Wspierajmy istniejące jeszcze szkoły!Drukuj

W statucie Stowarzyszenia Rozdział II - Cele i środki działania Stowarzyszenia paragraf 7 punkt 6 czytamy:

"Współudział w inicjowaniu wszelkich inicjatyw mających na celu reaktywowanie szkolnictwa zawodowego na potrzeby żeglugi śródlądowej".

Niestety, zapis ten jest dla mnie troszkę niezrozumiały, ponieważ szkolnictwo zawodowe na potrzeby żeglugi śródlądowej istnieje i nie wymaga reaktywowania. Szkoli się wciąż przyszłych marynarzy żeglugi śródlądowej w dwóch istniejących po dziś dzień szkołach, a mianowicie w Kędzierzynie – Koźlu i Nakle nad Notecią. Te dwie szkoły przy odpowiednim wsparciu mogą całkowicie zaspokoić potrzeby kształcenia kadr dla żeglugi śródlądowej.

Teraz trochę historii kozielskiej szkoły. Początki szkoły w Koźlu mającej związek z żeglugą, sięgają roku 1951. Powstała wtedy Państwowa Średnia Szkoła Zawodowa, która z dotychczasowego nadzoru Ministerstwa Oświaty przeszła pod zarząd Ministerstwa Żeglugi. W skład tej szkoły wchodziła Zasadnicza Szkoła Zawodowa Ministerstwa Żeglugi i Gospodarki Wodnej oraz Technikum Dróg Wodnych Ministerstwa Żeglugi i Gospodarki Wodnej, a zakładem patronackim została Koźelska Stocznia Rzeczna.

Szkoła zmieniała swoje nazwy, ale zawsze była związana z żeglugą. W roku 1963 szkoła po raz szósty zmieniła nazwę na Technikum Żeglugi Śródlądowej, a uczniowie zostali umundurowani. Pierwszym rokiem w którym przy Technikum utworzono Zasadniczą Szkołę Zawodową Żeglugi Śródlądowej był rok 1969, natomiast w 1977 uczniowie zaczęli się kształcić w zawodzie technik żeglugi śródlądowej i trwa to do dnia dzisiejszego. Pod koniec lat '80 przekazano z TŻŚ Wrocław do Szkoły w Koźlu statek szkolny "Młoda Gwardia", przemianowany tam potem na "Mjr Sucharski", co zdecydowanie poprawiło praktyczne szkolenie adeptów zawodu. Tak więc tradycje kształcenia w szkole zasadniczej i technikum to ponad 35 lat.

Po reformie oświaty i przejściu szkolnictwa w Koźlu pod Starostwo Powiatowe zaczęły się problemy finansowe, ponieważ kształcenie ucznia tym zawodzie jest drogie. Pięć lat temu podjęto nawet próbę zlikwidowania szkoły, jednak na szczęście po półrocznej walce szkoła się obroniła i nie doszło do jej likwidacji jak to się stało we Wrocławiu. Zmarnowanoby cały dorobek, wyposażenie pracowni i statek szkolny, który planowano sprzedać lub wydzierżawić.

Zarejestrowane już Stowarzyszenie w moim rozumieniu nie powinno zajmować się reaktywacją szkolnictwa dla potrzeb żeglugi a wspomóc utrzymanie obecnie działających szkół. Do tych działań zaliczyłbym pomoc w rekrutacji na kierunek żeglugowy i ewentualnego umundurowania uczniów, umożliwieniu odbywania indywidualnej praktyki zawodowej w przedsiębiorstwach żeglugowych lub u indywidualnych dzierżawców, częściowe finansowanie (o ile by istniała taka możliwość) statków szkolnych, a także wystąpieniem z inicjatywą powodującą powrót szkół o kierunku żeglugowym pod odpowiedni resort ministra odpowiedzialnego za żeglugę śródlądową.

Inną sprawą jest powrót do modelu zasadniczej szkoły zawodowej o specjalności marynarz żeglugi śródlądowej, ponieważ nie każdy, kto chciałby pracować w żegludze jest w stanie ukończyć technikum a są takie przypadki. Ostatna sprawa to utworzenie bazy danych mającej na celu określenia zapotrzebowania dla zatrudnienia na statki absolwentów i szukających pracy.

Takie zadania widziałbym dla Stowarzyszenia w zakresie wspierania szkolnictwa zawodowego.

Andrzej Ogonek - Absolwent TŻŚ Wrocław '71
nauczyciel przedmiotów zawodowych
w Zespole Szkół Żeglugi Śródlądowej
w Kędzierzynie – Koźlu


#1 | 5 dnia 25.09.2006 08:54
Ahoj Kapitanie!
Przeczytalem Twoj swietny artykul.Porusze na Zarzadzie sprawy o ktorych napisales.Sprawa baz danych moim skromnym zdaniem powinny zajac sie Urzedy Pracy.Takie wlasnie rozwiazanie przyjete jest w Niemczech.To wlasnie te Urzedy maja najblizszy kontakt z armatorami i prognozuja zapotrzebowanie.
Oczywiscie Stowarzyszenie powinno z taka propozycja zwrocic sie do wladz zajmujacych sie ta tematyka.
Pozdrawiam
PS. Widzisz nasz sentyment do Brücknera 10 byl powodem takiego zapisu w statucie, a flagowy statek "Westerplatte II" jest jeszcze do odzyskania.......
#2 | Apis dnia 25.09.2006 10:36
Co do baz danych: Urzędy Pracy to w Polsce całkowicie "bezwładne" instytucje. Znajomy absolwent TŻŚ jest w jednym z takich Urzędów zarejestrowany już trzy lata i nie wskazano mu ani pracy u polskich armatorów bądź dzierżawców ani mozliwości pracy w Holandii czy Niemczech. Ma patenty kapitana i mechanika ale nikt o nie w Urzędach Pracy nawet nie pyta.
Zapewne jedynie Urząd Pracy we Wrocławiu ma jakieś mgliste pojęcie o zapotrzebowaniu na kapitanów, mechaników, sterników i marynarzy chociaż tez wątpię. Gdzież tu mówić o jakiejś globalnej bazie informacji. Właśnie resort (ministerstwo) powinien mieć instrumenty nacisku na Urzędy Pracy. Stowarzyszenie z osobowością prawną może wnosić petycje o utworzenie w Ministerstwie Transportu departamentu żeglugi śródlądowej i wywieranie potem presji na działania zmierzające do tworzenia rynku pracy w tej dziedzinie.

Starania o odzyskanie Bruecknera powinno się zacząć od stworzenia czegoś, co można byłoby na Bruecknera przenieść w przyszłości. Uczniów i nauczycieli nie stworzy się "pobożnymi życzeniami", o czym najlepiej świadczą próby powołania szkół czy na Młodych Techników, czy na Sołtysowicach.
#3 | Teos dnia 28.09.2006 10:12
A może wart by było stworzyć taką bazę w internecie ?
Oczywiście mogłaby to być część jednej z istniejących stron ale sądzę (być może się mylę) że lapiej by było gdyby to była specjalizowana strona stworzona tylko w tym celu. Powinno to byc miejsce gdzie zarówno marynarze jak i armatorzy mogliby zamieszczać ogłoszenia. Przydałby sie też dział "Opinie o armatorach" ale to śliska prawnie sprawa Wink
Kiedyś widziałem taką holenderska stronę, jeżeli ja znajdę to podam linka.
Poza tym trzeba by się zastanowić nad kilkoma sprawami:
- kto pokrywa koszty utrzymania strony (może Stowarzyszenie ??)
- jak spopularyzować stronę w środowisku ? Dotarcie do armatorów to nie problem, gorzej z załogami Sad Może ogłoszenia w UŻŚ ?A może strona pod patronatem UŻŚ ??
Jak widać pytań jest sporo, ąż się boję żeby przy tej okazji nie wybuchła kolejna wojna Wink
#4 | Apis dnia 29.09.2006 08:26
Mogę stworzyć taką bazę na tej stronie - potrzebowałbym jedynie danych od armatorów i dzierżawców. Myślę, że nie jest w tej chwili istotne kto za to zapłaci - jestem gotów prowadzić taką giełdę do czasu aż Stowarzyszenie będzie miało własną stronę z takim działem.
#5 | Janusz Tyburcy dnia 13.10.2006 11:04
Do
Andrzej Ogonek.
Myślę Andrzeju,że jak zostałem przyjęty do naszej szkoły w 1962r.to już było to Technikum Żeglugi Śródlądowel.
Pozdrowienia
Janusz Tyburcy
#6 | Apis dnia 13.10.2006 19:15
Dla wyjaśnienia - Andrzej Ogonek pisze o szkole w Koźlu, która w 1963 roku zmieniła nazwę z Technikum Dróg Wodnych na Technikum Zeglugi Śródlądowej.
#7 | Janusz Tyburcy dnia 14.10.2006 13:49
Przepraszam Andrzeja O.
Janusz T.
#8 | mkrakowiak74 dnia 25.11.2006 16:26
Na konferencji w Szczecinie spotkałem dyrektora TZS w Nakle.
Tam władze lokalne mają inne podejscie do szkolenia w zawodzie marynarza żeglugi śródladowej
www.zszsnaklo.neo...
#9 | freelancer dnia 24.12.2006 14:28
Witam serdecznie kapitana.
Kiedys mialem zaszczyt byc panskim uczniem Smile Teraz juz jestem duzy. Artykul swietny, choc do jednego sie przyczepie - nie każdy, kto chciałby pracować w żegludze jest w stanie ukończyć technikum - hmmm. Tak mi sie zdaje ze kazdy kto powaznie mysli o karierze w tym zawodzie musi sie liczyc z tym ze marynarz, sternik pozniej kapitan to nie tylko wyksztalcenie żeglugowe. To poczesci wyksztalcenie elektroniczne, mechaniczne, informatyczne itp. Wiec im wiecej wiedzy sie posiadzie tym lepiej. A nie oszukujmy sie, matura to nie jakies wielkie osiagniecie i da sie to zrobic. Co do reszty - jestem za. Stowarzyszenie niech istnieje i dziala preznie.
Pozdrawiam serdecznie,
Rafal Blaszczok '95
#10 | 52 dnia 31.05.2007 21:52
Witam miałem przyjemność bycia uczniem Pańskim.Ukonczyłem TŻŚ w roku 96 , i też zaczynałem od zasadniczej szkoły zawodowej , która mysle że dała mi lepsze przygotowanie pod wzgledęm praktycznym niz pózniejsze technikum , a więc jestem przykładem tego, że kończąc Zasadniczą Szkołę można się kształcić dalej. Z żeglarskim pozdrowieniem bosman M. Sokołowski
#11 | grabowski dnia 22.08.2008 11:21
Myśle rze szanowni panowie macie racje trzeba wspierać takie szkoły bo napewno w przyszłości to się opłaci .Absolwęt szkoły Kozielskiej.
#12 | grabowski dnia 25.08.2008 09:21
Jeszcze jeden watek wspierania takich szkuł to przeciesz nowy narybek dla naszej armi.WinkWinkWink

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL