Kanał Odra-Dunaj? Tak, ale przez SłowacjęDrukuj

W częstych ostatnio rozważaniach na temat budowy kanału Odra-Dunaj zadziwiająca jest konsekwencja, z jaką pomijany jest wariant słowacki tego połączenia. Mam na myśli Drogę Wodną Wagu od Komarna do Żyliny, wraz z zaplanowaną na lata 2025-2035 budowę 98-km kanału Żylina-Bohumin. Podczas gdy o projekcie DOL wciąż dyskutuje się na zasadzie „budować czy nie”, połączenie Dunaj – Wag – Kysuca – Odra już w latach 90-tych zostało zatwierdzone do realizacji w słowackiej strategii transportowej oraz zobowiązaniach międzynarodowych, wraz z odpowiednim harmonogramem i rezerwą terenu m. in. wokół Kysucy.

Dlaczego o słowackim wariancie nic nie wiemy

Osobną sprawą jest natomiast w sumie zastanawiający fakt, dlaczego Słowacy tak mało się tym projektem interesują. Wynika to po części z charakteru narodowego słowackiego społeczeństwa – przykłady innych podobnych projektów pokazują dobitnie, że Słowacy mają o wiele mniejszą siłę przebicia, niż ich sąsiedzi Czesi. W wielu przypadkach zauważyłem pewną prawidłowość, że na Słowacji często realizowane są bardzo ciekawe projekty, ale ich koordynatorzy zupełnie nie dbają o zrobienie im dobrego PR-u. To nieprzywiązywanie wagi do promocji może dziwić, ale takie są realia Słowacji i to też tłumaczy, dlaczego o współpracy polsko-słowackiej w ogóle nic w Polsce nie słychać, oczywiście z wyjątkiem branży turystycznej. Dobitnym przykładem jest tu chociażby słowackie wino, cenione na świecie i w niczym nie ustępujące winu węgierskiemu, a jednak w Polsce zupełnie nieznane.

Drugą cechą charakterystyczną dla Słowaków jest ich mała mobilność oraz zorientowanie raczej na południe i zachód, ale na pewno nie na współpracę i kontakty z Polską. Podczas gdy Polacy i Czesi chętnie podróżują po świecie i angażują się w projekty międzynarodowe, to Słowacy są o wiele mniej mobilni, zwłaszcza w odniesieniu do Polski. Dla Słowaków 100 km to bardzo duża odległość, a wycieczka z Żyliny do oddalonego o 150 km Krakowa – to wyprawa takiej rangi, jak dla mieszkańca Wrocławia wyjazd do Kijowa lub Mińska. Ponadto dla Słowaków Polska jest wbrew pozorom zupełnie nieznanym sąsiadem: w słowackiej prasie prawie nic się nie pisze o naszym kraju, znalezienie wartościowej książki o Polsce graniczy z cudem, a wycieczki do Polski ograniczają się do wyjazdów na zakupy do miejscowości przygranicznych. Na Słowacji nadal pokutują stereotypy rodem z przełomu lat 80-tych i 90-tych: o Polsce jako biednym kraju, a o Polakach – jako o ulicznych handlarzach, cinkciarzach i przemytnikach. Oczywiście trudno jest generalizować, ale ten dosyć przydługi wstęp tłumaczy częściowo, dlaczego przedstawiciele Słowacji tak rzadko uczestniczą w konferencjach transportowych i żeglugowych dotyczących współpracy polsko-słowackiej, podczas gdy bardzo chętnie uczestniczą w podobnych wydarzeniach, odbywających się w Wiedniu lub Budapeszcie.

Siła inercji

Ale wróćmy do zasadniczego tematu. Pomysły użeglownienia Wagu i budowy połączenia z Bałtykiem (przez Odrę lub Wisłę) pojawiły się już w czasach Austro-Węgier, a w przedwojennej Czechosłowacji doczekały się pierwszych poważnych opracowań projektowych. Pierwsze inwestycje powstały jeszcze przed i podczas wojny, a prawdziwy boom inwestycyjny zaczął się w latach 50-tych. Efektem tych inwestycji jest skanalizowanie Wagu od Komarna po Żylinę i nawet wyżej (bardzo ładnie to widać na zdjęciach Google Earth), z tym że te inwestycje były prowadzone głównie pod kątem energetyki, zabezpieczeń antypowodziowych i w celu stworzenia rezerwuarów wody dla przemysłu i rolnictwa.

Pomysł wykorzystania dla celów żeglugowych tej już skanalizowanej ogromnym nakładem środków rzeki dojrzał na początku lat 90-tych, gdy niepodległa Słowacja opracowywała swoją długofalową strategię transportową. Na Wagu od Komarna do Żyliny już teraz jest wszystko, co trzeba – oprócz śluz i innych urządzeń żeglugowych. W przyjętej wówczas strategii zaplanowano pełne przystosowanie Wagu do żeglugi na tym odcinku do 2013 roku. W Żylinie ma powstać duży port rzeczny, stanowiący element jednego z najważniejszych węzłów transportowych kraju (wraz z lotniskiem i połączeniem z autostradą i liniami kolejowymi). Autorzy strategii słusznie zauważyli, że zbudowana takim nakładem sił i środków droga wodna będzie mogła zostać w pełni wykorzystana jedynie w przypadku budowy połączenia wodnego z Odrą, które zostało przewidziane do realizacji w latach 2025-2035.

Warto zauważyć, że silnie uprzemysłowiona Dolina Wagu jest główną lokomotywą słowackiej gospodarki i ma dla Słowacji większe znaczenie, niż Śląsk dla Polski i Czech. Na Poważu wytwarzana jest aż jedna trzecia słowackiego PKB, to tutaj zlokalizowana jest większość tych wszystkich inwestycji, które uczyniły ze Słowacji „tygrysa gospodarczego”, w tym słynne fabryki samochodów. Zapewnienie Dolinie Wagu przewagi konkurencyjnej względem innych potencjalnych lokalizacji dla inwestycji zagranicznych (w Czechach, Polsce i Węgrzech) stanowi dla słowackich władz, niezależnie od opcji politycznej, sprawę najwyższej rangi. Stąd właśnie dążenie do zapewnienia zlokalizowanym tu przedsiębiorstwom sprawnej i taniej logistyki, w postaci nie tylko autostrady i magistrali kolejowej, ale również drogi wodnej (wraz z połączeniem z Bałtykiem) i planowanej linii szerokotorowej Wiedeń – Bratysława – Żylina – Koszyce (i dalej już istniejącym połączeniem na Ukrainę).

Budowa drogi wodnej Wagu wraz z 98 km odcinkiem Żylina-Kysuce została już wpisana do wszystkich możliwych dokumentów transportowych Słowacji i porozumień międzynarodowych, w tym konwencji AGN. Przekonali się o tym niedawno mieszkańcy Kysuckiego Nowego Miasta, którzy nagle zorientowali się, że prawie połowa ich miasta jest wyłączona z inwestowania, bo znajduje się tam rezerwa pod przyszły kanał Żylina – Bohumin. Burmistrz zwrócił się do rządu w sprawie rezygnacji z tej inwestycji i uwolnienia rezerwy, a mieszkańcy i dziennikarze stukali się w głowę, że jak to, budować kanał w wysokich górach. Ten przykład pokazał, że inwestycja jest zaplanowana do realizacji, ale tak naprawdę prawie nikt o niej nie wie, włącznie z burmistrzem miasta, które leży na trasie na tego połączenia – ale ta niewiedza samych zainteresowanych niczego w tym temacie nie zmienia. W odpowiedzi na te protesty ministerstwo transportu w Bratysławie krótko, ale stanowczo odpowiedziało, że czas na konsultacje minął już w latach 90-tych, a inwestycja jest i będzie realizowana - choćby dlatego, że Słowacja zobowiązała się do tego przed inwestorami i w międzynarodowych porozumieniach. Dodajmy też, że po tych słowach protesty ucichły, a na Słowacji nie ma tradycji protestów ekologicznych i generalnie protestów na zasadzie totalnej negacji wszystkiego, czego efektem jest sprawniejsza realizacja inwestycji, niż w Polsce.

Słowacka specyfika

Można powiedzieć, że połączenie wodne Dunaj – Wag – Kysuca – Odra jest realizowana siłą inercji. Nikt, prawie nikt się tym nie interesuje, tym bardziej, że perspektywa jest odległa – kanał ma zostać otwarty dopiero w 2035 roku, albo nawet później. Słowacy są natomiast narodem twardo stąpającym po ziemi i taka perspektywa sprawia, że zupełnie sobie nią nie zaprzątają głowy, aż do czasu, kiedy „nagle” się okaże, że ich to bezpośrednio dotyczy tu i teraz (tak jak to było w Kysuckim Nowym Mieście). Ale z drugiej strony raz podjętych decyzji nikt nie podważa i prace na Wagu konsekwentnie, choć z opóźnieniami, są realizowane.

Na tym właśnie polega słowacka specyfika, jakże odmienna od czeskiej, gdzie wokół projektu DOL wytworzyło się silne lobby, które potrafi skutecznie prowadzić działania PR-owskie. Do tego stopnia, że wytworzyło się wrażenie, że projekt DOL jest bardziej zaawansowany, niż słowacka „Droga Wodna Wagu z przedłużeniem na Odrę”, która jest już od wielu lat w trakcie realizacji, a nie tylko (jak DOL) w fazie koncepcji.
Jakub Łoginow, Bratysława

Materiały źródłowe:

Mapa trasy Wag – Kysuca – Odra:
http://www.telecom.gov.sk/index/index.php?ids=4381

Konflikt w Kysuckim Nowym Mieście i opis projektu Dunaj – Wag – Odra:
http://www.kysuce.sk/cl/27554/kysuce-potrebuju-dialnicu-nie-hlbsiu-kysucu-vazska-vodna-cesta-zmeni-kysuce.html

Morska bryza zawita w Beskidy:
http://porteuropa.eu/port/rzeki-kanay-jeziora/2542-morska-bryza-zawita-w-beskidy

Kanał Odra-Dunaj: o losie projektu przesądzi Słowacja:
http://porteuropa.eu/port/rzeki-kanay-jeziora/2572--kanal-odra-dunaj-o-losie-projektu-przesadzi-slowacja

Żegluga śródlądowa na Słowacji: społeczeństwo jest za, a nawet przeciw:
http://porteuropa.eu/port/rzeki-kanay-jeziora/2632--zegluga-srodladowa-na-slowacji-spoleczenstwo-jest-za-a-nawet-przeciw
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL