O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.
Artykuły

Trasa E 70

07.12.2007

Szlaki wodne z Pomorza do Belgii, Holandii i Litwy powstaną za unijne pieniądze

Zakończyły się prace przygotowawcze nad budową szlaku wodnego E 70, który połączy Belgijski port w Antwerpii oraz Litewską Kłajpedę. Trasa E 70 - będzie jednym z najważniejszych szlaków żeglugi śródlądowej w Europie i najważniejszym na Pomorzu. Prowadzi z Antwerpii, przez Berlin, Bydgoszcz, Malbork i Kaliningrad do Kłajpedy na Litwie.

W Województwie Pomorskim szlak E 70 biegnie od granicy regionu na Wiśle, przez Kwidzyn i port w Malborku do ujścia Wisły do Zalewu Wiślanego.

- Na Pomorzu trasa łączy się z inną trans europejską trasą żeglugową, E 40 biegnącą z Gdańska, przez Tczew, Warszawę, Brześć na Białorusi do Dniepru i dalej do portu w Odessie nad Morzem Czarnym - wyjaśnia Anna Cieśla z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku. - Dlatego Pomorze jest ważne nie tylko na mapie portów morskich, ale także żeglugi śródlądowej.

Mimo wielkiego znaczenia, jakie ma projektowana trasa, do dzisiaj szlaki żeglugowe na Pomorzu są słabo rozwinięte i niedoinwestowane.

- Trzeba wykonać prace pogłębiające i zmodernizować oznakowanie nawigacyjne na wielu odcinkach - tłumaczy Rafał Wafil z Biura Rozwoju Szlaków Wodnych przy Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. - To bardzo drogie prace i bez wsparcia z Unii Europejskiej, nie wykonamy tych robót.
Projekt jest dobrze oceniany przez środowiska naukowe, które od dawna optują za rozwojem śródlądowych dróg wodnych.

- Szkarpawa po pogłębieniu może być lepszym szlakiem wodnym niż Zalew Wiślany - ocenia prof. Jan Marcin Węsławski z Polskiej Akademii Nauk. - Przy dobrym oznakowaniu i promocji trasy, mogłaby się ona stać alternatywnym kanałem dostępu do portu w Elblągu.

Kilka dni temu zakończyły się konsultacje, w których wybrano do realizacji projekty niezbędne do wykonania szlaku E 70.

- Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku zgłosił sześć projektów - wyjaśnia Anna Cieśla. - Chcemy zmodernizować tzw. Wisłę Królewiecką, wykonać oznakowanie i pomosty do obsługi ruchu turystycznego na śluzach, zmodernizować napędy śluz na głównych szlakach, wybudować dojazd do śluzy "Gdańska Głowa" oraz oczyścić dno i umożliwić ruch turystyczny na rzece Drewnicy. To jednak nie jedyne roboty jakie trzeba wykonać. Kilkadziesiąt innych projektów zgłosiły samorządy i organizacje pozarządowe, jednak zazwyczaj nie są one związane z żeglownością odcinka a jedynie zagospodarowaniem turystycznym.

Jeśli wszystkie prace pójdą zgodnie z harmonogramem, trasa E 70 będzie żeglowna już za cztery lata.

ADAM SITO

źródło: Dziennik Bałtycki

Apis 07.12.2007 10259 czytanie 6 komentarz 0 ocena Drukuj

6 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    (...) "trasa E-70 będzie żeglowna już za cztery lata". (Sic!). Piszący to zdanie zna się na tym, jak nie przymierzając przysłowiowa "kura na pieprzu". Rzeczona międzynarodowa droga wodna kończy się praktycznie w Hohensaaten (km 667 rz. Odry). Zapuszczona i zdegradowana Droga Wodna Odra-Wisła z niegdysiejszą głębokością tranzytową 180 cm sprzed ćwierwiecza, w chwili obecnej nie sięga nawet 80 cm. Wisła Pomorska od km 772 Brdyujście do km 931 Śluza Gdańska Głowa - wejście na Szkarpawę, "jaka jest, każdy widzi". Najlepszy odcinek tego szlaku - Szkarpawa, przez niedbalstwo i brak kompetencji dawnej Dyrekcji RZGW Gdańsk, został praktycznie zablokowany dla zestawów pchanych 100-metrowych, z powodu wadliwego usytuowania filarów nowo wybudowanego mostu w m. Drewnica, w miejsce mostu pontonowego w km. 2,85. Zamiast zająć się udrożnieniem odcinka międzynarodowego szlaku żeglownego, administrator drogi wodnej będzie czyscił dno rzeczki Drewnicy dla ruchu kajakowego. Pogratulować znajomości unijnych priorytetów gospodarczych w wodnym transporcie śródlądowym. A ilu lat trzeba będzie na przystosowanie tego szlaku do parametrów unijnych? Quo vadis, Administracjo Wodna?
    - 08.12.2007 00:17
  • Apis
    Apis
    Artykuł nie jest świeży - pochodzi z sierpnia 2007, ale zgodnie z założeniem, iz będziemy "w jednym miejscu" gromadzić wszystko co dotyczy rzek i żeglugi na nich - zamieściłem artykuł u nas. Wynalazł go dla nas nasz załogant - Maciek Klusek, a jego treść bezwzględnie obnaża indolencję odpowiednich urzędów i urzędników w dziedzinie projektowania i realizowania projektów dróg wodnych.
    - 08.12.2007 09:14
  • Adam Reszka
    Adam Reszka
    Szefie! Przepraszam za moją ostrą i bezkompromisową wypowiedź, ale kiedy spotykam się ze stanowiskami świadczącymi o kompletnej indolencji w kwestiach znaczenia i przyszłości międzynarodowych dróg wodnych, "krew mnie zalewa"! Kiedy wreszcie w UE przestaną się z nas śmiać z naszych zaniedbań w utrzymaniu szlaków żeglownych? Wszak bez dróg wodnych nigdy u nas żeglugi nie będzie, o czym my wszyscy dobrze wiemy!
    - 08.12.2007 09:32
  • Apis
    Apis
    Masz do niej (bezkompromisowości) prawo, Adamie! Przykładów mostów budowanych na złość żegludze jest więcej: na Warcie a i na Odrze znalazłoby sie parę.

    Jeśli komuś się wydaje, ze wystarczy otworzyć " Biura Rozwoju Szlaków Wodnych przy Urzędzie Marszałkowskim" aby Unia sypnęła forsą - grubo się myli. Unijne agendy potrafia rozróżnić ziarno od plew, a pobozne życzenia od konstruktywnych planów.
    - 08.12.2007 09:40
  • jacek bozym
    jacek bozym
    Wlasnie odbywam rejs glosna w ostatnim czasie trasa E-70(Kapitanie ,dzieki za podpowiedz-umknelo to mojej uwadze),i stwierdzam OGROMNY,KOSMICZNY optymizm panow z Biura Rozwoju Szlakow Wodnych.Za 4 lata to juz nawet kajakiem nie przeplyniemy z Kostrzyna do Santoka i dalej przez Krzyz do Bydgoszczy.Normalnie to jakas groteska,te ich wypowiedzi.Chyba wrocili z Ksiezyca,bo to co mowia to kosmiczna bzdura.Szlak E-70.to juz strumyk,a do dawnej "swietosci"z lat 70-tych to kolosalnie duzo mu brakuje....Jezu,czy ci ludzie wogule wiedza co mowia....Pozdrawiam z szuwarow przed Gorzowem na "szlaku E-70".
    - 09.12.2007 21:20
  • N
    Nadolny Grzegorz
    Grzegorz Nadolny 27.12.2007
    Melduję się Panie Komandorze, witam serdecznie, miło mi, ze spotkałem Pana Panie Adamie na tej stronie. Musze się odnięść do tej E- 70, nad którą leży Nakło i szkoła, która kształci marynarzy dla Europy. Jak Pan wie jesteśmy szkołą dość aktywną w środowisku wodniackim i szeroko promujemy Polskie drogi wodne ze szczególnym uwzględnieniem E-70. Ostatnio miałem okazję rozmawiać z kpt. Zbyszkiem Garbieniem na ten temat i poczatkowo się na mnie obraził. A dlaczego ? Bo jak Pan wie Panie Kmdr to Liga Morska i Rzeczna na czele z kmdr Zbyszkiem Kowalewskim i z Panem wymyśliła słynne "Flisy Wiślane". I dzięki tej inicjatywie powstał Zwiazek Miast Nadwiślańskich. A w 2000 roku powstał Związek Mist i Gmin Nadnoteckich, który skupia wszystkie gminy nad Notecią począwszy od Santoka aż pod Pakość.My z nad Noteci idąc za przykładem organizujemy "Flis Notecki" co prawda pod prąd rzeki ale idea jest ta sama . Płyniemy od Santoka , dokąd motorowodniaków z zachodu ściąga nasz przyjaciel kpt. Jerzy Hopfer, a następnie poprzez Wieleń, Czarnków, Ujście, Nakło do Bydgoszczy. Dzięki naszej inicjatywie powstała "Fundacja Kanał Bydgoski" . Głównym celem tych stowarzyszeń jest rozwój śródlądowych dróg wodnych poprzez propagowanie turystyki wodnej. A dlaczego ? Bo na to są pieniądze w Unii !. Panie Adamie, jeżeli że środków unijnych zapewnimy głębokość tranzytową dla turystów wodniaków na E-70 do 1,60 cm to transport towarów na tym szlaku już będzie się opłacał. I armatorzy, tacy jak kpt. Zbyszek Garbień, chociąż znający bardzo dobrze tą drogę wodną będzie mógł smiało puszczać swoje statki, nie bojąc się o przejście w Krzyżu czy w awanportach śluz i słynnej Łobzonce. Bo w Nakle, przejście z Noteci na Kanał , już dwa lata temu pogłębiono.
    Zainteresowane tymi działaniami są wszystkie miejscowości na szlaku, ponieważ dawniej ta rzeka była ich motorem rozwoju I teraz pojawia się szansa powrotu, zwrotu w kierunku wody, bo tam są pieniadze do uzyskania. Zauważyli to już włodarze miast i gmin jak i również władze powiatowe jak i wojewódzkie. I my zawodowcy liczymy na to, że właśnie poprzez rozwój turystyki wodnej powróci na rzeki transport. Władze zauważyli, że stworzenie warunków dla rozwoju żeglugi jednej i drugiej, przyczyni się do dalszego rozwoju tych miejscowości a tym samym do bogacenia się lokalnej społeczności. Przykład : Kanały Francuskie.
    Ale zejdzmy na ziemię. Faktycznie nie ma jednego gospodarza i dlatego takie błędy jak z tym mostem w Drewnicy. Na Noteci Leniwej w sierpniu to "Łokietkiem" idziemy 10 m do przodu i 5 do tyłu, takie są porosty denne. O Krzyżu nie będę wspominał. Wisła - dopóki nie bedzie kolejnego stopnia wodnego to swobodne przejście z Bydgoszczy do Torunia o wspomnianym zanurzeniu w sezonie to marzenie.
    Ale Panie Adamie, jesteśmy optymistami i tak jak kpt. W. Hunt zawsze mówi: "Holendrzy są w stanie w ciagu dwóch lat ze swoim sprzętem wybudować kanał lateralny do Noteci, ominąć Bydgoszcz od południa i wyjść na Wisłę pod Solcem". My w to wierzymy, bo przecież Kanał Bydgoski przeszło 200 lat temu wybudowano łopatami w ciągu 1,5 roku .
    To tyle, życzymy zdrowia i do zobaczenia na szlaku w Nowym Roku.
    Z marynarskim pozdrowieniem
    Grzegorz Nadolny
    - 28.12.2007 00:38

Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się by zagłosować.
Niesamowite! (0)0 %
Bardzo dobre (0)0 %
Dobre (0)0 %
Średnie (0)0 %
Słabe (0)0 %
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk `Akceptuję`, aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności. Przeczytaj informacje o używanych przez nas Cookies