Odrą do Europy nie popłyniemyDrukuj

Także lokalne media poruszają sprawę odrzucenia przez Komisję Europejską polskiego wniosku o włączenie Odrzańskiej Drogi Wodnej do sieci transeuropejskich korytarzy transportowych TEN-T. W Nowej Trybunie Opolskiej czytamy:

Komisja Europejska wykluczyła naszą rzekę z projektu kontynentalnej sieci transportowej. Powód? Jest za płytka, ma za małe śluzy i za niskie mosty. Bruksela przygotowuje transeuropejską sieć transportową. W jej skład wejdą m. in. Dunaj, Łaba, Ren i wiele innych europejskich rzek. W rozbudowę tej sieci Unia zamierza wpompować w najbliższych latach, dziesiątki, a nawet setki miliardów euro. W planach nie ujęto jednak Odry z wyjątkiem jej końcowego odcinka jako drogi wodnej z Berlina do Bałtyku.

Polska strona interweniowała, interpelację w sprawie złożył wrocławski europoseł Ryszard Legutko, którego wsparło wielu polskich parlamentarzystów. Kilka dni temu odpowiedział na nią wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Siim Kallas. I nie pozostawił złudzeń - Odra nie ma szans, aby być częścią europejskiego korytarza transportowego. Powód? Do niego mogą należeć tylko drogi wodne, które mają co najmniej IV klasę żeglowności. Do niej zaliczają się rzeki, których minimalna głębokość wynosi 2,5 metra, a mosty wiszą na wysokości co najmniej 5 metrów i 20 centymetrów. Do tego śluzy muszą mieć szerokość co najmniej 12 metrów i długość 120 m. Odra nie spełnia żadnego z tych warunków.

- W praktyce trzeba byłoby przebudować niemal wszystkie przeprawy i także śluzy. Ponadto Odrę trzeba byłoby wyprostować, bo ma zbyt dużo łuków. Poza tym jest w niej po prostu za mało wody - mówi Małgorzata Łońska, rzeczniczka regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. Komisja Europejska podkreśliła jednak, że polska administracja nie przedstawiła nawet planów modernizacji szlaku.

To ostatnie stwierdzenie boli najbardziej. Nie tak dawno Rada Powiatu Kędzierzyńsko - Kozielskiego podjęła uchwałę w sprawie wystosowania apelu do Prezesa Rady Ministrów RP o opracowanie rządowego programu systematycznego pogłębiania koryta rzeki Odry, w ślad za którą do Premiera uchwały i apele poparcia skierowało ponad 30 gmin i powiatów. Odpowiedzialni za stan Odry i innych żeglownych rzek w Polsce mówiąc kolokwialnie "olali temat" i jeszcze dostali wyróżnienia za wybitne zasługi dla gospodarki wodnej. (Link). Wypowiedzi pani rzecznik RZGW Wrocław nawet nie chce się komentować... Skoro tak mało jest wody w Odrze to skąd gigantyczne powodzie już prawie co rok? Z braku wody w dorzeczu czy nadmiaru dyletanctwa odpowiedzialnych za gospodarkę wodną?

A jak powinna wyglądać polityka transportowa kraju - członka Unii Europejskiej widać u naszych sąsiadów. Niemcy zdecydowały o pogłębieniu Łaby na odcinku Hamburg - Cuxhafen. Inwestycja ma umożliwić rozwój portu w Hamburgu.

Jak ustalił "Nasz Dziennik" w zarządzie hamburskiego portu Hamburg Port Authority, mimo protestów ekologów pogłębianie toru wodnego rozpocznie się jeszcze w tym roku. Obecnie do portu mogą wpływać statki o zanurzeniu do 13,5 metra, ale to za mało. Doszło już do wstępnego porozumienia między rządem federalnym, władzami portu, hamburskim senatem i władzami innych landów, w których zmiany głębokości rzeki będą odczuwalne. Nowy burmistrz Hamburga Olaf Schulz (SPD) zapowiedział, że w interesie miasta jest zapewnienie możliwości zawijania do portu największym kontenerowcom, a to bez pogłębienia Łaby jest niemożliwe. O konieczności pogłębienia tego odcinka rzeki mówi także federalny minister infrastruktury Peter Ramsauer, który już od dawna brał pod uwagę możliwość rozpoczęcia prac pogłębieniowych pod koniec tego roku. - Pogłębienie Łaby ma narodowe znaczenie - stwierdził Ramsauer. Z badań wykonanych przez Hamburski Instytut Gospodarki Światowej (HWW) wynika, że jeżeli w tym roku nie rozpocznie się rozbudowa całej infrastruktury portu, spowoduje to zahamowanie jego dynamicznego rozwoju. Zdaniem ekspertów, konieczna jest też rozbudowa sieci kolejowej i dróg wokół portu oraz pogłębienie Łaby w górnym jej odcinku. - Tylko takie działania pozwolą na to, aby Hamburg był nadal znaczącym konkurentem na światowym rynku gospodarczym - twierdzi dyrektor HWW Thomas Staubahaar.

Pogłębienie toru wodnego pochłonie minimum 385 milionów euro, z czego 240 milionów zapłaci państwo, a 145 milionów władze Hamburga. To gigantyczne koszty, ale nikt nie ma wątpliwości, że inwestycja zwróci się z nawiązką. Port w Hamburgu jest motorem napędowym gospodarki północnych Niemiec, zapewnia 160 tys. miejsc pracy, a kolejnych 40 tys. przybędzie podczas rozbudowy infrastruktury. Na działalności portu najbardziej korzysta oczywiście Hamburg, ale także Szlezwik-Holsztyn, Meklemburgia-Przedmurze oraz Saksonia Dolna.

Niemcy przyznają, że bez pogłębienia toru na Łabie, tak by w porcie mogły cumować kontenerowce o zanurzeniu do 14,5 metra (docelowo nawet większym), nie można poważnie rozmawiać o rozwoju gospodarczym całego regionu. W tej sytuacji konkurować z Hamburgiem nie będzie w stanie zespół portów Szczecin - Świnoujście. Położona na dnie Bałtyku, na głębokości 17-17,5 metra, w miejscu skrzyżowania z północnym podejściem do portów rura Gazociągu Północnego jest poważnym problemem, który utrudni rozwój całego polskiego regionu.

Bilans przeładunku hamburskiego portu w pierwszym półroczu ubiegłego roku to 58,6 mln ton towarów, czyli o 8,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2009 roku.

Na stronach internetowych biura Wydziału Prasowego Urzędu ds. Gospodarki i Pracy w Hamburgu czytamy, że we współzawodnictwie z innymi portami Hamburg zajmuje w skali długofalowej bardzo dobrą pozycję. Szybkość, niezawodność oraz krótkie odległości pomiędzy Hamburgiem a obszarem Morza Bałtyckiego oraz Europą Środkowo-Wschodnią są decydującymi gwarantami sukcesu, dzięki którym Hamburg będzie dalej rozbudowywał swoją funkcję centralnego ośrodka handlu światowego. Tradycyjną mocną stroną Hamburga jest rynek ruchu przeładunkowego.

Niemcy wiedzą więc, że bez pogłębienia toru na Łabie nie można poważnie rozmawiać o rozwoju gospodarczym portu i całego regionu. Dla nich umożliwienie zawijania do Hamburga największych statków jest racją stanu, co najdobitniej pokazuje różnicę w podejściu do gospodarki morskiej Berlina i Warszawy. Szkoda, że podobnej polityki nie prowadzi rząd Donalda Tuska. Władze samorządowe i sami polscy portowcy też chcieliby pogłębienia toru wodnego do portu w Świnoujściu - uniemożliwi to jednak gazowa rura leżąca na dnie Bałtyku. (Link)

Czesi nie pozostają w tyle i właśnie przyjęli 14 marca 2012 projekt rozwoju dróg wodnych śródlądowych w Republice Czeskiej, którego głównymi elementami maja stać się nowo-konstruowane stopnie wodne Děčín i Přelouč na Łabie. Jaz i śluza w Děčínie (projektowane na klasę Vb) mają poprawić warunki nawigacyjne na najgorszym odcinku Łaby w Czechach blisko granicy z Niemcami.

Rząd czeski uczynił także Ministerstwo Transportu jednostką odpowiedzialną za sporządzenie do końca roku 2013 - przy współpracy z resortami Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Rozwoju Regionalnego - kompleksowego opracowania (wraz z analizą środowiskową) studium wykonalności korytarza wodnego Dunaj-Odra-Łaba. (Link)

Minister transportu Republiki Czeskiej docenia znaczenie tego projektu i interes kraju w rozwoju dróg wodnych - alternatywnych i konkurencyjnych dla innych środków transportu. Nasz minister jest albo ślepy i głuchy, albo... jest kolegą Chajderowskiego (prezes Odratrans, który wsławił się stwierdzeniem, że wstydzi się członu "Odra" w nazwie firmy (Link) i wyprowadził całą polską flotę rzeczną do Niemiec - przp. red.).

Jak informuje Pani Jowita Cetner Kupracz z Dolnośląskiej Izby Gospodarczej w dniu 22 maja br w Sejmie RP będzie miała miejsce międzynarodowa konferencja pt. „Szanse rozwoju Polski Zachodniej, Niemiec i Czech – wzmocnienie trimodalnego transportu międzynarodowego“ poświęcona m.in rozbudowie dróg wodnych oraz projektom unijnym. Z czym jednak Polska ma do tego wzmocnienia "międzynarodowego" i na dodatek "trimodalnego" transportu startować: z rozbabranymi autostradami, byle jak działającymi semaforami na kolei (Link) i drogami wodnymi nie mieszczącymi się w żadnej klasie?

Rządowi Rzeczypospolitej zajrzało w oczy widmo ograniczeń emisji z najbardziej w Europie dymiących elektrowni węglowych. Czy policzył ktoś ile kasy pompuje się w kampanię na rzecz przekonania społeczeństwa do energetyki jądrowej (Link), podczas gdy miliony metrów sześciennych wody "na bezdurno" płynie do morza zamiast wytwarzać białą energię?

Opanowane przez sitwę "spalaczy słomy" ("suszonej trawki"?), "biogazowników" ("starych pierdzieli"?) i pseudo-ekologów Ministerstwo Środowiska powinno w końcu dostać od premiera w cztery litery za blokowanie wszelkich inwestycji związanych z Odnawialnymi Źródłami Energii (Link) - w tym hydroelektrowni, które tak doskonale mogłyby współżyć z drogami wodnymi. A statki rzeczne także biją na głowę inne środki transportu w kwestii emisji CO2 - Link. Premierze! Obudź się!
#1 | koj dnia 20.04.2012 09:50
- W praktyce trzeba byłoby przebudować niemal wszystkie przeprawy i także śluzy. Ponadto Odrę trzeba byłoby wyprostować, bo ma zbyt dużo łuków. Poza tym jest w niej po prostu za mało wody - mówi Małgorzata Łońska, rzeczniczka regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
Powyższa powiedź świadczy albo o wyjątkowej głupocie, albo wyjątkowej beszczelności.
Pragnę przypomnieć Pani "niedo"Rzecznik RZGW Wrocław , że nawet parametry klasy II nie są utrzymane na Odrzańskiej Drodze Wodnej.
Przykład budowy stopnia wodnego Malczyce świadczy o wyjątkowej nieudolności RZGW Wrocław.
Co do ilości wody - Zbiornik Racibórz miał być zbiornikiem "mokrym".
Szkoda pisać, może Pani Rzecznik dostanie kiedyś medal za załugi ...
#2 | darpo23 dnia 20.04.2012 12:16
woda jest. W kranach i to ma wystarczyć.
#3 | wladyslaw styp dnia 20.04.2012 16:13
zgadzm się z wypowiedzią pani Malgorzaty Łońskiej,
co do pierwszego zdania, do dałbym tyko jeszcze trzeba podwyższeć piętrzenie jazów, i obędzie się bez prostowania koryta rzeki, kiedy zaczęto budować jazy o tak małym piętrzeniu, to był koniec wielkiej żeglugi na Odrze
#4 | Black Hawk dnia 20.04.2012 16:28
Systematyczna, aczkolwiek rozłożona na raty taktyka odpychania nas od Bałtyku..jest w trakcie realizacji. Brak statków w "Gryfii" jest adekwatny do braku ogłoszeń reklamowych w niektórych pismach tzw drugiego obiegu. Pryncypia są te same.."Gryfia" wyszła z mody...Co do Marynarki Wojennej..to - wkrótce Czechy nas prześcigną , choć -wcale się z nami nie ścigają...Będziemy pierwszym krajem na świecie posiadającym Marynarkę Wojenną bez okrętów..Wojska Pancerne bez -pancerniaków..piechotę- adekwatnie bez butów...Demontaż tego kraju widać na każdym kroku..
#5 | Janusz Fafara dnia 20.04.2012 20:16
"Rzecznik prasowy" to profesja z pogranicza public relations oraz dziennikarstwa. Z jednej strony osoba, która wykonuje ten zawód, musi stosować metody inne niż dziennikarskie, a z drugiej dobrze, jeśli wie, jak działają dziennikarze, i jakich informacji potrzebują.

Rzecznik prasowy odpowiada za całość informacji na temat firmy lub urzędu, która przedostaje się do mediów. Jego obowiązki to nie tylko sporadyczna informacja, ale także stała strategia, stosowana wobec mediów. Jest więc z jednej strony osobą świetnie poinformowaną o tym, co w firmie się dzieje (zwykle wykonuje także inne zadania, związane z komunikacją wewnętrzną w firmie), a z drugiej musi przekazywać tę informację na zewnątrz.

Po tym krótkim wstępie charakteryzującym rolę rzecznika prasowego (Wikipedia) podejmę krótką polemikę na temat sposobu określenia przecz panią rzecznik wrocławskiego RZGW parametrów rzeki aby mogły odpowiadać wymogom drogi wodnej IV klasy. Pani rzecznik raczyła użyć najbardziej niefortunnych określeń dla rangi poruszanego tematu.

Forma określenia minimalnego prześwitu pod mostami dla IV klasy drogi wodnej ,"a mosty wiszą na wysokości co najmniej 5 metrów i 20 centymetrów" przeczy sama sobie. Akurat w tym przypadku wszystkie odrzańskie mosty "wiszące" na głównym szlaku (szt. 2) spełniają ten warunek, a większość pozostałych klasycznych już nie.

Nie rozumiem też co pani rzecznik miała na myśli mówiąc "Ponadto Odrę trzeba byłoby wyprostować, bo ma zbyt dużo łuków". Dzięki Bogu matka natura tak ukształtowała nurt rzek aby w naturalny sposób utrzymywany był w miarę stały odpowiedni poziom wody oraz stabilne przepływy. Hydrotechnicy już dawno przekonali się na przykładzie "wyprostowanych" rzek zachodnioeuropejskich jak wielkie szkody dla utrzymania ekosystemu wodnego ta metoda przyniosła. W tym przypadku pewnie chodziło pani rzecznik o dostosowanie profili lub promienia zakoli dla bezpiecznego przemieszczania się statków na drodze wodnej odpowiadającej parametrom IV klasy. Uważam, że wiedza społeczeństwa na temat związany emocjonalnie z Odrą jest relatywnie mała - nierzadko oparta tylko na stereotypach - a niewłaściwa polityka informacyjna jeszcze bardziej wypacza rangę problemu.
#6 | Apis dnia 21.04.2012 08:22
Muszę sprostować, że słowa o mostach pochodzą z publikacji w NTO gdzie zacytowano Panią Rzecznik tylko w zdaniu o prostowaniu Odry i że mało "wody w wodzie".

Współczesne dziennikarstwo jest pochodną jakości kształcenia w Polsce i przede wszystkim nacechowane pędem do "sprzedaży newsa" - względy merytoryczne schodzą na drugi, trzeci i dalszy plan. W zdaniu o mostach zabrakło więc stwierdzenia, że mają być zawieszone 5,20 m nad lustrem wody przy najwyższej wodzie żeglownej.

W tejże NTO pewna dziennikarka napisała kiedyś o kpt. Szarku, że "ma na rozkładzie wiele pokonanych jazów", dziennikarka z wsi Warszawa pytała zaś śp. kpt. Reszkę, który mówił o nitowanych kadłubach statków - co to jest "nitowanie", choć na du... miała dżinsy z nitami na kieszeniach.

Jednakże rzecznik prasowy firmy, której zadaniem jest utrzymywanie dróg wodnych (łech, łech, łech - jakby skomentował Andrzej Waligórski - "utrzymywanie", łech, łech, łech) powinien wiedzieć co mówi a nie mówić co wie...

Może lepiej niech powie co porabia kupiona za nasze pieniądze (podatników) drogocenna zabawka do kopania dołków w piaskownicy wrocławskiego RZGW - osławiony "Pająk". Jeszcze nie pracuje czy już nie pracuje bo nie nadaje się "do prostowania Odry"?
#7 | Janusz Fafara dnia 21.04.2012 11:06
Istnieje coś takiego jak autoryzacja wypowiedzi gdzie wg. prawa dziennikarz nie musi zabiegać o autoryzację a wystąpienie o nią należy do udzielającego informacji.
#8 | amautumn dnia 22.04.2012 18:07
Nie znam sie za bardzo na tym, ale wydaje mi sie, że ktos, cos zaniedbal i to chyba nie w ostatnich latach...
#9 | Janusz Fafara dnia 22.04.2012 22:11
W mojej wypowiedzi nie chodzi o to, czy winna zaniedbań jest komuna, czy III Rzeczpospolita czy też ,, obcy" - przecież kto zawinił powszechnie jest wiadomo - mnie zaś chodzi o branżową poprawność merytoryczną i językową oraz jednoznaczność wypowiedzi zawartą w tekście. Nie znoszę tak powszechnej dziś ignorancji społeczeństwa jaką obdarzają z upodobaniem rzecznicy różnych firm i instytucji. Sztandarowym przykładem niechaj będzie ostatnia wypowiedź pani rzecznik
Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w sprawie zaniedbań przy budowie sztandarowych polskich autostrad - ,, to nie my winni". Brawo za trafność wypowiedzi.
#10 | Apis dnia 23.04.2012 13:07
Tutaj: http://www.skyscr...mp;page=16 skomentowano ten tekst słowami, że Odra nie może równać się z Łabą a dawanie Hamburga za przykład jest bezsensowne.

Ktoś chyba nie czytał ze zrozumieniem. Chodzi o takie prowadzenie polityki gospodarczej i transportowej, w której port Szczecin (choć z Hamburgiem równać się rzecz jasna nie może) nie był skazany na zarośnięcie trawą. Przykład Hamburga i prac pogłębiarskich na podejściu do portu ma odniesienie wyłącznie do Szczecina i Świnoujścia i prowadzenia (a właściwie braku) takich prac u nas a nie do pogłębiania Odry jako takiej.

A dlaczego niby nie mamy porównywać Odry do Łaby? Odra niewiele różni się od Łaby: źródła mają niemal obok siebie, powierzchnia dorzecza Odry wynosi 118 861 km², Łaby - 144 055 km², wielkości przepływów są też zbliżone, regulowali je przed laty ci sami ludzie...

Dlaczego więc a priori zakładać, że Odry nie da się zmienić w szlak transportowy podobny do Łaby? Na pewno nie da się tego zrobić ciągłym gadaniem o niemożnościach a już na pewno nie próbami "naciągnięcia" Unii na grubą kasę przez uznanie za międzynarodowe dróg wodnych klasy niższej niż IV. Polscy urzędnicy chcieliby zmiany unijnych przepisów w sprawie korytarzy transportowych chyba wyłącznie po to aby tę kasę dostać, ale Unia nie da kasy na drogi wodne dla kajaków: nazwa sieci mówi o korytarzach transportowych i chodzi tu o transport statkami a nie tratwami a już bynajmniej nie chodzi o wożenie urzędniczych tyłków ekskluzywnymi jachtami motorowymi (bez patentu).

A wystarczyło jedynie opracować i przestawić mądry plan przebudowy Odrzańskiej Drogi Wodnej z docelowym dążeniem do klasy IV i wyższych, a Unia zapewne poparłaby takie aspiracje zwłaszcza w kontekście korytarza Odra-Łaba-Dunaj - obojętnie którędy prowadziłby...

Tylko skąd brać mądrych w naszym kraju...
"Jak dinozaury
wymarły...
"
#11 | Black Hawk dnia 23.04.2012 13:51
Nie w temacie lecz WAŻNE!!! KOPIOWAĆ I WYSYŁAĆ DO MEDIÓW I WSZYSTKICH POSŁÓW
16 krytycznych pytań, na które Polacy żądają odpowiedzi:

1. Dlaczego prokuratura i sanepid działają z premedytacją wbrew interesom konsumentów i na szkodę zdrowia milionów obywateli utajniając nazwy produktów skażonych solą wypadową (dioksyny, rtęć, ołów, kadm, arsen, tytan, nikiel) i trującym suszem jajecznym (kadm, ołów i bakterie E.coli)?

2. Dlaczego prawa obywatelskie i godność ludzka są rażąco gwałcone poprzez pozbawienie Polaków możliwości wyboru w kwestii zakupu zdrowych i uczciwych produktów żywnościowych? Dlaczego Polacy zostali ubezwłasnowolnieni co do możliwości dysponowania swoimi zasobami finansowymi i decydowania o swoim zdrowiu? Dlaczego Polacy są zmuszani do spożywania trującej żywności?

3. Dlaczego prokuratura i sanepid działają z premedytacją wbrew interesom uczciwych producentów i polskiego przemysłu spożywczego nie ujawniając nazw produktów skażonych solą wypadową i trującym suszem jajecznym przez co cała branża traci zaufanie klientów?

4. Dlaczego Polska dokonała ogromnej manipulacji w mediach zagranicznych (Reuters, Associated Press), gdzie ukazały się niekompletne i mylące informacje na temat afery solnej wprowadzające w błąd opinię publiczną? (informacja o wycofaniu 200 ton żywności „podejrzanej o zawartość soli drogowej” - brak informacji, że trefna sól była solą wypadową z procesu chemicznego, że proceder trwał co najmniej 12 lat i że na rynek trafiało aż 3000 ton / miesiąc skażonej soli).

5. Dlaczego afera solna jest wyciszana i kto za tym stoi?

6. Dlaczego Ministerstwo Rolnictwa milczy i nie odpowiada na zapytania swoich odpowiedników z Czech?

7. Skarbówka wiedziała o brudnej soli już w 2002 roku. US przekazał dokumentację dot. popełnienia przestępstwa do Prokuratury w 2003 roku. Dlaczego opinia publiczna nie została natychmiast poinformowana o fakcie skażenia żywności? Dlaczego prokuratura i skarbówka natychmiast nie zatrzymały tego przestępstwa?

8. Dlaczego w 2005 r. śledztwo zostało umorzone? Kto pracował w latach 2003-2005 w prokuraturze w Bydgoszczy?

9. Sanepid otrzymywał donosy o wykorzystywaniu soli wypadowej w żywności i wiedział co najmniej od 2008 roku o tym procederze. Dlaczego Sanepid natychmiast nie poinformował opinii publicznej o masowym skażeniu żywności? Dlaczego Sanepid nie zatrzymał tego procederu?

10. Dlaczego Polacy narażając swoje zdrowie spożywali skażoną żywność wiele lat, pomimo tego, że instytucje państwowe wiedziały o przestępstwie?

11. Dlaczego do tej pory nie opublikowano żadnych naukowych opracowań dot. wyników badań laboratoryjnych na skonfiskowanej przez CBŚ soli, przeprowadzonych przez PIW w Puławach?

12. Dlaczego w mediach podano lakoniczną informację, że sól wypadowa jest bezpieczna do spożycia bez udokumentowania tego stwierdzenia naukowymi danymi ?

13. Dlaczego przestępcom, którzy dokonali oszustw na dziesiątki milionów zł i z premedytacją truli Polaków przez kilkanaście lat, grozi tylko kara grzywny i/lub do 1 roku pozbawienia wolności?

14. Dlaczego z rynku wycofano tylko 200 ton żywności, podczas kiedy skażonej żywności na rynku może być nawet kilkadziesiąt tysięcy ton?

15. Dlaczego Premier nie wyglądał na zaskoczonego, ani oburzonego zaraz po wybuchu afery solnej?

16. Dlaczego kompletne milczenie opozycji na ten temat?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL