O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Holowniki parowe kołowe

Przegląd holowników parowych z napędem tylno- lub bocznokołowym
45 postów | Ostatnia aktywność na 07.03.2010 przez Valdemaras
Valdemaras
Valdemaras 07.03.2010, 12 lat temu
Odp: KARKONOSZE
Naniosłem poprawki do życiorysu. Udało się ustalić że statek ten tuż po wojnie nazywał się "KOPERNIK".
Odpowiedział(a) w KARKONOSZE
Valdemaras
Valdemaras 07.11.2009, 12 lat temu
Odp: DRWĘCA
Na stronie 84/85 książki autorstwa Marka Michalskiego-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-tylnokołowce i statki łańcuchowe tom II-wydanej przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu w 2009 roku. opisuje holownik parowy "KAISERIN AUGUSTE VICTORIA". Niestety dane te jak w większości opracowań nie są zgodne z prawdą i fałszują historię tego statku. Poza tym opisom przy nazwach statków brakuje wiele spójności i przejrzystości. Ale po kolei:
1.pierwszy błąd to numer fabryczny maszyny parowej nie 25 lecz 35.
2.pierwszy armator statku to nie Verein der Warterschiffer, Posen, lecz Vereinigte Warteschiffe, Posen.
3.autor przypisuje statkowi służbę w niemieckiej Chefs des Feldeisbahnwesenes Schiffarthsbauftragter w skrócie FECH w Modlinie. Kolejna wpadka autora wspomnę tylko, że oddziału FECH nie było w Modlinie. Poza tym KAISERINE AUGUSTA VICTORIA podlegała pod oddział w Königsbergu. W 1918 roku nie nazywał się KRASZEWSKI i nie był w Polskiej Żegludze Państwowej gdyż ta powstała w 1919 roku.
4. M. Michalski pisze, że statek ten był, jako KRASZEWSKI w Flotylli Wiślanej to wyjaśnia punkt 3 gdyż jak pisałem KRASZEWSKI to nazwa innego statku a nasz bohater, czyli dawna KAISERIN AUGUSTE VICTORIA była już w Niemczech pod inną nazwą.
5.Takie błędne informacje autor powiela w latach 1924 do 1927 i 1927 do 1932 tu nic nie zgadza się z prawdą to jest horror, co pisze M. Michalski.
6. Statek nigdy nie był w czarterze Lloyda Bydgoskiego z Bydgoszczy.
7. Autor myli nazwiska właścicieli statku. Nie Władysław Schönefeld z Warszawy, lecz Władysław Szenfeld. W dokumentach nie ma nazwiska Guttentag ???.
8. Statek stał się własnością Karla Marksa [nie Marxa] dokładnie 8 czerwca 1940 roku nie w 1939 roku. Nie nazywał się też LESLAU, lecz LESLAU II.
9. Do Bydgoszczy statek trafił nie, w 1948 lecz w maju 1947 roku.
10. Nazwę DRWĘCA statek otrzymał w 1950 a nie w 1951 roku.
11. Kocioł nie mógł być wymieniony w 1956 roku, lecz w 1961 roku.
12. Bydgoska Żegluga na Wiśle powstała w 1954 roku a nie w 1956 roku. Podobnie Żegluga Bydgoska istnieje od 1963 roku a nie od 1964 roku jak chce autor.
Na koniec autor mając kalendarz tylnokołowce 2009 autorstwa Danielewicz-Manikowski nie daje wiary autorom na podstawie tego, że port macierzysty Coschen nad Nysą Łużycką [Markosice przyp. W.D.] nie mógł obsługiwać tak dużego statku i ten argument podważą wiarygodność wersji Danielewicz-Manikowski. Otóż rzeczywiście ELLA CHARLOTTE była zarejestrowana w Gubinie [Guben] w tamtejszym Amtsgericht. Natomiast czy statek musiał tam wpłynąć Panie M. Michalski niech Pan pomyśli zanim coś napisze. Czy statek musi zawijać do swojego portu macierzystego, może nigdy w nim nie być, a takie przypadki Pan chyba zna? Są zdjęcia statku ELLA CHARLOTTE we Wrocławiu oraz dokumenty potwierdzające naszą wersję. Aby nas dobić autor stwierdza, że Anhalt kupił statek w 1927 roku w czasie, w którym autorzy kalendarza chcą go widzieć w Berlinie. Niestety to Pan nie ma racji, lecz autorzy kalendarza, co udowadniamy w galerii floty. To wersja M. Michalskiego jest do obalenia jak wszystkie inne.


"DRWĘCA"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "ŻUBR"; ex "LESLAU II"; ex "ŻUBR"; ex "JUTTA"; ex "ELLA CHARLOTTE"; ex "KAISERIN AUGUSTA VICTORIA"
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1892
STOCZNIA: J.W. Klawitter Werft, Danzig. [Niemcy] NR. BUD.: 181

DANE TECHNICZNE:
1892 r.:
długość: 40,00 m; szerokość: 5,30 m ; zanurzenie: 0,75 m.; nośność: 125,80 t.
1935 r.
długość całkowita: 40,39 m; długość na m.p.: 39,77 m; szerokość całkowita: 5,45 m; wysokość burt: 2,23 m; wysokość nierozbieralna: 3,53 m; zanurzenie min.:0,81 m; zanurzenie max.: 1,35 m; nośność: 91,8 t.; uciąg: 2.000 t. ładowność: 40 m2
1947 r.
długość całkowita: 40,84 m; długość na m.p.: 40,34 m; szerokość całkowita: 5,45 m; szerokość na wręgach: 5,25 m; wysokość burt: 1,70 m; wysokość nierozbieralna: 4,00 m; zanurzenie min.:0,80 m; zanurzenie max.: 1,35 m; nośność: 86 t.
1953 r.
długość całkowita: 41,22 m; długość m.p.: 40,34 m; szerokość całkowita: 5,53 m ; wysokość burt: 2,02 m; wysokość nierozbieralna: 4,12 m; zanurzenie: 0,85 m.; zanurzenie max.: 1,16 m; nośność: 43 t.
1960 r.
długość całkowita: 41,74 m; szerokość całkowita: 5,50 m; wysokość burt: 1,90 m; wysokość nierozbieralna: 4,00 m; zanurzenie maks.: 1,35 m; nośność: 43 t.
1962 r.
długość całkowita: 41,22 m; szerokość całkowita: 5,53 m; wysokość burt: 2,17 m; wysokość nierozbieralna: 4,05 m; zanurzenie maks.: 1,26 m; nośność: 43 t.

SILNIKI GŁÓWNE:

1 maszyna parowa ; dwucylindrowa podwójnego rozprężania leżąca prod.: J.W. Klawitter Werft, Danzig [Niemcy], o mocy 230 KM; rok produkcji 1892; nr. fabryczny: 35; ilość obrotów: 36/min.; średnica cylindrów: 445 i 795 mm.
1 prądnica o mocy 5 kW prąd stały o napięciu 110 V.
KOTŁY PAROWE:
1892: 1 kocioł parowy płomieniówkowy produkcji J.W. Klawitter Werft, Danzig [Niemcy] rok produkcji 1892; nr. fabr.: 230; cieśn..: 8 atm.; powierzchnia ogrzewalna: 71,88 m2.
1909: 1 kocioł parowy płomieniówkowy produkcji J.W. Klawitter Werft, Danzig [Niemcy] rok produkcji: 1908; nr. fabr.: 448; cisn.: 8 atm.; powierzchnia ogrzewania: 140,3 m2.
1958:1 kocioł parowy płomieniówkowy produkcji V.E.B. Dampfkesselbau, Dresden [NRD]; rok produkcji: 1956; nr. fabr.: 10812; ciśnienie 14 atm.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal.
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 tylne koła łopatkowe; prędkość: 6 km/h. z ładunkiem i 12 km/h. bez ładunku; załoga: 7 osób.
PORT MACIERZYSTY:
Bydgoszcz
ARMATOR:
P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle, Bydgoszcz.
NUMERY REJESTRACYJNE:
227 [BSR Guben]; 4905 [ BSR, Berlin]; 229 [Sąd Grodzki,Toruń]; 898[ BSR, Danzig] 428 [P.Z.W. Warszawa]; 6252 [ P.Z.W. Bydgoszcz]; 359 lub 336 ????? [R.D.W. Bydgoszcz] ; Bg-I-84 [I. Ż. Śr. Bydgoszcz]
RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako statek holowniczo-towarowy dla Vereinigte Warteschiffe, Posen [dz. Poznań], nazwany został "KAISERIN AUGUSTE VICTORIA" . Pływał na Warcie głównie w relacji Posen -Stettin. Używany był także jako statek do przewozu pasażerów, których zabierał na pokład 300. W dniu 5 czerwca 1897 r. statek rozpoczął rejsy wycieczkowe z Posen do Unterberga [dz. Puszczykowo]. Podczas tego pierwszego rejsu parowiec holował za sobą barkę z pasażerami, ponieważ nie mógł zabrać na pokład wszystkich chętnych ludzi. Po dwóch godzinach rejsu w górę Warty statek docierał na miejsce, skąd po dwugodzinnym postoju wyruszał w rejs powrotny trwający około godziny. W kolejny rejs wyruszano o godz. 13:30. W czasie rejsu powrotnego "Kaiserin Augusta Victoria" zatrzymywał się na kilkugodzinny postój w Eichwald [dz. Dębina] gdzie niedaleko dworca kolei znajdował się pośród lasów duży ogród restauracyjny pod nazwą Eichwald Restaurant gdzie można było zjeść smaczny posiłek oraz udać się do Victoria Park. Wypłynięcie z Eichwald następowało o godz. 20:30. Przystań statku w Posen znajdowała się przy ówczesnej ulicy Schifferstraße dziś ulica Szyperska na terenie Starego Miasta. Ceny biletów kształtowały się w następująco: dorośli-50 fenigów w obydwie strony a dzieci od 10 do 14 lat-25 fenigów .
Organizowano również rejsy specjalne w dół rzeki Warty do miejscowości Obornik [dz.Oborniki] przy ujściu rzeki Wełny do Warty z orkiestrą. Po przybyciu na miejsce pasażerowie udawali się do ogrodu restauracyjnego we wsi Piachno. Cena biletu tam i z powrotem wynosiła 1 markę, dzieci do lat 12 płaciły połowę.
W 1909 roku holownik przeszedł remont w stoczni Klawittera w Gdańsku, jednocześnie wymieniono kocioł parowy. Natomiast w 1914 roku "Kaiserin Auguste Victoria" otrzymała świadectwo pomiarowe Nr 209 wydane przez Eischschein, Posen [Urząd Pomiarowy]. W 1917 roku wcielony do Chefs des Feldeisenbahnwesens Schiffahrtsbeauftragter , Königsberg [dz. Kaliningrad] operował na wodach Frisches Haff [dz. Zalew Wiślany] i rzekach Pregel [dz. Pregoła] i Memel [Niemen]. W 1918 roku zwrócony poznańskiej firmie, do Poznania jednak już nie powrócił, sprzedany dla nieznanego armatora zmienił nazwę na "ELLA CHARLOTTE" portem macierzystym był Coschen skąd w połowie lat dwudziestych XX w. trafił do Berlina. Tam pływał pod nazwą "JUTTA". Niestety kolejny armator pozostaje nieznany. W marcu 1935 roku "Jutta" została zakupiona przez Żeglugę Towarową "Delphin" Sp. z o.o. Emil Berenz w Gdańsku i sprowadzony do Gdańska. Tam 16 lipca 1935 roku sprzedany dla Adama Kwiatkowskiego [ 50%] i Edwarda Anhalta z Krakowa [25%] oraz Władysława Szenfelda z Warszawy [25%], zmienił nazwę na "ŻUBR". Portem macierzystym został Toruń. W grudniu 1935 r. zmienił port macierzysty na Danzig a potem na Warszawę. W listopadzie 1939 roku przejęty przez niemiecki Der Komissärische Verwälter der Haupttreuhändstelle Ost für die Binnenschiffahrt des Weichselstromgebietes in Danzig . Sprzedany 8 czerwca 1940 roku dla Karla Marksa z Gdańska zmienił nazwę na "LESLAU II". Pływał na Wiśle. W marcu 1945 roku uszkodzony pozostał w Gdańsku, kapitan statku Lietz Stefan, który pływał na nim przemalował nazwę niemiecką na przedwojenną polską, aby nie dopuścić do przejęcia go przez sowietów, w kwietniu przejęty przez Komisarza d/s Żeglugi Śródlądowej. Skierowany do Stoczni Nr 1 w Gdańsku.
Od 1946 roku w Państwowej Żegludze Ekspozytura w Gdańsku. W listopadzie brał udział w ściąganiu z plaży statku "ŻÓRAW" , który podczas silnego sztormu został wyrzucony na brzeg plaży koło Górek Wschodnich koło Gdańska. W maju 1947 roku przekazany do Polskiej Żeglugi Państwowej Oddział w Bydgoszczy a od 1948 roku w Państwowej Żegludze na Wiśle Ekspozytura w Bydgoszczy. W maju tego samego roku "Żubr", którego kapitanem był Stefan Lietz płynął w dół rzeki Wisły mając na holu osiem barek, które były złączone burta w burtę po cztery w dwóch rzędach, na 881, 2 km rzeki doszło do mijania z holownikiem "Sędziwój" należącego do Państwowego Zarządu Wodnego w Chełmnie, który holował w górę rzeki węglarkę. Na skutek nie przepuszczenia mającego pierwszeństwo holownika "Żubr" przez holownik "Sędziwój" jego węglarka zepchnięta silnym prądem uderzyła w barkę "Kain" należącą do Michała Tuszyńskiego powodując złamanie wręgów kadłuba w części dziobowej oraz pęknięć poszycia pomiędzy złamanymi wręgami. W 1949 roku "Żubr" stał się własnością Państwowej Żeglugi Śródlądowej Ekspozytury w Bydgoszczy. Rok później zmienił nazwę na "DRWĘCA". Od 1952 roku w Żegludze na Wiśle Przedsiębiorstwo Państwowe Ekspozytura Rejonowa w Bydgoszczy. W 1954 roku skierowany na kapitalny remont do Stoczni Rzecznej w Tczewie, który trwał do 1955 roku. w międzyczasie [1954] przydzielony do P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle w Bydgoszczy, pływał z Gdańska do Płocka. W 1961 roku wymieniono na nim kocioł parowy. Od 1963 roku w P.P. Żegluga Bydgoska w Bydgoszczy, pływał do 1971 roku. Po wycofaniu złomowany trzy lata później. Warto nadmienić że statek przezywany był przez załogi "krzywa Frania".
zegluga.szympanstudio.pl/albums/userpics/normal_038HPDrweca.jpg

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 09 września 2007.
Przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w DRWĘCA
Valdemaras
Valdemaras 07.11.2009, 12 lat temu
Odp: ŻERAŃ
Na stronie 74/75 książki autorstwa Marka Michalskiego-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-tylnokołowce i statki łańcuchowe tom II-wydanej przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu w 2009 roku. opisuje holownik parowy "ŻERAN". Niestety dane te nie są zgodne z prawdą i fałszują historię tego statku. I tak:
1. Statek ten nigdy nie nazywał się "HEINRICH". Dla usprawiedliwienia autora dodam że taka była wersja badaczy niemieckich co skrzętnie podchwycił autor oraz przyznam się szczerze że i ja też. Dopiero dokumentacja archiwalna pozwoliła zweryfikować te dane.
2. Holownik ten nigdy nie był w firmie Lloyd Bydgoski.
3. "Edward" szczęśliwym zbiegiem nie stał się ofiarą zawieruchy wojennej i nie został zatopiony.
4. Nie prawdą jest że od 1954 roku statek był w Państwowym Przedsiębiorstwie Żegluga na Wiśle, Ekspozytura Rejonowa w Bydgoszczy. Otóż autor tego nie wie a szkoda bo by nie pisał nie prawdziwych informacji. Otóż Panie M. Michalski informuje że Zarządzeniem Ministra Żeglugi Nr 129 z 25 czerwca 1954 r. z dniem 1 lipca 1954 roku powołano do życia właśnie P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle z siedzibą w Bydgoszczy. Jej pierwszym dyrektorem został Bolesław Kołaczyński.
5.Statku tego nie złomowano w 1964 roku jak chce autor lecz na początku lat osiemdziesiątych XX w.
Tak więc historia statku "JOHANN" ze strony 78/79 i statku "KONOPNICKA" ze strony 44. Powinna być zawarta w tym jednym statku.
Nie zamierzam na naszej stronie poprawiać całej książki autora gdyż trzeba by było zweryfikować około 90 % informacji w obydwu tomach!!!!.. Więc przygotowuje swoją edycją książki póki co pod roboczym tytułem-Żegluga śródlądowa w Polsce w latach 1827-2005. Mam nadzieje że uda mi się zakończyć ją do czerwca 2010 roku gdyż szkoda aby niesprawdzone i często wymyślone informacje poszły w świat. Gdyby nie mój dramat rodzinny zapewnie była by już na rynku. Na naszej wspaniale stronie będę zamieszczał historię statków, które już zostały opublikowane przeze mnie np. w kalendarzach lub innych periodykach.
A oto historia statku"ŻERAŃ" na podstawie materiałów archiwalnych. Myślę że daje to wiele domyślenia o publikacji M. Michalskiego.

"ŻERAŃ"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "EDWARD"; ex "KONOPNICKA"; ex "JOHANN".
TYP STATKU: HOLOWNIIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1883
STOCZNIA: Stettiner A.G. für Schiffs und Maschinenbau, Stettin. [Niemcy] NR. BUD.: 143

DANE TECHNICZNE:

1937
długość: 40,12 m; szerokość: 4,58 m; zanurzenie: 0,70/0,80 m.; uciąg 500 t.
1953
długość: 40,12 m; szerokość: 4,58 m; wysokość burt: 2,04 m; wysokość statku: 3,10 m; zanurzenie: 0,70/0,80 m.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania 2 cylindrowa produkcji Stettiner A.G. für Schiffs und Maschinenbau, Stettin o mocy 120 KM.
KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy płomieniówkowy prod. Stettiner A.G. für Schiffs und Maschinenbau, Stettin; ciśnienie robocze: 7,5 atm.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal.
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: tylne koła łopatkowe; prędkość bez ładunku 11 km/godz.; załoga: 5 osób;
PORT MACIERZYSTY:
Bydgoszcz.
ARMATOR:
P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle, Bydgoszcz.
NUMERY REJESTRACYJNE:
733 [ Rż., Toruń]; 402 [PZW, Warszawa]; 191 [RDW, Warszawa]; 386 [RDW, Bydgoszcz]
RYS HISTORYCZNY
Pierwszym armatorem holownika była szczecińska firma Hermann & Co. Nazwany "JOHANN" pływał na Odrze i Warcie głównie na trasie Szczecin [Stettin]-Poznań-[Posen]-Szczecin. Wykorzystywany był również do przewozu pasażerów na Warcie w Poznaniu zabierał na pokład 110 pasażerów. W 1913 roku zakupiony przez Friedricha Flugge z Lünow nad Odrą. Cztery lata póżniej statek został wcielony do niemieckiego Chefs des Feldeisenbahnwesenes Schiffahrtsbeauftragter Abt. Danzig [Gdańsk]. Była to organizacja militarna zajmująca się mobilizacją statków i ich eksploatacją na rzecz wojska śródlądowymi drogami wodnymi. Po zakończonej wojnie statek pozostał w Gdańsku. W marcu 1919 roku zawarte zostało porozumienie pomiędzy Schiffahrtsabteilung działającym w imieniu rządu niemieckiego a Rządem Polskim, który reprezentowała Generalna Delegacja Ministerstwa Aprowizacji, wchodząca początkowo w skład American Food Mission [Amerykańska Misja Żywnościowa], zgodnie z porozumieniem strona niemiecka zobowiązywała się do podstawienia barek do wyładunku niezwłocznie po przybyciu statku z pomocą amerykańską do portu w Gdańsku oraz przeholowania ich własnymi holownikami z portu w Gdańsku do polskiej granicy na Wiśle pomiędzy Schillno [dz. Silno] a Nieszawą. Odbywało to się za pośrednictwem Amerykańskiej Misji Żywnościowej, która czarterowała gdańskie holowniki do obsługi berlinek z towarem wyładowanym ze statków w Gdańsku i ich holowania w porcie lub na trasie z Gdańska do tymczasowej granicy polskiej (skąd berlinki były zabierane przez holowniki rzeczne polskie do portów wewnątrz kraju, takich jak Warszawa czy Płock) i pustych berlinek wracających do Gdańska od granicy polskiej. Holownikami, niezależnie od armatora, dysponował Schiffahrtsabteilung beim Chef des Feldeisenbahnwessens - Betriebstelle Thorn (21 stycznia 1920 instytucja ta zakończyła działalność w Toruniu a w całych Niemczech została przekształcona na Schiffahrtsabteilung beim Reichsverkehrsministerium) Porozumienie to obowiązywało do 1 lipca 1919 r. a następnie zostało przedłużone już przez Rząd Polski z określeniem nowych stawek czarterowych. Ponieważ stronie polskiej brakowało taboru holowniczego postanowiono go zakupić w Gdańsku, jednak władze niemieckie odmawiały sprzedaży holowników Polsce. Potajemnie w imieniu Ministerstwa Aprowizacji holownik "Johann" nabył na swoje nazwisko gdańszczanin Anton von Leszczyński za kwotę 260 tyś marek niemieckich. Po remoncie w stoczni A & W. Wojan Werft w Gdańsku "Johann" został przejęty przez Ministerstwo Aprowizacji i przekazany w użytkowanie Polskiej Żegludze Państwowej Oddział w Gdańsku gdzie zmienił nazwę na "KONOPNICKA". W 1922 roku po likwidacji PŻP, holownik trafił do Towarzystwa Zjednoczonej Żeglugi Polskiej w Warszawie i przebazowany do jej oddziału w Pińsku. W 1924 roku "Konopnicka" trafiła do Zjednoczonego Warszawskiego Towarzystwa Transportu i Żeglugi Polskiej S.A., w Warszawie, rok póżniej "Konopnicka"; powróciła do Warszawy. W 1929 roku przeżywające kryzys i będące w stanie likwidacji ZWTTiŻP odsprzedało holownik Edwardowi Traczewskiemu z Warszawy zajmującemu się wydobywaniem żwiru z dna Wisły. Ten po remoncie jednostki w Płocku nazwał ją swoim imieniem "EDWARD". W 1936 roku statek dzierżawiła gdańska firma "Wisła" Spółdzielnia Transportowa i Oszczędnościowa G.m.b.H, w tym okresie kadłub statku malowany był na zielono co charakteryzowało jednostki tej firmy.
Losy wojenne w latach 1939-1945 niestety nie są znane. Prawdopodobnie pod niezmienioną nazwą eksploatował go Edward Traczewski. W 1945 roku zgodnie z ustawą o przymusowym zarządzie państwowym nad taborem pływającym "Edward" przeszedł na własność Skarbu Państwa ale pozostawał w użytkowaniu dawnego armatora. W 1948 roku Państwowa Żegluga na Wiśle w Warszawie odebrała holownik i przejęła go w swoje użytkowanie. Rok póżniej zmieniono nazwę na "ŻERAŃ", dzielnicy Warszawy gdzie powstawała Fabryka Samochodów Osobowych. W latach 1949-1951, "Żerań" pływał w Państwowej Żegludze Śródlądowej we Wrocławiu Oddział w Warszawie. W 1951 roku po ustawie o przedsiębiorstwach państwowych powstała Żegluga na Wiśle w Warszawie, która eksploatowała statek do 1954 roku kiedy to został przekazany do nowo utworzonej Bydgoskiej Żeglugi na Wiśle w Bydgoszczy. W międzyczasie bo w roku 1952 przeprowadzono remont i przebudowę w Bazie Remontowej Żeglugi na Wiśle w Płocku. Wycofany około 1961 roku został ustawiony na torze regatowym w Bydgoszczy na Brdzie gdzie służył jako hulk. Złomowany na początku lat osiemdziesiątych XX w.

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 12. października 2008 r.
Odpowiedział(a) w ŻERAŃ
Valdemaras
Valdemaras 06.11.2009, 12 lat temu
Odp: KOZIETULSKI-GDYNIA
Na stronie 51/52 książki autorstwa Marka Michalskiego-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-tylnokołowce i statki łańcuchowe tom II-wydanej przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu w 2009 roku. opisuje holownik parowy "BORUSSIA". Niestety dane zawarte w tej prezentacji statku są nieścisłe. I tak:
1. W 1890 roku nazwa stoczni brzmiała Stettiner A.G. fűr Schiffs und Maschinenbau, Grabow/Stettin a nie Stettiner Oderwerke A.G. więc również maszyna parowa pochodziła z tej fabryki.
2. Nieprawdą jest że "Borussia" została zakupiona przez Delegata Rządu R.P. w Gdańsku Mieczysława Jałowieckiego lecz z jego polecenia przez gdańszczanina polskiego pochodzenia Antona von Leszczyńskiego. O czym wspominamy w kalendarzu na 2009 roku na którego źródło autor się powołuje [35] lecz chyba nie dokładnie przeczytał.
3. "Kozietulski" nie wchodził w skład Polskiej Żeglugi Rzecznej "Vistula" Sp. z o.o. w Warszawie w latach 1927 do 1930. Uzupełniając "Vistula" powstała w 1929 roku.
4. Nie było na Wiśle firmy "Weichsel" G.m.b.H., Danzig jak sugeruje autor lecz Spółdzielnia Transportowa i Oszczędnościową "Wisła" G.m.b.H. z siedzibą w Gdańsku. Jej oddział znajdował się w Grudziądzu a nie jak pisze autor siedziba firmy.
5. W uwagach M. Michalski pisze że Manikowski i Danielewicz [35] podają długość statku w 1935 roku całkowitą 43,60 m a między pionami 40,00 m. Otóż chciałbym wyjaśnić że w kalendarzu i moich opracowaniach o statkach podaje dane z różnych lat o ile są dostępne aby uzmysłowić istotne różnice w omierzaniu statków na przestrzeni lat.
To tyle o moich uwag. Poniżej historia tego statku,

"GDYNIA"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "KOZIETULSKI"; ex "KOETEHOLD"; ex "KOZIETULSKI"; ex "BORUSSIA".
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1890
STOCZNIA: Stettiner A.G. fűr Schiffs und Maschinenbau, Grabow/Stettin . [Niemcy] NR. BUD.: 373

DANE TECHNICZNE:
1890:
długość: 40,15 m; szerokość:5,70 m; zanurzenie:0,53 m. maszyna parowa systemu Compoud 200 Psi
1935
długość: 39,90 m; szerokość: 5,77 m; zanurzenie min.: 0,70 m; zanurzenie max.: 0,90 m; uciąg 500 t; ładowność: 50 t.
1953
długość całkowita: 43,60 m; długość m.p.: 40,00 m; szerokość całkowita: 5,75 m ; wysokość burt: 2,00 m; wysokość : 6,15 m; zanurzenie: 0,80 m.; zanurzenie max.: 1,00 m; nośność: 30 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa ; dwucylindrowa podwójnego rozprężania systemu Compoud prod.: Stettiner A.G. fűr Schiffs und Maschinenbau, Grabow/Stettin o mocy 200 KM.
KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy o ciśnieniu roboczym 9 atm.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal.
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 tylne koła łopatkowe; prędkość: km/h.; załoga: 6 osób.
PORT MACIERZYSTY:
Bydgoszcz
ARMATOR:
P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle, Bydgoszcz.
NUMERY REJESTRACYJNE:
731 [Sąd Powiatowy, Toruń]; 35 [ PZW. Warszwa]; 437 [ PZW., Warszawa]; 198 [RDW, Warszawa]; 376 [RDW, Bydgoszcz]; 315 [RDW,Bydgoszcz]
RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako statek holowniczo-towarowy dla szczecińskiego armatora Hermann & Co. otrzymał nazwę "BORUSSIA". Pływał głównie na Odrze oraz Noteci i Warcie. Od 1910 roku używany był również do rejsów wycieczkowych w Poznaniu [wówczas Posen] i jego okolicach. Po wybuchu wojny w sierpniu 1914 roku nazwanej później I wojną światową "Borussia" została wcielona do niemieckiego Chefs des Feldeisenbahnwesenes Schiffahrtsbeauftragter Abt. Danzig. Była to organizacja militarna zajmująca się mobilizacją statków i ich eksploatacją na rzecz wojska śródlądowymi drogami wodnymi. Po zakończonej wojnie statek pozostał w Gdańsku. W marcu 1919 roku zawarte zostało porozumienie pomiędzy Schiffahrtsabteilung działającym w imieniu rządu niemieckiego a Rządem Polskim, który reprezentowała Generalna Delegacja Ministerstwa Aprowizacji, wchodząca początkowo w skład American Food Mission [Amerykańska Misja Żywnościowa], zgodnie z porozumieniem strona niemiecka zobowiązywała się do podstawienia barek do wyładunku niezwłocznie po przybyciu statku z pomocą amerykańską do portu w Gdańsku oraz przeholowania ich własnymi holownikami z portu w Gdańsku do polskiej granicy na Wiśle pomiędzy Schillno [dz. Silno] a Nieszawą. Odbywało to się za pośrednictwem Amerykańskiej Misji Żywnościowej, która czarterowała gdańskie holowniki do obsługi berlinek z towarem wyładowanym ze statków w Gdańsku i ich holowania w porcie lub na trasie z Gdańska do tymczasowej granicy polskiej (skąd berlinki były zabierane przez holowniki rzeczne polskie do portów wewnątrz kraju, takich jak Warszawa czy Płock) i pustych berlinek wracających do Gdańska od granicy polskiej. Holownikami, niezależnie od armatora, dysponował Schiffahrtsabteilung beim Chef des Feldeisenbahnwessens - Betriebstelle Thorn (21 stycznia 1920 instytucja ta zakończyła działalność w Toruniu a w całych Niemczech została przekształcona na Schiffahrtsabteilung beim Reichsverkehrsministerium) Porozumienie to obowiązywało do 1 lipca 1919 r. a następnie zostało przedłużone już przez Rząd Polski z określeniem nowych stawek czarterowych.. W swój pierwszy rejs "Borussia" wyruszyła z Gdańska do Nieszawy w lipcu 1919 roku. Na początku 1920 roku z polecenia i na osobistą odpowiedzialność Delegata Rządu Polskiego w Gdańsku Jałowieckiego dla potrzeb Ministerstwa Aprowizacji zakupiono w Gdańsku szereg holowników rzecznych i dwa portowe. Wśród nich była „Borussia" zakupiona przez gdańszczanina Antona von Leszczyńskiego"za kwotę 360 tyś marek, ponieważ Niemcy nie chcieli sprzedawać jednostek bezpośrednio Polsce. Holownik został odkupiony przez Ministerstwo Aprowizacji i przekazany w użytkowanie Polskiej Żegludze Państwowej Reprezentacja w Gdańsku. Statek przeszedł remont gdańskiej stoczni A & W. Wojan, po czym skierowany na linię do Nieszawy. Pod koniec 1920 roku przekazany Polskiej Żegludze Państwowej w Warszawie zmienił nazwę na "KOZIETULSKI". Po likwidacji PŻP w 1922 roku statek został przekazany do nowo powstałego Towarzystwa Zjednoczonej Żeglugi Polskiej z siedzibą w Warszawie i skierowany na wody Polesia do Pińska. Do Warszawy powrócił w 1924 roku i przejęty został przez nowo powstałe Zjednoczone Warszawskie Towarzystwo Transportu i Żeglugi Polskiej S.A. Warszawie gdzie eksploatowany był na Wiśle. Tam też koło Włocławka w listopadzie 1926 roku "Kozietulski" holując w dół rzeki 3 załadowane barki wszedł na mieliznę zepchnięty przez spływającą krę gdzie na skutek opadania wody przestał 5 dni. Kolejna awaria tym razem tragiczna w skutkach miała miejsce w lipcu 1927 roku, kiedy to „"Kozietulski" próbował pod Fordonem ściągnąć z mielizny dwie załadowane barki. W tym celu dwóch członków załogi łodzią roboczą wywiozło kotwicę ze statku w nurt. Podczas powrotu łodzi została na holowniku na windzie kotwiczno-cumowniczej napięta gwałtownie lina kotwiczna, co spowodowało wywrócenie łodzi, uderzony w głowę burtą łodzi marynarz utonął.
W 1930 roku Z.W.T.T. i Ż.P. S.A., na skutek długów wobec wierzycieli i państwa zostało przejęte przez Bank Gospodarstwa Krajowego w Warszawie ten z kolei rozpoczął wysprzedaż taboru. Holownik "Kozietulski" nabył w drodze licytacji w 1932 roku Eliasz Leszczyński z Warszawy. W 1936 roku holownik został nabyty przez Spółdzielnię Transportową i Oszczędnościową "Wisła" G.m.b.H. z siedzibą w Gdańsku. Rok później zmieniono port macierzysty na Grudziądz. Krótko przed wybuchem wojny we wrześniu 1939 roku "Kozietulski" powrócił do Warszawy do Eliasza Leszczyńskiego. Po powstaniu Generalnej Guberni w październiku 1939 roku holownik został przejęty przez firmę Johannes Ick, Danzig zmieniając nazwę na "KOETEHOLD". Eksploatowany był przez oddział tego armatora w Warszawie. Pozostawiony pod koniec wojny w Gdańsku został w kwietniu 1945 roku przejęty przez Rejonowego Komisarza Żeglugi Śródlądowej w Gdańsku powracając do nazwy "Kozietulski". Odholowany na remont do Płocka został przydzielony do armatora Polskie Drogi Wodne-Żegluga Państwowa w Warszawie. W 1948 roku zmienił nazwę na "GDYNIA" i armatora, którym została Państwowa Żegluga na Wiśle. Ekspozytura w Warszawie. Rok póżniej kolejna reorganizacja przynosi zmianę armatora na Państwową Żeglugę Śródlądową we Wrocławiu Oddział w Warszawie. Od 1951 roku w Przedsiębiorstwie Państwowym Żegluga na Wiśle Ekspozytura Rejonowa w Warszawie. Moc jego maszyn napędowych oceniano na 150 KM. W połowie 1954 roku przekazany Bydgoskiej Żegludze na Wiśle w Bydgoszczy. Pod koniec 1956 roku wycofany z ruchu i w grudniu 1957 roku złomowany.


OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 24 sierpnia 2008
przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w KOZIETULSKI-GDYNIA
Valdemaras
Valdemaras 06.11.2009, 12 lat temu
Odp: BAVARIA
Na stronie 47/48 książki autorstwa Marka Michalskiego-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-tylnokołowce i statki łańcuchowe tom II-,wydanej przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu w 2009 roku. autor opisuje holownik parowy "BAVARIA". Niestety dane zawarte w tej prezentacji statku są w większości przypadków [jak i w książce] błędne i niekompletne. I tak:
1. nazwa firmy to nie Celulosefabrik [winno być Cellulose] Memel lecz Actien Gesellschaft für Zellstoff und Papierfabrikation Cellulosefabrik, Memel.
2. nieprawdą jest że w latach 1925-1925 "Bawaria" należała jak pisze M. Michalski do ?. Gesellschaft, Aschaffenburg. Miasto to leży nad rzeką Men w Bawarii i mieściła się tam Centrala Oddziału Fabryki Celulozy z Kłajpedy.
3.Kocioł wymieniono w 1927 roku nie w 1926 r.
4. Richard Grety to nie jest prawidłowe nazwisko tego armatora nazywał się on Richard CRETY i nie był armatorem statku w latach 1926-1936 r. lecz 1941-1944.
5. Autor pisze Spółdzielnia "Wisła" w Toruniu. Pełna nazwa firmy brzmi Spółdzielnia Transportowa i Oszczędnościowa "Wisła" G.m.b.H. w Gdańsku.[Tam była zarejestrowana w sądzie i zarząd firmy składał się z obywateli polskich i gdańszczan]. W Grudziądzu mieścił się oddział firmy a w Toruniu tylko agentura.
6. Statek nie był samozatopiony na Wiśle we wrześniu 1939 roku lecz został zajęty przez hitlerowców w Gdańsku.
7. Statek został zatopiony w 1944 roku nie w 1945.
Reasumując bardzo dużo nieścisłości w historii tego statku. Poniżej zamieszczam prawdziwą historię tego statku na podstawie zasobów Archiwum w Gdańsku, Toruniu i zbiorów własnych.

"ŚWIATOWID"

POPRZEDNIE NAZWY: ex. "BAVARIA".
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1907
STOCZNIA: Maschinenbau-Ansalt, Eisengisserei und Dampfkessefabrik Hermann Paucksch A. G., Landsberg/Warte [dz. Gorzów Wielkopolski . [Niemcy]
NR. BUD.: 20

DANE TECHNICZNE:
1907 r.
długość całkowita: 35,00 m; długość między pionami: 34,00 m; szerokość całkowita: 6,50 m; wysokość burt: 2,00 m; zanurzenie: 0,55 m.
wyporność: t.
1952 r.
długość całkowita: 35,25 m; szerokość całkowita: 6,60 m; wysokość burt: 2,08 m; wysokość całkowita: 4,20 m; zanurzenie: 0,68/0,90 m.; nośność: 130 t
1966 r.
długość całkowita: 35,25 m; szerokość całkowita: 6,60 m; wysokość burt: 2,12 m; wysokość całkowita: 3,43 m; zanurzenie: 0,65 m.; nośność: 125 t

SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa leżąca dwucylindrowa podwójnego rozprężania prod.: F. Schichau, Elbing. 1905 r. o mocy maksymalnej 165 KM przy 38 obr./min.; średnica cylindra wysokiego ciśnienia 332 mm; niskiego ciśnienia 616 mm; skok tłoka 760 mm.

KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy prod.: H. Pauksch, Landsberg/Warte 1906 r. o ciśnieniu 11 atm; powierzchnia grzewcza 54 m 2
1 kocioł parowy prod.: Dampfkesselwerke Mayer, Königsberg 1926 r. o ciśnieniu 12 atm; powierzchnia grzewcza 66,4 m2; nr.: 1257
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: jedno koło łopatkowe tylne; prędkość: km/h.; załoga: osób
PORT MACIERZYSTY:
Toruń
ARMATOR:
Okręgowy Zarząd Wodny, Bydgoszcz, Oddział Toruń.
NUMERY REJESTRACYJNE:
1907: 29 [ BSR. Memel]; od 1932 : 853 [ BSR. Danzig]; od 1935: 59 [ RŻ., Grudziądz]; od 1942: 963 [BSR Danzig] od 1947: 5008 [PZW. Toruń] od 1952: 453 [RDW. Toruń] od 1965: Gd-I-31 [I.Ż.Śr. Gdańsk]
RYS HISTORYCZNY

Zbudowany dla Actien Gesellschaft für Zellstoff und Papierfabrikation Cellulosefabrik, Memel [dz. Kłajpeda]. Koszt budowy statku wyniósł 72.700 RM. Nazwany "BAVARIA". Pływał na Niemnie. W 1932 roku zakupiony za 35.000 guldenów gdańskich przez Spółdzielnię Transportową i Oszczędnościową "Wisła" G.m.b.H., Danzig. Eksploatowany na Wiśle. W 1935 roku przeszedł pod polską banderę, zmienił port macierzysty na Grudziądz. Eksploatowany na trasie Gdańsk-Warszawa. W 1940 roku przejęty jako byłe mienie polskie przez Kommisarische Verwalter der Haupttreuhandstelle Ost für die Binnenschiffahrt des Weichselstromgebiete. Zakupiony 10 lutego 1941 r. przez gdańskiego armatora Richarda Crety. Eksploatowany na Wiśle. Pod koniec 1944 roku w Toruniu zatopiony przez wysadzenie ładunkiem wybuchowym. Podniesiony przez ekipy Państwowego Zarządu Wodnego w Toruniu i wyremontowany w Toruńskiej Stoczni Rzecznej w Toruniu. W 1947 roku nazwany "ŚWIATOWID" wszedł do eksploatacji w Państwowym Zarządzie Wodnym w Toruniu. Moc maszyny oceniano na 145 KM. W dniu 20 kwietnia 1948 r. "Światowid", którego kapitanem był Osiński Franciszek holując na holu w dół Wisły barki "Bż-1030", "Franciszka" i "Bd-5158" na 735,5 km rzeki doprowadził podczas odciągania barek do kolizji barki "Franciszka" z barką "Bd-5158" w wyniku, czego ta pierwsza doznała złamania trzonu sterowego a "Bd-5158" wyłamania sztaby przedniej lewej burty dziobnicy. Straty oceniono na 77.744 zł. Od 1951 roku w Rejonie Dróg Wodnych w Toruniu. W 1959 roku kpt. statku został Józef Roy. Pełnił tą funkcję do wycofania holownika.W 1963 roku armatorem holownika został Okręgowy Zarząd Wodny w Bydgoszczy Oddział w Toruniu. W 1970 roku holownik przeszedł kapitalny remont, ale w lutym 1971 roku został wycofany a trzy lata później złomowany w Toruniu.

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 08 kwiecień 2007.
Odpowiedział(a) w BAVARIA
Valdemaras
Valdemaras 06.11.2009, 12 lat temu
Odp: ALBERT
Na stronie 42 książki autorstwa Marka Michalskiego-Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-tylnokołowce i statki łańcuchowe tom II-wydanej przez Fundację Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu w 2009 roku. opisuje holownik parowy "ALBERT". Niestety dane te nie zgadzają się ponieważ:
1. "Albert" nie został zbudowany w 1891 r.
2. statek ten w latach 1891-1896 roku nie służył na Wiśle.
3. nigdy też nie był w firmie Hermann & Co, Stettin.
Autor oparł się tu na mocno już zdeaktualizowanej książce Hansa Rindta i Heinza Trosta-Dampschiffahrt auf Elbe und Oder, den Berliner und Märkischen Wasserstrassen mit Schiffregister 1816-1945 w książce jest błąd autor w źródłach podaje 1916. Była to prekursorska praca wydana w 1982 roku. Jest dla mnie cennym źródłem można rzec kręgosłupem do dalszych badań. Niestety moją korespondencję z H. Rindtem przerwała jego śmierć i do drugiej edycji nie doszło.


"LOTTE"

POPRZEDNIE NAZWY: ex. " ALBERT"; ex "ALBERT FROESE"; ex "ERICH"; ex "FINK" ex "OSTERODE".
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1861
STOCZNIA: F. Schichau, Elbing. [Prusy]
NR. BUD.: 20

DANE TECHNICZNE:
brak informacji, nośność: 16 t. po przebudowie 25 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa o mocy 10 KM prod. F. Schichau, Elbing.
od 1889 roku 1 maszyna parowa podwójnego rozprężania o mocy 48 KM
KOCIOŁ PAROWY
1 kocioł parowy
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal;
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 tylne koła napędowe; załoga: osób
PORT MACIERZYSTY:
Danzig
ARMATOR:
Robert Hinz, Danzig.
NUMERY REJESTRACYJNE:
BSR Elbing 134; BSR Kőnigsberg 161; BSR Wischwill 382; BSR Danzig 540

RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako statek holowniczo-towarowy w 1861 roku dla Georga Grunau z Elbląga [Elbing] nazwany "OSTERODE". Pływał z Elbląga do Ostródy [Osterode] i Iławy [Deutsch Eylau]. Koszt budowy wyniósł 5.989 talarów, 7 srebnych groszy i 6 fenigów. Jego maszyna miała moc 10 KM. W 1866 roku statek nabył J. Loewinsohn również z Elbląga. W 1882 roku statek przebudowano otrzymał także nowy kocioł parowy. Siedem lat później wstawiono nową maszynę parową o mocy 48 KM. Od 1870 roku pływał u Davida Wielera z Elbląga pod nazwą "FINK". W 1890 roku staje się własnością Carla Prechel i Hansa Klebb mieszkańców Elbląga. Statek sprzedał Ernst Stolzenburg prokurent firmy D. Wieler. Z dniem 22 kwietnia 1904 roku jedynym właścicielem statku jest Hans Klebb. Natomiast 25 pazdziernika 1906 roku holownik nabył Anton Wierbaum z Elbląga. Rok później bo w październiku 1907 roku "Fink" trafia do Kőnisberga [dz. Kaliningrad] gdzie nowy właściciel Franz Zimmel zmienia nazwę na "ERICH". W 1908 roku kolejna przebudowa statku. W marcu 1910 roku po śmierci armatora statek przejęła wdowa Berta Zimmel, która wkrótce sprzedała statek Carlowi Poewe z Lötzen [Giżycko].W czerwcu 1912 roku statek trafia do R. Danilewicza z Jurburga ten nazwał go "ALBERT FROESE". Po roku eksploatacji statek kupuje mistrz pogłębiarski Gustav Pohlmann z Tilsit, który zmienia nazwę na "ALBERT". W 1916 roku armatorem statku zostaje Helene Pohlmann z Gdańska. Po trzech latach eksploatacji "Albert" trafia do Alberta i Mety Jeschke oraz Roberta Posenauera również z Gdańska. W maju1920 roku po roku eksploatacji holownik kupuje Heinrich Elvers z Winsen i odsprzedaje Robertowi Hinzowi z Bydgoszczy. We wrześniu 1920 roku "Albert" trafia do rezerwowej Flotylli Wiślanej. Po zwróceniu armator zmienia port macierzysty na Gdańsk i nazwę na "LOTTE". Statek istniał jeszcze w 1932 roku dalszy los nieznany. Imponująca historia znane 71 lat służby, 16 armatorów i pięć bander. [pruska, niemiecka, rosyjska, polska i gdańska]

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 06 listopada 2009r..
przedruk za podaniem źródła i autora.
Odpowiedział(a) w ALBERT
Valdemaras
Valdemaras 05.11.2009, 12 lat temu
Odp: SKARGA
W II tomie swej pracy - Statki parowe na śródlądowych na polskich wodach śródlądowych tom II - tylnokołowce i statki łańcuchowe M. Michalski opisuje na stronie 65/66 statek towarowo-holowniczy "GENITIV". powołując się na następujące źródła:
14.Reedereien und ihre Schiffe 1829-1945 - [fragment niezidentyfikowanego wydawnictwa] otóż dodam że nie jest tak niezidentyfikowane. Jest to fragment mojej pracy pt. Schiffahrt und Schiffe auf der Weichsel - wydanej przez niemieckie czasopismo Strangut w 1984 roku. Zgadzam się że nie jest one wolne od błędów gdyż była to moja ówczesna wiedza z przed 25 lat.
32. Danielewicz W. - Lloyd Bydgoski S.A. - Morza, Statki i Okręty Nr 1 1997 [ też już mocno nieaktualny]
33. Fornacon S. - Bromberger Schiffe - in 650 Jahre Bromberg, Münster 1995.
35. Manikowski F. Delkowski W. Tylnokołowce - kalendarz 2009 [ tu jest pomyłka co do autora nie Delkowski W. lecz Danielewicz W.]
41. Stan floty pod zarządem Sekcji Eksploatacji Dróg Wodnych przy Ministerstwie Robót Publicznych w 1919 roku - [autor zapomniał podać że jest to wydane przez czasopismo Żeglarz Polski w 1920 r]
44. Bromberger Schleppschiffahrt AG - materiały robocze stoczni. [ tu też zapomniał dodać że materiały te pochodzą z Archiwum Państwowego z Bydgoszczy a otrzymał je zapewnie od F. Manikowskiego]
52. Korespondencja autora z Waldemarem Danielewiczem
53. Korespondencja autora z Edmundem Delkowskim.
64. Rozmowa z Franciszkiem Manikowskim.
tyle sprostowań do źródeł.
A teraz sam statek.

Mimo dostępnych źródeł autor nie podaje prawdziwych danych.
1. I tak "GENITIV" nigdy nie był w Feldesbahn des Chefs w Modlinie lecz stacjonował w Weichselschutzflottille w Warszawie.
2. Statek nie należał do Towarzystwa Zjednoczonej Żeglugi Polskiej S.A. w Warszawie gdyż ta nie posiadała takiego statku w swym taborze. Statek zwrócono w kwietniu 1922 roku Lloydowi Bydgoskiemu jako spadkobiercy Bromberger Schleppschiffahrt A.G. [protokół z przejęcia od MRP w aktach w Archiwum Państwowym Bydgoszcz Sygn. 12345/183]
W swym komentarzu M. Michalski podaje że dane podawane przez Manikowskiego i Danielewicza [źródło 35] są niezgodne z notatkami prowadzonymi przez stocznię BSAG w roku 1941 [ źródło 44 przypadek W.D.] Materiały stoczniowe wykazują bowiem równoczesne istnienie barki BRDA-GERHILDE [Oderkahn aus Essen mit flachę Boden, ohne Deck-wpis nr 369] i statku GENITIV [Heckraddampfer aus Essen-wpis nr 446] Ten dokument kwestionuje przebudowę statku na barkę w 1925 r.
I tu należy się wyjaśnienie otóż M. Michalski błędnie zinterpretował ten dokument, nie wiem co otrzymał prawdopodobnie od F. Manikowskiego ale to na co się powołuje autor to nie materiały robocze stoczni lecz Auszug aus Binnenschiffregister des Amtsgericht Bromberg [sygn. 12341/178] ale jest przepisany pod Niemców w latach 1939-1940 polski rejestr sądowy statków i pozycja zarówna 369 i 446 to są numery teczek dokumentów statkowych [ z niem. Nummer der Eintragung czyli numer wpisu] nie jest to żadnym dowodem na teorię M. Michalskiego. Otóż według oryginalnego rejestru tzw. BSR, "Genitiv"; ma numer 71. a BRDA już polski numer 369 prowadzony dalej przez polaków. Ponadto w teczce statkowej [AP. Bydgoszcz 12345/183/446] jest wyrażnie mowa o przebudowie holownika na barkę. Autor widocznie nie zna języka niemieckiego bo by to podejrzewam dobrze zinterpretował.
Dalej autor aby udekumontować swoją rację ale jak widać błędną pisze - Ponadto Manikowski i Danielewicz [35] podają że przed podjęciem decyzji przebudowie na barkę miał moc maszyny parowej 200 KM. Dalej autor zadaje pytanie, jak zmierzono tę moc w statku o pękniętym kotle, uszkodzonej maszynie i popękanym pokładzie. Dalej martwi się ze dokonanie takiej próby graniczyła by z nieodpowiedzialnością zleceniodawcy, jak i brakiem instynktu samozachowawczego u wykonawców. Zgadzam się z M. Michalskim w 100 %. Otóż tekst w kalendarzu winien brzmieć w oryginale tak:
W 1922 roku zwrócony firmie Lloyd Bydgoski S.A., w Bydgoszczy. Jego moc maszyny parowej oceniano na 200 KM. W 1924 r. nastąpiła awaria maszyny parowej i statek został unieruchomiony a następnie rok póżniej przebudowany na stoczni Lloyda na barkę bez napędu. Przestawienie tekstu spowodowało wątpliwości autora ale to już nie nasza wina.

A oto historia tego statku.

"SKARGA"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "GENITIV".
TYP STATKU: HOLOWNIIK PAROWY TYLNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1898
STOCZNIA: Johannsen & Co , Danzig. [Niemcy]
NR. BUD.: 106

DANE TECHNICZNE:
1898
długość: 47,00 m; szerokość: 6,90 m; zanurzenie: 0,95 m. wyporność:150 t.
1923
długość: 47,00 m; szerokość: 6,00 m; zanurzenie: 1,14 m; wyporność:150 t.
1941
długość: 47,45 m; szerokość: 6,16 m; zanurzenie max.: 2,10 m; nośność: 323 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania 2 cylindrowa produkcji Danziger Schiffswerft und Maschinenbau-Ansalt Johannsen & Co, Danzig z 1898 r. o mocy 200 KM.
KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy płomieniówkowy produkcji Danziger Schiffswerft und Maschinenbau-Ansalt Johannsen & Co, Danzig. 1898 rok; ciśnienie: 8,5 atm.;
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: drewno
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: tylne koło łopatkowe; prędkość bez ładunku 12 km/godz.; załoga: 8 osób;
PORT MACIERZYSTY:
Bydgoszcz.
ARMATOR:
Lloyd Bydgoski S.A., Bydgoszcz.
NUMERY REJESTRACYJNE:
71 [BSR, Bromberg]; 369 [Rż, Bydgoszcz]

RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako statek towarowo-holowniczy dla bydgoskiej firmy Bromberger Damfpschiffahrt Gesellschaft, Bromberg, otrzymał nazwę "GENITIV". Jego moc maszyny parowej po wybudowaniu wynosiła 250 KM. W 1906 roku przejęty przez Bromberger Schleppschiffahrt A.G., Bromberg. Zatrudniony był głównie na Wiśle. W 1915 roku przejęty przez niemiecką Weichselschutzflottille. Stacjonował w Warszawie. W listopadzie 1918 roku został zdobyty przez 16 pułk piechoty i skierowany do Modlina na zimowisko. Tam upaństwowiony i przejęty przez Sekcję Eksploatacji Dróg Wodnych Ministerstwa Komunikacji a w 1919 roku przez Ministerstwo Robót Publicznych. Nazwany "SKARGA" został przydzielony Polskiej Żegludze Państwowej w Warszawie. W 1922 roku zwrócony firmie Lloyd Bydgoski S.A., w Bydgoszczy. Jego moc maszyny parowej oceniano na 200 KM. W 1924 r. nastąpiła awaria maszyny parowej i statek został unieruchomiony a następnie rok póżniej przebudowany na stoczni Lloyda na barkę bez napędu. Nazwana "BRDA". W latach 1939-1945 pływała pod nazwą "GERHILDE" w Bromberger Schleppschiffahrt A.G., Bromberg. W roku 1940 sternikiem statku był F. Lordowski. W lipcu 1943 roku na stoczni BSA w Bromberg-Karlsdorf [Bydgoszcz Kapuściska] "Gerhilde" przeszła remont między innymi pokładu, windy kotwicznej i pompy Lenza jej szyprem był Thomas Halbe. W 1945 roku jednostka znalazła się w rękach Armii Czerwonej jako zdobycz wojenna, zwrócona Polsce w Bydgoszczy powróciła do nazwy "Brda" i skierowana została do remontu. Tam upaństwowiona i przejęta przez Ministerstwo Komunikacji. Po reaktywacji Lloyda Bydgoskiego została mu zwrócona na początku 1947 roku. Dalszy los nieznany.

zegluga.szympanstudio.pl/albums/userpics/normal_Genitiv21.jpg

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 31 sierpnia 2008 r.
Odpowiedział(a) w SKARGA
Valdemaras
Valdemaras 20.10.2009, 12 lat temu
Odp: KĘDZIERZYN
Dostałem sprostowanie od Pana Władysława Stypczyńskiego, które poniżej zamieszczam.

Z zainteresowaniem czytam historię holowników parowych spędziłem na nich spory kawałek życia, na HP Kędzierzyn plywałem za sternika od listopada 1956 do maja 1959, kiedy to urwało się tłoczysko cylindra niskiego ciśnienia i rozwaliło pokrywę cylindra, poparzony został pomocnik mech pan kapuścinski. awaria miała miesce w Malczycach. moje sprostowanie dotyczy maszyny na 'HP Kędzierzyn maszyna była leżąca dwu cylindrowa' Maszyna została wyremontowana na warsztatach Osobowice,

Dziękuję
Odpowiedział(a) w KĘDZIERZYN
Valdemaras
Valdemaras 18.10.2009, 12 lat temu
Odp: WEICHSEL
Na stronie 313 książki M. Michalskiego-statki parowe na polskich wodach śródlądowych bocznokołowce tom I- jest opisywany statek parowy boczno kołowy "WEICHSEL". I tu autor niestety nie zabłysnął. Dla niego praktycznie wszystkie informacje są nieznane dlaczego bo mu nikt o nich nie napisał a to co można znaleźć o tym statku.

"WISLA"

POPRZEDNIE NAZWY: "WEICHSEL"
TYP STATKU: HOLOWNIK TOWAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1857
STOCZNIA: Adolf i Theodor Wulff, Bromberg. [Prusy]
NR. BUD.:

DANE TECHNICZNE:
długość całkowita: 21,90 m; szerokość na wręgach: 2,80 m; szerokość całkowita: 4,10 m; zanurzenie: 0,60 m
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania produkcji nieznanej o mocy 50 KM umiejscowiona na kotle.
KOCIOŁ PAROWY
1 kocioł parowy brak informacji.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: drewno; burt: drewno; pokład: drewno.
kadłub drewniany
napęd: boczne koła łopatkowe; pozostałych informacji brak
PORT MACIERZYSTY:
Pińsk
ARMATOR:
Ajzenberg, Pińsk.
NUMERY REJESTRACYJNE:
RYS HISTORYCZNY

Była to jednostka zbudowana w 1857 roku w stoczni braci Adolfa i Theodora Wulff w Bromberg [dz. Bydgoszcz] na zamówienie kupca Juliusa Rosenthala. "Weichsel" pływał z Bromberg do Nieszawy skąd zabierał barki płynące z środkowej Wisły gdzie przyholowywały je statki A. Zamoyskiego z Warszawy. W 1860 roku został odsprzedany firmie Theodor Behrendt & Co. Kiedy wybuchło powstanie styczniowe w 1863 r., władze rosyjskie próbowały powiększyć siły swojej flotylli o statki parowe, początkowo zamierzano uzyskać je drogą rekwizycji jednak nie chcąc zaogniać sytuacji z wpływowymi przedstawicielami spółki zrezygnowano z tego pomysłu. Wysłano natomiast do Prus kapitana lejtnanta marynarki Arsieniewa i lejtnanta inż. mechanika Michałowa misją zakupienia statków. Ponieważ w omawianym okresie żegluga nie była jeszcze zbyt rozwinięta i statków było nie za wiele Rosjanom dopiero w Danzig [dz. Gdańsk] udało się kupić od T. Behrendta [ przy zakupie pośredniczył Maurycy Fajans ] holownik bocznokołowy o nazwie "WEICHSEL". 17 kwietnia do Warszawy dotarł zakupiony statek, który przechrzczono na "WISLA" nie został on jednak uzbrojony a przeznaczony był do holowania. Odbył kilka rejsów miedzy innymi do Novogieorgijewska [dz. Modlin] i Thorn [dz. Toruń] holując berlinki z żywnością, uzbrojeniem i amunicją. 12 maja 1863 r. "Wisła" płynąc do Torunia najechała na rafę kamienną 27 km za twierdzą w Modlinie doznając przebicia dna i po pewnym czasie zatonęła tak że pokład wystawał z wody [kocioł udało się wygasić]. Prace wydobywcze trwały do 27 maja, po wydobyciu dno uszczelniono i statek odholowano do Warszawy gdzie w stoczni na Solcu 1 czerwca wyciągnięto go na slip celem naprawy. Po naprawie uzbrojono również "Wisłę" przygotowano na niej stanowiska strzelnicze dla marynarzy. Ponieważ praktycznie zagrożenia dla flotylli ze strony powstańców nie było statki używane były do przeholunku barek na trasie Nowogieorgijewsk-Warszawa a także do Prus po zakupione tam uzbrojenie. W sierpniu wszystkie jednostki udały się do Nowogieorgijewska i tam zostały zdane dowództwu inżynieryjnego twierdzy. Jednak we wrześniu Ministerstwo Marynarki nakazało zostawić w Królestwie Polskim statek "Wisła", a "Narew" i "Bug" w częściach przewieść koleją do St. Petersburga. Jednak do realizacji tego planu nie doszło i statki stały przez kilka lat rozebrane na części w Warszawie, prawdopodobnie istniały jeszcze w 1888 roku. Natomiast "Wisła" w drodze przetargu zawędrowała do Pińska gdzie zakupił ja kupiec Ajzenberg. Do kiedy pływał nie wiadomo.


OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 06 września 2009.
przedruk za podaniem źródła i autora.
Odpowiedział(a) w WEICHSEL
Valdemaras
Valdemaras 14.10.2009, 12 lat temu
Odp: SŁOWACKI
Na stronie 243 książki M. Michalskiego-statki parowe na polskich wodach śródlądowych bocznokołowce tom I- jest opisywany holownik parowy bocznokołowy "Słowacki". Jak zwykle kolejne błędne informacje i dziwne komentarze autora nieznającego prawdziwej historii tego statku. Kiedy wymienia statek jako "Gertrud" w 1943 roku podając armatora Johannes Ick, dodaje statek skradziony. Co to znaczy ?. Armator ukradł statek i co uprowadził. Czy to się Panu Michalskiemu podoba czy też nie nawet w tym okresie obowiązywało jakieś prawo nawet faszystowskie, wiemy, że dla narodów okupowanych nie było ono korzystne a wręcz dyskryminujące, ale taki komentarz nie znając faktów autor powinien zostawić sobie. Nie chcę tu i nie zamierzam bronić hitlerowców, oni w większości rekwirowali statki głównie obywateli pochodzenia żydowskiego ale i też polskiego. Żydzi w większości otrzymywali odszkodowania wprawdzie stanowiące jakiś śmieszny ułamek wartości statku ale otrzymywali. Ktoś powie nie mieli innego wyjścia no bo tak było nadawało to pozór działania zgodnego z prawem. Tak jakoś się złożyło że obywatele żydowscy, którzy zmuszeni zostali do sprzedaży statku po roku 1945 mieli problemy w odzyskaniu swojego mienia gdyż władze Polski niestety uznawały umowy kupna sprzedaży z okresu okupacji. A jeżeli już udawało się odzyskać to byli obciążani kwotami za remonty wydobycie itp., których nie byli w stanie zapłacić mimo że sądy nakazywały wydanie mienia; jednak Skarb Państwa nie zamierzał ich wydawać. Właśnie tak zrobiły polskie władze komunistyczne wydając dekret w marcu 1945 roku o przejęciu pod przymusowy zarząd państwowy statków a potem o przejęciu ich na własność Skarbu Państwa bez prawa do odszkodowania czy to nie była kradzież dla właścicieli na pewno tak, ale zgodna z prawem PRL-u, a tu autor nie pisze, że statek został skradziony. A poza tym, co to za bandery np. niemiecka [zaborcza], rosyjska [zaborcza] itp. Czemu na przykład opisując statki gdańskie patrz między innymi str.220 "Pfeil"; nie pisze bandera niemiecka [zabór]. W tym omawianym okresie obywatele narodowości polskiej byli poddanymi Niemiec, Rosji czy Austro-Węgier i nie było żadnej bandery zaborczej w tego słowa znaczeniu. Poza tym rozbiory Polski zostały uznane na Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku, co chyba M. Michalski powinien wiedzieć. Być może ktoś będzie miał wrażenie że czepiam się autora, chciałem zapewnić że tak nie jest po prostu wykazuje że pisząc taką pracę trochę trzeba zachować realia tamtych lat a nie popisywać się jakimiś nie zrozumiałymi i nigdzie nie stosowanymi określeniami. A oto historia tego statku jak znacznie różniąca się od wersji autora i wyjaśniająca, że statek nie został "skradziony".

"SŁOWACKI"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "GERTRUD"; ex "SOKOL"; ex "Nr 1"; ex "PRAG Nr 1".
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1898
STOCZNIA: Ruston Werft, Prag. [Austro-Węgry]
NR. BUD.: 110

DANE TECHNICZNE:
1898
długość całkowita: 24,80 m; szerokość: 3,65 m; szerokość całkowita: 7,00 m; zanurzenie max: 0,50 m
1953
długość całkowita: 24,80 m; szerokość: 3,65 m; szerokość całkowita: 6,60 m; wysokość burt: 1,20 m; wysokość statku:3,30 m; zanurzenie: 0,65/0,90 m.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania dwucylindrowa o mocy 80 KM.
KOTŁY PAROWE
1 kocioł parowy brak informacji
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stalowy
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: dwa boczne koła napędowe Morgana; prędkość z ładunkiem 12 km/godz.; załoga: 5 osób.
PORT MACIERZYSTY:
Warszawa
ARMATOR:
Rejon Dróg Wodnych w Warszawie.
NUMERY REJESTRACYJNE:
BSR Berlin-6322; BSR Danzig-942; RDW Puławy-2; RDW Warszawa-226
RYS HISTORYCZNY
Zbudowany na zamówienie austrowęgierskiego K.u.K Staathalterei, Prag jako holownik objazdowy na rzekę Wełtawę i Łabę gdzie pływał pod nazwą "PRAG Nr 1'. W 1918 roku po odzyskaniu niepodległości przez Czechosłowację trafił do praskiej Praźske Paroplavni Akcyjna Společnost gdzie przystosowano go do przewozu pasażerów, których mógł zabrać 90. Otrzymał nazwę "Nr 1", którą w 1921 zmieniono na "SOKOL". Po zajęciu Czechosłowacji przez III Rzeszę "Sokol" został nabyty przez Zdenka Martinca z Pragi. Następnie sprzedany z dniem 31 stycznia 1941 roku za 4.000 RM do Berlina gdzie nabył go Walter Kluth, który w czerwcu 1941 roku odsprzedał go dyrektorowi warszawskiego oddziału Johannes Ick, Hansowi Kieseweterowi za 12.000 RM. Ten z kolei przekazał go w czarter firmie Johannes Ick z dniem 4 sierpnia 1941 roku. Portem macierzystym był Danzig [Gdańsk], ale "GERTRUD", bo taką nazwę otrzymał holownik stacjonował w Warszawie odbywając rejsy na terenie Generalnej Guberni. W sierpniu 1944 roku został ostrzelany koło Puław przez radziecką artylerię i na skutek dziur w kadłubie zatonął. W listopadzie 1945 roku został wydobyty i odholowany do Stoczni w Puławach gdzie został odbudowany i przebudowany na holownik inspekcyjny. Zabudowano tambory a na pokładzie dziobowym otrzymał nadbudowę. Nazwany "SŁOWACKI" pływał od 1948 w Państwowym Zarządzie Wodnym w Puławach a od 1951 roku w Rejonie Dróg Wodnych w Puławach. W sierpniu 1954 roku przekazany do Rejonu Dróg Wodnych w Warszawie, jego stan techniczny był na tyle zły, że Centralny Zarząd Dróg Wodnych Śródlądowych w Warszawie pismem TM-546/25/24 z 4 IX 1955 roku poinformował o wycofaniu z dniem 27 maja 1955 roku "Słowackiego" z eksploatacji. Statek przestał kilka lat w porcie czerniakowskim poczym po obcięciu tamborów został przekazany Warszawskiemu Okręgowemu Związkowi Żeglarskiemu w Warszawie, co nastąpiło w 1960 roku na przystań. Stał w Nieporęcie do 1966 roku a następnie złomowany.

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 14 październik 2009 r.
Odpowiedział(a) w SŁOWACKI
Valdemaras
Valdemaras 11.10.2009, 12 lat temu
Odp: GRUDZIĄDZ
Na stronie 110 książki M. Michalskiego-statki parowe na polskich wodach śródlądowych bocznokołowce tom I-jest opisywany holownik parowy bocznokołowy "Grudziądz". Tekst ten otrzymał autor ode mnie i skopiował do swej pracy jednak uczciwie podając skąd zaczerpnął informacje. W międzyczasie udało się mi posunąć naprzód nie informując o tym M. Michalskiego przyznam się że celowo a historia tego statku wygląda tak.

"GRUDZIĄDZ"

POPRZEDNIE NAZWY: ex. "GEHEIMRAT SCHMIDT"; ex "GRUDZIĄDZ"; ex "GEHEIMRAT SCHMIDT"
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1876
STOCZNIA: F. Schichau Werft, Elbing [Niemcy] NR. BUD.: 100

DANE TECHNICZNE:
długość całkowita: 25,70 m; szerokość: 3,89 m; szerokość całkowita: 6,70 m; zanurzenie: 1,00 m.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężąnia dwucylindrowa prod.: J.W. Klawitter, Danzig 1876 r.; moc:80 KM
KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy płomieniówkowy prod. F. Schichau, Elbing 1875 r. ciśnienie 8 atm.; pow. ogrzewania:32 m2
Od 1911 r. kocioł parowy płomieniówkowy prod. Johannsen & Co., Danzig; 1911 r.; ciśnienie: 8 atm. pow. grzewcza:37,40 m.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: drewno
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 boczne koła łopatkowe ; prędkość: 14 km/h.; załoga: 6 osób
PORT MACIERZYSTY:
Chełmno
ARMATOR:
Państwowy Zarząd Wodny w Chełmnie.
NUMERY REJESTRACYJNE:
157 BSR Danzig.
RYS HISTORYCZNY
Zbudowany na zamówienie rządu niemieckiego dla Wasserbau Regierung, Marienwerder [dz. Kwidzyń] jako holownik inspekcyjno-objazdowy, otrzymał nazwę "GEHEIMRAT SCHMIDT". W 1888 roku został podporządkowany Kőniglische Preussische Staat Weichsel Strombauverwaltung, Danzig [dz.Gdańsk] podległy był pod Maschinenbauamt Danzig-Krakau. Stacjonował w zależności od potrzeb administracji wodnej. W latach 1902-1904 działał w oparciu o Kurzebrack [dz. Korzeniewo] a jego kapitanem był O. Hoses. Od 1911 roku stacjonował w Graudenz [dz. Grudziądz]. Znany jest skład załogi z 1915 roku: kapitan Robbel Ferdinand, sternik-Dische Ferdinand, maszynista-Heicke Adolf; palacz-Kurz Otto i marynarz-Rajkowski Karl. W 1919 roku "Geheimrat Schmidt" został przejęty przez Międzysojuszniczą Komisję Rozjemczą i przyznany Polsce. Przekazanie nastąpiło w lutym 1920 r., statek został przejęty przez Wydział V Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu a następnie przekazany Dyrekcji Dróg Wodnych w Toruniu. Nazwa została zmieniona na "GRUDZIĄDZ". Holownik przekazano do Zarządu Rzeki Wisły w Grudziądzu a po jego likwidacji w 1922 roku do Zarządu Rzeki Wisły w Chełmnie. Po kolejnej reorganizacji pływał w Zarządzie Dróg Wodnych a od 1933 w Państwowym Zarządzie Wodnym w Chełmnie. W lipcu 1924 roku "Grudziądz" doznał awarii maszyny parowej, 5 lipca został przyholowany do Torunia gdzie firma Born & Schutze do dnia 14 lipca dokonała naprawy. Do ruchu statek powrócił 5 sierpnia 1924 roku. We wrześniu 1939 roku "Grudziądz" dostał się w ręce hitlerowców, którzy w 1940 roku zmienili nazwę na "Geheimrat Schmidt" i podporządkowali go Reichswasserstrasse Direktion Danzig a ten przydzielił go do Wasserstrasseamt Kulm [Chełmno].W roku 1945 hitlerowcy zatopili statek w Chełmnie. Wydobyty w 1946 roku został poddany odbudowie w Stoczni PZW w Chełmnie powracając do nazwy "Grudziądz". W 1950 roku holownik był gotowy w 80%. Zwodowano go w 1951 roku przydzielając do PZW Chełmno. Jednak w 1953 roku zostaje wycofany po uznaniu przez komisję że jest zużyty w 75 %. Brak daty złomowania.



OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 4 marca 2007r.
przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w GRUDZIĄDZ
Valdemaras
Valdemaras 08.10.2009, 12 lat temu
Odp: SPÓŁDZIELNIA WISŁA
Na stronie 120 swojej książki "Statki parowe na polskich wodach śródlądowych- bocznokołowce tom I"
Pan M. Michalski opisuje statek "Gotthilf Hagen" i tu jak w większości innych opisów statków jest pewne przeinaczenie życiorysu statku. Autor pisze że statek ten w 1920 roku trafił do Ludwika Szymańskiego z Torunia. Tak naprawdę to trudno ustalić dokładną datę gdyż zachowane dokumenty są sprzeczne co wyjaśniam poniżej. Nieprawdą jest też że został odsprzedany w 1934 zachowany akt notarialny umowy kupna-sprzedaży datowany jest na maj 1931 roku. Umowę ze strony Spółdzielni Wisła podpisali prezesi Ludwik Lisiński i Albert Greiser. Druga sprawa to błędna informacja że statek od 1920 roku pływał na linii Toruń-Gdańsk. Otóż linię tą uruchomił Szymański w kwietniu 1927 roku, w toruńskiej prasie i nie tylko ukazało się z tej okazji specjalne ogłoszenie. Trasa ta została zlikwidowana w 1930 roku na skutek trudności stawianych przez Senat Gdański. W swej korespondencji z M. Michalskim rzeczywiście błędnie podałem że statek ten wydobyto w 1940 roku ale moja wiedza w tym okresie była nie pełna.
A oto udokumentowane losy na podstawie zachowanych archiwaliów.

"SPÓŁDZIELNIA WISŁA"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "TRYTON"; ex "GOTTHILF HAGEN"
TYP STATKU: STATEK HOLOWNICZY PAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1886
STOCZNIA: J.W. Klawitter Werft, Danzig. [Niemcy] NR. BUD.: 127.

DANE TECHNICZNE:
1886:
długość całkowita: 43,15 m; długość na linii wodnej: 42,00 m; szerokość: 5,50 m; szerokość całkowita: 9,90 m ; zanurzenie: 0,63 m.;
1927
długość całkowita: 43,26 m; długość na linii wodnej: 41,73 m; szerokość: 5,54 m; szerokość całkowita: 9,98 m; wysokość burt: 1,65 m; wysokość statku:5,65 m; zanurzenie: 0,587 m; zanurzenie pełne: 1,027 m.; nośność: 58 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa stojąca; dwucylindrowa podwójnego rozprężania prod.:J.W. Klawitter, Danzig; 1886 rok; moc: 150 KM; ilość obrotów: 41/min.
KOTŁY PAROWE:
1 kocioł parowy płomieniówkowy produkcji: J.W. Klawitter, Danzig; 1886 rok ciśnienie: 10 atm.
1915
1 kocioł parowy dwupłomieniówkowy produkcji: Union Gisserei, Königsberg; 1915 r. ciśnienie: 7,5 atm.; pow. grzewcza: 74 m2
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: drewno.
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 boczne koła łopatkowe; prędkość holownicza: 15 km/h.; prędkość statku pustego: 18,5 km/h; załoga: 7 osób.; pasażerów w latach 1922-1928: 900 osób; od 1929: 700 osób; uciąg: 300 t; ładownia 81 m2; ilość ładunku, jaką statek może holować z prądem: 2000 t; pod prąd: 1200 t.
PORT MACIERZYSTY:
Toruń
ARMATOR:
Spółdzielnia Transportowa i Oszczędnościowa "Wisła" G.m.b.H., Danzig.
NUMERY REJESTRACYJNE:
150 [BSR, Danzig] 211 [PZW, Toruń]
RYS HISTORYCZNY

Zbudowany w gdańskiej stoczni Klawittera, jako rządowy statek objazdowy na rz. Wisłę dla Königlische Preussische Staat Weichselverwaltung, Danzig-Krakau. [Gdańsk-Krakowiec], koszt budowy wyniósł 65.500 RM. Nazwany "GOTTHILF HAGEN" służył do inspekcji i objazdów rzeki Wisły. Wiadomo że pływał od Gdańska do granicy niemiecko-rosyjskiej pod Silnem [Shilno]. W latach 1905-1910 kapitanem statku był Otto Glogowski. Statek posiadał salon dziobowy, który służył, jako messa i biuro dla inspektorów administracji wodnej. Znany jest też skład załogi z lat 1911-1913. Ponieważ statek wykorzystywany był całodobowo posiadał dwuzmianową załogę. A o to jej skład: kapitanowie Deleske Hans i Kaschewski Franz; maszyniści Paninski Gustav i Krause Albert; sternicy Hansen Albert i Stanke Friedrich; marynarze Hildebrand Gustav, Heike Franz, Siederbidel August i Benschultz Julius; palacze Paniski Konrad i Hoffmann Gustav. Nie bardzo jasny jest los statku po roku 1920. Mianowicie po zakończonej wojnie w 1918 roku "Gotthilf Hagen" został w Gdańsku. Tam w 1921 roku przejęła go Rada Portu i Dróg Wodnych Wolnego Miasta Gdańska. Podlegał pod Maschinenbauamt Danzig-Krakau. Jednak dokumenty policji niemieckiej informują o tym, że w maju 1921 roku statek został sprzedany do Torunia. Innym pismem z marca 1922 roku Międzysojusznicza Komisja Rozdzielcza nakazała Radzie Portu wydać statek Polsce, co jednak nie zostało wykonane gdyż w 1925 roku w kwietniu pismem do Rady Portu Polska domagała się przekazania statku a sam statek figuruje w spisie jednostek Rady Portu. Więc nie wiadomo, kiedy tak naprawdę statek trafia do toruńskiego armatora Żegluga Parowa na Wiśle-Ludwik Szymański gdzie zmienia nazwę na "TRYTON". W dniu 7 maja 1927 roku armator ogłasza w prasie, że posiada salonowy statek "Tryton" na 700 osób. Statek posiada kajuty, bufet, radio i jest całkowicie oświetlony elektrycznie. Ogłoszenie ukazało się w związku z uruchomieniem przez L. Szymańskiego stałego połączenia na trasie Toruń-Gdańsk. Obsługiwały je dwa statki opisywany "Tryton" i "Maks Nordau". Wspomniane parowce odpływały z Torunia w każdy wtorek i piątek o godz. 05:00 a przypływały do grodu nad Motławą o godz. 20:00. W 1931 roku L. Szymański odsprzedał statek firmie Spółdzielnia Transportowa i Oszczędnościowa "Wisła" G.m.b.H. w Gdańsku. Centrala firmy mieściła się w Gdańsku a Oddziały w Warszawie i Gdyni. Ponadto posiadała Agentury w Grudziądzu, Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku. Po przystosowaniu do roli holownika dawny "Tryton" zmienił nazwę na "SPÓŁDZIELNIA WISŁA". Jego kadłub jak i pozostałych statków tego armatora malowany był na zielono. We wrześniu 1939 roku "Spółdzielnia Wisła" została zatopiona przez samoloty hitlerowskiej Luftwaffe w 694, 8 km rzeki Wisły nieopodal Bobrownik. Wrak statku leży tam do dnia dzisiejszego.

OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 8 października 2009 r.
przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w SPÓŁDZIELNIA WISŁA
Valdemaras
Valdemaras 07.10.2009, 12 lat temu
Odp: PUŁASKI
Prostując kolejne pomyłki M. Michalskiego w książce "Statki parowe na polskich wodach śródlądowych-bocznokołowce tom I" natknąłem się na str. 259 wspomnianej książki na informacje o holowniku boczno kołowym "PUŁASKI" to znaczy raczej brak informacji. Pan M. Michalski pisze - cytuje.
PUŁASKI
holownik parowy, brak informacji o roku i miejscu budowy, parametrach kadłuba i jednostki napędowej. Kpt. ż.śr. Stanisław Kowalik szacuje L=ok. 40 m. Znane jest zdjęcie statku i fakt że stanowił on własność Wrocławskich Zakładów Eksploatacji Kruszywa., obsługując pracujące pogłębiarki. Wrak statku został zatopiony na wyrobisku w miejscowości Uraz [lewy brzeg Odr] tyle cytat.
Tak jak już wspominałem gdyby autor zadał sobie trud bywania w archiwum być może rozwiązał by te nie wiadome. Jeszcze dalej jak pisze M. Michalski posunął się prof. Stanisław Januszewski recenzent pracy M. Michalskiego. [u]Otóż zasugerował on że "Pułaski" został zbudowany na kadłubie lodołamacza LR 400 ŚWISTAK. Autor neguje tą hipotezę i bardzo słusznie ale prostując prof. S. Januszewskiego przypomina że "Świstak" to typ lodołamacza L-400 a nie młodszego od niego o 15 lat typu LR 400.
Jak można wysunąć taką hipotezę nie wiem po prostu nie wiem. Dobrze że tu akurat M. Michalski zarzuca prof. S. Januszewskiemu fantazję bo to rzeczywiście fantazja na zasadzie jest statek to trzeba mu coś dopisać co zresztą czyni również M. Michalski.
Na stronie 283 opisywany jest inny holownik mianowicie "STADT FŰRSTENBERG" o którym autor pisze też podając nie prawdziwe fakty. Po pierwsze w latach 1939-1941 wspomniana jednostka nie była nigdy w Schlesische Dampfer Companie - Berliner Lloyd no może przez krótką chwilę kiedy SDC-BL odkupiła ten statek i sprzedała W. Wieltschowi z Wrocławia. Nie prawdą jest też że statek ten użytkowany był przez Wehrmacht na Wiśle i ponoć miał zostać tam zniszczony. Otóż Panie M. Michalski pisząc taką pracę trzeba być w miarę rzetelnym a nie pisać to co pasuje delikatnie mówiąc. Otóż gdyby zadał Pan sobie trud i popracował samodzielnie to Pańska praca pewnie miała by inną wartość. Bo tak się składa że statek ze strony 259 i 283 to ta sama jednostka ale skąd miał Pan to wiedzieć bo tu akurat Pan nie dostał gotowca. A historia tego statku wygląda tak.

"PUŁASKI"

POPRZEDNIE NAZWY: ex "MAMUT"; ex "BUFFEL"; ex "STADT FŰRSTENBERG"; ex "ČPSO VIII"; "ODER 8";ex "STADT FŰRSTENBERG"
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY BOCZNOKOŁOWY.
ROK BUDOWY: 1891
STOCZNIA: J.W. Klawitter Werft, Danzig [Niemcy]
NR. BUD.: 157

DANE TECHNICZNE:
1891
długość całkowita: 47,20 m; długość m.p.: 44,50 m; szerokość na wręgach: 5,34 m; szerokość całkowita: 9,82 m; wysokość burt: 2,12 m; zanurzenie: 1,20 m.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa potrójnego rozprężania prod.: J.W. Klawitter, Danzig z 1890 roku o mocy 350 KM.
KOCIOŁ PAROWY
1 kocioł parowy płomieniówkowy; producent nieznany; ciśnienie 14 atm.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: drewno.
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 boczne koła Morgana; załoga: 7 osób; prędkość około 15 km/godz.
PORT MACIERZYSTY:
Wrocław
ARMATOR:
Wrocławskie Zakłady Eksploatacji Kruszywa we Wrocławiu.
NUMERY REJESTRACYJNE:

RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako holownik, mógł również przewozić towary. Nazwany "STADT FŰRSTENBERG" pływał w barwach Fürstenberger Dampfer Compagnie mającej siedzibę w Fürstenbergu nad Odrą. W dniu 24 sierpnia 1922 r trafił do Ostereederei Stettin. [Szczecin] gdzie otrzymał nazwę "ODER 8". W styczniu 1924 r. staje się własnością czechosłowackiej firmy Českoslowenska Plavebni Akcyjna Společnost Oderska z Pragi. Nazwę zmieniono na "ČPSO VIII". Holownik pływał na Odrze w oparciu o port w Szczecinie gdzie armator miał swój oddział. W 1927 r. został zakupiony za kwotę 120 tyś. marek przez wrocławską firmę Schlesische Dampfer Compagnie - Berliner Lloyd i odsprzedany Wilhelmowi Wieltschowi z Wrocławia, który przywrócił mu dawną nazwą "STADT FŰRSTENBERG". Pływał on na Odrze. W 1940 roku został zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Komunikacji III Rzeszy zmobilizowany i przekazany do dyspozycji firmie maklerskiej z Berlina Aleksander Pohl, ta z kolei przekazała w 1941 r. jednostkę do Reichswasserstrassamt Thorn [Toruń] gdzie zmienił w kwietniu 1941 r. nazwę na "BUFFEL". Pod koniec wojny jednostka uległa zatopieniu pod Gdańskiem. Wydobyty w 1946 roku został wyslipowany i odbudowany otrzymał nazwę "MAMUT". Przydzielony do Polskie Drogi Wodne - Żegluga Państwowa w Gdańsku. Jednak w czerwcu 1947 roku poleceniem Ministerstwa Komunikacji został przekazany do Polskiej Żegludze na Odrze S.A., we Wrocławiu zmieniając nazwę na "PUŁASKI". W 1948 roku podczas likwidacji PŻnO "Pułaski" został przekazany Państwowemu Przedsiębiorstwu Eksploatacji Łożysk Rzecznych Zakład we Wrocławiu. W 1952 roku firma ta zmieniła nazwę na Wrocławskie Zakłady Eksploatacji Kruszywa z siedzibą we Wrocławiu. Eksploatowany do 1964 roku, po czym wycofany. Wrak statku został podobno zatopiony na starym wyrobisku pod Urazem.






zegluga.szympanstudio.pl/albums/userpics/normal_Pulawski.jpg
OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 07 października 2009
przedruk za podaniem źródła i autora.
Odpowiedział(a) w PUŁASKI
Valdemaras
Valdemaras 07.09.2008, 13 lat temu
Odp: WAWEL
"WAWEL"

POPRZEDNIE NAZWY: ex. "INGE"; ex "WAWEL"
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY:1893; NUMER BUDOWY: 208
STOCZNIA: Stettiner Vulcanwerft, Stettin. [Niemcy]

DANE TECHNICZNE:
1923
długość: 38,00 m; szerokość: 4,00 m; szerokość całkowita: m; zanurzenie: 0,60 m; nośność: 55 t.
1935
długość na linii wodnej: 41,00 m; długość całkowita: 42,45 m; szerokość na wręgach: 4,00 m; szerokość całkowita: 7,60 m; zanurzenie: 0,60 m;
1953
długość: 42,50 m; szerokość: 3,74 m; szerokość z tamborami: 8,20 m; wysokość burt: 2,00 m; wysokość statku nierozbieralna: 3,90 m; zanurzenie min.: 0,65 m; zanurzenie max.: 0,75 m
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania; dwu cylindrowa produkcji Stettiner Oderwerke A.G., Stettin. 1893 r.; moc: 130 KM.
KOTŁY PAROWE:
1893: 1 kocioł parowy produkcji Stettiner Oderwerke, Stettin; ciśnienie 8 atm.
1928: 1 kocioł parowy produkcji Warszawskiej Fabryki Lokomotyw w Warszawie, ciśnienie 9 atm.
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: drewno
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: 2 boczne koła łopatkowe ; prędkość: 16 km/h.; załoga:8 osób;
PORT MACIERZYSTY:
Puławy
ARMATOR:
Okręgowy Zarząd Wodny w Puławach.
NUMERY REJESTRACYJNE:
1 [P.Z.W. Puławy]; 1 [R.D.W., Puławy]
RYS HISTORYCZNY

Zamówiony przez rząd austryjacki dla K.u.K Galizische Staathalterei, Kraków zajmującego się regulacją górnej Wisły leżącej w obszarze zaboru austryjackiego. Otrzymał nazwę "WAWEL". W październiku 1912 roku doszło do pierwszego konfliktu bałkańskiego Austo-Węgry obawiając się wybuchu wojny z Rosją powołały w Krakowie 1 Komendanturę Korpusu Kraków [ 1 Komando Korps Krakau, ] które zmobilizowało posiadane parowce na Wiśle wśród nich znalazł się "Wawel". Został on uzbrojony w dwa szybkostrzelne działka kalibru 37 mm i 2 ciężkie karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm. Jednak do wojny nie doszło wkrótce statki rozbrojono i zwrócono cywilnemu armatorowi. Dwa lata później, kiedy wiadomo, że drugi konflikt bałkański doprowadzi do wybuchu wojny pomiędzy sprzymierzonymi ze sobą Austro-Węgrami i Niemcami a Rosją sprzymierzoną z Francją i Wielką Brytanią dowództwo Korpusu powołało K.u.K Weichselflottille, do której wcielono między innymi "Wawel". Otrzymał on status okrętu uzbrojonego i przed nazwą używano skrótu S.M.S. co oznaczało okręt jego cesarskiej mości. Zgodnie z instrukcjami S.M.S "Wawel" został w lipcu 1914 roku opancerzony. Polegało to na zamontowaniu blach o grubości od 5 do 7 mm na kadłubie. Szczególnie opancerzono maszynownię, stanowisko dowodzenia i sterówkę. Uzbrojenie składało się z 4 działek 37 mm oraz 2 c.k.m. Dowódcą tych statków mianowano najczęściej oficerów piechoty cesarsko-królewskiej armii. Załoga cywilna została na czas wojny wcielona do armii i pozostawała na swoim statku. Dodatkowo wzmacnianą ją żołnierzami. Zamontowano również reflektor elektryczny o średnicy 35 cm. W dniach 28 lipca 1914 roku flotylla rozpoczęła ćwiczenia, które według założeń miały trwać 8 dni, lecz przerwano je 31 lipca. Z chwilą wybuchu wojny, czyli 1 sierpnia "Wawel" znajdował się w Krakowie. Cztery dni później on i statki uzbrojone "Tyniec", "Wanda", "Melsztyn" i "Dunajec" wyruszyły do Brzeska Nowego gdzie dotarły 6 sierpnia zdobywając rosyjskie parowce "Nadwiślanin" i "Goplana". 8 sierpnia 1914 roku "Wawel" działał w rejonie Niepołomic a 11 sierpnia pod Tarnobrzegiem ostrzeliwał pozycje rosyjskie. Dzień później wraz z innymi okrętami flotylli dotarł do Nadbrzezia. Z tego portu "Wawel" holował barki z amunicją i zaopatrzeniem do Annopola i Józefowa Lubelskiego. Po 19 sierpnia niski stan wody uniemożliwił jakiekolwiek ruchy flotylli. Jednak "Wawel" został rozbrojony, zdjęto również opancerzenie, wobec czego zmniejszyło się jego zanurzenie i statek wyruszył do Janowca gdzie żołnierze zdobyli dwa rosyjskie statki "Steinkeller i "Planeta". Dopiero 2 września statki dotarły do Annopola. 5 września po zajęciu przez Rosjan Annopola, który został przez nich spalony. Znajdujący się tam "Wawel" został zatopiony przez kozaków a "Steinkeller" spalony. Podniesiony z dna przez saperów w marcu 1916 roku został odholowany do Puław gdzie został wyslipowany i poddany odbudowie. Nie wiadomo czy wszedł do ruchu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został przejęty w Krakowie przez Sekcję Eksploatacji Dróg Wodnych początkowo przy Ministerstwie Komunikacji a potem w 1919 roku Ministerstwie Robót Publicznych. Przydzielony Zarządowi Rzeki Wisły w Krakowie a na początku 1920 roku skierowany do Warszawy. Wobec zagrożenia stolicy przez Armię Czerwoną 2 sierpnia 1920 roku "Wawel" został zmobilizowany i wcielony do III Dywizjonu Flotylli Wiślanej uzyskując prawo noszenia przed nazwą skrótu O.R.P. [ Okręt Rzeczypospolitej Polskiej] został opancerzony i uzbrojony w dwie lądowe armaty kalibru 80 mm i cztery karabiny maszynowe. Jego dowódcą został por. mar. A. Hulewicz. 14 sierpnia "Wawel" z dowódcą 3 dywizjonu por. mar. Nahorskim wyszedł z Modlina w rejon Bobrownik, aby zabrać tam porzucone przez załogi statki "Lubecki" i "Moniuszko" jednak dzień później bolszewicka artyleria skutecznie uniemożliwiła akcję. Natomiast 18 sierpnia 1920 r. "Wawel" i "Stefan Batory' udały się w rejon Dobrzynia. Tam w miejscowości Dębe Wielkie wysadziły zwiad, a następnie ostrzelały oddziały sowieckie próbujące odciąć drogę zwiadowcom na statek. Po udaniu się do Dobrzynia statki zostały ostrzelane z karabinów maszynowych i po krótkiej walce wycofały się do Płocka, gdzie ponownie zostały ostrzelane przez artylerię sowiecką znajdującą się w Płocku-Winiarach. "Wawel" brał udział w obronie mostu płockiego przed bolszewikami. W pażdzieniku 1920 r. jego dowódcą został chor. mar. Kubiński a O.R.P."Wawel" mianowany został statkiem sztabowym Flotylli Wiślanej. Rok później zwrócony władzom cywilnym wszedł w skład taboru Okręgowej Dyrekcji Regulacji Rzek w Warszawie. W 1923 roku przeszedł remont kapitalny w stoczni modlińskiej. Od 1924 roku w Dyrekcji Dróg Wodnych w Warszawie a od 1927 roku w Zarządzie Dróg Wodnych w Warszawie. W 1930 r. przebudowany, wymieniono również kocioł parowy. W 1933 roku skierowany do Państwowego Zarządu Wodnego w Puławach gdzie pracował do wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. Podczas okupacji niemieckiej nosił nazwę "INGE" i pływał w administracji wodnej [Wasserstrasseamt] w Puławach. Pod koniec wojny trafił do Warszawy a po jej zakończeniu już jako "Wawel" został w kwietniu 1945 roku przydzielony do Państwowego Zarządu Wodnego w Płocku gdzie obsługiwał prom samochodowy [zniszczone mosty]. W październiku tego samego roku wraca do Puław do tamtejszego PZW. Od 1951 roku w Rejonie Dróg Wodnych w Puławach a od 1963 roku w Okręgowym Zarządzie Wodnym, Puławy. Wycofany pod koniec 1964 roku stał w porcie w Puławach. W 1982 roku wysoka woda wyniosła statek na ląd gdzie przeleżał do 1989 roku, kiedy go ostatecznie złomowano.

zegluga.szympanstudio.pl/albums/userpics/normal_Wawel4c.jpg

© OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 7 września 2008.
przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w WAWEL
Valdemaras
Valdemaras 01.11.2007, 14 lat temu
Odp: "WARSCHAU"/"ROZETA"
NAZWA STATKU: "ROZETA"

POPRZEDNIE NAZWY: ex. "NEUENBURG"; ex "ROSETTA"; ex "ROZETKA"; ex "GDAŃSK"; ex "ŚLĄSK"; ex "WARSCHAU"
TYP STATKU: STATEK MOTOROWY TOWAROWY
ROK BUDOWY: 1894/95
STOCZNIA: J.W. Klawitter, Danzig. [Niemcy]
NR. BUD.: 196

DANE TECHNICZNE:
1895
długość: 47,50 m; szerokość: 7,80 m; wysokość burt: 2,10 m; zanurzenie: 0,72 m; nośność: 224 t.
1923
długość: 47,02 m; szerokość na wręgach: 6,93 m; szerokość całkowita: 7,72 m; wysokość burt: 2,10 m; zanurzenie: 0,65 m.
1936
długość całkowita: 47,94 m; długość m.p.: 47,74 m; szerokość na wręgach: 7,80 m; szerokość całkowita: 8,06 m; zanurzenie: 0,52 m; zanurzenie max.: 1,27 m.
1960
długość całkowita: 48,00 m; szerokość: 7,80 m; wysokość burt: 2,13 m; zanurzenie: 0,65 m.
nośność: 224 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1895
1 maszyna parowa podwójnego rozprężania dwucylindrowa produkcji J.W. Klawitter , Danzig 1894 r.; moc: 250 KM
1935
1 silnik wysokoprężny Deutz, 6 cylindrowy produkcji Deutsche Werke A.G., Kiel o mocy 185 KM
KOTŁY PAROWE:
brak informacji
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd: dwa boczne koła napędowe Morgana; prędkość z ładunkiem 7 km/godz.; załoga: 4 do 7 osób.
PORT MACIERZYSTY:
Bydgoszcz
ARMATOR:
P.P. Bydgoska Żegluga na Wiśle, Bydgoszcz
NUMERY REJESTRACYJNE:
4 [BSR, Danzig]; 448 [ P.Z.W. Warszawa]; 917 [P.Z.W. Toruń] 1059 [BSR, Danzig] 5015 [ P.Z.W. Tczew]; 2120 [RDW. Bydgoszcz]
RYS HISTORYCZNY

Zbudowany jako statek holowniczo-towarowy dla gdańsko-hamburskiej firmy Johannes Ick, nazwany został "WARSCHAU", ponieważ pływał na regularnej linii Danzig-Warszawa- Danzig [Gdańsk] Johannes Ick miał jako jedyny niemiecki armator zgodę rządu carskiej Rosji na pływanie po Wiśle rosyjskiej, mogły to robić tylko dwa statki opisywany "Warschau" i "Danzig". Z chwilą wybuchu wojny w sierpniu 1914 roku zwanej potem I wojną światową holownik eksploatowany był na trasie Danzig-Thorn [Toruń]. Po zajęciu w lipcu 1915 roku Warszawy przez wojska niemieckie została utworzona Schiffahrtsabteilung des Feldeisenbahnwesens, (w skrócie, FECH), której zadaniem było zaopatrywanie wojsk w zapasy żywności, amunicji oraz transport rannych między innymi drogami wodnymi. W tym celu wykorzystywano holowniki i barki prywatnych armatorów, które zostały zarekwirowane i zmilitaryzowane, również "Warschau" został zmilitaryzowany. Po zakończonej wojnie w 1918 r. holownik znajdował się w Danzig. We wrześniu 1919 roku za pośrednictwem amerykańskiej misji żywnościowej [American Food Mision] wyczarterowany przez Ministerstwo Aprowizacji do holowania barek na trasie Danzig-Nieszawa. Zwrócony wiosną 1920 roku armatorowi Johannes Ick, został zakupiony przez gdańszczanina Anton von Leszczyński działającego w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie przejęty przez Polską Żeglugę Państwową w Warszawie nazwany został "ŚLĄSK". Jego moc maszyny parowej oceniano na 230 KM. W 1922 r. po likwidacji P.Ż.P. przejęty przez nowo powstałe Towarzystwo Zjednoczonej Żeglugi Polskiej S.A., w Warszawie. W 1924 roku sprzedany firmie Żegluga Parowa na Wiśle Stanisław i Jerzy Górniccy z Płocka gdzie zmienił nazwę na "GDAŃSK". Pływał do końca lat dwudziestych XX w., po czym wycofany ze względu na częste awarie maszyny parowej, której moc oceniano już tylko na 155 KM. W 1934 roku zakupiony przez Chaima Kusznir z Warszawy, wymontowano maszynę parową i kocioł. Statek przeholowano do stoczni A & W. Wojan Schiffswerft, Danzig-Troyl gdzie wmontowano silnik wysokoprężny a także wybudowano ładownię w dawnej kotłowni i wykonano nową sterówkę. Prace zakończono w 1936 r. Nazwany "ROZETKA", port macierzysty Toruń. Pływał głównie z Płocka do Tczewa. Z dniem 27 czerwca 1938 roku zmieniono a w zasadzie poprawiono nazwę na "ROZETTA". W listopadzie 1939 r. jako mienie żydowskie został zajęty przez niemiecki der Komissärische Verwalter der Haupttreuhandstelle Ost Binnenschiffahrt des Weichselgebiet, Danzig [ Zarząd Komisaryczny Głównego Urzędu Powierniczego Wschód żeglugi śródlądowej dla obszaru Wisły]. Zakupiony w dniu 6 kwietnia 1940 roku przez Johannes Ick, Danzig zmienił nazwę na "NEUENBURG"][Nowe/Wisłą]. Zatopiony pod koniec wojny w porcie w Einlage [Gdańsk-Przegalina] koło śluzy od strony Wisły. W maju 1945 roku wrak przejęty przez Państwowy Zarząd Wodny w Tczewie jako przedstawiciela Skarbu Państwa. Podniesiony z dna i odholowany w 1948 roku do Elbląga gdzie tamtejszej stoczni został odbudowany. Przekazany Państwowej Żegludze Śródlądowej we Wrocławiu Ekspozytura w Bydgoszczy, nazwany został "ROZETA". W dniu 23 listopada 1950 roku "Rozeta" kierowana przez kpt. Leo Kossmanna płynąc z Torunia do Gdańska z 240 tonami ładunku, około 50 m. przed mostem pontonowym w Serowie gdzie otwarte było przęsło o szerokości 30 m. na skutek zacięcia się steru został rzucony w momencie przechodzenia przez przęsło na most w wyniku, czego został uszkodzony i zerwany ponton mostowy a także liny i łańcuchy kotwiczne. Statek doznał natomiast uszkodzeń części dziobowej w wyniku, czego kadłub zaczął przeciekać. Winą za wypadek obarczono kapitana, który wiedząc o awarii steru nie powinien ryzykować przejścia oraz popełnił błąd gdyż w momencie, gdy dziób statku był w moście polecił rzucić rufową kotwicę, co spowodowało zepchniecie "Rozety" na most. W 1951 roku nowy armator P.P. Żegluga na Wiśle w Warszawie, Ekspozytura Rejonowa w Bydgoszczy wycofał rok później jednostkę z ruchu i przekwalifikował ją po przebudowie na przystań. Od lipca 1954 roku w P.P. Bydgoskiej Żegludze na Wiśle, Ekspozytura Gdańsk-Gdynia jako siedziba biura Ekspozytury w Gdańsku. Wycofana w 1961 roku i złomowana rok póżniej


© OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 1listopad 2007.
Odpowiedział(a) w "WARSCHAU"/"ROZETA"
Apis
Apis 29.10.2007, 14 lat temu
Odp: "WARSCHAU"/"ROZETA"
Nadesłany przez Mirka Rajskiego opis statku "Warschau" uzupełniony został o obraz pędzla Waltera Wilda

www.zegluga-rzeczna.pl/../../images/fotki/warschau1.jpg

Mirek zamieścił krótki rys i dane statku:

"Warschau"
Tylnokołowiec, zbudowany w stoczni Klawitter w Gdańsku
Armator, Johannes Ick, Gdańsk
Rok budowy 1895
Nr. budoowy 196
Długość 47,50 m
Szerokość 7,80 m
Zanurzenie (pusto) 0,72 m
Wysokość boczna 2,10 m
Pojemność 150 NRT
Maszyna parowa o mocy 230 KM
Statek znajdował się w 1914 roku jeszcze u Icka, w 1916 roku przeszedł do Feldeisenbahn - Chefs.
Dalszych jego losów nie udało się ustalić, a taki piękny!

Mirek Rajski
Odpowiedział(a) w "WARSCHAU"/"ROZETA"
Valdemaras
Valdemaras 24.08.2007, 14 lat temu
Odp: NADZIEJA
"NADZIEJA"

POPRZEDNIE NAZWY:
TYP STATKU: HOLOWNIK PAROWY BOCZNOKOŁOWY
ROK BUDOWY: 1895
STOCZNIA: Gebruder Schulz, Mannheim [Niemcy] NR. BUD.:


DANE TECHNICZNE:
1937 r.
długość: 42,00 m; szerokość: 4,05 m; zanurzenie min.: 0,65 m.; zanurzenie max.:0,75 m
nośność: t.
1943 r.:
długość : 43,44 m; szerokość: 4,03 m; szerokość całkowita: 8,25 m; zanurzenie: 0,65 m.; nośność; 43 t.
SILNIKI GŁÓWNE:
1 maszyna parowa o mocy 175 KM
KOTŁY PAROWE:
brak danych
INNE DANE:
materiał budowy: dno: stal; burt: stal; pokład: stal
kadłub nitowany o poprzecznym systemie wiązań.
napęd; boczne koła łopatkowe; prędkość: nieznana; załoga: 7 osób.
ładunek 12 t; powierzchnia ładowcza 50 m2
PORT MACIERZYSTY: Warszawa
ARMATOR: Lloyd Toruński Sp. z o.o., Toruń
NUMERY REJESTRACYJNE: 436 [P.Z.W. Warszawa]
RYS HISTORYCZNY

Brak jest informacji o tym holowniku do 1930 roku, najprawdopodobniej pływał na Renie. Na Wiśle pojawił się w 1931roku pod nazwą "NADZIEJA". Właścicielami statku byli Paweł Sapok z Torunia i Augustyn Machalica z Siemianowic. Eksploatowany na Środkowej i Dolnej Wiśle. Od 1935 roku jest eksploatowany przez Lloyd Toruński Sp. z o.o. w Toruniu, którego to założycielami byli między innymi Sapok i Machalica. W tym okresie kadłub statku malowany był na zielono. We wrześniu 1939 roku po likwidacji Lloyda przez hitlerowców statek zmienił nazwę na "HOFFNUNG". W 1941 roku holownik zostaje zarekwirowany i trafia do firmy W. Rosenow & O. Schellpeter, Bromberg. Od 1942 roku w dyspozycji Feldwasserstrasse Abteilung II trafia na Polesie i Ukrainę. W dniu 6 kwietnia 1943 roku został zaatakowany przez sowieckich partyzantów i zatopiony koło Czarnobyla.

© OPRACOWAŁ: Waldemar Danielewicz Gdańsk 24 sierpnia 2007.
przedruk za podaniem źródła.
Odpowiedział(a) w NADZIEJA
Valdemaras
Valdemaras 22.08.2007, 14 lat temu
Odp: NADZIEJA
"Borsuk" wywołał podczas opisu holownika "KATOWICE" jeszcze jeden holownik Sapoków o nazwie "NADZIEJA". Podając jego wymiary z danych P.Z.W. Toruń a mianowicie: Lc = 42,00 m; B = 4,05 m; Tmin.:0,65 m oraz moc maszyny parowej 140 KM według danych z niemieckiego rejestru tak zwanego BSR [Binnenschif Register] z 1941 roku oraz świadectwa pomiarowego wymiary tego statku są następujące: Lc: 43,44 m; B:4,03 m; Bc=8,25 m; Tmin.: 0,65 m; moc maszyny parowej oceniano na 175 KM. Przytaczam to aby nie podważać wiarygodności danych podanych przez "Borsuka" lecz pokazać jak to z tym pomierzaniem było: długość wzrosła o 1,44 m mimo że statek nie był przebudowywany nikt chyba go też nie przedłużał o te 1,44 m. Co do mocy to przypuszczam że te 140 KM to moc indykowana a podana przez Niemców 175 KM to moc pełna gdyż inaczej by było PSi a tam jest tylko PS. [z niem. Pferdstarke].
Będzie też historia tego statku.
Odpowiedział(a) w NADZIEJA
B
Borsuk 10.07.2007, 14 lat temu
Odp: DUNAJEC
Jeszcze raz sprawdziłem w dokumentach i chyba nie ma pomyłki. W wykazie na dzień 1 kwietnia 1938 roku trzy statki będące własnością P.Z.W. w Płocku miały podane następujące wartości mocy maszyny parowej: SMOLKA - 280 KM, WYSPIAŃSKI - 150 KM, CHODKIEWICZ - 40 KM. W 1939 roku poprawki i uzupełnienia (na 1.04.1939 r.) do spisu z 1938 roku przyniosły nowe wartości (ale mocy indykowanej): SMOLKA - 317 iKM, WYSPIAŃSKI - 226 iKM, CHODKIEWICZ - 43 iKM.
Ten sam dokument z 1939 roku podaje opis maszyny parowej WYSPIAŃSKIEGO i jest napisane, że to maszyna parowa leżąca.
Odpowiedział(a) w DUNAJEC
Valdemaras
Valdemaras 09.07.2007, 14 lat temu
Odp: SIENKIEWICZ
Zgadza się. A z 1923 r. 100 KM. Myśle że może to być moc indykowana bo KM raczej ubywają z wiekiem a nie rosną.
Odpowiedział(a) w SIENKIEWICZ
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator

Filtruj po tagach

Popularne wątki w tym tygodniu

Nie znaleziono wątków
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies