O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Wyświetl zdjęcie
W górę Renu. Rok 1953

W górę Renu. Rok 1953

Wielki bocznokołowiec "Mainz" mija skałę Loreley.
Dodane przez: miroslaw rajski
Data: 5 miesięcy temu
Wymiary: 820 x 482 pixeli
Rozmiar pliku: 162.2kB
Liczba wyświetleń: 505
Ocena: 5
Komentarzy: 1

1 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • miroslaw rajski
    miroslaw rajski
    Ostatnim pasażerskim parowcem na Ren, był zbudowany w 1929 roku bocznokołowiec „Mainz“. Był największym, i ze swoja predkością 22,2 km/h pod prąd, najszybszym ze wszystkich.
    Powstał na stoczni Christof Ruthof w Mainz – Kastel pod numerem budowy 1000! Równolegle z „Mainz“ stocznia budowała ostatni i również najwiekszy bocznokołowiec na Jezioro Bodeńskie - „Stadt Überlingen“. I to był koniec z pasażerskimi parowcami na wody Europy. Motorowce okazały sie bardziej ekonomiczne.
    „Mainz“ zbudowano jako dwupokładowiec, z pionową stewą dziobową i krążwniczą rufą. Całkowicie nitowany kadłub podzielony był ośmioma wodoszczelnymi grodziami. Staranne próby modelowe odbyły sie w znanym instytucie badań okrętowych w Hamburgu, w wyniku których wybrano optymalny kształt kadłuba. Położenie stępki nastapiło 10 października 1928, wodowanie 19 marca 1929, a pierwszy rejs próbny 4 maja tegoż roku. Uroczysty chrzest statku odbył się 4 czerwca 1929 w Mainz, czyli Moguncji, w obecności 200 zaproszonych prominentnych gości. Po oficjalnych mowach, parowiec wyruszył w rejs dziewiczy który wiódł z Moguncji do Kolonii, gdzie przycumowano ok. godziny 20.00 wieczorem. Nastepnego dnia „Mainz“ podjął planowe ekspresowe rejsy na trasie Köln – Mainz. Statek mógł zabrać 2680 pasażerów, a jego koszt budowy wyniósł 664.000 RM.

    Rejs dziewiczy parowca „Mainz”:

    abload.de/img/nr303sko2.jpg

    Pod pokładem (powiedzmy na pokładzie dolnym), oprócz maszynowni i kotłowni, mieściły się w zasadzie tylko kajuty załogi i pomieszczenia gospodarcze. Dla pasażerow przeznaczono jedynie cztery kabiny wypoczynkowe usytuowane w części dziobowej. Były bardzo elegancko wykończone. Meble z drewna wiśni, sofy i fotele wyściełane wartościowymi materiałami. Na pokładzie głównym, w jego dziobowej części znajdowała się palarnia dla 60 osób. Ściany wyłożono drewnem kaukaskiego orzecha, a sufit drewnem gruszy. Na rufie duża restauracja na 160 gości. Ściany pokryte były polerowanym drewnem klonu, przetykanym elementami z drewna różanego. Wszystkie meble z mahoniu. Natomiast otwarty pokład górny pomyślano jako przelotową promenadę przykrytą żaglem słonecznym i od dziobu chronioną ścianą okien. Na całej jego długości pasażerowie mieli wystarczająco dużo miejsc do siedzenia za stołami. Projektantem przepysznych wnętrz parowca był architekt Georg Leimer z Moguncji.

    Sylwetka statku:

    abload.de/img/nr31mcjbc.jpg

    „Mainz“ napędzany był dwucylindrową, ukośnie leżącą maszyną parową podwójnego rozprężania ze sterowaniem zaworowym, o mocy 900 (960?) KM przy 44 obr/min. Zbudowana została w macierzystej stoczni. Pary o ciśnieniu 12,5 at. dostarczały dwa cylindryczne, dwupłomienicowe kotły parowe o łącznej powierzchni grzewczej 291 m2 i łącznej powierzchni rusztów 7,42 m2. Wyprodukowane zostały przez Deutschen Babcock & Wilcox Dampfkessel - Werken w Oberhausen. Obydwa mimośrodowo osadzone koła napędowe miały średnicę 3,80 m i po osiem łopatek o wymiarach 3,00 x 0,84 m. „Mainz“ mógł zabunkrować 33 tony węgla, którego średnie zużycie wynosiło 590 kg/h. Na dziobie posiadał dwie różne kotwice. Na prawej burcie kotwicę admiralicji o wadze 650 kg, a na lewej kotwicę patentową o wadze 618 kg. Dziobowa winda kotwiczna miała napęd elektryczny. Na rufie kotwica patentowa o wadze 400 kg z napędem ręcznym.

    Statek posiadał potężny płat sterowy o dł. 4,2 m, oraz parową maszynę sterową. Foto archiv Bündgen:

    abload.de/img/nr35jnj0l.jpg


    Pozostałe dane techniczne bocznokołowca w chwili wejścia do eksploatacji

    długość całkowita....................................................................................................................83,62 m
    szerokość..........................................................................................................................8,20/16,20 m
    zanurzenie pusto/zał...........................................................................................................1,05/1,46 m
    najwyższy punkt ponad linią wodną..........................................................................................9,68 m
    wyporność pusto..........................................................................................................................497 t
    nośność........................................................................................................................................300 t pasażerów...................................................................................................................................2680

    W dół Renu powyżej Braubach w roku 1936. Foto Georg Fischbach:

    abload.de/img/nr5186jlp.jpg

    „Mainz” podczas obracania na Renie:

    abload.de/img/nr32u3j53.jpg

    We wrześniu 1939, statek został odstawiony powyżej Emmerich na kilometrze 848,5. Latem 1940 przeszedł do portu KD w Düsseldorfie, po czym w marcu 1941 do Oberwinter, gdzie przemalowano go na szary ochronny kolor. W Oberwinter przestał bezczynnie aż do lutego 1943. Po niezbędnym remoncie, w kwietniu 1943 został skierowany do przewozu pasażerów i ładunków związanych z prowadzeniem wojny. Jeszcze kilka razy był odstawiany i na powrót kierowany do ruchu. W lutym 1945 ostatecznie wycofany i postawiony na Altrhein koło Erfelden, gdzie doczekał końca wojny. „Mainz” był jedynym spośród 22 statków pasażerskich Köln – Düsseldorfer, który przetrwał wojnę nie zatopiony, chociaż poważnie uszkodzony. Wielokrotnie atakowany z powietrza, otrzymał 328 przestrzeleń z karabinów maszynowych nisko lecących myśliwców. Załoga KD, która cały czas znajdowała się na pokładzie, prowizorycznie pozatykała dziury i doprowadziła „Mainz” do stanu używalności. We wrześniu 1945 mógł od biedy przewozić pasażerów. Ale nic z tego. 31 marca 1946 statek zarekwirowali Amerykanie i przeprowadzili do Assmannshausen. Całe lato 1946 woził trzy razy w tygodniu amerykańskich żołnierzy w rejsach wypoczynkowych. Na dziobie pojawił się napis „Assmannshausen Tour Center”. Jesienią 1946 został przebudowany na pływający hotel, z 40 łóżkami w dwuosobowych kabinach. Zimą służył w porcie Berger – Hafen w Düsseldorfie jako hotel, a latem pływał po Renie z amerykańskimi żołnierzami w oparciu o Assmannshausen. Tylko czasami mógł zabierać miejscową ludność na pokład.

    Jako pływający hotel zimą 1946/47 w porcie Düsseldorf – Berghafen. Foto Georg Fischbach:

    abload.de/img/nr52cvj9w.jpg

    1 lipca 1948 został ostatecznie zwrócony prawowitemu właścicielowi, czyli Köln – Düsseldorfer.
    Oczywiście, statek potrzebował kapitalnego remontu, modernizacji, a przede wszystkim ostatecznego usunięcia szkód wojennych. Rozłożono to na kilka lat, a raczej zim. Prace rozpoczęto podczas przerwy nawigacyjnej 1948/49 najniezbędniejszymi naprawami, w wyniku których 14 kwietnia 1949 mógł rozpocząć planowe rejsy pospieszne na trasie Kolonia – Moguncja. Zimą 1950/51 m.in. kompletnie zmieniono rozkład pomieszczeń na pokładzie dolnym. Na rufowej części pokładu górnego zamontowano stały dach. Prace kontynuowano następnej zimy. Zakończenie modernizacji nastąpiło zimą 1952/53 w porcie KD w Düsseldorfie. Poszerzono pokład górny a jego dziobową część oszklono na burtach i przykryto także stałym dachem. Wygospodarowano miejsce na pokład słoneczny, co widzimy na tytułowym zdjęciu. Herb Moguncji znowuż na dziobie.

    „Mainz” mija Kaub, ok. 1950. Foto C. Bellingrodt:

    abload.de/img/nr33jwkw1.jpg

    „Mainz” przed Mainz, czyli parowiec na tle Moguncji:

    abload.de/img/nr749kph.jpg

    Zimą 1955/56 przestawiono opalanie kotłów na paliwo plynne, które przeprowadziła firma Babcock – Wilcox.

    Katastrofa wydarzyła się 12 czerwca 1956 roku, ok. godz. 13.00. Płynący w dól Renu „Mainz”, podczas manewru dobijanie rufą do nabrzeża w Koblenz, zderzył się z płynącą w górę barką motorową „Elise” (800 t). Za sterem barki znajdował się 18 letni marynarz bez jakichkolwiek uprawnień reńskich. „Elise” całą siłą uderzyła w lewą burtę parowca tuż za tamborem, wybijając w kadłubie ogromną dziurę i niszcząc na dodatek gródź wodoszczelną. Kapitan próbował osiągnąć Neuendorfer Ufer i osadzić statek na płytkim brzegu – nie zdążył. Na wysokości Neuendorfer Eck (km 592,5), na skutek gwałtownego wdarcia się wody do kadłuba „Mainz” zatonął. 91 pasażerów i 40 członków załogi przejęły liczne jednostki prywatne i policyjne. Także duża część inwentarza, która znalazła się w wodzie została wyłowiona.
    Z uwagi na wysoki stan Renu i co się z tym wiąże bardzo silny prąd, zerwały się łańcuchy kotwiczne i „Mainz” zaczął obracać się dziobem w kierunku środka rzeki. W tym momencie kadłub statku złamał się tuż za tamborami. Tylko pokład górny trzymał parowca w całości.

    „Mainz” zatopiony na Renie w Koblencji. Foto Lothar Spurzem:

    abload.de/img/nr14aajeo.jpg

    Do wydobycia wraka skierowano cztery ogromne dźwigi pływające „Kondor”, „Arend”, „Titan” i „Cyklop”, które w komplecie przybyły 25 czerwca. Trzy dni trwały przygotowania. I wreszcie 28 czerwca rozpoczęto podnoszenie parowca. Operacja trwała 5 godzin. Jeszcze wisząc na linach został „Mainz” porwizorycznie uszczelniony i zakotwiczony dziobem w dół w pobliżu brzegu. 4 lipca o godzinie 4.00 rano, rozpoczęło się holowanie „Mainz” z Koblenz do stoczni Ewald Berninghaus w Köln – Deutz, gdzie miał zostać wyremontowany.
    Sam koszt podniesienia statku z dna wyniósł 750.000 DM!
    Na marginesie. Podczas dochodzenia sądowego 8 października 1957, zarówno kapitan „Mainz” jak i kapitan barki „Elise”, zostali uznani za winnych i skazani...

    Cztery porężne dźwigi pływające podnoszą „Mainz” z dna Renu. Foto KD:

    abload.de/img/nr34grkm8.jpg

    Zimą 1956/57 generalny remont statku. Kompletnie nowe wyposażenie wnętrz. Nowa sterówka i nowy, bardziej czasowy komin. Pokład dolny znowóż poważnie przebudowano. Teraz sześć kabin wypoczynkowych dla pasażerów. Reszta to mieszkania załogi i pomieszczenia gospodarcze. Na pokładzie głównym w części dziobowej palarnia na 68 osób. Na rufie wielka restauracja - mogła pomieścić 178 gości. Na pokładzie górnym salon widokowy dla 84 pasażerów, przed nim pokład słoneczny. Na rufie najpierw weranda (96 miejsc), a za nią otwarty na burty pokład widokowy (200 miejsc). O nowym wystroju wnętrz źródła nic nie mówią. Pozwalam sobie przypuszczać, że zostały wykonane z bardziej przystępnych cenowo materiałów. W każdym bądź razie cały remont z konieczną modernizacją kosztował ok. 1.000.000 DM!
    Uroczyste, ponowne wcielenie „Mainz” do służby nastąpiło 4 czerwca 1957, a 9 czerwca pierwszy planowy rejs ekspresowy na trasie Köln - Mainz. Dopuszczalną liczbę pasażerów zredukowano na 1600.

    Po odbudowie znowuż w eksploatacji. Lato 1958. Loreley:

    abload.de/img/nr2xdj9d.jpg

    Podczas przerwy nawigacyjnej 1960/61 dokonano koniecznej naprawy maszyny napędowej, która w ostatnim czasie często zawodziła. Kompletnie wymieniono orurowanie obydwu kotłów. Statek otrzymał nowy silnik parowy do napędu prądnicy firmy Spilling.

    Na koniec sezonu 1962 ostatnie rejsy ekspresowe Köln – Mainz. Od 1963 pałeczkę przejął nowy motorowiec ms „Loreley”.

    Ok. 1970. „Mainz” w reńskiej nostalgii. Foto KD:

    abload.de/img/nr388yk4p.jpg

    Parowiec w pobliżu Koblencji, 14 sierpień 1970. Foto lindsaybridge, Sydney, Australia:

    abload.de/img/nr11kaj57.jpg

    Do następnej poważnej awarii doszło 4 września 1970. W ciężkim sztormie, płynąc w dół Renu, „Mainz” próbował przycumować w Bingen. Za drugą próbą odmówił posłuszeństwa telegraf maszynowy, a także wysiadło urządzenie sterowe. Statek uderzył w pomost KD, który zerwał się z zakotwiczenia na brzegu. Następnie parowiec zniosło na pomost promu Bingen – Rüdesheim, który po kolizji zatonął. W końcu „Mainz” „zawisł” na murze nabrzeża. Statek odniósł ciężkie uszkodzenia lewoburtowego tamboru, oraz rufowego zadaszenia na pokładzie głównym. Do prowizorycznej naprawy odholowany został do stoczni Christof Ruthof w Mainz – Kastel. Ostateczne usunięcie skutków awarii przeszedł wiosną 1971 na stoczni Ijsselwerft w Kralingseveer koło Rotterdamu.

    Mimo że z początkiem sezonu 1965 ilość pasażerów podwyższono na 1790, w dalszym ciągu statek był zawsze „voll”. Poniżej do granic przeładowany „Mainz” w Kolonii, 1971. Foto Klee/Luckmann:

    abload.de/img/nr706xkpn.jpg

    W sierpniu 1971 przechodzi pod Hohenzollerbrücke w Kolonii. Foto Detlev Luckmann:

    abload.de/img/nr72snk6n.jpg

    Również w sierpniu 1971 przy pomoście w Kolonii. Tłumy pasażerów koniecznie chcą płynąć na wycieczkę w górę Renu. Foto Detlev Luckmann:

    abload.de/img/nr7864jnx.jpg

    Obydwa zdjęcia poniżej wykonał również Detlev Luckmann w 1971 roku.
    Restauracja w części rufowej pokładu głównego. Kolor i styl umeblowania typowy dla ówczesnych czasów:

    abload.de/img/nr74cbk7m.jpg

    Fragment pokładu górnego:

    abload.de/img/nr75d5jjy.jpg

    „Mainz” w całej krasie koło Leverkusen - Wiesdorf, sierpień 1975. Foto Detlev Luckmann:

    abload.de/img/nr762ekrn.jpg

    W marcu / kwietniu 1977 podczas postoju na stoczni Werftunion Mainz – Gustavsburg, siłami personelu KD pomalowano statek w nostalgiczne wzory projektu architekta Hansa von Buschmanna. Podobnie przyozdobione zostały parowce „Rüdesheim“ i „Goethe”. Czy jest to takie piękne? Zdania były bardzo podzielone.

    W nowej szacie w górę Renu koło Rheindidach, 09.06.1979. Foto Georg Fischbach:

    abload.de/img/nr57xtktv.jpg

    Potężna maszyna parowa „Mainz”, przy której nieźle zbudowany mechanik wygląda jak krasnal Smile Foto Detlev Luckmann:

    abload.de/img/nr73ogjse.jpg

    „Mainz” stawał się coraz starszy i jego naprawy coraz częstsze i droższe. Zużycie mechanizmów, a przede wszystkim kotłów było nie do powstrzymania. 27 września 1980 parowiec zrobił swój ostatni rejs - wieczorną wycieczkę z muzyką i tańcami. Rejs wiódł z Koblencji do Boppard i z powrotem. Na drugi dzień powrócił pusto do portu KD w Köln – Niehl. Statek oczekiwało kompletne odnowienie dna, pracochłonna naprawa urządzenia sterowego, tudzież poważny remont kotłów. Co było dla armatora nieopłacalne i nieekonomiczne. „Mainz” został wycofany z eksploatacji i odstawiony w porcie Niehl bez żadnego przeznaczenia. Widocznie szkoda było zabytkowy parowiec od razu posłać na złom i przestał tak pięć lat! Aż wreszcie znalazł się na niego amator: „Stowarzyszenie do wspierania niemieckiej żeglugi na Renie – muzea Mannheim”, któremu Köln – Düsseldorfer zwyczajnie statek podarował. Z pasażerskiego parowca, stał się „Mainz” statkiem – muzeum „Mannheim”.

    O statku – muzeum „Mannheim” wraz z aktualnymi informacjami, zapraszam do poczytania tutaj: https://www.zegluga-rzeczna.pl/articl...m-Mannheim

    I na koniec ciekawostka. 16 listopada 1980 odwiedził papież Jan Paweł II Moguncję, słynną ze swej katedry. Odprawił wtedy mszę św. na wolnym powiertzu, w której wzięło udział ponad 200.000 wiernych. Z tej okazji wydana została widokówka z papieżem, katedrą moguncką i oczywiście z parowcem „Mainz” na tle miasta:

    abload.de/img/nr15khjyq.jpg
    - 27.07.2021 19:02
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (2)100 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies