O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Dyskusja o Urzędach Ż.Ś. - jakość obsługi, kompetencje itd.

Ostatnia aktualizacja 12 lat temu
patent Apatent APoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 12 lat temu
trochę jesteś w blędzie kolego pingwin . Na morzu kolego 30 dni to jest miesiąc nie 15 . Druga sprawa to aby zostać Oficerem pokladowym na morzu drabinka jest nie co bardziej skomplikowana wpierw OS bez szkoly 12 miesięcy plywania i nie po 15 dni tylko pelnymi sie liczy , potem AB kolejne 18 miesiecy co daje już 30 miesięcy + egzamin w UM , potem tak jak napisaleś 12 miesięcy za ABka i 4-5 miesięczny kurs na OOW z egzaminem w UM nie wspomnę o ECDISIE , GMDSS ( GOC ) nie SRC czy IWC . Razem latwo policzyć ile to daje . Chcial byś rozumiem aby powiedzmy C/O albo OOW mial zdawać na Kapitana ŻŚ trochę absurd . A faktem jest że polscy oficerowie morscy należą do elity nawigatorów na świecie i są zatrudniani przez najlepsze kompanie na globie jako 1-2-3 Oficerowie nie wspomnę o ich przelożonych Kapitanach . Czego nie można powiedzieć np o filipińskich geniuszch nawigacji którzy na mapie nav potrafią zrobić pozycję z bledem do 3 kabli .
garongaronUżytkownik Użytkownik
Dodano 12 lat temu
Całkowicie zgadzam się z kolegą Pingwinem, acz w żaden sposób nie ujmę polskim oficerom z ŻW. Z tym że jest małe ale... a to takie że możesz byc najlepszym kapitanem ŻW zatrudnionym przez największe kampanie a jak wsiądziesz na zestaw np. z węglem do Berlina to dojedziesz najdalej do początku HOW czyli km 135. A tutaj wszelkie kompetencje, kursy i całe doświadczenie morskie idzie w piz..... Poza tym, patent sam ne popłynie, a życie zweryfikuje umiejętności "papierowego" kapitana w kilka chwil, a raczej w kilka kilometrów drogi wodnej. Więc nie powinieneś byc kolego zdziwiony takimi wypowiedziami ( poza tym temetem, gdzieś na forum była szersza dyskusja) Bo miec Patent Kapitana a byc Kapitanem z doświadczeniem to naprawdę dwie diametralnie odmienne rzeczy.
Racja jest jak dupa, każdy ma Swoją ...
patent Apatent APoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 12 lat temu
dowódca tego portalu już to powiedzal więc to nie są moje slowa - patent poplynie , nawet lepiej niż posiadacz czasami :) acz kolwiek chyba kolego garon trochę wyolbrzymiasz z tym plywaniem z węglem po berlinie :) rozumiem 10 w skali B ma mnie tam spotkać , martwe fale , temperatura podzwrotnikowa , i wiele innych psikusów danych od losu . Uważasz że Kapitan żeglugi wielkiej wsiądzie na barkę kolego , skoro czeka na niego praca w przedziale finansowym od 7000 funtów i w górę . Więc sama wyplata odzwierciedla umiejętności . Mówimy o średnich kompaniach a w molochach wydobywających czarne paliwo te pieniążki są o niebo lepsze , offsiury np Poza tym to nie jest meritum sprawy ktoś coś slyszal o dalszym losie ustawy kiedy co i jak bo maly skandalik się zapowiada . Ludzie dużo tracą przez ten incydent .
Edytowany przez patent A dnia 12.04.2014, 12 lat temu
ApisApisSuper administrator Super administrator
Dodano 12 lat temu

Cytat

dowódca tego portalu już to powiedzal więc to nie są moje slowa - patent poplynie , nawet lepiej niż posiadacz

To była lekka ironia: patent położony na wodzie pływa czasem lepiej niż posiadacz, ale rzeczywistość jest taka jak napisał @garon.

Jest mi znana sytuacja, gdy pewien kapitan z morza chciał zatrudnić się na barce (w potocznym rozumieniu na statku śródlądowym - barka to obiekt bez napędu). Na pytanie czy prowadził statek po kanałach odpowiedział: po Kilońskim. Gdy dociekliwy kapitan (armator) uściślił: na śródlądziu trzeba to robić osobiście i na dużo węższych drogach wodnych...
- No przecież macie tam swoich sterników (!)

Niestety - na śródlądziu nie płaci się za wykreślanie kursu a stawki frachtowe (zyski armatorów) limitują zarobki - stąd dysproporcja. Wysokość wypłaty wcale nie oznacza różnicy w kwalifikacjach, bo głupi majtek na morzu może zarobić więcej niż kapitan na śródlądziu i nie staje się przez to mądrzejszy.

To jest jednak wątek o Urzędach żeglugi i trzymajmy się tematu.
Andrzej 'Apis' Podgórski
---
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację: wydaje ci się...
patent Apatent APoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 12 lat temu
Takich morskich opowiesci można sluchać godzinami gdzie i co się komuś nie udalo . O dumnych i bladych którzy sie prawie odwodnili i o tych co do śluzy wplynąć nie potrafili . Nie ma co sobie do gardel skakać że ten z morza a tamten z śródlądzia . Coś wiadomo kiedy egzaminy w CKE .
E
eskimorsNowicjusz Nowicjusz
Dodano 12 lat temu
To jest taka parodia , że brak słów . Czy to czasem nie otwiera furtki do łamania przepisów w stylu nie wymagane składy załóg, ludzie całkiem bez papierów (w PL) no bo jak kontrola no to panie o co chodzi na jakiej podstawie przecież nie ma przepisów bo "wygasły "... To są jaja tak jakby nagle wygasły przepisy o kwalifikacjach w ruchu drogowym. Mają szczęście , że to jest lekko niszowa branża bo się to nadaje do konkretnego rozgłosu. Ja np miałem propozycje pracy , ale nagle zostałem z wydanymi pieniędzmi ale bez papierów.
vasyldvasyldPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 12 lat temu
W dzisiejszej rozmowie telefonicznej z przedstawicielem ministerstwa, zapewniany byłem, że prace nad wdrożeniem w życie nowego rozporządzenia, mają charakter priorytetowy i idą pełną parą. Co do terminów, to ma być to maj lub czerwiec, oczywiście nie udało mi się uzyskać wiążącej deklaracji.
W kwestii wydanych pieniędzy, straconego czasu i nie podpisanych kontraktów. Jeżeli potraficie udowodnić, że takie sytuacje miały bądź mają miejsce, to możecie występować o odszkodowania, co do drogi i procedury radzę osobiście kontaktować się z ministerstwem lub jeżeli macie możliwość uzyskania pomocy prawnika to proponuję z niej skorzystać .
vasyld
garongaronUżytkownik Użytkownik
Dodano 12 lat temu
Eskimors chyba ma rację! Jak nie obowiązuje Rozporządzenie o kwalifikacjach zawodowych to załoga może jeździc na kartę rowerową, albo kartę Vitay.. :) i żaden sąd ich nie ukarze, jeżeli nie ma do tego podstawy prawnej, a wedle mnie taka wygasła w lutym :) Ciekawy jestem co na to Panowie Inspektorzy, jak teraz przeprowadzają kontrolę i na jakiej podstawie prawnej sprawdzają świadectwa i paptenty....... :) :) :)
Racja jest jak dupa, każdy ma Swoją ...
vasyldvasyldPoczątkujący użytkownik Początkujący użytkownik
Dodano 12 lat temu
Informacja dla tych którzy czekają na Żeglarską Książeczkę Pracy, od dziś można je już odbierać, brak jest wpisu o kwalifikacjach, ze zrozumiałych względów, brak podstawy prawnej. Co to daje? Niby nic, ale dla osób takich jak ja ( odbiór pierwszej książeczki z wpisem " młodszy marynarz " ), pozwala na rozpoczęcie pracy. Uzyskałem zapewnienie w UŻŚ, że mogą być dokonywane w książeczce wpisy z praktyki pływania, a informacja o kwalifikacjach i podstawie prawnej zostanie uzupełniona po wejściu w życie rozporządzenia, zapomniałem dopytać jak to jest z wyższymi stopniami. Ja swoją książeczkę odebrałem i już wkrótce wchodzę na pokład ;)
vasyld
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies