Odp: "Gondolierzy znad Wisły"
Szanowny "Fidelis" przedstawiłem się w profilu, może to trochę mało, ale sądziłem że takie są zasady forum.
Rok budowy 1953.
Na wodzie jako amator od 1964 r.
Niespełnione marzenie - TŻŚ Wrocław, rdzice nie pozwolili 16 latkowi.
Posiadane stopnie amatorskie - żeglarz i starszy sternik motorowodny.
Praktyka na śródlądziu i trochę na morzu.
Skoro temat "ruszył" pozwalam sobie na króciutki rys historyczny Portu Praskiego w Warszawie na podstawie źródeł z internetu, wiedzy i obserwacji własnych.
Historia Portu Praskiego sięga początku XX wieku, wtedy powstały pierwsze plany budowy w Warszawie portu handlowego , z magazynami, linią kolejową i innymi urządzeniami. Na teren portu wytypowano tzw. Wilczą Kępę usytuowaną na prawym, praskim brzegu Wisły.. W 1901 roku Władysław Koleżak podaje, że Zarząd Warszawskiego Okręgu Komunikacji planuje jeszcze jeden port w górnej części tej samej łachy, za Jeziorkiem Kamionkowskim. Port ten miał posiadać spichlerze zbożowe i elewatory, a budowę sfinansować miały zagraniczne firmy importujące polskie zboże.
Plany budowy zostały jednak pokrzyżowane przez wybuch I wojny światowej. W dniu 20 maja 1919 roku rozpoczęto prace ziemne przy budowie portu na Wilczej Kępie. W 1923 roku oddano do użytku pierwsze 500 metrów nabrzeża. W tym samym roku zatwierdzono nowy projekt portu zakładający budowę łącznie 9 basenów portowych .
. W trakcie budowy portu jego teren został przecięty nasypem średnicowej linii kolejowej, w którym wykonano wiadukty przewidziane nad kanałami łączącymi poszczególne części portu. Niestety budowy planowanych wówczas czterech basenów portowych w tym miejscu w ogóle nie rozpoczęto. Teren ten zajęty został przez Stadion Dziesięciolecia, a obecnie Stadion Narodowy.
Z ambitnych planów zrealizowano jeden basen cały i drugi częściowo, kanał portowy z obrotnicą dla statków oraz dźwig parowy o udźwigu 5 ton. W 1931 roku poprowadzono do portu bocznicę kolejową i tramwajową. O ile kolej służyła do obsługi ładunków na dalsze dystanse, to ładunki na terenie miasta transportowane były specjalnymi tramwajami towarowymi. Pomimo tego wielkość przeładunku rosła nieznacznie i port był mało rentowny wobec poniesionych wysokich kosztów inwestycji, które związane były z koniecznością budowy wysokich nabrzeży związanych z wahaniami lustra wody na Wiśle.. Dodatkowo grząski grunt utrudniał prace budowlane, a basen portowy okazał się być za płytki w przypadku suszy.
Kolejnym etapem budowy miał być system kanałów łączący Port Praski z Kanałem Obwodowym, z którego zrezygnowano na rzecz projektu kanału łącznikowego z wykorzystaniem jeziorka Kamionkowskiego, jeziorka Gocławskiego oraz niektórych kanałów melioracyjnych Wawerskiej Spółki Wodnej w rejonie Gocławia. Planowano budowę kanału łącznikowego i śluzy przy basenie nr 4., co pozwoliłoby na utrzymanie w porcie stałego poziomu wody W czasie II wojny światowej port został zmodernizowany, powstały nowe magazyny, nowe dźwigi i sprowadzono nowe jednostki pływające. Port miał być miejscem przeładunku żywności sprowadzanej drogą wodną do Warszawy. Po wojnie, w związku z dużymi stratami w transporcie kolejowym, nastąpiło pewne ożywienie w porcie. W 1950 roku port przejęła Żegluga Warszawska.
Od 1962 roku stał się miejscem zimowania jednostek pływających i magazynem. Likwidacja portu nastąpiła w sierpniu 1980 roku. Obecnie na terenie portu znajduje się jednostka policji wodnej, której siedziba jest zlokalizowana na jego obrzeżach.
Jak Port Praski wygląda dzisiaj Warszawiakom nie muszę mówić.
I jeszcze dwa znamienne fakty wiele mówiące o przyszłości portu.
Po wybudowaniu mostu Świętokrzyskiego teren został przekazany firmie Elektrim w ramach rozliczenia kosztów budowy. Przeznaczenie – zabudowa mieszkaniowa i handlowa.
Do marca 2012 r. w porcie cumował Dworzec Wodny zbudowany ok. roku 1885 i do lat 70. XX wieku służył jeszcze, jako pływająca przystań dla statków. Po wycofaniu z użytkowania cumował w porcie, a w 2008 roku został przekazany fundacji JA WISŁA. Fundacja postarała się o wpisanie go do rejestru zabytków i zbierała fundusze na remont. W nocy z 17 na 18 marca 2012 obiekt spłonął.
Pozdrawiam Zbyszek