Witam,
Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronach urzędowych z dniem 01.07.2011 weszło w życie "Porozumienie w sprawie wzajemnego uznawania żeglarskich książeczek zatwierdzone przez CKŻ na Renie".
Jak wygląda w praktyce uznawanie naszych książek pracy? Z tego co widzę zarówno agencje crewingowe, jak i armatorzy- wciąż w wymaganiach umieszczają niemiecką, bądź holenderską książkę. Czy wynika to tylko z braku wiedzy, czy może wciąż są jakieś ograniczenia formalne w w/w temacie?
Jeśli nasze książki są w 100% wystarczające, to może dobrym pomysłem będzie jakaś mała akcja informacyjna skierowana do wszystkich zainteresowanych. W naszym interesie jest jak najszybsze wdrożenie wspomnianego porozumienia w życie.
Witam. Przejrzałem trochę forum (ale niezbyt dokładnie) i chyba takiego tematu jeszcze nie było, a mianowicie:
Wróciłem właśnie z kolegą z WSA Eberswalde z podbitą książeczką niemiecką ale dowiedzieliśmy się od uprzejmej Pani, że weryfikacji niemieckiej książeczki może dokonać polski Urząd Żeglugi Śródlądowej. Polski UŻŚ ma także prawo wpisywać do niemieckiej książeczki kwalifikacje na stronie numer 6, nie ma tylko prawa wpisywać uprawnień na Ren (strona 5). Zasada działa w drugą stronę a dokładniej mówiąc niemiecki urząd może weryfikować polskie książeczki (Pani już to robiła). Kolega był w zeszłym tygodniu w Szczecinie i oczywiście Pani urzędniczka wysłała go po weryfikację do Niemiec! I bądź tu człowieku mądry. Pozdrawiam
No i pani w Szczecinie miała rację... Językiem urzędowym w Polsce jest język polski. O ile Polska książeczka jest w trzech językach w tym Niemieckim o tyle w Niemieckiej książeczce nie ma nic po Polsku . Urzędnik nie ma obowiązku znać języka Niemieckiego. Tym bardziej mogły by wyniknąć jakieś problemy związane z wpisem, bo pani zwyczajnie mogła by wpisać wszystko po polsku i dopiero były by problemy w Niemczech :) No i oczywiście do weryfikacji potrzebny jest dziennik pokładowy. W Niemczech obejdzie się czasem i bez niego ale u nas już ni hu hu.
Pani w Szczecinie nawet nie wie, że ma takie prawo a nawet i chyba obowiązek na życzenie klienta dokonać takiej weryfikacji ! a poza tym to nie trzeba znać niemieckiego do podliczenia kilku cyferek i porównania z rubrykami z dziennika pokładowego.
Pewnie że mogła by porównać i podliczyć ale tego nie zrobiła. Ja miałem głównie na myśli wpisy kwalifikacji. Ale z drugiej strony, weryfikacja zostaje potwierdzona przez postawienie pieczątki i podpis. Ja osobiście bym nie podpisał się pod czymś, czego nie rozumiem. W tym przypadku dla tej pani, rubryki po niemiecku. Dlatego jestem w stanie ją zrozumieć. No ale to już jest skrajność, bo na pewno w urzędzie wiedzą co, jak i gdzie jest w Niemieckiej książeczce. :)
Witam wszystkich forumowiczów,
wybieram się po wpis na Ren, w związku z tym mam pytanie, jakie dokumenty zabrać, i czy potrzebuje ze sobą wziąć książeczkę pokładową? na jakiej podstawie weryfikują wpisy???
dzięki za odpowiedź
Hej cześć Misiordon! :) i jak wyszło z tymi wpisami?? Czytałem kilka razy te punkty w tym Porozumieniu administracyjnym i pomimo iż jest trochę zawile napisane, to w miarę jasno z treści wynika że: ( i tu miałeś rację) dokonanie potwierdzeń praktyki, można zrobić w każdym urzędzie w państwie które uznaje książeczki z innego państwa. " Dokonywanie potwierdzeń w odniesieniu do odbytych podróży i praktyki pływania, odbyte podróże i praktyka pływania mogą być potwierdzone w uznanej żeglarskiej
książeczce pracy przez jakiekolwiek właściwe organy określone w Artykule 1"
Jednakże wpisy kwalifikacji można dokonywać jedynie w kraju w którym książeczka była wydana- " Właściwe organy krajowe państwa wydającego książeczkę są upoważnione do
dokonywania w krajowej żeglarskiej książeczce pracy wzmianek dotyczących
kwalifikacji posiadacza książeczki zgodnie z przepisami krajowymi.''
No chyba że źle interpretuje treść porozumienia...
parostatkiem w piękny rejs...
Edytowany przez bruno dnia 08.06.2013, 13 lat temu
Witam.
Kończę pakowanie i kieruję się na Rotterdam dlatego zapomniałem poinformować czego się dowiedziałem.
Z Porozumienia wynika dokładnie tak jak napisałeś powyżej ale w rzeczywistości brzmi to tak: "Niemieckie urzędy mogą dokonywać weryfikacji w polskich książeczkach ale my (w sensie urząd) nie możemy weryfikować tych niemieckich". Taką odpowiedź dostałem w UŻŚ Szczecin. Też mi porozumienie ;)
Pozdrawiam
Ha :) więc wracamy do samego początku tematu.
Polskie książeczki są napisane w języku- Polskim, Niemieckim i Angielskim.
Niemieckie książeczki w języku- Niemieckim, Angielskim, Holenderskim
Holenderskie podobnie jak Niemieckie.
I właśnie tu tkwi problem. Bo jak napisałem wyżej taka "nie polska" książeczka nie ma w sobie nic w języku polskim i właśnie tego boją się nasi urzędnicy :)
Ostatnio odwiedzilem urzad w Manhaim z grzecznym zapytaniem, czy wbiją mi sternika i mechanika na Ren do polskiej ksiazki str 5 na podstawie schifferdienstbuch. Pan zapytal mnie uprzejmie, ktora ksiazke ma mi skasowac? polska czy niemiecka? W mysl przepisow mozna miec tylko jedną. Jesli wiec ktos plywa na polskim statku i posluguje sie tylko niemiecka ksiazka to powinien po potwierdzenia wyplywania jechac do Niemiec?
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies