Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

tiktak
14.09.2020

tiktak
21.08.2020
[https://www.wody.
gov.pl/aktualnosci
/1274-wody-polskie
-uzyskaly-dofinans
owanie-na-rozwoj-o
drzanskiej-drogi-w
odnej-2][/url]

tiktak
10.08.2020

tiktak
04.08.2020
[url][/https://www
.portalmorski.pl/z
egluga/45901-jest-
projekt-uchwaly-ws
-rozbudowy-odrzans
kiej-drogi-wodnej-
na-odcinku-od-malc
zyc-do-lubiaza]

tiktak
04.08.2020
[https://www.porta
lmorski.pl/zegluga
/45876-ruszaja-rem
onty-kanalow-na-sz
laku-wielkich-jezi
or-mazurskich][/ur
l]

Zapomniany "Titanic" śródlądziaDrukuj

W setną rocznicę tragedii "Titanica" zapewne w całym Internecie zaroi się od publikacji na jego temat. Wiemy wszyscy sporo o jego historii od budowy po pechowy rejs, zatonięcie, odkrycie wraku oraz poznaliśmy już wiele tajemnic i sensacyjek związanych z tą wielką morska katastrofą. W 95 rocznicę zatonięcia nasz portal poświęcił temu wydarzeniu wzmiankę (czytaj). Dziś tytułem wprowadzenia dorzucę jeszcze tylko ciekawostki fotograficzne - autentyczne zdjęcie szalupy z "Titanica" z rozbitkami

oraz góry lodowej, z którą prawdopodobnie zderzył się Titanic (zauważono na niej ślady czerwonej farby, jaką pokryta była podwodna część statku).


Czy była to jednak największa katastrofa na wodzie?

W katastrofie "Titanica" zginęło według źródeł amerykańskich 1517 osób, według brytyjskich 1503. Mało kto jednak wie, że na wydawałoby się spokojnych, bezpiecznych wodach śródlądowych wydarzyła się katastrofa, która liczbą ofiar przewyższała tragedię "Titanica" - uważaną za największą katastrofę statku wodnego w dziejach.

Pod koniec wojny secesyjnej (American Civil War) w USA w dniu 27 kwietnia 1865 r. eksplodował i zatonął w rzece Missisipi w pobliżu Memphis (Tennessee) parostatek "Sultana", co było największą katastrofą w historii żeglugi w USA. Około 1.700 osób (według innych źródeł nawet ponad 1.800), głównie uwolnionych z niewoli konfederatów żołnierzy Unii, straciło życie w mroźną noc wiosenną, gdy kotły na pokładzie przeładowanego parowca eksplodowały. Pomimo, iż zbawczy brzeg był tak blisko - wycieńczeni żołnierze, którzy przeżyli eksplozję nie mieli siły aby doń dopłynąć...

Zbudowany w Cincinnati (Ohio) w styczniu 1863 roku parowiec nazwany "Sultana" (co oznacza żonę, siostrę lub matkę sułtana) uważano za jeden z najnowocześniejszych parowców w swoim czasie z uwagi na nowe, lekkie kotły płomienicowe. Jego długość wynosiła ok. 86 m a wypierał 1719 ton przy zanurzeniu niespełna 1 metra. Nadawał się więc idealnie do żeglugi po rzekach Missisipi, Ohio i Tennessee. Napęd stanowiły 4 kotły parowe a silnik poruszał 2 koła łopatkowe na wspólnej osi, produkcji brytyjskiej; prędkość maksymalna: 12 węzłów. Przeznaczony był do przewozu 376 osób wraz z załogą (85 osób).

"Sultana" - jak wiele statków rzecznych w czasie wojny domowej - znalazł się wielokrotnie w centrum walk. Dwukrotnie w roku 1863 w wyniku ostrzału rebeliantów uszkodzone zostały jego nadbudówki. W miarę jak wojska Unii zdobywały coraz więcej terenów wzdłuż doliny rzeki Missisipi - coraz więcej statków potrzebnych było do realizowania transportu wojsk, dostaw sprzętu i zaopatrzenia. "Sultana" nie był więc wyjątkiem i pracowicie pełnił służbę transportową na potrzeby Unii, a remonty odkładano na bliższą lub dalszą, spokojną przyszłość.

21 kwietnia statek "Sultana" wyszedł z Nowego Orleanu z setką pasażerów na pokładzie i ruszył w górę rzeki. Eksploatowany w warunkach wojny statek mimo zaledwie dwóch lat od zwodowania był w złym stanie technicznym. Podczas rejsu główny mechanik zauważył, że jeden z kotłów przecieka. Wezwany 23 kwietnia z Vicksburga specjalista R.G. Taylor poinformował kapitana J. C. Mason'a, że konieczna jest wymiana dwóch arkuszy blach poszycia kotła. W trosce o czas (i pieniądze) kapitan Mason powiedział Taylorowi, że naprawą kotła zajmie się zaraz po dotarciu do St Louis. Taylor nie zgadzał się z Masonem, ale prowizorycznie załatał kocioł.

Właściciele statku, do których zaliczał się także kapitan Mason mieli w tym swój cel, aby statek był jak najszybciej gotowy do drogi. W Vicksburgu mieli bowiem wziąć na pokład uwolnionych z konfederackich więzień w Cahaba i Andersonville żołnierzy Unii. Umowa z rządem przewidywała, że otrzymają pięć dolarów za każdego żołnierza i dziesięć dolarów za każdego oficera przewiezionych do rodzinnych stron na północy. Choć w porcie cumowały jeszcze dwa inne parowce - kapitan Mason i inni nalegali na urzędników zajmujących się repatriacją, aby ich parowiec podjął wszystkich żołnierzy. Nie wyklucza się, że w grą wchodziły przekupstwa, których dopuściło się w tej sprawie wiele osób na różnych szczeblach, o czym wspomina w książce "Wraki, tragedie i katastrofy morskie" Nigel Cawthorne.

Lobbowano skutecznie: wieczorem 24 kwietnia 1865 "Sultana" opuścił port mając na pokładzie około 2.100 żołnierzy, 90 pasażerów z biletami i blisko 90-osobową załogę - ponad sześć razy więcej niż dopuszczalna liczba! Prawdopodobnie sporo było tez pasażerów "na gapę" (bez biletów), więc liczba osób na pokładzie mogła być znacznie większa: wiele źródeł podaje łączną liczbę nawet na blisko 2.500. Byli więźniowie byli tak osłabieni z powodu czerwonki, niedożywienia i innych chorób, że niektórych wnoszono na pokład na noszach. Stłoczeni na wszystkich pokładach ciasno jeden przy drugim byli jednak w dobrych nastrojach, gdyż wojna właśnie się skończyła i tylko kilka dni podróży dzieliło ich od domów i rodzin.

Ponadto na pokładzie przewożono jeszcze dwa tysiące beczek cukru - każda o wadze 1700 funtów (ok. 800kg), 60 koni i mułów a także setkę świń i... wielkiego aligatora w skrzyni, którego kupił kapitan Mason w Nowym Orleanie chcąc zachować go sobie jako maskotkę.

Wieczorem 26 kwietnia statek dotarł do Memphis (Tennesee), gdzie wyładowano towar a następnie przepłynął na drugi brzeg (Arkansas), aby zabunkrować węgiel. Rzeka była wezbrana po wiosennych deszczach, wiele umocnień brzegowych, wałów i grobli było zniszczonych wojną więc żegluga po wezbranej rzece była uciążliwa i niebezpieczna. Ponadto w Memphis znów dał znać o sobie nieszczelny kocioł, który ponownie prowizorycznie naprawiano. Mimo nocy statek wyruszył ok. godz 1.00 w górę rzeki walcząc z silnym prądem.

O godzinie 2.00 - siedem mil powyżej Memphis po ostrym zwrocie w rejonie pasemka wysp zwanych "Kwoka z kurczakami" doszło do wybuchu kotła. Wszystkie pokłady ponad kotłem zostały rozerwane. Przestrzeń dokładnie nad kotłownią, gdzie leżeli chorzy i ranni przestała istnieć. Rozgrzane do czerwoności fragmenty, walący się jeden z wielkich kominów oraz gorąca para zabiły lub raniły natychmiast dziesiątki pasażerów - setki innych siła wybuchu wyrzuciła powietrze i wpadli do lodowatej rzeki. Tam chwytali się wszystkiego co utrzymywało się na wodzie: drzwi, okien, resztek mebli, balustrad, desek pokładu i resztek wyposażenia statku oraz materaców, bel siana i skrzyń. Jak głosi plotka - jeden z żołnierzy pchnął bagnetem kapitańskiego aligatora i w ten sposób uratował się na skrzyni, w której gada przewożono. Do dyspozycji była tylko jedna szalupa ratunkowa a ciemność, wysoki stan wody i jej temperatura dawały rozbitkom nikłe szanse na przeżycie. Na statku wybuchł pożar, który rozniecany silnym wiatrem dopełnił dzieła zniszczenia i śmierci.

Wybuch usłyszano w Memphis, ale dwie godziny zajęło łodziom dotarcie na miejsce katastrofy. Na płynącym w dół rzeki parowcu dojrzano płomienie i usłyszano krzyki tonących, ale pomimo włączenia się do akcji ratowniczej dla większości pasażerów "Sultany" było już za późno. Gdy wciąż ratowano ludzi na prowizorycznych tratwach, uczepionych wierzchołków drzew rzeka była już pełna martwych ciał unoszonych z prądem. Łodzie szukały rozbitków przez cały ranek - poszukiwania przerwano po południu gdy jasnym okazało się, że z liczby blisko 2300 osób tylko 600 przeżyło katastrofę. Reszta zginęła w eksplozji, utonęła w rzece lub zmarła tuż po uratowaniu. Odnalezione ofiary pochowano na cmentarzu wojskowym w Memphis.

W dniu 30 kwietnia 1865, sekretarz wojny Edwin Stanton powołał komisję śledczą badającą katastrofę "Sultany". Krążyły plotki, że konfederaci zaminowali statek ładunek umieszczając w węglu bunkrowanym w Arkansas, ale nie znaleziono na to dowodów. Komisja zebrała zeznania tych, którzy przeżyli katastrofę a także opinie ekspertów. Zaczęto przerzucać winę z jednej osoby na drugą. Wobec braku rozstrzygających dowodów komisja uznała, że eksplozję kotła spowodował niedostatek chłodzenia, a przeładowanie statku nie było bezpośrednim powodem katastrofy. Nikogo indywidualnie nie obciążono więc winą za śmierć ponad 1700 osób a także nie wyjaśniono dokładnie co spowodowało awarię kotła.

Według późniejszych rozważań to właśnie przeładowanie sprawiło, że statek przy manewrach na wezbranej rzece przechylał się zbytnio na burty. Mogło to doprowadzić do sytuacji, w której woda w kotłach przelewała się z kotłów lewoburtowych do prawoburtowych i na odwrót. Za każdym razem gdy statek odzyskiwał pion prowadziło to do niebezpiecznego wzrostu ciśnienia pary w kotłach, które na dodatek niebezpiecznie się przegrzewały gdy akurat woda była w kotłach przeciwnej burty. Zapewne stąd dochodziło do utraty szczelności jednego z nich.

Pierwsze niepokojące oznaki zaobserwowano już w czasie rejsu do Memphis, gdy ludzie na pokładach oglądając mijane statki lub atrakcje na lądzie przemieszczali się z burty na burtę powodując znaczne przechyły. Gdy w Memphis wyładowano cukier - statek pozbawiony tego balastu stał się jeszcze mniej stabilny, toteż wykonując zwroty na wezbranej powodzią rzece przechylał się jeszcze mocniej. Gdy w rozgrzany i już niezbyt szczelny płaszcz kotła po którymś z przechyłów wróciła woda - doszło do gwałtownego wzrostu ciśnienia i wybuchu.

Opinia publiczna w owym czasie tak była pochłonięta wydarzeniami kończącej się wojny domowej iż niewiele uwagi zwrócono na tę ogromną tragedię. Kwiecień roku 1865 przyniósł wiele nagłych zwrotów i brzemiennych w skutkach wydarzeń w Ameryce. Na początku kwietnia wojska Unii zdobyły stolicę Konfederatów – Richmond. 9 kwietnia 1865 roku generał Lee poddał się generałowi Grantowi. 14 kwietnia doszło do zamachu na prezydenta Lincolna a jego zabójcę - John'a Wilkes'a Booth'a zabito w pościgu 26 kwietnia - w przeddzień tragedii na Missisipi. W rezultacie więc eksplozji i zatonięciu "Sultany" poświęcono w najważniejszej prasie amerykańskiej zaledwie małe wzmianki.

Pasażerowie, którzy przeżyli katastrofę i potomkowie ofiar zawiązali stowarzyszenie, które spotyka się każdego roku 27 kwietnia i którego staraniem w kilku miejscach upamiętniono to tragiczne postscriptum Wojny Secesyjnej w USA.

Powyżej z lewej - tablica pamiątkowa katastrofy Sultany w Marion (Arkansas). Nieco niżej - Pomnik ofiar katastrofy "Sultany" przy Kościele Baptystów Mount Olive w Knoxville (Tennessee).

opracował: Andrzej Podgórski
na podstawie:
wikipedia.org
wikimedia.org
rootsweb.ancestry.com
#1 | Apis dnia 12.04.2012 13:09
"Titanic" i "Sultana" nie mieszczą się nawet w pierwszej trójce katastrof, które pochłonęły największą liczbę ofiar. Rzecz jasna chodzi wyłącznie o katastrofy w czasie pokoju.

- 20 grudnia 1987 - Prom "Doña Paz" zderzył się z tankowcem MT "Victor" na Filipinach - 4.375 osób utonęło.

- 4 grudnia 1948 roku w wyniku katastrofy chińskiego parowca "Kiangya" utonęło 3.920 osób.

- 6 grudnia 1917 w porcie Halifax (Nova Scotia, Canada), po kolizji z norweskim statkiem "Imo" eksplodował załadowany materiałami wybuchowymi towarowiec francuski "Mont-Blanc". Zginęło ok 2.000 ludzi a ponad 9.000 zostało rannych i pozbawionych dachu nad głową w wyniku zdemolowania wybuchem najbliższej okolicy zdarzenia.

- 26 września 2002 przeładowany prom "Le Joola" z Senegalu przewrócił się na pełnym morzu - zginęło ponad 1.800 osób.

Piąte miejsce zajmuje katastrofa "Sultany" - według http://en.wikiped..._disasters zginęło 1.800 osób z 2.400 pasażerów, szóste - zatonięcie 6 lutego 1822 w pobliżu Indonezji dużej, chińskiej dżonki "Tek Sing" (ca 1.600 ofiar) i dopiero siódmy na tej liście jest "Titanic" (od 1503 - 1523 ofiar).

W katastrofach wojennych prym wiodą storpedowane na Bałtyku u wybrzeży dzisiejszej Polski niemieckie statki "Wilhelm Gustloff" ( ponad 9.000 ofiar) oraz "Goya" (7.000-8.000 ofiar).

Katastrofa "Sultany" jest jednak najtragiczniejszym wypadkiem statku śródlądowego w historii.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?

  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL