Hydepark

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

mkrakowiak74
03.10.2019
ZARZĄDZENIE NR 1/2019 DYREKTORA U Ż Ś WE WROCŁAWIU http://edziennik.m
alopolska.uw.gov.p
l/WDU_K/2019/6873/
akt.pdf

mkrakowiak74
01.10.2019
Pracownicy Centrum Operacyjnego w Poznaniu stworzyli graficzną prezentację aktualnych warunków żeglugowych. http://www.poznan.
rzgw.gov.pl/szlaki
-zeglowne/aktualne
-warunki-zeglugowe

Ziomal
27.09.2019

mkrakowiak74
24.09.2019

Ziomal
20.09.2019

Zakończenie sezonu'2011 w CigacicachDrukuj

Cigacice. Sobota 24.09.2011. godzina 13.00. O tej godzinie miała rozpocząć się impreza kończąca sezon nawigacyjny w klubie ODRA w Cigacicach. Ponieważ w porcie tym rezydują dwa kluby wodniackie, postanowiono urządzić wspólne zakończenie tegorocznego sezonu. Przyszli wszyscy, którzy chcieli się dobrze pobawić – ponad sześćdziesiąt osób. Byli szefowie obu klubów, Bosman portu oraz dyrektor OSIR w Sulechowie, który jest obecnie zarządcą portu. Byliśmy także i my - wodniacy.



Jedynym punktualnym uczestnikiem imprezy okazał się... pieczony dzik. Przywiózł go mistrz ceremonii w części kulinarnej - Andrzej.



Powoli, powoli zbierali się pozostali uczestnicy zabawy. Tak naprawdę rozpoczęła się ona późnym popołudniem od podziału dziczyzny na porcje. Mistrz ceremonii sprawiedliwie rozdzielał kawałki mięsa, pieczone żeberka i zraziki. Kiełbasa z dzika była bez reglamentacji, także kasza gryczana, którą nadziany był dzik.



Potem Grzesiek zabrał się za gitarę. Zebrał kilka osób umiejących i chcących śpiewać, no i poszły w eter szanty i inne wodniackie przyśpiewki. Ja też spróbowałem swoich sił i możliwości muzyczno wokalnych. Kiepsko mi jakoś szło, może to lata nieużywania gitary sprawiły, a może nieśmiałość... W tańcach odrobiłem braki muzyczne i ochoczo oddałem się jakiejś zorbie, potem były inne tańce. Kilka pań pochwaliło nas, chłopaków za nasze umiejętności, dotąd nie jestem pewien, czy szczerze.



Iwonka z Kasią malowały chętnym buzie i rozdawały kotyliony z balonów. Ktoś zrobił ze mnie Araba. Gdy patrzę na zdjęcia, nawet podoba mi się ten odrzański beduin.

Bawiliśmy się tak do późnej nocy. Potem, ze względu na niską temperaturę powietrza, impreza przeniosła się w okolice ogniska, które wcześniej okupowały dzieci.

Tak więc sezon nawigacyjny na Odrze w roku 2011 możemy uznać za zakończony. Teraz, kiedy motorowodniacy i kajakarze, jedyni spadkobiercy wodniackich tradycji na tej pięknej rzece nie popłyną, nie popłynie już nikt. A żal!
tekst: Adam Madaj
zdjęcia: Kasia Bemben i Adam Madaj
#1 | Szygy dnia 27.09.2011 16:31
Adaś, formalnie sezon zakończony ale jeszcze popływamy bo dobra do tego pogoda jeszcze jest Smile
#2 | przylodz dnia 27.09.2011 19:32
Masz rację Grzesiu. Podobnie jest z żeglugą śródlądową na Odrze. Formalnie jeszcze jest, choć faktycznie już jej nie ma... Sad
#3 | jacek bozym dnia 28.09.2011 09:31
Adam,jest, jeszcze jest... właśnie dzisiaj wychodzę na Odrę i napieram w górę.Może akurat wypadnie mi postój u Was,to pogadamy....Pozdrawiam.
#4 | Bosman Jozef dnia 28.09.2011 22:34
Formalnie już zakończony, ale faktycznie ,jeśli pogoda dopisze to jeszcze urządzimy otwarcie nowej mariny w cigacickim porcie.Właśnie rozpoczęła się budowa drugiego etapu a więc przystani dla jachtów turystyczno - sportowych.Przewidywane zakończenie na 25 listopada.Więc łodzie jeszcze na wodzie , a otwarcie zrobimy , choćby po lodzie!!!
Jacku ! Do zobaczenia .Jesteś jednym z ostatnich "Mochikanów" na "Odrze".Zapraszamy!!!
#5 | przylodz dnia 29.09.2011 09:14
Chciałem pokazać jak potrafimy się bawić w Cigacicach. Ostatnie zdanie widzę zabrzmiało mocniej. Niestety Jacku, "pierwsza jaskółka wiosny nie czyni" podobnie jak ostatnia nie wstrzyma przyjścia zimy. Jesteś jednym z ostatnich Mohikanów, poza Tobą jeszcze Panowie Szarek i Szafranek, może jeszcze inni, nie zmienia to jednak faktu, że regularnej żeglugi na Odrze już nie ma! Pozostają tylko okazjonalne przewozy jakichś elementów, których z racji ich gabarytów nie da się transportować inaczej.

Włóczyłem się w sierpniu tego roku po Odrze piętnaście dni i pod koniec swojej włóczęgi spotkałem tylko Pana Szarka pchającego kadłub wielkiej barki w dół rzeki ( przez piętnaście dni jeden zestaw!). To ma być żegluga? Nic dziwnego, że przepełnia mnie żal. Nasze pięcioletnie zabiegi o utrzymanie żeglugi śródlądowej spełzły na niczym. Nie udało się też zintegrować społeczności wodniackich. Mamy to co mamy. Niedługo okaże się, że Odra jest za przeproszeniem parkiem narodowym i nawet nie będzie można na niej "puścić bąka" a co dopiero popływać na silniku...
#6 | jacek bozym dnia 30.09.2011 23:31
Adamie,w tym roku już czwarty raz jadę w góre Odry do Grotowic po ładunek ponadgabarytowy. Fakt,że oprócz Cześka i kilku Bizonów nikt prawie nią nie pływa.Ale właśnie po to jest ta strona,Wasze głosy,działania stowarzyszeń i związków,aby ten stan zmienić.Fakt,że pływamy na tz. falach(zrzuty wody),fakt,ze nawigacja wymaga szczególnej uwagi sporego doświadczenia,ale na całe szczęście ta "szarpanina" jest już widoczna w pewnych kręgach co wpływa na po prawe współpracy z RZGW. Bądżmy dobrej myśli.
W padłem tam do Was,do Cigacic,ale jak zwykle tylko uzupełniliśmy prowiant i rano na drugi dzień dalej w drogę.Ale z powodu budowy Mariny i tak nie było miejsca przy nowym nabrzeżu. Zacumowałem przy węglowym,a tam ,jak wiesz teren zamknięty i kłopot z wyjściem .Wracając z góry ,może wypadnie postój w Cigacicach... tym czasem pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL