelem lub płynąć w górę Wisły będą musieli się śluzować na stopniu Dąbie...można też popływać do woli wszelakimi pływadłami na cofce stopnia wodnego Przewóz na odcinku około 10 km drogi wodnej...
Wiadomo nie od dziś, że przepływanie przez śluzę Przewóz może się odbywać tylko przy określonych stanach wody [znanym osobom z branży żeglugowej]...a stopień Niepołomice to nie wcześniej niż za 20 lat...
natomiast opisana marina może powstać nawet za 2, 3 lata...
tak więc, jak nie możecie [ lub nie chcecie] pomóc w jakikolwiek sposób...to nie siejcie defetyzmu...niech chociaż na tej stronie takie inicjatywy mają moralne i fachowe poparcie...
a co do Zabłocia, to od dawna już wiadomo wszystkim Krakusom co tam ma być...Smile oni mają własny biznesplan ...

pozdrowienia od smoka
Marian
#4 | koj dnia 31.05.2012 17:41
Marian nie narzekam, mam tylko małe wątpliwości.
"Marina Płaszów" - nawet ładnie ta nazwa wygląda, przynajmniej drożny będzie wjazd do śluzy "Dąbie" od strony wody dolnej.
Co do budowy stopnia wodnego "Niepołomice" - co Pan Bóg da to będzie.
Pozdrawiam
Zbyszek
#5 | marek56 dnia 31.05.2012 19:26
No dobrze, trochę może przesadziłem ale chciałem zwrócić uwagę, że tego typu inwestycje (niewątpliwie bardzo potrzebne) nie rozwiążą, znanych nam, problemów wykorzystania wód śródlądowych. I nie dotyczy to tylko Krakowa, w którym notabene infrastruktura nadwodna jest bardzo uboga, ale całego kraju. Chodzi mi dokładnie o to, że te inwestycje mają znaczenie tylko lokalne. W wielu miastach nadrzecznych powstają piękne mariny (chwała lokalnym samorządom), tylko z tych marin można popłynąć często nie dalej niż 10 km w górę lub w dół rzeki. Brak jest szerszego spojrzenia na rozwój żeglugi chociażby nawet tylko turystycznej. Same, nawet najpiękniejsze, mariny bez zapewnienia właściwych parametrów dróg wodnych, czynnych śluz, itp. na dłuższą metę się nie przydadzą. Tu trzeba przede wszystkim znajomości tematu i dobrej woli ze strony decydentów. Zresztą wiemy o co chodzi.
Co do planów budowy - Jak napisałem jestem jak najbardziej za i mam nadzieję na łatwy dostęp do prawdziwego slipu, na który czekają liczni krakowscy wodniacy.
A co do śluzy Dąbie:
Ze strony RZGW Kraków - „Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie  informuje, że w związku z realizowanym remontem kierownicy dolnego awanportu śluzy od dnia 18 maja 2012 roku do odwołania będzie wyłączona z ruchu żeglugowego śluza na stopniu wodnym Dąbie w m. Kraków.”
Który to już raz ? W zeszłym roku też chyba dość długo była zamknięta bo trwały jakieś prace, bo były wrota zamulone, bo awanporty zawalone piachem.

Pozdrowienia z nad Serafy - szkoda, że nie żeglownej Sad
Marek

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL