O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Wyświetl zdjęcie
Na Wezerze ok. roku 1911

Na Wezerze ok. roku 1911

Pasażerski bocznokołowiec "Kaiser Wilhelm" w górę Wezery minął most między Lauenförde i Beverungen. Widok na Beverungen. Most został podczsa II wojny światowej zniszczony.
Dodane przez: miroslaw rajski
Data: 2 miesięcy temu
Wymiary: 1085 x 737 pixeli
Rozmiar pliku: 155.94kB
Liczba wyświetleń: 227
Ocena: 5
Komentarzy: 1

1 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • miroslaw rajski
    miroslaw rajski
    „Kaiser Wilhelm” to fascynujący pomnik historii żeglugi parowej i jedyny w pełni funkcjonujący parowiec na dolnej Łabie. Jest jednym z dwóch parowców (obok „Diesbara” z Drezna), których kotły opalane są w dalszym ciągu węglem! „Kaiser Wilhelm” liczy już sobie ponad 120 lat i w dalszym ciągu wozi turystów po Łabie w nostalgicznej atmosferze. Jest częścią muzeum żeglugi na Łabie (Elbschifffahrtsmuseum) w Lauenburgu u bram Hamburga.
    Statek powstał w latach 1899 – 1900 na stoczni Dresdner Maschinenfabrik und Schiffswerft AG w Drsden – Neustadt, pod numerem budowy 386. Zamówiony został do żeglugi na górnej Wezerze przez firmę Oberweser Dampfschiffahrt (OWD), która należała do właściciela licznych młynów wodnych F.W. Meyera z Hameln. Wodowanie prawie gotowego statku odbyło się 20 (18?) maja 1900 i „Kaiser Wilhelm” prawdopodobnie od razu udał się przez Morze Północne na Wezerę, do macierzystago portu Hameln, gdzie dotarł 23 maja. Jak na owe czasy był bardzo komfortowo wyposażony. W obydwu salonach znajdowały się meble ze szlachetnego drewna. Posiadał oświetlenie elektryczne, co wtedy wcale nie było takie oczywiste. Przeznaczony został do żeglugi kursowej na 135-cio kilometrowym odcinku rzeki między Hameln i Hann. Münden. Zimą miał obsługiwać młyny pana Meyera, służąc jako holownik do czego był specjalnie przystosowany.

    Górna Wezera między Hann. Münden (na południu) i Vlotho. Fragment prospektu z roku 1980 (kliknąć!):

    abload.de/img/nr80ovjys.jpg

    Gotowy „Kaiser Wilhelm” przy nabrzeżu macierzystej stoczni w Dresdem – Neustadt w maju 1900:

    abload.de/img/nr73fak7l.jpg

    Na Wezerze. Datę tego zdjęcia można bezbłędnie określić. Tylko w roku 1904 statek pływał z żaglem słonecznym na pokładzie górnym i z ochroną wiatrową przed stanowiskiem sternika. Łódź towarzysząca została przeniesiona z rufy na dziób – zasłaniała widok przy manewrach:

    abload.de/img/nr10x1jwd.jpg

    W roku 1907 dokonano pierwszej przebudowy statku. Uskok na dziobie wyrównano do pokładu słonecznego i wyposażono w okno. Powstała kabina mieszkalna, którą przeznaczono dla czterech marynarzy.
    „Kaiser Wilhelm” cieszył się dużym powodzeniem wśród pasażerów, ale niestety okazał się za mały. Na rok 1910 zaplanowano więc jego powiększenie, przedłużenie. Pod koniec sezonu 1909 przeszedł z Wezery na Łabę, gdzie na stoczni w Dresden – Übigau dokonano tej skomplikowanej operacji. Statek został przecięty na trzy części – przed maszynownią i za maszynownią, po czym obydwie skrajne części odciągnięto od środkowej. W luki wstawiono dwa segmenty o długości po 5 m, przez co długość statku zwiększyła się o 10 m. Wszystkie prace wykonano bez udziału dźwigu, co w dzisiejszych czasach byłoby nie do pomyślenia! Z uwagi na zwiększenie długości statku, dotychczasowe ręczne urządzenie sterowe okazało się za ciężkie w obsłudze. „Kaiser Wilhelm” otrzymał więc nowe, napędzane dwucylindrową maszyną parową o mocy 4 KM. Do tej pory działa bezbłędnie, a wielkie koło sterowe służy tylko w sytuacjach awaryjnych. W dalszej części tej gruntownej przebudowy, przewiewne do tej pory stanowisko sternika obudowano sterówką. I jeszcze mały szczegół: kuchnię statkową przeniesiono z tambora lewoburtowego do tambora prawoburtowego. Czemu? Niewiadomo. W każdym bądź razie kambuz na prawej burcie znajduje się do dzisiaj. W drogę powrotną przez Morze Północne na Wezerę statek wyruszył 26 kwietnia 1910. Na Wezerze miał pozostać następnych 60 lat...

    Na pochylni w stoczni Dresden – Übigau w kwietniu 1910. Statek przedłużony, reszta przebudowy w toku:

    abload.de/img/nr13xskeb.jpg

    W roku 1910 zbudowano w Hameln nad brzegiem Wezery, stylowy budynek administracyjny armatora. Na parterze mieściły się zasobnie węgla kamiennego, którym opalane były kotły sześciu parowych bocznokołowców OWD. Jednym z nich był „Kaiser Wilhelm”, który cumuje pod „biurowcem” w oczekiwaniu na pasażerów. Ok. 1920. Foto archiv Jan Kruse:

    abload.de/img/nr819yjas.jpg

    Ciężki wypadek wydarzył się w roku 1917, kiedy to „Kaiser Wilhelm” w czasie wysokiej wody zerwał się z cum i został wepchnięty pod most w Hameln. Bliższych szczegółów na ten temat nie mogę jednak znaleźć.

    Ta piękna widokówka „cesarza” pochodzi również z tego okresu:

    abload.de/img/nr259ek2g.jpg

    Podczas kolejnej modernizacji w latach dwudziestych, podwójne okna w salonie rufowym zastąpiono pojedynczymi, oraz uskok na rufie wyrównano do pokładu głównego.

    W latach wojny parowce OWD pozostały w dalszym ciągu w ksploatacji, chociaż w nieco mniejszym zakresie. W odróżnieniu od statków na Łabie, Renie czy nawet na Jeziorze Bodeńskim, na Wezerze nie zostały przemalowane na szary ochronny kolor.
    Na zdjęciu z lata 1943, wypełniony do granic możliwości „Kaiser Wilhelm” mija Steinmühle (pow. Bodenwerder), Foto archiv. Jan Kruse:

    abload.de/img/nr82bvkj7.jpg

    Po wojnie statek trzymał się jako tako na wodzie, ale o normalnej ksploatacji nie było mowy. Dopiero po doprowadzeniu do stanu używalności podjął w czerwcu 1946 stałą żeglugę kursową. W 1950 przedłużono rejsy w dół Wezery, najpierw do Vlotho, później do Porta Westfalica (krótko przed Minden).

    Początek lat pięćdziesiątych. Kuchnia na „Kaiser Wilhelm” była wyposażona jeszcze w piec węglowy. Warunki nie za bardzo, miejsca mało, a trzeba było gotawać dla pasażerów i dla członków załogi którzy w czasie sezonu mieszkali na statku. Foto archiv Jan Kruse:

    abload.de/img/nr86zqjpu.jpg

    Z tego samego okresu pochodzi poniższe zdjęcie - „Kaiser Wilhelm” mija Lippoldsberg płynąc w górę Wezery. To piękne zdjęcie pochodzi z Oberweser Archiv Holzminden:

    abload.de/img/nr60u9jdg.jpg

    W ostatnich latach wojny biurowiec administracyjny armatora w Hameln, został kompletnie zniszczony. Po wojnie nie został odbudowany. Zachowano jedynie w części parterowej zasobnie węglowe dla parowców. Nad nimi urządzono piękną platformę widokową.
    Na zdjęciu z połowy lat pięćdziesiątych, „Kaiser Wilhelm” odbił właśnie od nabrzeża w Hameln:

    abload.de/img/nr33qnjse.jpg

    Na wiosnę 1954 statek przeszedł poważny remont połączony z wymianą kotła. Oryginalny kocioł nie został dopuszczony do dalszego użytku. I tak wytrzymał ponad pół wieku. „Kaiser Wilhelm” otrzymał nowy kocioł firmy Conrad Engelke z Hannoweru o ciśnieniu pary 12 atmosfer, w porównaniu z 10 atmosferami starego kotła. Dzięki temu moc maszyny parowej wzrosła ze 160 na 168 KM. Przy okazji remontu podwójne okna w salonie dziobowym wymieniono na pojedyncze (skrajnie dziobowe zastąpiono bulajem), oraz przeprowadzono szereg innych prac modernizacyjnych. Prawdopodobnie wtedy powiększono i zmodernizowano statkową kuchnię.

    „Kaiser Wilhelm” na pochylni w kwietniu 1954. Foto Meyer-Hermann Günther, Hameln:

    abload.de/img/nr84cdjks.jpg

    Oryginalny rysunek nowego kotła firmy Conrad Engelke z roku 1954:

    abload.de/img/nr722mkfw.jpg

    Do roku 1966 wszystkie parowce z górnej Wezery miały kadłuby pomalowane na oker – żółty kolor. Poniżej „Kaiser Wilhelm” mija Polle (powyżej Bodenwerder):

    abload.de/img/nr30qmjnc.jpg

    Wysoka woda na Wezerze, sterówka rozebrana. Załadowany na voll parowiec mija Holzminden płynąc w dół rzeki. Foto archiv Jan Kruse:

    abload.de/img/nr87q9kx4.jpg

    Rufowy salon na „Kaiser Wilhelm” z okresu Wezery. Foto archiv Jan Kruse:

    abload.de/img/nr884dkkk.jpg

    Po ogłoszeniu przez OWDG insolwencji w roku 1964, w 1965 statek przejęło nowo ugruntowane przedsiębiorstwo Personenschiffahrt Oberweser GmbH. W barwach nowego armatora statek dalej pływał na swojej koronnej trasie między Hann. Münden i Hameln.
    Na kominie „Kaisera Wilhelma” nowa odznaka armatorska. Nazwa na tamborach zupełnie inaczej przedstawiona. Kadłub pomalowany na biało. W pięknej scenerii górnej Wezery, ok. 1967. Foto Jan Kruse:

    abload.de/img/nr31mqjtr.jpg

    Na koniec sezonu 1970 odstawiono „Kaisera” i początkowo przeznaczono do złomowania. Ale do tego dzięki Bogu nie doszło. Zakupiony został przez muzeum żeglugi w Lauenburgu (przypuszczam że za symboliczną sumę). Przekazanie nastąpiło 15 października 1970 w Hameln.
    Na poniższym zdjąciu statek gotowy do rejsu w kierunku Łaby. Foto archiv Jan Kruse:

    abload.de/img/nr89tykxq.jpg

    Podróż z Wezery przez Mittellandkanal i ówczesne NRD na Łabę trwał zapewne kilka dni. W każdym bądź razie 25 października „Kaiser Wilhelm” zameldował się w Lauenburgu, gdzie z radością został powitany. Wszyscy tęsknili już za parowcem, którym można byłoby robić nostalgiczne wycieczki po dolnej Łabie.
    Jeszcze w listopadzie 1970 odbyły się dwa specjalne rejsy w okolicach Lauenburga. Statek potrzebował jednak gruntownego remontu, który przeprowadzono na wiosnę 1971. Latem tegoż roku rozpoczęto pierwsze rejsy w dół Łaby do Hamburga i w górę do Bleckede (ok.20 km) i do Hitzacker (dalsze 50 km).

    Okolicznościowa koperta wydana z okazji 70 rocznicy urodzin parowca:

    abload.de/img/nr1u8ke0.jpg

    „Kaiser Wilhelm” na Łabie ok.1975. Komin już w oryginalnych barwach, ale na tamborach jeszcze napis z 1965 roku:

    abload.de/img/nr32j7jpv.jpg

    Połowa lat osiemdziesiątych. Nazwa statku na tamborach już po staremu:

    abload.de/img/nr26wnjlg.jpg

    Prace modernizacyjne parowca przeprowadzano stopniowo, na raty. Np. zimą 1974/75 na stoczni Theodor Buschmann Werft w Hamburgu wymieniono całe dno, od linii wodnej w dół, w konstrukcji spawanej. W 1989 przestawiono napięcie sieci elektrcznej ze 110 na 220 Volt. W1993/94 na stoczni Hitzler Werft w Lauenburgu, statek otrzymał nowe koła łopatkowe. W roku 1993 „Kaiser Wilhelm” został wciągnięty na listę pomników kultury technicznej landu Schleswig – Holstein.

    Na sierpień 2015 zaplanowano jedyny w swoim rodzaju rejs, który miał trwać 17 dni. Z Lauenburga, w górę Łaby do miasta w którym statek powstał - do Drezna. Niestety, niska woda stopnęła podróż w Rosslau i dopiero 3. września mogła być kontynuowana. Do celu dotarł „Kaiser Wilhelm” 5. września. Ostatni raz był w swoim macierzystym mieście przed 105 laty!

    „Kaiser Wilhelm” minął słynny most w Dreźnie, który wszyscy nazywają „Blaue Wunder”, czyli „Błękitny cud”. Foto mbuelow, Binnenschifferforum:

    abload.de/img/nr50ggk71.jpg

    Pełne ekspresji zdjęcie bocznokołowca na dolnej Łabie ukazało się Bergedorfer Zeitung, Lauenburg z 28.10.2017.

    abload.de/img/nr40lvjub.jpg

    Aktualne dane techniczne parowca „Kaiser Wilhelm”:

    długość....................................................................................................................................57,20 m
    szerokość...........................................................................................................................4,48/8,38 m
    zanurzenie min/max..........................................................................................................0,67/0,93 m
    wyporność pusto/zał.............................................................................................................132/191 t
    nośność max (wtym 12 t węgla)....................................................................................................59 t
    prędkość max.......................................................................................................................14,5 km/h
    pasażerów max...............................................................................................................................270

    Ukośnie leżąca, dwucylindrowa maszyna parowa podwójnego rozprężania na parę mokrą z kondensacją strumieniową. Ma zawieszoną pompę próżniową, sterowanie Stephensona i płaskie suwaki typu Penscher.
    moc.............................................................................................................168 KM przy 45 obr/min
    średnice cylindrów..........................................................................................................320/600 mm
    skok tłoka...............................................................................................................................700 mm
    ciśnienie pary.........................................................................................................................12/4 bar

    Maszyna parowa zbudowana została w macierzystej stoczni „cesarza” w Dresden – Neustadt, pod numerem budowy 565. Foto Lauenburg / Elbe:

    abload.de/img/nr4541jwn.jpg

    Oryginalna, piękna tablica znamionowa maszyny parowej „Kaisera Wilhelma”, w skandaliczny sposób została odkręcona i ukradziona w roku 2013:

    abload.de/img/nr70pyjbw.jpg

    Pary dostarczał dwupłomienicowy, leżący kocioł parowy typu szkockiego, ze wspólną komorą zwrotną i kołpakiem parowym. Był drugim kotłem statku. Wyprodukowany został przez firmę Conrad Engelke, Hannower – Linden w roku 1954 (nr.bud.5620).
    ciśnienie pary (para nasycona)..................................................................................................12 bar
    powierzchnia grzewcza..............................................................................................................60 m2
    płomienice..............................................................................................................2 szt. / śr. 850 mm
    płomieniówki.........................................................................................................95 szt. / śr. 76 mm
    pojemność wody........................................................................................................................4200 l
    produkcja pary...........................................................................................................................1,5 t/h

    Widok na czołową stronę kotła „Kaisera Wilhelma” (stan na rok 2014). Po obydwu jego stronach znajdowały się zasobnie, które mieściły po 6 ton węgla. Wystarczyło to na na ok. 640 km:

    abload.de/img/nr715xjsn.jpg

    Zimą 2019/2020 czekał statek poważny remont. W październiku 2019 na stoczni Hitzlera w Lauenburgu wyciągnięto „cesarza” na pochylnię. Przede wszystkim otrzymał nowy, trzeci już kocioł parowy. Poprzedni (patrz wyżej), po 65 latach kompletnie się przeżył i nie został dopuszczony do dalszej eksploatacji. Nowy kocioł powstał w zakładach Wulff & Umag w Husum we Frzyji Wschodniej. Ta doświadczona firma zbudowała już kilka innych kotłów dla historycznych parowców, np. na „Aleksandrę” z Flensburga, czy na „Otto Lauffera” z Hamburga. Nowy kocioł jest na wskroś nowoczesny, ale tradycyjnie opalany węglem. Zbudowany został również jako dwupłpmienicowy typu szkockiego, ze wspólną komorą zwrotną. Waży 15 ton i jest ponad 4 metry długi. Przy okazji wymiany kotła odnowiono pod nim podłogę, do której później nie będzie żadnego dostępu.

    Montaż nowego kotła na „Kaisera Wilhelma” w lutym 2020 – milimetrowa robota. Foto THB, Timo Jann:

    abload.de/img/nr46tyjd6.jpg

    W dalszym ciągu tego kosztującego milion euro remontu, odcięto statkowi skrajną część rufy i zastąpiono nowym, 6,5 metrowym segmentem.

    Jak już wcześniej wspomniałem, „Kaiser Wilhelm” miał od początku instalację elektryczną, co w roku 1900 było zupełną rzadkością. Służyła tylko do oświetlenia. Prawdopodobnie miał agregat prądotwórczy napędzany jednocylindrową maszyną- lub turbiną parową o minimalnej mocy. W chwili przekazania statku na Łabę w roku 1970 agregatu w maszynowni już nie było. Prądu stałego o napięciu 24V dostarczała prądnica o mocy 1 KW, napędzana poprzez pasek klinowy od wału korbowego maszyny parowej. Pracowała buforowo z baterią akumulatorów. Całość służyła oczywiście tylko do oświetlenia. Chłdzenie środków spożywczych odbywało się za pomocą skrzynek z lodem, a gotowanie na piecu węglowym. Na nowoczesną eksploatację statku pasażerskiego (nawet historycznego), było to za mało. W roku 1971 pozyskano dodatkowo generator parowy z wymustrowanego lodołamacza „Seelöwe“ (r.bud.1910), z prądnicą na prąd stały 110V. Zapewniono przez to niezawodne, odpowiadające oryginałowi, chociaż prymitywne źródło energii elektrycznej. Na marginesie. Do dzisiaj bliźniak „Seelöwe“, historyczny lodołamacz „Elbe”, posiada identyczny generator: jednocylindrowa maszyna parowa o mocy 10 KM przy 500 obr/min + prądnica 5 kW/110V. I jeszcze raz na marginesie. W roku 1974 oryginalny telegraf maszynowy został ukradziony z mostka. I znowuż skorzystano z pomocy lodołamacza „Seelöwe“ - jego telegraf przemontowano na „Kaisera”...
    W roku 1989 „Kaiser Wilhelm” otrzymał, silniejszy, jednocylindrowy, zabudowany silnik parowy marki Spilling typu EK 8, wyprodukowany w roku 1947. Rozwijał moc 12,8 KM / 850 obr/min. Napędzał generator 220V typu WR 132 / 7 – 4 TS, o mocy 7 kW / 1500 obr/min. Instalację 110V prądu stałego zastąpiono instalacją 220V prądu zmiennego. Z uwagi na wysokie zużycie pary i drgania jakie wywoływał, używany był jedynie w razie potrzeby.

    Silnik parowy Spilling w maszynowni „Kaisera Wilhelma”:

    abload.de/img/nr475cjh7.jpg

    Mała uwaga. Spilling Werk istnieje do tej pory pod nazwą Spilling Technologies GmbH, Hamburg. Produkuje m.in. nowoczesne maszyny parowe dla przemysłu i okrętownictwa. W agregaty parowe z silnikami Spilling wyposażone są m.in. zabytkowe parowce ze szwajcarskich jezior.
    Podczas modernizacji statku w roku 2014, zamontowano liczne nowe odbiorniki energii elektrycznej, jak np. nowa kuchnia (chociaż jeden kuchenny piec węglowy zachowano na pamiątkę). Koniecznym było zwiększenie mocy statkowej elektrowni. Zakupiono nowoczesny, całkowicie zakapslowany agregat prądotwórczy firmy MASE, gdzie generator 230V o mocy 15,3 kW, napędzany jest czterocylindrowym silnikiem Diesla. Starego Spillinga pozostawiono ze względów historycznych. W pełni funkcjonuje i napędza awaryjną prądnicę 24V.

    Jeszcze krótko o kołach łopatkowych parowca. Oryginalne z roku 1900 były klasycznymi pędnikami mimośrodowymi, konstrukcji skręcanej. Wytrzymały 93 lata. Zimą 1993/94 otrzymał na stoczni Hitzler Werft w Lauenburgu nowe koła napędowe, ale już spawane. Trudno mi powiedzieć czy są kopiami oryginalnych, ale również jak oryginały mają drewniane łopatki, co jest wyjątkowe wśród istniejących jeszcze parowych bocznokołowców. „Kaiser Wilhelm” ma po 9 łopatek na każdym kole. Każda łopatka ma po dwie drewniane płytki usytuowane jedna nad drugą. Wykonane są z drewna jodły. Wymiary drewnianych płytek: 1600 x 290 x 50 mm. Średnica zewnętrzna kół: 3100 mm.

    abload.de/img/nr48shj3z.jpg

    „Kaiser Wilhelm” eksploatowany jest przez „Stowarzyszenie dla Popierania Muzeum Łaby” w Lauenburgu. Załoga i wszyscy wspierający pracują honorowo, bez żadnego wynagrodzenia!

    Kiedyś, dość dawno temu napisaliśmy już coś niecoś o tym parowcu: https://www.zegluga-rzeczna.pl/infusi...;c_start=0

    Celowo nie zamieściłem zbyt wiele aktualnych zdjęć pięknego parowca. Tych jest wystarczająco dużo w internecie. Chciałem pokazać raczej historię statku i dlatego tekst zilustrowałem przede wszystkim historycznymi konterfektami.
    - 14.04.2021 19:55
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (1)100 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies