Kiedy przyjezdzam kilka razy w roku do Wroclawia to zawsze odwiedzam przepiekny Rynek.
Ta niepowtarzalna czesc europejskiego miasta ma swoj niesamowity urok.Jest po prostu przepiekna, tak piekna jak dziewczyny spacerujace po tym deptaku.
Kiedy wrocilem po 5-ciu latach emigracji na swoj pierwszy urlop do Polski poszedlem oczywiscie do Rynku.Umowilem sie tam ze swoimi
Przyjaciolmi z TZS-iu Wladkiem Hostynskim i Jozkiem Czechem.
Byl piekny letni wieczor 1993 roku.Spotkalismy sie pod pomnikiem Fredry.
Tylko kilka krokow dalej jest restauracja Ratuszowa.Usiedlismy w jej piwnicznych pomieszczeniach.
Chodzilismy w TZS do jednej klasy d.
Najprzystojniejsi obo pieknego Henia, Bossa i Chopina chlopaki z naszej klasy.To wlasnie my trzej jak muszkieterowie spotkalismy sie ponownie w naszym Wroclawiu.
Kochaly sie w nas wszystkie napotkane dziewczyny, a my oczywiscie dzien dobry.
I teraz po 18 latach / osiagnelismy w koncu pelnoletniosc / od matury siedzimy razem w Ratuszowej.
Nalezelismy do EKIPY najbardziej exkluzywnej nieformalnej grupy w naszej Szkole zwalczajacej debilizm wrodzony.
Nie bylo dla nas rzeczy niemozliwych.
Patrze na Wladka, ktoremu nigdy nie oparla sie zadna panienka i znajduje u Niego podobienstwo do Leszka Teleszynskiego czyli redaktora Maya.
Nie slysze co mowi tylko patrze na Niego.Wypijamy kolejny toast i Jozek Czech / Micke Jager / tylko wiele wyzszy smieje sie do rozpuchu.
Zawodowo nic nas nie laczy bo kazdy poszedl swoja droga, ale laczy nas tamte piec lat, ktore wstrzasnelo naszymi mozgami.
- Za tych co na rzekach i kanalach - wznosimy kolejny toast.
Przygladam sie Jozkowi, ktorego zdecydowany glos zawsze byl naszym glosem oddanym w slusznej sprawie.
Widze ich w mundurach z pieknymi dziewczynami wiszacymi na silnych i zecydowanych do wszystkiego ramionach.
Przechodzi obok nas szupla ale majaca czym oddychac panienka.
- Fajna dupcia - wyrywa mi sie tak jakos.
- Widac, ze rzadko bywasz w kraju kolego - zmierzyli mnie obaj wzrokiem.
Pijemy nastepny toast za Szczepana, Chopina, Cewke, Kirusa, Morde, Durnowatego i....za wszystkich zdrowie.
Placimy rachunek, ale zabraklo nam gotowki i Wladzio daje karte kredytowa.
Idziemy ul.sw.Mikolaja
- Jakie zyczenia macie chlopaki ?- pytam sie wlasnie na tej ulicy.
- Takie jak zwykle , zebysmy spotkali sie ponownie i to w wiekszym skladzie.
- Fajny masz krawat Ziutek - zwrocil sie do mnie "Jager" Checho
- Chcesz go miec na pamiatke ? - spytalem robiac ostry skret w lewo.
Silne ramie Wladzia podtrzymalo moj stan niewazkosci.
Zrobilismy potrojnego "Misia" i poszedlem do domu mojego szwagra.
Widzialem jak chlopaki wsiadaja do taksowki.....
Minelo wiele lat i wiele spotkan.
Lato tego roku bylo upalne.Ponownie jestem we Wroclawiu w Rynku.
Pije piwo czekajac na mlodszego kolege Grzesia Pycia.Dziewczyny z przewiewnych sukienkac spaceruja w obu kierunkach.
Mam juz 51 lat a pod czacha ciagle jak dawniej.
W pewnym momencie zgrabna dziewczyna z wypietym biustem przechodzi obok mnie.
Placilem wlasnie rachunek zegnajac sie z Grzeskiem i chcialem isc cos zjesc, cos bardzo polskiego.
Przypomnialem sobie, ze w Sukiennicach jest taka restauracja gdzie daja zrazy z kasza gryczana i ogorkiem.
Podnioslem sie z fotelika w ogrodku piwnym i ruszylem w tamtym kierunku.
Ta atrakcyjna dziewczyna o zgrabnych nozka w mini spodniczce szla kilkanascie metrow przede mna.
Widzialem jak kolysze biodrami.Zatrzymala sie na chwile wytrzepujac kamyczek z bucika i wtedy ja wyprzedzilem.
Byla to okolo 30-letnia kobieta w okularach z pieknie opalonym biustem w opietej bluzecze.
Nawet nie zwrocila na mnie uwagi kiedy patrzylem na jej pelny sexu dekolt.
Wszedlem do restauracji i zamowilem swoje ulubione danie.
- O czym ty myslisz dziadku ? zapytalem sam siebie.
Szkoda, ze tu nie ma moich przystojnych kolegow.Im zadna dziewczyna sie nie oparla.....a mnie.....rowniez.
oj dzadku...hihihi.....opowieść chwyta mnie za serce, tym bardziej, że znam te miejsca w których bywasz, przechodzę często obok nich... piękne wspomnienia....
Bardzo sugestywnie to spotkanie Józio opisałeś.
Bardzo fajnie jest powspominać - ach te czasy szkolne - z perpektywy czasu ,niby
odległe a jak bliskie czytając lub oglodając zdjęcia.
Za kazdym razem chcę dziękować Twórcom Stron Stowarzyszenia i TŻŚ.Co niniejszym czynię. Dziękujję WAM PANOWIE !!!
P.S. Co do L.Teleszynskiego to On jest podobny do mnie.Daty naszych urodzin - moja styczeń 1955 , a Jego kwieciień 1955.Tylko jest ta różnica ,ze Teleszyński częściej występuje w TV i stąd mówią że jestem do niego podobny . a nie na odwrót:D:D:D
mnie bardzo frapują zazwyczaj nie kamyczki a raczej obcasy, które są brutalnie wciagane przez szpary w bruku, wiięc mogłam nie zauważyć :P ale postaram sięod poniedziałku baczniej rozglądać :)
Józku.
Komu dziadek temu dziadek a dziewczyny i tak Cię uwielbiają. Następnym razem jak będziesz chodził po rynku we Wrocławiu w poszukiwaniu dobrego jedzenia, to dziewczyny napewno Cię wypatrzą i nakarmią. :D
my Ci nie pozowlimy na nie zauważyć drogi Januszu :) na lasso i heja na dobre jedzonko :), po drodze jeszcze złapiemy Skippera, żeby było już całkiem wesoło:)
Piekne zdjecie pieknej kobiety.Mysle, ze wroclawski Rynek cieszy sie z Twojej obecnosci.
Chyba Cie widzialem idac na obiad w sukiennicach a moze to tylko sen nocy letniej....
Z tym lassem to mi sie podoba.Dam sie zlapac i nakarmic jak mowil Janusz.
PS.
Macie najpiekniejszy Rynek na swiecie a o dziewczynach juz nie wspomne....
nieee, no Januszku dostałam już order, a tyle klepię komentarzy, że nawet mam 2 gwiazdki:P Pan Kapitan nie chce mnie chyba rozpuszczać :) dyscyplina musi być
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. nie możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies