O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

OWOCÓWKA

Ostatnia aktualizacja 15 lat temu
ValdemarasValdemarasAdministrator Administrator
Dodano 15 lat temu
Na stronie 107 swojej książki-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych - tom II. M. Michalski umieścił statek towarowy a w zasadzie jak pisze barkę parową o nazwie "OWOCÓWKA". Autor nie jest w stanie określić większosci danych ale pisze że była to barka parowa jakoby należąca do Orłowskiego z Gdańska a póżniej do nijakiego Eppelhorna [ tu M. Michalski] sugeruje że do nowe nazwisko Orłowskiego, który zmienił nazwisko w czasie okupacji hitlerowskiej.
To już jest kompletna bzdura. Ani Johann Orlowski ani Felix Orlowski nie zmienili nazwiska na Eppelhorn bo nie musiał. Druga sprawa nie było barki o takiej nazwie na Wiśle tym bardziej parowej. Otóż "Owocówką" przezywano barkę motorową "TRANSIT" należącą do Johanna Orlowskiego, Johanna Orlowskiego jun. i Felixa Orlowskiego. Woziła ona głównie jabłka stąd nazwa. Ale barka ta została sprzedana do Holandii około 1939 roku. Natomiast na transporcie jabłek dorabiał się kolejnych barek Karl Dilengowski przezywany Apfel Karl czyli Karol jabłko. Posiadał on barki jak " INGE-LORE"; "TRAUTE" i "GRETSCHEN". Wybuch wojny przerwał budowę barki "KARL". Wszystkie nosiły nazwy jego dzieci.
Waldemar Danielewicz
Edytowany przez Valdemaras dnia 19.11.2009, 15 lat temu
B
barkaz4003Początkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 15 lat temu
Pamiętam Tego pana z lat 50 ubiegłego stulecia. Mieszkał w zubożałym ,wręcz ruina , domu nad brzegiem dawnej Wisły w Przegalinie.Bywał u nas na barce jak tylko staliśmy w okolicach Śluzy Przegalina .Był dobrym znajomym mego ojca . Z opowieści ojca pamiętam ,że był właścicielem kilku barek .Wraki dwóch widywałem w trzcinowisku na przeciw Jego domostwa. Przypominam sobie jak zawsze gdy nas odwiedzał to bardzo chwalił mojej mamy kuchni, objadał się do syta ,snując z ojcem wspomienia z dawnych lat. Zajmował sie rybactwem , i przynosił świerze oraz wędzone ryby.
ValdemarasValdemarasAdministrator Administrator
Dodano 15 lat temu
To się zgadza co Pan pisze z opowieści ludzi którzy go znali był gdańszczaninem dobrym człowiekiem. Nawet za czasów hitlerowskich optował za Polską zresztą jego barki były rejestrowane w Tczewie. Niestety Polska za którą optował komunistyczna Polska skrzywdziła go. W latach powojennych zapisał się nawet do partii ale to na nie wiele mu się zdało. W latach sześćdziesiatych XX w oddał legitymację PZPR i wyjechał do dzieci do Niemiec ale to już inna historia.
Waldemar Danielewicz
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies