110 lat Portu Miejskiego we WrocławiuDrukuj

110 lat i wiele wysiłku wielu pokoleń... Czy dorośliśmy do Europy?
Bez komentarza...



Janusz Fąfara
#1 | Apis dnia 01.10.2011 22:28
Świetnym uzupełnieniem tego fotoreportażu jest inny - tego samego autora:
http://www.zeglug...cle_id=194
#2 | Marand dnia 01.10.2011 22:31
Jest Pan niesamowity Panie Januszu... tych fotek nie trzeba komentowac.
#3 | Apis dnia 02.10.2011 08:37
www.zegluga-rzeczna.pl/images/news/nabrzeza/01.jpg

Uroczyste otwarcie Portu Miejskiego.


Kiedyś na naszym portalu padło juz pytanie: Czy Port Miejski podzieli los Portu Popowice...
http://www.zeglug...admore=671
#4 | przylodz dnia 02.10.2011 13:09
Czerń i biel, trochę szarości. Wszystko to zasnute mgłą zapomnienia. Zaiste poruszający, nie wymagający już żadnego komentarza fotoreportaż...
#5 | miroslaw rajski dnia 02.10.2011 14:48
Doskonałe jak zwykle zdjęcia Janusza Fąfary. Nastrojowe, jesienne... Wydaje mi się, że byłyby idealne na wystawę fotografii artystycznej. Chociaż zamysł przedni. Zbliża się Dzień Zmarłych, a tu coś umiera...
Wertując te fotografie przypomina mi się stary powojenny film "Zaduszki".
#6 | Tomek_Szczutkowski dnia 02.10.2011 20:45
Witam

Dzisiaj w godzinach popołudniowych,wpłynęliśmy gondolką wiosłową do Portu Miejskiego.Płynęliśmy spokojnie,opowiadałem mojej przyjaciółce o Porcie,barkach...etc
Nic innego jak pełny relaks przy pięknej pogodzie...Po dopłynięciu mniej więcej do końca basenu,pojawił się bardzo zdenerwowany ochroniarz,wykrzykując,że mamy natychmiast wypływać z portu,bo to teren prywatny.Odpowiedziałem grzecznie,że przy wpływaniu do portu nie ma tabliczki informującej o zakazie wpływania i że to teren prywatny.Gość zrobił się agresywny,zaczął mnie straszyć,że zaraz przyjdzie z gazem....miał zadzwonić na policję,że kolegium dostanę (od jakiegoś czasu są Sądy Rejonowe po zlikwidowanych Grodzkich tak na marginesie)...nie wiem kompletnie o co chodzi.Nabrzeża rozumiem,ale woda,żeby była w rękach prywatnych...
Dodam,że wpływałem tam nieraz,oczywiście w celach turystycznych...
Czy ktoś z Państwa zna stan prawny poruszania się po akwenie Portu Miejskiego oczywiście bez wychodzenia na ląd.Czy ochroniarz miał prawo nas z tego portu "przegonić"...?

pozdr
Tomek TŻŚ '95
#7 | Teos dnia 03.10.2011 18:35
Nie wiem jak to wygląda konkretnie w przypadku Portu Miejskiego, wiem natomiast że w wielu portach zachodniej Europy jest absolutny zakaz wpływania łodzi sportowych.
Jest to spowodowane względami bezpieczeństwa. Jednakże takie miejsca są wyraźnie oznaczone odpowiednim znakiem.
#8 | Apis dnia 04.10.2011 09:24
U nas jest to postawione na głowie. Port ma zwykle swój kapitanat (bosmanat) oraz służby dyspozytorskie, które czuwają nad ruchem statków w porcie. Każda jednostka pływająca winna nawiązać kontakt (radiowy, telefoniczny) z tymi służbami w celu uzyskania szeregu informacji dotyczących wejścia i cumowania w porcie. W dobie telefonów komórkowych to chyba żaden problem. Port Miejski jest bowiem wciąż czynnym portem i pływanie łodzią wiosłową jest tam niedopuszczalne.

Port ten jest bodajże majątkiem Odratrans, a więc rzeczywiście prywatnym (sic!). Stąd obecność ochroniarza, który chyba nawet nie wie co to jest żegluga, przepisy itd. Pilnuje jedynie majątku zleceniodawcy. Smutne to, ale daje przedsmak jak będą traktowani turyści wodni w budowanych na miejscu wrocławskich portów czy stoczni tzw. "marinach". Horda ochroniarzy przepędzi każdego turystę, bo te "mariny" mają tylko "wyglądać" a nie służyć czemuś. Jeśli już - to cumowaniu nigdy nigdzie nie wypływających, tłustych jachtów mieszkańców "mariny".

Z drugiej strony ze względu na uwiąd żeglugi w Polsce, zanikanie funkcji portów, stoczni itd. wielu turystom i wodniakom wydaje się, że wolno im wpływać wszędzie gdzie jest woda. Kończy się to tak jak na jazie w Lipkach http://www.zeglug...admore=423
Sugerowałem przy tej okazji ustawianie znaków dla turystów i wodniaków, którzy jak widać "średnio się orientują" w zagrożeniach w obrębie budowli hydrotechnicznych. Dla ich własnego dobra.

www.zegluga-rzeczna.pl/images/znak.jpg
#9 | Tomek_Szczutkowski dnia 05.10.2011 23:13
"Port Miejski jest bowiem wciąż czynnym portem"... polega to tak naprawdę na cumowaniu/postoju statków oraz tankowaniu paliwa.Dobrze by było gdyby,na wejściu był podany kanał VHF oraz numer telefonu,dzięki któremu można się skontaktować z kapitanem/bosmanem portu.Powinien być również umieszczony znak,który informuje o zakazie wpływania jednostek niekomercyjnych/rekreacyjnych.
Czy Apis może podać nr kanału vhf oraz telefonicznego dyżurnego Portu M. ?

"wielu turystom i wodniakom wydaje się, że wolno im wpływać wszędzie gdzie jest woda. Kończy się to tak jak na jazie w Lipkach"...może nie uogólniajmy,ok ?
Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka.
Są osoby mniej i bardziej doświadczone...lepiej i gorzej znające akwen wodny.Tam gdzie jest jakiekolwiek niebezpieczeństwo,powinien być znak,który o tym informuje.
Czy Pan Apis wie,że na wejściu na II-gie zimowisko barek jest ogromna mielizna na prawym brzegu rzeki ...i można uszkodzić sobie śrubę...a wystarczyłaby boja.
Jeśli chodzi o Lipki,to zabrakło wyobraźni...
#10 | Apis dnia 06.10.2011 08:36
Nie wiem dlaczego wyczuwam w tonie rozmówcy jakąś mniej lub bardziej skrywaną niechęć do mnie. To nie ja ustanawiam przepisy, zasady ruchu żeglugowego i nie ja oznakowuję szlak.

Ale tu nie jest miejsce na takie dyskusje - artykuł poświęcony jest jubieluszowi Portu Miejskiego. Proszę na przyszłość przestrzegać porządku okreslonego regulaminem. Zapraszam więc do dyskusji tu:
http://www.zeglug...ad_id=1359
#11 | mefiu dnia 06.10.2011 23:45
kolega Tomek zadaje takie pytania jak by chciał zapytać policjanta czy może jeździć rowerem po autostradzie...
#12 | kaczor_g dnia 07.10.2011 12:31
Smile
- nie ma zakazu wchodzenia do portu Miejskiego

- wątpię czy jest ktoś kto pełni funkcję bosmana portu (nie mówiąc o kapitanie portu)

- znak "10 VHF" z tego co pamiętam stoi w kępie chaszczy , w której schował się maszt , i zaa którego już prawie nie wystaje budynek dawnego Inspektoratu.

- dziwne jest to że każdy może sobie wejść do portu i ochrona nie reaguje, a wpłynięcie jest "wydarzeniem" i wiąże się z reakcją.

Sprawdziłem: z danych katastralnych wynika, że basen (działka 10/28) jest własnością Skarbu Państwa (bez wieczystego użytkownika).
ERGO: każdy może tam sobie wpływać
http://gis.um.wroc.pl/imap/?locale=pl&gui=classic&sessionID=36531 - status sprawdza się narzędziem mapy [i]nformacje o ...

Więc nie napinajmy się w tej kwestii.

Poza tym, Panowie szanowni, proszę nie mówić o autostradzie, bo droga odrzańska nie jest nawet "leśną ścieżką". Niestety.

Ad rem :Z tego co mi wiadomo basen Portu jest wpisany do rejestru zabytków, co ciekawe same obiekty już nie, bo nie zgadzał się na to Wojewódzki Konserwator Zabytków ( wnioskował o to Miejski Konserwator ) ! Takie mam informacje.
Co to oznacza? Oznacza prawdopodobnie silny lobbing na rzecz realizacji scenariusza takiego samego jak na Zaciszu. Istotną różnicą jest to, że w rzecz zaangażował się już Miejski Konserwator Zabytków. Nie zmienia to faktu, że wszystkie najczarniejsze scenariusze są możliwe w naszym dzikim kraju.
#13 | Janusz Fafara dnia 07.10.2011 16:52
Sprawa własności portu jest w zasadzie jasna. I tak jak powiedział kaczor woda jest własnością państwa, czyli inaczej mówiąc zarządzającego tego typu państwową własnością czyli wrocławskiego RZGW. To samo dotyczy akwenu wodnego Osobowic I i II . Droga od strony bramy portowej aż do bramy i zabudowania przy MPWiK teoretycznie jest drogą publiczną, przynajmniej do paszarni . Natomiast nie bardzo rozumiem jak może być wpisany do rejestru zabytków tylko sam basen portowy bez zabudowy portowej.
#14 | Apis dnia 07.10.2011 17:07
Mój komentarz #8 zaczynał się od słów, że u nas wszystko jest postawione na głowie. Lat temu 30 dyskusja byłaby bezpodstawna, bo żaden wioślarz o zdrowych zmysłach nie zbliżyłby się do główek wejściowych Portu Miejskiego czy którychkolwiek Osobowic po prostu ze strachu aby go jakiś obiekt nie rozjechał. Gdyby nasza rzeczywistość nie stała na głowie - podobnie byłoby i dziś.

Ale do rzeczy, czyli do jubileuszu Portu Miejskiego i dzisiejszego jego statusu. Miasto stosuje różne wybiegi jak widać aby dogodzić lobby developerów ostrzących sobie zęby na najpiękniejsze ich zdaniem miejsca na apartamentowce. Przykład Popowic i Zacisza jest najlepszym dowodem.
#15 | kaczor_g dnia 07.10.2011 20:26
Apisie , akurat miasto Wrocław dba bo wie jaką wspaniałą perełką jest Port. Niestety troska włodarzy (konserwatora miejskiego) koliduje z interesem właściela - Odratrans-u. Dlatego basen jest wpisany bo Skarb Państwa nie protestował, a wpisanie reszty portu zostało skutecznie zablokowane u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wpis oznaczałby każdorazowo uzgodnienie zakresu i formy ew. inwestycji na tym terenie z Miejskim Konserwatorem Zabytków, a ten z pewnością nie zgodziłby się na wyburzenia zabytkowych obiektów. Zresztą dbałość o detale architektury widać na przykladzie pieczołowicie odremontowanej pompowni MPWiK.
Co z tego wyniknie zobaczymy.
Cała nadzieja w energetyce - wizualizacje nowego osiedla na terenie portu przedstawiają hałdę węgla jako skarpę porosłą roślinnością - mam nadzieję, że frajerów za dużo nie znajdą do zamieszkania pomiędzy hałdą węgla , a blokami energetycznymi EC Wrocław.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [3 głosy]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL