O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Forum 

Praca w zawodzie w kraju

Podzielmy się naszymi wrażeniami i uwagami odnośnie mozliwości wykonywania zawodu
534 postów | Ostatnia aktywność na 27.09.2007 przez leonawigator
L
leonawigator 27.09.2007, 17 lat temu
Odp: pierwszy raz na barce
Pływałem jako oficer pokładowy na morzu , jako szyper na holownikach w porcie , zatoce i stoczni, jako kapitan na pogłebiarkach i szalandach . Od 10 lat pracuję na ladzie. Posiadam aktualny patent Kapitana Klasy A uzyskany na podstawie dyplomów morskich.Nigdy nie pływałem na rzece. Jakie jeszcze są potrzebne papiery do pływania i ile z takimpatentem mogę wyciagąć. Jestem Absolwentem WSM Gdynia.Jak pływałem i widziałem pływające barki bardzo to mi sie podobało więcej widać naokoło Pozdrawiam Leszek
Odpowiedział(a) w pierwszy raz na barce
M
Mrozek 25.09.2007, 17 lat temu
Odp: Praca i płaca
Czy kiedy przykładowo ktoś pływa miesiac pozniej ma 2 tygodnie wolnego,lub w bardziej wyrazistych przypadkach w żegludze morskiej gdy okres pracy wynosi czesto nawet 4 miesiace a wolnego miesiac to za czas wolny wypłacane sa rownorzedne płace jak za okres na wodzie?Czy to zalezy od wielkosci i prestizu firm gdzie sie pracuje?Zakładajac ze ma sie umowe o prace a nie pływa na kontrakcie czyli np 4 miesiace i do widzenia. Bo przeglądajac strony z ofertami zachodnimi widze ze marynarz zazwyczaj moze liczyc na pensje wysokosci 1 tys euro,i choc liczy sie tu w wiekszosci pasja,nie moge zrozumiec jak ktos moze plywac na morzu(w ofertach pensje sa porownywalne do srodladowych) przez 4 miesiace nie widzac domu ani rodziny za ten marny tysiac euro miesiecznie... pozdrawiam
Odpowiedział(a) w Praca i płaca
P
Piotrzw 15.09.2007, 17 lat temu
Odp: Powrót do zawodu
[quote][b]maldibion napisał/a:[/b] Dziękuję za odpowiedz:) Teoretycznie mam pracę którą lubię, ale jednak to właśnie na wodzie zdobyłem najpiekniejsze wspomnienia i przeżycia, to dzieki niej dorosłem. Przyszłośc raczej na pewno zwiążę z łodziarką i chyba raczej na pewno tą naszą, krajową. Z jednej strony to bariera językowa (to na pewno), a z drugiej? Hmm może jakieś swoiste poczucie wierności rodowitej żegludze:)[/quote]Cóż to za marynarz bez duszy. To jak wilka goni do lasu tak marynarza na statek. Mam 53 lata, dawno pływałem i również chcę wrócić do zawodu.
Odpowiedział(a) w Powrót do zawodu
norbi
norbi 23.07.2007, 17 lat temu
Odp: Kursy
Dzienki! Mi się napewno przydadzą te kursy.
Odpowiedział(a) w Kursy
mnsb
mnsb 23.07.2007, 17 lat temu
Odp: Kursy
Dla szukających kursów: operator VHS, obserwator radarowy i innych. Przy Akademii Morskiej w Szczecinie istnieje Studium Doskonalenia Kadr Oficerskich, które organizuje szereg kursów zawodowych i specjalistycznych także dla żeglugi śródlądowej. Oto ich adres internetowy: http://sdko.am.szczecin.pl Pozdrawiam z upalnego K-Koźla
Odpowiedział(a) w Kursy
O
Odrzak 03.06.2007, 17 lat temu
Odp: Praca i płaca
Żegluga, flota, drogi wodne, kadry, płace, uprawnienia, praktyka, polityka, rząd itd. itd... Są to cegiełki, z których zbudowany jest normalny, zdrowy organizm żeglugowy w krajach UE. Jeżeli z tych cegiełek zaczniemy budować, albo raczej zechcemy budować naszą żeglugę, musimy zastanowić się od czego zacząć ? Czy od inicjatywy i działań [quote][/quote]Państwa "od góry", czy może od "dołu"? Każdy dom buduje się od dołu.( Chyba że w ZSSR, ale to też minęło).;) Aby zbudować dobry dom musimy mieć dobry materiał, to oczywiste. Musimy mieć dobre plany do "naszej budowy", ale co jest najważniejsze, musimy mieć właściwy i dobrze wyznacony CEL. Mówimy, piszemy, czytamy: transport wodny jest- pro, jest-naj, jest cacy... Czy wszyscy jesteśmy tego samego zdania? Na "dole" raczej tak, ale "na górze"??? Dlaczego tak jest, skoro Cały Cywlizowany Świat daje dowód na racje "dołu". Czy, aby to zmienić musimy postawić kosy na sztorc? A może lepiej za słowami p.Wojciecha Młynarskiego - "Róbmy swoje." "Materiał", który potrzebny nam jest do naszej "budowy" musi być najwyższej jakości, nie jakiś tam środek zastępczy (moda w PRL). Dlatego też, dzisiaj musimy ratować się środkami zastępczymi, ale przyszłość powinna być z "górnej półki". Wielu z nas absolwentów pracuje na lądzie, wielu z nich zmieniło całkowicie swoją profesję, czy lata spędzone w TŻŚ to lata stracone, czy nic nie zostało w ich głowach ?. Sądzę, że zostało bardzo wiele. Czy TŻŚ zamknęło im drogę do dalszej kariery zawodowej innej jak żegluga? Oczywiście nie. Nasi koledzy sprawdzają się wszędzie, zarówno oni jak i my jesteśmy z tego dumni. Wniosek prosty - dobry "materiał". Dowód kolejny; czy nasi koledzy z Brucknera są dobrzy czy źli w zawodzie marynarza? Chyba są bardzo dobrzy, skoro tak wielu pływa po Świecie. Muszą być bdb(5) bo prowadzą bardzo duże i drogie statki. Skąd tak wysoka " jakość", czy tylko z praktyki ?. W naszej pracy zawodowej zapomnieliśmy już o szkolnych ławkach, bo to było dawno, ale czy z naszych głów ktoś wykasował wiedzę nabytą w szkole? Pamiętajmy o naszych "fundamentach". Zdanie, że było dodrze, ale mogło być lepiej jest prawdziwe. Warto myśleć i działać aby to poprawić. To jest wyzwanie dla nas. W tym miejscu pozostawiam sprawę odzyskania szkoły przy Brucknera jako pewnik, tylko jeszcze trochę czasu...Czasu na nasze działania. Dziłania z wizją, z planem, z argumentami. Naszą wizją powinna być dobrze działająca żegluga śródlądowa w Polsce. Naszym planem powinno być wprowadzanie nowoczesności, efektywności, jakości i bezpieczeństwa transportu wodnego. Naszymi argumentami są wszystkie; naj...i pro... Czy to mało aby przekonać "górę" o słuszności sprawy? Tak, mało bo zapomniałem wymienić czynnika społecznego. Tu jednak czeka nas dużo pracy. Musimy docierać wszędzie, musimy przedstawiać nasze (społeczne) racje, musimy robić dużo; informować, edukować, reagować. Musimy być wszędzie tam gdzie wiedza na temat trnsportu wodnego jest mała lub żadna. Wtedy to odzyskamy albo, zbudujemy właściwy wizerunek. W naszych działaniach musimy stawiać sobie poprzeczkę bardzo wysoko. To daje gwarancję sukcesu. Wniosek kolejny, oczywiście szkoła bo musimy mieć fachowców do wszystkich działań, nawet do polityki. Jaka to ma być szkoła to już inna sprawa. Napewno taka, która daje możliwość dalszej edukacji, napewno taka, która edukuje w zawodach wodniackich, napewno taka, która pozwala na szkolenie ludzi etapowo, t.j. daje możliwość podjęcia zawodu po kolejnych latach nauki, daje po kolejnych latach stosowne uprawnienia zawodowe, aby młody człowiek mógł dokonywać wyboru co do przyszłości. Program nauczania winien uwzględniać takie rozwiązania. Każdy jest kowalem własnego losu, i każdy powinien mieć prawo wyboru; dalsza nauka w szkole, czy może już praca i dalsza nauka w zawodzie. Wiedza to kapitał, edukacja to inwestycja. Aby mieć trzeba dać to oczywiste. Dzisiaj Państwo daje pieniądze na ogólniaki, bo tak ktoś w Warszawie wymyślił, że tylko przygotowanie ogólne coś daje. Pytam: co daje i komu? Co to jest klej uniwersalny? Odpowiedź dzisiaj dają kolejki w Urzędach Pracy po zasiłek albo skierowanie na jakiś kurs, a podatnicy płacą. Klej uniwersalny to bubel. Jest to kolejny przykład słuszności naszej sprawy. Szkolić, ale fachowców i to dobrych. Jeżeli chodzi o układy w żegludze - praca--płaca, to każdy armator ma oczywiście wolną rękę. Ja stosuje mechanizm zachęty do szkolenia. Im więcej uprawniń dodatkowych, tym więsza płaca. (Może być bliska płacy w krajach UE). Flota i drogi wodne, tu jest tragicznie, ale pamiętajmy - budujemy "nowy dom". Plany, materiał, plac budowy, przeznaczenie CEL, to już określiłem. Potem przyjdzie czas na budowę kolejnych pięter... Co się tyczy "ucieczki" ludzi na Zachód, to nic w tym dziwnego a ja wręcz im w tym pomagam, gdyż umówmy się, że tam jest Polska gdzie my jesteśmy a zakazy nic nie pomogą. Można i trzeba to uregulować, są takie możliwości. Zatem Panowie : "Róbmy swoje". Przywracajmy to nam zepsuli do NORMALNOŚCI.
Odpowiedział(a) w Praca i płaca
M
Mrozek 02.06.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Witam ponownie Jeśli nikt nie ma nic przeciwlko chciałbym tylko podsumować temat.Głownie chodziło mi o start w żegludze dla osob które nie mają typowego wykształcenia do zawodu,jak absolwenci szkoł w Nakle,Koźlu czy Szczecinie.Prosiłbym o krótka notke lub chociaż poprawienie tego co napisze.Z wczesniejszych postow wywnioskowałem że zaczynając od absolutnego zera trzeba zaczać w ten sposób: 1.Zdobyć potwierdzenie od armatora o checi przyjecia na 45 dniowy kurs zapoznawczy, 2.Pojsc z papierem do Instytutu Żeglugi żeby utowrzyć książeczke żeglarska.W tym momencie staje sie młodszym marynarzem. 3.Odbyc kurs zapisując dni w podobie do odbywania praktyk.Czyli zdobywania potrzebnego obycia do pracy na statku,niezbędnych podstaw. 4.Droga wolna do pracy na wodzie. Z góry dziekuje za jakąkolwiek inicjatywe pomocy.
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
M
maldibion 11.04.2007, 17 lat temu
Odp: Powrót do zawodu
Dziękuję za odpowiedz:) Teoretycznie mam pracę którą lubię, ale jednak to właśnie na wodzie zdobyłem najpiekniejsze wspomnienia i przeżycia, to dzieki niej dorosłem. Przyszłośc raczej na pewno zwiążę z łodziarką i chyba raczej na pewno tą naszą, krajową. Z jednej strony to bariera językowa (to na pewno), a z drugiej? Hmm może jakieś swoiste poczucie wierności rodowitej żegludze:)
Odpowiedział(a) w Powrót do zawodu
M
maldibion 10.04.2007, 17 lat temu
Odp: Powrót do zawodu
Ehm,wobec tego ja moze zapytam, ale trochę po kolei. Co prawda jestem świeży na tym forum. Prawde mówiąc z nostalgią i łezką w oku wspominam czasy kiedy to pływałem na śródlądziu. Jako zielony totalnie trafiłem na Bizona na górną Odrę, potem trochę na zachodzie. Moim marzeniem zawsze było popływać na BMce, ale los jakos nie dał mi tej przyjemności. Obecnie nie pracuje w zawodzie, ale mam pytanie czy jest szansa powrócić? Nie pływałem już chyba ze 3 lata? Mam patent bosmana, przepływałem około 2 lata, jakieś doświadczenie więc mam. Mam prace którą też lubię, ale żegluga to jak żona - choć niedobra, to prędzej czy później chce się do niej wrócić.
Odpowiedział(a) w Powrót do zawodu
M
Mrozek 29.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Dzieki za wpis,bardzo przydatne informacje.Tylko w jednym punkcie mnie nie zrozumiales,nie chcialem pojsc do studium zebym ominac podstawowe prace i miec od razu lepsze stanowisko,normalne dla mnie wydaje sie ze od podstawpwych prac nie ucieknie sie razcej nigdy, zreszta tak jak dbanie o wlasne auo jest przyjemnoscia to pewnei z łodzia jest podobnie.chodzilo mi tylko ze szkola daje od razu jakas wiedze a ciezko razcej pracowac na łodzi po 45 dniowym kursie.Ale to tylko ta mała uwaga,.Jerszcze raz dzieki za wpis.
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
G
gryciaklukasz 29.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Witam kolege Mrozek. Mianiowicie na twoje pytanie czy po szkole sredniej mozna zalapac sie do zeglugi . brzmi oczywiscie ze tak. Musisz isc do jakiegos armatora na bodajze 45 dniowy kurs jako mlodszy marynarz przed tym musisz sobie wyrobic w inspektoracie zeglugi srodladowej ksiazeczke zeglarska w ktorej bedziesz mial zapisywane praktyki. Po wyplywaniu tych dni automatycznie dostajesz uprawnienia marynarza. Wtedy mozesz juz poszukiwac pracy jako marynarz. O ile sie dobrze orientuje to sa tylko szkoly srednie dla zeglugi srodladowej napewno we wroclawiu po ktorym chyba wychodzi sie ze starszym marynarzem,ale o wyzszych nie slyszalem takze piszac ze chcesz gdzies studium zrobic zeby nie byc marynarzem i nie myc pokladow na poczatek nie ma takiej opcji. Raczej kazdy to musi przejsc. Ja obecnie jestem na tym etapie i nie narzekam:) a zeby wyrobic dalsze uprawnienia trzeba plywac i zdawac egzaminy. Liczy sie ilosc wyplywanych dni. Ja nie bawem bede zdawal na egzamin starszego marynarza. nastepnie mozesz otrzymac bosmana potem sternik i kapitan. Jednak z tego co dowiedzialem sie w inspektoreacie trzeba wszystkie po koleji swiadectwa zdobyc aby zostac kapitanem. Takze trzeb aczasu na to. Co do pracy to jak dla mnie nie ma lepszej. Na poczatku plywalem w polsce na polskim pchaczu w rejonach szczecin -niemcy srednio kurs taki trwa 6 dni potem z 1-2dni przerwy ale nigdy nie mozesz liczyc na nic bo roznie bywa czasami masz zaladunek odrazu i nawet na zakupy czasu nie ma czasami sie czeka tydzien. W ziemie od stycznia sie stoi minimum miesiac bo w Niderfinow podnosnie zamykaja. Latem jest tez mniej kursow. Ale zawsze musisz byc przygotowany ze cie wezwac moga w kazdej chwili. Pisales o szkole zaocznej jak bedziesz plywal to tez zapomnij ze ja skonczysz. bo weekendow nie ma sie wolnych. Ale moge cie zapewnic ze klimat jest przyjemny jest wesolo. Tylko ze ciezko jeszcze jest u nas z ta praca zeby zalapac sie na stale. Ja obecnie plywam za granica w holandii z tego powodu i pienieznego:) tutaj mam 2tyg na burcie i 2 tyg wolnego takze uregulowane tu wszystko jest! PROPONUJE CI SPROBOWAC WTEDY SAM TO WSZYSTKO LIZNIESZ I ZOBACZYSZ CZY SIE NADAJESZ, BO NIE KAZDY TO LUBI JEDNAK JAK DLA MNIE ZADNA INNA PRACA TYLKO LODZIARKA :)))) Pozdrowionka dla wszystkich
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
johny
johny 16.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Ciekawe czy już masz książeczke żeglarską ,powinieneś pójść do byle jakiego armatora,(właściciela statku)on Ci wystawi zaświadczenie że Cię zatrudni. Następnie idź do przychodni pracy wyrób sobie św.zdrowia na marynarza. Idź z tym do najbliższego Urzędu Żeglugi Śródlądowej ,bierz ze sobą nico ponad stuwe ,wykonaj po drodze 2 zdjęcia takie jak do paszportu.I dalej jazda do Urzędu ,a tu w jeden dzień urodzi się nowy Matros.(no nie całkiem ale mł.marynarz) z krwi i kości.Pan urzędnik reszte Ci wyjaśni.Jesteś teraz gotów do pracy na statkach. I nie tylko w Polsce.Jak to zrobisz i nic nie znajdziesz w kraju ,dam Ci adres na Holand,rozpoczniesz karjerę leringmatros,koło 7euro brutto.Abyś tylko miał zdrowie do tyry i to długotrwałej to napewno jaja obrosną Ci muszlami.A mycie pokładu to odpoczynek! Tak a propo. w trolandii.po wypływaniu 180 dni jesteś marynarzem,potem voolmatros automatycznie ,jeszcze potem stuurman,potem umiesz wiele , egzamin na tzw.vaarbewijs groot. dodam trudny -budowa statków -silnik -nawigacja -locja -światełka i sygnały czyli przepisy żeglugowe. Mój adres to riversailor@interia.pl Jak nie zmienisz zdania ,wykonaj książeczke żegl. i byle szybko. (rzuć kij na wode i popatrz gdzie popłynie)na pewno nie w górę rzeki.tak mówił nijaki Jack London.Bardzo porządny "Typ"(pisarz)
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
johny
johny 16.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
życie to żegluga na zachodzie możesz miec prace 3 tyg. na 3 tyg.wolnego.Masz czas na miłość do kobiety i do łodziarki.Noi masz kase.Miód malina.Tylko w tych 3 tygodniach mało snu.Ale da sie żyć.Niemieckiego się ucz a będąz ciebie ludzie.Potem przyidzie czas na holenderski.:D
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
G
gryciaklukasz 11.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Witam wszyskich!!! Jestem nowym uzytkownikiem waszego forum. Na poczatku przyuczalem sie zawodu oraz plywalem w polskiej zegludze srodlodowej w szczecinie na BIZONKU:) obecnie plywam w Holandii na chemikaliowcu!!! Mam do was pytanko. Zapisalem sie na egzamin Starszego Marynarza w Szczecinie, dostalem zagadnienia ktore beda na egzaminie, lecz mam problem z dostaniem materialow na te tematy. Czy ktos moze sie orientuje jak moglbym zdobyc te materialy i skad???? Pozdrowionka dla wszytskich ŁOdziarzy !!!!
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
E
edytap 08.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
praktyki sa potrzebne na koncowke kwietnia i caly maj
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
koj
koj 02.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Poszukaj na Mazurach może tam coś jest?
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
E
edytap 01.03.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Nie jest tak łatwo załapać się na stanowisko młodszego marynarza...mi szukanie praktyk dużo kosztują nerwów gdyż trzeba mieć jakiś sprawdzone namiary itp..A tym bardziej dla dziewczyny to trudne :)
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
koj
koj 26.02.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Żegluga śródlądowa to nie wojsko, gdzie kapitan jest Bogiem i carem. Co tu dużo opowiadać, rzeka czeka załap się na miesiąc za młodszego marynarza i zobaczysz czy Ci się spodoba. Pozdrawiam koj
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
M
Mrozek 25.02.2007, 17 lat temu
Odp: Początki w zawodzie
Nie mam nic przeciwko podstawowym pracom o ile póżniej miałbym możliwość pełnienia innych funkcji.Czyli powiedzmy kończe szkołe,jestem technikiem żeglugi śródlądowej,potem jakimś cudem znajduje zatrudnienie na jakimś statku,i automatycznie zostaje młodszym marynarzem,potem po kilku latach jestem maryynarzem,starszym marynarzem,itd,a ,po kilkudziesięciu cudem wkońcu kapitanem?Czy to zależy od tego czy przechodze jakieś szkolenia,kursy itp?To pewnie zależy od jednostki ale mi chodzi chociaz o najczestszy przebieg.Z góry dziekuje.
Odpowiedział(a) w Początki w zawodzie
możesz przeglądać wszystkie wątki dyskusji na tym forum.
możesz rozpocząć nowy wątek dyskusji na tym forum.
nie możesz rozpocząć ankietę na tym forum.
nie możesz dodawać załączniki w tym forum.
nie możesz pobierać załączniki na tym forum.
Moderator: Administrator

Filtruj po tagach

Popularne wątki w tym tygodniu

Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies