Podsumowując:
Pilasu wpadł na "genialny" pomysł zarobienia na kolegach z branży,
wykorzystał do zareklamowania tego "bidnesu" nasz portal, następnie poczuł się urażony nagonką na niego więc stworzył wirtualny byt - użykownika "egonmarinero" w celu samoobrony i wychwalania swojej osoby.
Smutne ale prawdziwe...
Korzystając z moich uprawnień zamykam ten wątek.
@ grzegorz: Przejrzałem swoje posty i żenady nie czuję. @ egonmarinero: poddaj się testowi czytania ze zrozumieniem.
"Polak potrafi" kupić za 50 i sprzedać za 200 euro swojemu koledze po fachu i jeszcze uważa, że sprawy nie ma.
@ Pilasu. .....pewnie masz lustro.
Dajcie sobie spokój z tym wątkiem. Nie piszcie nic więcej,niech on spadnie na dół. To jest żenujące od początku do końca. Było minęło, zapomnijmy o tym.Nie pisząc oszczędzimy tej żenady innym.
Pozdrawiam
Grzegorz
niestety, smutne to jest jak anonim rejestruje się tylko po to żeby bronić tego który próbuje zarobić tylko dla tego że poniósł koszty... i chce sobie to koszty "odbić" wielokrotnie... :(
oczywiście że postawa osoba która dzieli się czyjąś pracą jest moralnie naganna (z punktu widzenia autora tej pracy) ale raczej wg. mnie osobiście nie ma art. w kodeksie karnym na taką "pomoc" (jeżeli nie jest udzielana w celach zarobkowych)
natomiast jest konkretny art. jeżeli ktoś coś kupi i potem to odsprzedaje !! bo nie chce mi się wierzyć że autor sprzedając swoją pracę jednocześnie udziela pozwolenia na jej odsprzedaż w ilości 100 egz !! kupił za 50 E i ma "błogosławieństwo" na odsprzedaż za 8000 PLN :)
no ale "Polak potrafi" :(
P.S. co to jest xerokopia praw autorskich ?? zagadka stulecia :)
EDIT: nie mam nic z Waszym "fachem" do czynienia... jestem po prostu turystą-motorowodniakiem śródlądowym (patent od bodajże 86r)
pozdr. Darek @ IKAR
Edytowany przez SP2BZW dnia 22.07.2010, 15 lat temu
dlatego też osobiście powiadomiłem portal allegro o próbie sprzedaży cudzych praw autorskich jak również samego, prawdziwego autora... nie znam niestety języka niemieckiego dlatego skorzysłałem z DARMOWEGO translatora oferowanego przez google :)
Wow aż ugieły mi się nogi. Pan Rolf Karmineke będzie pod wielkim wrażeniem jak przeczyta tłumaczenie z google. Jesteś wielki. Nudzi się wam okropnie z tego co widzę.
Holender mi płaci tyle ile powinien foczko. A jeśli miałbyś "zdrowego" pracodawce to by Ci zafundował opłaty za egzaminy. AHOOY
ja nie wybieram się nad Ren dlatego generalnie nie potrzebuję mapy ale dyskusja stała się jałowa bo "autor" chyba przemyślał swoje postępowanie ?? i wycofał aukcję...
nie jestem ortodoksem jeżeli chodzi o sprawy autorskie i wykorzystywania czyjegoś "chleba" na cele własne (edukacyjne, poznawcze, etc) dlatego mam sporo map w swoich zbiorach ale w komputerze "zawodowym" dla celów mojej działalności gospodarczej nie wyobrażam sobie pracować na skradzionym oprogramowaniu, także nie wyobrażam sobie żebym mógł kupić mapę (a w swoim życie bardzo wiele ich kupiłem, od papierowych do elektronicznych) i potem ją "okazyjnie" czy wręcz wogóle odsprzedawać :(
dlatego też osobiście powiadomiłem portal allegro o próbie sprzedaży cudzych praw autorskich jak również samego, prawdziwego autora... nie znam niestety języka niemieckiego dlatego skorzysłałem z DARMOWEGO translatora oferowanego przez google :)
mnie tez mapa kosztowala 50e ale jako sternik stac mnie na to i to jest inwestycja w moje kwaifikacje, elektroniczna wersje mam starsza, i nie jest mi zal ze ktos chce zarobic ale to co Ty odstawiles powinno sie nazwac po imieniu, bo popierwsze chciales cos sprzedac co nie jest Twoje a po drugie traktujesz kolegow jak debili ktorzy nigdy w Duisburgu nie byli, tak na marginesie bede robil kurs u Karmineke to spytam o takie pozwolenia do kolportarzu.
P.S.
az tak malo Ci ten Holender placi?
P.S. 2
pisac na PRW adresy jesli ktos zainteresowany mapa
O takich prawach o jakich piszesz. Dodruk - także wyciągi - tylko za pisemnym pozwoleniem autora i ATLAS SCHIFFAHRT & VERLAG GMBH, Duisburg. Coście się tak uczepili?! Żal wam że to nie wy wystawiliście sprzedaż?!
RHEIN-RADAR-ATLAS autorstwa Rolfa Karmineke : Wszelkie prawa zastrzeżone. Dodruk - także wyciągi - tylko za pisemnym pozwoleniem autora i ATLAS SCHIFFAHRT & VERLAG GMBH, Duisburg. Jest to cytat ( tłumaczenie) pierwszych wierszy na drugiej stronie tego cennego atlasu.
@Pilasu. O jakich prawach autorskich piszesz?
Edytowany przez Seehund dnia 19.07.2010, 16 lat temu
No drogi bruno pewnie i tak moja mapa do Twojej się chowa bo jest kilka takich skanerów w Polsce... pewnie dlatego jest unikalna. Moja z kolei zawiera 277 stron w formacie pdf. Do tegoopisuje każdy kilometr od Rheinfelden 150 km do ujścia. Zawiera każdy znak czy boje czy nawet światła brzegowe, ale to pewnie szczegóły których nie biorą pod uwagę na egzaminie. Prawa autorskie... gdybym ich nie miał pewnie ciężko by mi było coś takiego sprzedać więc jak to holenderska brać wodniacka mawia... nie myśl za dużo... ale nie będe kończył tego powiedzenia. Stopy wody ...!
Ja również poniosłem pewne koszty z zakupem i samym znalezieniem takiej mapy. Z wersji ściennej która teraz wisi w mojej sypialni :) przerobiłem ją na skan-kopię a muszę dodać że w Polsce jest tylko kilka tak wielkich skanerów które zdołały by to zrobić bez cięcia mapy na kawałki.
Ale przecież to nie o to chodzi by zaraz próbować zarabiać na "marynarskiej barci" Jest nas tak nie wielu a rzeki i polskie realia związane z żeglugą śródlądową są jakie są więc chyba powinniśmy sobie trochę pomagać...
Dla zainteresowanych- mapę wysłałem. Do kogo nie dotarła proszę o upomnienie się.
Pozdrawiam
hmmm... czyli sprzedajesz mapę do której nie masz praw autorskich ??
w dodatku wyceniłeś ją 80x100 czyli 8000 PLN ?? a właściciel mapy który ją sprzedaje po 50E wie o tym ?? :)
Czyli temat udany! Ile się trzeba naszukać żeby zdobyć takie mapy... A tu proszę jacy wszyscy łaskawi. Prośba do moderatorów załóżcie dział z mapami. Mnie mapka kosztowała 50 Euro jako źródło do patentu reńskiego. Dzielcie się a będzie Wam dane. Stopy wody pod kilem!
gdybyś miał Garmin'a to mógłym pomóc (zrobiłem sobie mapę w oparciu o gisowskie dane VMap) a w przypadku Mio to chyba tylko odblokowanie Windowsa i zainstalowanie OziExplorera plus skany map rastrowych...
Odra jest też (przynajmniej część graniczna) publikowana w wersji rastrowej (pliki KAP wykorzystywane przez wiele programów nawigacyjnych) ale tutaj już potrzebny jest PC'et (notebook, netbook...)
Oj! Ja bardzo nawet proszę! Czy Polskę też uwzględniono na tych mapach, czy potraktowano ją jako skansen bez dróg wodnych?
Ostatnio płynąłem Odrą a GPS marki MIO pokazywał na mapie łąkę...
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum. możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum. nie możesz odpowiadać na posty w tym wątku dyskusji. nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum. nie możesz dodawać załączniki w tym forum. nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies