Słownik marynarzy rzecznychDrukuj

Słownik marynarskiego slangu wiślanego i odrzańskiego

Słownik ma charakter "rozwojowy". Będziemy go uzupełniać w miarę napływania do nas określeń pochodzących z tego języka środowiskowego.



Aak – barka żaglowa pochodzenia holenderskiego; na wodach polskich pojawiła się po upadku Holandii, Belgii i Francji po r. 1940; wyprowadzona z Płocka do Niemiec w r. 1944.

Ajshaka – topór do robienia otworów w lodzie; (niem. die Eishacke).

Anker - (z niem.) kotwica; na Odrze: ankrować, rzucać ankry - kotwiczyć (zwykle awaryjnie); stać na ankrach - nielubiana forma postoju wymagająca wypływania łodzią na ląd.

Ankernagel - (z niem.) gruby pręt metalowy używany do blokowania liny kotwicznej

Ankertał – keta, lina kotwiczna; (niem. das Ankertau). Na Odrze: jedynie dla tej liny rezerwowano nazwę "tał" - wszystkie inne były "lajnami" (z niem. leine)

"Arab" – emerytowany szyper, mieszkający na odstawionej w Żegludze Bydgoskiej starej barce, cumującej na Brdzie.

"Arabówka" – odstawiona w latach 1948-1958 na cumowisko na Brdzie zamieszkała barka. Nazwą tą określano później wszystkie holowane barki bez napędu.

Babka – drewniany młotek z twardego drewna do pobijania szpiluzy – narzędzia szkutniczego w formie dłuta do upychania targanu w szparach.

Baby śryżowe – płynące nurtem okrągłe formy lodowe zbitych drobin śryżu w postaci powiększających się "placków" z białymi wiankami; w wyniku zderzeń i obracania zwiększają średnicę do 3 m, a przez wynoszenie nad lustro wody osiągają grubość 1 m; przy większych spadkach temperatury szybko się łączą tworząc pokrywę lodową w postaci dryfującego z prądem pola lodowego, nie mieszczącego się w pierwszym, napotkanym przewężeniu koryta, co powoduje całkowite stanięcie rzeki.

Bigle – żurawiki burtowe na statkach do podnoszenia "podjezdek" czyli łodzi pomocniczych, podgięte łukowato na 90 stopni; także żurawiki kotwiczne i wygięte pałąki osłaniające pokład rufowy holownika przed liną holowniczą; (niem. biegeln – giąć).

Bilża – zęza (termin znany i stosowany wyłącznie na gabarach Zamoyskiego; obecnie całkowicie zapomniany); por. też ang. bilge – zęza.

Bims – pokładnik; część szkieletu statku podpierająca pokład; poprzeczne wiązanie kadłuba oparte na wręgach; por. niem. die Bindung – wiązanie; patrz też: sztryngier.

Blat – płaskie wypłycenie w formie ławicy piaskowej; przy niskiej wodzie wystaje ponad lustro wody w rzece jako sandbanka; na przemiale od górnej wody na blacie jest głębiej, a od wody dolnej na kancie bardzo płytko.

Bober – pływak, ew. do kotwicy, wskazujący jej położenie pod wodą; może też wskazywać zlokalizowaną przeszkodę podwodną.

Breja – śryż denny o większym ciężarze właściwym niż śryż powierzchniowy, nie wypływający na powierzchnię wody; breja bardzo gęsta może stanąć jako tzw. zabitka śryżowa, podbijając krystaliczną powłokę lodową, powoduje tzw. przytkanie, a w konsekwencji zator lodowy i na górnej wodzie wezbranie zatorowe grożące powodzią.

Bubelajna – boberlina czyli zdzierka (na Odrze: boberlajna, zrywka); lina do darcia z dna zarejdowanej kotwicy za pomocą windy kotwicznej, ponieważ ręcznie "ketą" kotwica byłaby nie do wyrwania. Przepisy żeglugowe nakazywały kotwice znakować, na wypadek ich zgubienia przez urwanie z "kety", dlatego przytwierdzano do nich pływaki, tzw. "bobry" na specjalnych linkach (niem. die Boberleine), dzięki którym urwane kotwice podnoszono, jako że nie wolno było ich zostawiać w nurcie. W slangu wodniackim stara nazwa zdzierki utrwaliła się jako przejęta z zaboru pruskiego, zniekształcona "bubelajna".

Buchlada – dżwignica łańcuchowa do spychania na szreku lub ściągania z mielizny za pomocą kotwicy wywoźnej statków nie wyposażonych w windę parową, lub do wyciągania statków na slip; (niem. der Buchtladebaum, w niem. slangu mar.: Buchtladebum - bom ładunkowy z liną na blokach lub inny rodzaj wyciągarki dźwignicowej); forma oboczna: wuchta czyli siłownik; (niem. die Wucht – siła; także: wuchtebum czyli szrek – (niem. der Wuchtbaum albo w slangu mar. Wuchtbum).

Buchta – zatoka, wklęsły brzeg rzeki o pionowych, podciętych brzegach (w slangu: burtach), gdzie na plosie jest zazwyczaj głęboko (niem. die Bucht); przeciwieństwo rogu czyli cypla (niem. der Zipfel).

Buchtować linę – zwijać, składać w buchtę czyli zwój; (niem. buchten – zwijać linę "na okrągło").

Buchtowanie [statku] – unoszenie przez podpieranie buchladą burty statku na pionowo postawionym wuchtebumie czyli szreku lub mocnym i długim bumsztaku, w celu zepchnięcia go z mielizny; często stosowano też jednoczesne ściąganie statku kotwicą wywoźną przez windę; także: wuchtowanie.

Bum – drąg (w slangu marynarzy niem. od: der Baum).

Bumel - na Odrze: odbijacz drewniany, klocek o skośnie ściętych końcach, przewiercony w dwóch miejscach dla przeplecenia linki - wystawiany za burtę np. w śluzie w celu łagodzenia kontaktu statku z nabrzeżem

Bumcypel – krótka linka do unieruchomiania bumsztaka przy manewrach, zapleciona jednym końcem na kółku przytwierdzonym do pokładu; (niem. der Bumzipfel); także forma oboczna w przypadku linki przymocowanej do pokładu lub burty prowizorycznie: bumlina (niem. die Bumleine).

Bumsztak – okuty od dołu drąg odporowy z hamerkiem; (niem. die Stake – żerdź, drąg; die Bumstake – drąg odporowy; termin występujący wyłącznie w slangu marynarzy rzecznych).

Bumsztakować – stawiać bumsztaki; dokonywać manewru zbijania statku z kursu przez wypieranie bumsztakiem.

Cejblat – szelka holownicza parciana; (niem. das Ziehblatt – szelka do ciągnięcia zakładana przez bark).

Chodzi [statek] – w rozumieniu człowieka "lądowego" - pływa; (marynarz natomiast nie powie, że statek pływa, bo dla niego statek "chodzi"). Na Odrze: statek "jeździ" (z niem. fahren), po śląsku: "jo jada w dół - jadę w dół [rzeki]" (z niem. Tallfahrt - dosł. jazda doliną). Natomiast "idziesz za nisko" oznacza "prowadzisz statek zbyt blisko brzegu buchty, "idziesz za wysoko" - za blisko rogu.

"Cienki piasek" – piasek sypki, drobny; rzucona na cienki piasek kotwica nie rejduje się i nie trzyma, ponieważ wlecze się po dnie.

"Cięty kant" – podcięty przez wodę róg kantu na przejściu z torłopu za kant lub odwrotnie, ułatwiający obracanie zestawu statków bez otarcia się o piach. Dotyczy Wisły Pomorskiej.

Cuma - na Odrze: lina założona na polerach w ten sposób, że wychodzi na ląd na dziobie przed dziób, a na rufie za rufę, rozbieżnie w stosunku do środka statku. Cumowanie: mocowanie statku liną do nabrzeża bez określenia jeszcze czy na cumy, czy na szpringi

Cypel – róg żagla; koniec liny; także przylądek brzegu rzecznego, zwany w slangu marynarzy wiślanych rogiem; (niem. der Zipfel); przeciwieństwo buchty. Na Odrze: także krótka lina z okiem do różnych celów (np. podwiązywania kotwic na żurawikach, aby nie spadły samoczynnie - niegdyś wymagane na Kanale Gliwickim)

Dalba - na Odrze: niegdyś drewniany kozioł z kilku pali wbitych w dno rzeki lub kanału, służący do cumowania np. przed sluzami w oczekiwaniu na wejście do komory. Teraz często dalby są metalowe, wykonane z profili Larsena

"Dociera się [woda]" – wyrównuje się głębokość wody w nurcie po przyborze.

"Docina się [woda w nurcie]" – kilka dni po zejściu wody wysokiej podczas zwodku czyli przyboru, ostro docinane przez wodę nurtową wypłycenia ulegają likwidacji; cały ten proces zwany jest docieraniem się wody.

Dojezdna woda – umożliwiająca swobodny ruch statku bez kontaktu z dnem rzeki.

Drebel – łódź do przewozu żywych ryb.

Drut – potoczna nazwa liny stalowej (od niem. das Drathtau).

Dryf – znoszenie, sklepywanie; niem. die Drift (np.: "Die Drift... durch Wind und Wellen", albo: "... durch Strom u. Strömung").

Dupa – tylna część szpręgownego statku – rufa; (w niem. slangu mar.: das Arschheck – dupiasta rufa).

Dziura - na Odrze: starorzecze, odcięta część koryta, obszar za opaskami (tamami poprzecznymi) na rzece uregulowanej. "Dziury się napełnią" - jeśli przybędzie wody i te obszary sie napełnią - przez dłuższy czas utrzymywać się będą dobre warunki do żeglugi.

Falszburta, falochron - na Odrze: ścianka stanowiąca podwyższenie ponad pokład burty na dziobie i rufie, często z kluzami.

Fajerować – naddawać linę na polerze przy ruksowaniu czyli naprężaniu liny przez szarpnięcie holem, kiedy lina holownicza napręża się nagle; chodzi o to, ażeby lina ślizgała się nieco na polerze, działając jak amortyzator i osłabiając siłę szarpnięcia przez holownik, mogącą urwać poler; (w slangu niem. fahern). Na Odrze: fajrować, również przy cumowaniu w komorze sluzy trzeba było amortyzować i łagodzić bezwładność statku (zwłaszcza bez napędu) poprzez fajrowanie.

Fangtał, fanglajna – przechwytka do holu zakładana na biglach; (niem. Fangtau, Fangleine); inaczej: patrz rekier.

Fant – klocek jako element klatki, czyli podpory z fantów.

Fart – nurt, farwater, woda dojezdna; "fartem jechać" – iść farwaterem, czyli wodą dojezdną, zazwyczaj wytyczoną.

Fartlajna – linka do sterowania helmem, idąca od szturwału przez bloki na sztycach do panienki na helmie.

Farwater – w slangu: fart; (niem. das Fahrwasser).

Federman – poprzedzający; w pociągu holowniczym barka poprzedzająca.

Fender – odbijacz; (por. niem. Korkfender – odbijacz korkowy).

Fest - na Odrze: "zawiąż fest" - załóż linę na polerach już na postój, mocno. "Stoi fest" - statek wszedł na piach i sam nie zejdzie (z niem. feststellen)

Forsznajda – przednia część steru zrównoważonego; także u sterów balansowych na barkach bez napędu (niem. die Schneide – ostrze tnące; der Vorschneider –przedni element rozcinający – w tym przypadku wodę).

Głębokość tranzytowa - na danym odcinku drogi wodnej stanowi najmniejszą głębokość na szlaku żeglownym w określonym czasie, ustaloną przez służby liniowe administracji wodnej.

Gratyna – przestrzeń denna między zolami czyli dennikami; także kratowana podłoga np. w sterówce (por. niem die Gräting); na wicinach: gata.

Grebki – wiosła dulkowe, pojazdki; (w slangu niem. zdrobniale - die Gräbbchen – ironiczne określenie narzędzi do bełtania wody).

Gwizdek – syrena, buczek; parowe lub pneumatyczne urządzenie do nadawania sygnału dźwiękowego.

Hak – mielizna, niebezpieczne dla ruchu statków wypłycenie, przemiał.

Hamerek – rączka, poprzeczna nasadka z twardego drewna w kształcie młotka na górnym końcu wiosła pychowego lub laski (czyli kiczki), służąca jako uchwyt do ręki lub do opierania o ramię przy pchaniu; przy bumsztakach hamer o większych rozmiarach do nachwytu przy manewrach oburącz; (niem. der Hammer – młot, młotek, ale też młotkowaty uchwyt).

Helm – wygięty rumpel sterowy steru na barce; (por. niem. der Helm – wygięty trzonek, wygięte stylisko siekiery, wygięte bliżej nieokreślone drzewce).

Helmsman – sternik; w zasadzie sternik na barkach bez napędu, gdzie sterowało się helmem czyli rumplem; później i obecnie ogólne określenie sternika (niem. der Helmsman).

Henga – wieszak na wiosła, laski, bosaki i bumsztaki na wewnętrznej stronie burty w ładowni barki; (od niem. hängen – wieszać).

Herkules - na Odrze: lina włókienna z rdzeniem stalowym, mocna a dość elastyczna.

Hinterman – idący "za"; druga barka idąca za pierwszą poprzedzającą, czyli federmanem.

Informacja nawigacyjna - jest systemem wytyczania szlaku żeglownego, meandrującego pomiędzy locyjnymi przeszkodami. Na Wiśle Dolnej i Środkowej stosuje się do wyznaczania szlaku system pław i staw. Pławami są bakeny a stawami tyczki. Bakeny prawobrzeżne w kolorze czerwonym mają sylwetkę prostokąta, a bakeny lewobrzeżne w kolorze zielonym sylwetkę trójkąta kątem w górę. Stawami są tyczki – na Wiśle Pomorskiej "najazdowe" i "odjazdowe". Na Wiśle "warszawskiej i "puławskiej" tyczki prawobrzeżne malowane naprzemianlegle w czerwone i białe półmetrowe odcinki z "wiechą" na wierzchołku jako tzw. "wesoły" (obecnie zaleca się wstawianie na wierzchołek tyczki trwalszej od wiechy, pomalowanej na czerwono butelki plastykowej po wodzie mineralnej), tyczki lewobrzeżne natomiast malowane naprzemianlegle w zielone i białe półmetrowe odcinki bez wiechy jako tzw. "goły" (nazwa "goły" wywodzi się z dawnego sposobu ustawiania tyczek, kiedy ich jeszcze nie malowano, gdzie "goły" był tyczką okorowaną a "wesoły" tyczką nieokorowaną z wiechą, stąd marynarska nazwa potoczna tego systemu znakowania: "goły-wesoły" lub "wesoły-smutny"). Tyczki te mogą być stawiane jako nurtowe, brzegowe lub kępowe.

Irować – płynąć odpadając z kursu;; (niem. die Irre – błądzenie, mylenie drogi); [statek] zairował - odpadł z kursu, zatoczył się.

Kajla – klinowy dziób statku; także nazwa typu barki w wodniackim środowisku bydgoskim.

Kajlak – "barka wyszogrodzka"; budowany przeważnie w Płocku statek z dziobem w kształcie klina; (por. niem. Keilschiff).

Kant – bardzo płytka krawędź przemiału od dolnej wody; niżej kantu jest zawsze głębia.

Kantować – przechylać; (niem. kentern); przekantowany [statek] – przechylony; (niem. ein gekenternte Schiff).

Karpa – pień drzewa, mogący stanowić groźną, podwodną przeszkodę.

Kausza – zaszplajsowana czyli zapleciona na linie pętla; (w slangu mar. niem. keusche – dziurawa, wstydliwa, niewinna, coś w rodzaju ironicznie pogardliwego eufemizmu "keusche Susanne" – cnotliwa Zuzanna). Na Odrze także specjalna kształtka ze stali nierdzewnej (chomątko) wkładana w oko liny współpracującej z hakiem lub szeklą.

Keta – łańcuch kotwiczny (niem. die Kette).

Kiersztak, kwersztak – kwersztanga.

Kipa – tyczka kępowa, sygnalizująca którą burtą należy mijać kępę; (por. niem.: "eine Fahrwasserstange auf die Kippe stehen" – stawiać tyczkę na kępie, gdzie: die Kippe - kępa).

Kiszka – długie na kilka metrów wiązane drutem pęki faszyny, służące do budowy ostróg.

Klar – jakiś element przygotowany, naprawiony, gotów do działania, wysprzątany, zwinięty, złożony, itp., np. "robić klar na pokładzie", lub meldunek o wysprzątaniu pokładu: "pokład klar!"; (por. niem. jako krótki meldunek: "Deck klar !" czyli "das Deck ist klar", lub: "Ankerwinde klar !" czyli "die Ankerwinde ist klar".

Kluza - na Odrze: przewłoka, otwór w pokładzie, burcie, nadburciu (falszburcie) przez który przechodzi np. łańcuch lub lina kotwiczna, cuma itp.

Kolej – holowane pod wodę (pod prąd) barki bez napędu w szyku torowym, spięte jedna za drugą.

Korczak – wylewka do wody z łódki (głównie na Narwi i Bugu).

Kwarek – naturalnie wygięta pod kątem 90°, "garbata" sztuka drewna nadająca się na wręg; (niem. der Querhöcker – wygarbiony w połowie).

Kupa - na Odrze: mielizna z mozliwością występowania na niej kamieni.

Kuplować – łączyć statki burtami "burta w burtę"; (niem. kuppeln – łączyć, spinać, sprzęgać). Na Odrze: spinać zestaw pchany.

Kurman – dennik przechodzący przy burcie w wręg, sporządzony z jednej sztuki drewna; (mało znany, prawdopodobnie bardzo stary termin, zasłyszany niegdyś na krypach, galarach i niektórych promach); por. zbieżność: niem. kurvisch – wygięty, zgięty, skrzywiony; także die Kurve – krzywka; szczególnie mało znany, gwarowy termin niemiecki: der Kurman – garbus.

Kwerbrak – "brazeliowe drzewo", drewno kampeszowe do garbowania skór importowane z Brazylii tzw. "żelazne"; podczas transportu z Gdańska do garbarni warszawskich podkradane z ładunku i wykorzystywane z powodu swej twardości na bloki, młotki, "babki", nagle, etc. (niem. die Querbracke – drewno odpadowe gorszego gatunku, wybierki); kampesz – także barwnik otrzymywany z drewna kampeszowego (od nazwy miasta: Campeche). (Drzewo kampeszowe «Haematoxylon campechianum» - drzewo z rodziny brazylkowatych rosnące dziko w Ameryce Środk.; obecnie uprawiane głównie w Indonezji dla cennego barwnika, garbnika i surowca meblarskiego).

Kwerloch – otwór "na wylot", kanalik; (niem. das Querloch).

Kwersztanga – belka poprzeczna (niem. die Querstange) jako gryf dwułapowej kotwicy admiralicji, inaczej: kiersztak lub kwersztak (niem. der Querstock).

Laga – ustawienie kilku barek bez napędu spiętych "burta w burtę"; (niem. die Lage – położenie, ustawienie; tu: np. statków burta w burtę, lub rzędu dział burtowych na pokładzie dawnego okrętu; "dem feindlichen Schiffe – die ganze Lage geben!" – przykładowa komenda: "do nieprzyjacielskiego okrętu, całą burtą – ognia"!).

Lajzer – szpic; rożek bosmański; zaostrzone z jednego końca narzędzie drewniane do szplajsowania czyli splatania lin włókiennych (znane też jako: fit, co znaczy w niem. slangu mar. – poręczny) i narzędzie stalowe do lin stalowych (marszpikiel albo szwajka); (niem. Spitzeisen, Spitzmeißen); por. też w niem. slangu mar.: Leier, Leiser – bliżej nieokreślone, szpiczaste narzędzie, także do wiercenia.

"Lecieć do sztychu" – iść samospławem z wodą prosto po linii nurtu; (por. w niem. slangu mar.: das Stichfahrwasser – prosty odcinek farwateru). Na Odrze: "do sztychu" oznaczało bezpośrednie wejście do kanału lub portu statku płynącego w dół, wymagające jednocześnie niemal pełnego obrotu.

Lepa – pulpa śniegowa po gwałtownej śnieżycy, zwarcie pływająca po powierzchni wody, zwłaszcza stojącej, utrudniająca ruch statków; przy spadku temperatury podczas rozpogodzeń, co się często zdarza po śnieżycy, na stojącej wodzie łatwo zamarza, tworząc kruchy lód powierzchniowy.

Lichtowanie, odlichtowywanie – odciążanie statku stojącego zazwyczaj na mieliźnie, przez częściowe przeładowywanie jego ładunku na inny statek (niem.: ein Schiff teilweise entlichten) zwany wtedy lichtugą, aż do uzyskania przezeń swobodnej pływalności, pozwalającej mu zejść z mielizny; (por. niem. lichten albo leichten – czynić lekkim). Na Odrze: odlichtować - również w znaczeniu: całkowicie zdjąć ładunek ze statku przebitego osadzonego celowo na mieliźnie.

Lichtuga – statek przeznaczony do odlichtowania innego statku; (por. niem. der Leichter, w slangu: Lichter).

Locja - jest zespołem zjawisk występujących pod lustrem wody w rzece, dotyczących meandrowania nurtu, układu głębin (plosa), mielizn piaskowych (progi, przemiały i "kanty"), raf kamiennych i pojedyńczych kamieni, żwirowatych twardych wypłyceń (grzempy), przeszkód naniesionych (jak tysiącletnie dęby czarne, "karpy" i inne, występujące pod nazwą "prądowiny"), oraz wraków; (niem. das Lotsen, die Lotsenkunde).

Locman – pilot wiślany na terenie dawnej "kongresówki"; (od ros. ??????; niem. der Lotse; lotsen – pilotować, np.: "ein Schiff in den Hafen lotsen", albo: "einen Matrosen in eine Kneipe lotsen").

Lugraba, lukraba – zejściówka, luk do kajuty na berlinkach i kajlakach; (niem. der Laufgraben – zejściówka ze stromą schodnią, lub też od: die Luke – właz, luk; der Graben – rów, ale też sztolnia; w tym przypadku der Schiffslukgraben - przykry do schodzenia luk okrętowy).
Łacha – starorzecze, mające połączenie z nurtem głównym rzeki; patrz też: rzeczysko.

Ławica – sandbanka.

Manela – bardzo miękka lina (poprawnie: "manila"), sporządzona z importowanego z Filipin włókna.

Maszynka - na Odrze: urządzenie oparte w działaniu na tzw. rzymskiej śrubie, służące do napinania ściągów łączących barki pchane między sobą.

Na bumsztakach [postawić statek] – przy cumowaniu odeprzeć statek od lądu bumsztakami, ażeby się przy spadku lustra wody "nie powiesił".

Na irę ["szarpnąć statek"] – szarpnąć statek holem na ukos, w celu zerwania go z haka.

Na kwer – w pół, przez pół, w poprzek; (por. niem. quer – poprzeczny). Na Odrze: często dźwigowy chciał układać chwytak w poprzek ładowni przy wyładunku np. węgla - czyli kwer, co powodowało wyrywanie desek podłogi ładowni a więc zrozumiałe niezadowolenie załogi.

Na pełno [statek] – statek pod ładunkiem, pełno załadowany.

Na pusto [statek] – statek bez ładunku, z pustymi ładowniami.

Napuszczać [statek] – holownikiem naprowadzać rufą z prądem rzeki na krótkim holu statek bez napędu w ciasne przejście, jak np. między filary mostu.

Na ruksa – sposób ściągania statku z mielizny przez szarpnięcie holem.

Nisko [iść statkiem] - zbliżać się do brzegu wklęsłego w zakolu. Odwrotność pójścia "wysoko" - bliżej rogu.

Nurt - część koryta rzeki, gdzie przepływ masy wody i prędkość prądu są największe. Zazwyczaj wzdłuż linii nurtu wytyczany jest szlak żeglowny, ponieważ układają się na niej największe głębokości, wykorzystywane do żeglugi. Linię nurtu łatwo rozpoznać po niesionej przez wodę pianie, liściach i patykach, lub zimą po płynącym śryżu lub drobnej krze lodowej.

"Nurwas" – wiatr półn.-zach. – nordwest; (niem. Nordwest); inaczej morka – wiatr od morza z zacinającym deszczem; także: pomorszczyzna (termin występujący już u Klonowicza w XVI w.).

Obdało, nie obdało - na Odrze: dość wieloznaczne określenie powodzenia lub niepowodzenia manewru statkiem np. "chciałem obrócić tutaj, ale nie obdało" (statek nie zmieścił się). Pochodzenie słowa nieznane, ale powszechnie używane przez Ślązaków.

Obsechł [statek] – stojący na płytkiej wodzie statek znalazł się na mieliźnie, przy nagłym spadku lustra wody.

Obsiąka [statek] – wynurza się; tak określa się statek, który osiadł na mieliźnie i wskutek opadania lustra wody stopniowo wynurza się.

Oring – pierścień, obręcz; niem. der Ring; (por. też: szajba – mała, pierścieniowata podkładka pod śrubę; niem. die Scheibe – plasterkowata blaszka).

"Panienka" – uchwyt do ręki na helmie, z gałką do obkładania fartlajny.

Peniszówka – (niem. die Penische) niegdyś drewniana, stalowa-nitowana barka chodząca w XIX w. po kanałach Holandii, Belgii, Dolnym Renie aż do Alzacji, występująca też jako "flamandka"; (z uwagi na jej szpręgowny czyli szeroki dziób i rufę, administracja niemiecka po roku 1940 określała ją w Płocku jako "arschheckige Flamänderin", czyli "dupiasta flamandka"). W r. 1944 wyprowadzone na wody niemieckie. Wiosną 1946 r. kilka peniszówek poszło Bugiem do Pińska i Szkarpawą do Królewca.

Pilers – filar; słupek między dnem a pokładem jako wiązanie-podpora usztywniająca; (niem. der Pilar).

Ploso – głębia w dnie rzeki, zazwyczaj w buchtach; na plosach występują często torłopy, a zimą płonie.

Płaci [ster] – ster dobrze funkcjonuje, płat steru dobrze działa; statek słucha się steru.

Płoń – na nurcie rzecznym obszar swobodnego zwierciadła wody; zimą przestrzeń nurtowa wolna od lodu.

"Podjezdka" – towarzysząca statkowi łódź wiosłowa do komunikacji z lądem.

"Po dole lecieć" – iść statkiem w dół – z wodą.

Pod wodę iść – płynąć pod prąd w górę rzeki. Na Odrze: w górę

Pojazdy – wiosła dulkowe; komplet zawsze w parze; także zdrobniale: pojazdki.

Poler, pachoł - na Odrze: cylindryczny pal do zakładania liny cumowniczej, pojedynczy (na brzegu), podwójny lub potrójny (na statku), z poprzeczką (krzyżowy), "goły" lub z klepkami z twardego drewna.

Postawić statek na bumsztakach – przycumować statek do lądu wyparty na wodę na drągach odporowych czyli bumsztakach, w celu zapobieżenia przy opadającej wodzie obsiąknięcia lub wręcz powieszenia burtą od strony lądu.

"Powalić statek [na piach]" – wejść statkiem na mieliznę.

"Powiesił się [statek"] – przycumowany do lądu nie wyparty na bumsztakach statek, przy spadku lustra wody obsechł jedną burtą. Na Odrze: także zawiśnięcie statku w śluzie przez zablokowanie liny na polerach.

Prądowina, prądy – tysiącletnie pnie dębów, tzw. "dęby czarne", zalegające w korycie Wisły, Narwi i Bugu, stanowiące niebezpieczne przeszkody nawigacyjne; także inne drewno dryftowe, jak świeżo wypłukane pnie i "karpy".

Prądówka – statek techniczny do podnoszenia prądowiny i wraków, oraz innych elementów będących przeszkodą dla nawigacji; występowały niegdyś prądówki jednokadłubowe z żurawiem i dwukadłubowe z dźwigiem bramowym.

Prylowanie – "uciekanie statku spod steru", kiedy statek wyczuwając dziobem "górkę"- inaczej hak czyli mieliznę, sam sobie szuka głębszej wody, odpadając z kursu w bok; (por. niem. der Priel – głębszy przesmyk wody między mieliznami); częste określenie: "statek sprylował".

Przechwytka – rekier, fangtał (niem. das Fangtau).

Przemiał – próg; naniesiony odkład wędrującego piasku jako rumowiska dennego, pochodzący ze słownictwa rosyjskiego z czasów zaborów (???????), tworzący na szerokości koryta rzeki rodzaj progu (ros. ???????). Przemiały tworzą się między plosami na przejściu z buchty w buchtę, gdzie nurt poszerza się a uciąg wody nurtowej maleje, zarówno na rzekach nieuregulowanych, jak i uregulowanych. Termin powszechnie stosowany w marynarskim slangu wiślanym i na Odrze także.

Przondy, przońdy – nosiłki naramienne z dwoma łańcuchami na dwa wiadra do noszenia wody pitnej ze studni położonej w dużej odległości od statku; strugane zazwyczaj z drewna olchowego; (por. dawne, huculskie "koromysła").

Przykosa – język piasku z płycizną od rogu w dół. Między przykosą a lądem rogowym od wody dolnej znajduje się zazwyczaj ślepy rękaw, z którego nie ma wyjścia.

Przytkanie – zator lodowy powstały z zabitki śryżowej między dnem rzeki a krystaliczną powłoką lodową.

Przytkało [nurt rzeczny pod lodem] – potoczne określenie utworzenia się zatoru, powstałego z zabitki brei śryżowej.

Pulpa – lepa.

Rausza – krótka ostroga pomocnicza pomiędzy dwiema ostrogami zasadniczymi na Wiśle Pomorskiej. Wg XIX-wiecznego pruskiego systemu regulacji koryta Wisły, stawiano ostrogi co 100 m. Jeśli pomiędzy tymi ostrogami nurt za bardzo docinał w ląd zagrażając wałowi przeciwpowodziowenu, dobijano ochronną ostrogę pomocniczą, zwaną przez marynarzy rauszą. Sternicy chodzących nocą parowców, rozpoznawali położenie rausz "na słuch", ponieważ słyszalny był na nich szum i bulgot wody. Por. niem. rauschen – szumieć, huczeć; także: "das Wasser rauscht" – woda szumi, lub: "der Sturm rauscht" – burza huczy.

Rejdować [kotwicę] – rzucać w taki sposób, aby zaryła się pazurem w dno, bo tylko wtedy dobrze będzie trzymać statek.

Rekier – przechwytka; lina do unieruchomiania szleptału czyli liny holowniczej, zakładana zazwyczaj na ostatnim od rufy biglu, bądź poprzecznie na rufowych polerach burtowych; wiązany z reguły podczas holunku na krótkim holu na wąskich szlakach żeglownych, jak np. na Brdzie, Kanale Bydgoskim, Noteci skanalizowanej, Szkarpawie i Nogacie; podczas wykonywania manewru cyrkulacji pociągu holowniczego, rekier pełni zadanie naprowadzania dziobu pierwszej barki rufą holownika na kilwater, zapobiegając jej schodzeniu z kursu; (por. niem. der Rückkehrknoten, Rückkehrspliß, die Rückkehrspleiße – węzeł powrotny; w slangu mar. oznacza także przechwytkę).

Róg – wypukły brzeg rzeki, gdzie zazwyczaj występują płycizny z przykosami i "ślepymi rękawami"; inaczej: cypel; przeciwieństwo buchty.

Ruks – nagłe szarpnięcie [statku przy holowaniu]; (niem. der Ruck).

Ruksować – szarpać; naprężać hol nagłym szarpnięciem; (niem. rucksen – szarpać).

Ryfowanie – trałowanie; czynności na szlaku żeglownym, mające na celu wykrycie przeszkód podwodnych w nurcie. Trałować można za pomocą trału miękkiego lub sztywnego; (por. niem. die Riefe – najgłębsze wzdłuż nurtu, rowkowate miejsce; także: die Riefengrundfahrt).

Rypa – żebro, wręg; (niem. die Rippe).

Rzeczysko – stare koryto rzeki, mogące być ślepą odnogą w stosunku do głównego nurtu jako łacha, lub też może stanowić akwen odcięty od rzeki przez zamulenie; rzeczyska mają nazwania lokalne i występują na Wiśle jako "wiśliska", na Narwi jako "narwiska" a na Bugu jako "bużyska". Na Odrze: starorzecze

Samospław – czyli spław; technika nawigacyjna polegająca na poddawaniu statku bez napędu swobodnemu unoszeniu przez ruch wody w rzece oparty na prawach grawitacji, z wykorzystaniem prędkości ślizgowej.

Sklepywać – składać, doprowadzać do dryfu spowodowanego prądem wody lub siłą wiatru; "sklepało go na piach" – złożyło go na piach, zdryfował; (w niem. slangu mar. kleppen – składać, dryfować).

Skuplowane [statki] – połączone burtami, lub barki pchane jedna za drugą, połączone rufami; por. hasło: kuplować.

Sonda – zazwyczaj tyczka pomalowana w 10. cm. pasy czerwone i białe; pokładowy przyrząd do pomiaru głębokości, niezastąpiony przy szukaniu wody dojezdnej.

Sondowanie – sondowanie przez wytycznych: mierzenie głębokości szlaku żeglownego w profilu podłużnym nurtu, czyli wzdłuż rzeki, w jej najgłębszych miejscach; sondowanie przez marynarzy z burty statku sondą tyczkową, w celu znalezienia wody dojezdnej.

Spław – inaczej flis; patrz: samospław.

Spółek – u szyprów pomorskich wylewka do wody z łódki, sporządzona z jednego klocka drewnianego z rękojeścią o obwodzie zamkniętym; na Wiśle Środkowej, Narwi i Bugu szufelkowata wylewka o nazwie: korczak.

Sprylował [statek] – uciekł z pod steru dziobem w bok; zob. prylowanie.

Strony [szlaku żeglownego] - za prawą stronę szlaku żeglownego uważa się na rzekach prawą stronę szlaku w kierunku biegu rzeki; przeciwną stronę szlaku uważa się za stronę lewą. Na jeziorach i szczytowych odcinkach kanałów sztucznych łączących dwie rzeki, za prawą stronę szlaku uważa się prawą stronę szlaku w kierunku od wschodu na zachód albo w kierunku od południa na północ; przeciwną stronę szlaku uważa się za stronę lewą.

Szajba – pierścieniowata, płaska, blaszana podkładka pod nakrętkę; (niem. die Scheibe).

Szarpak – hakowate narzędzie do wyrywania starego targanu ze szpar.

Szarsztyk – załam; podgięta ku górze dziobowa część dna na berlinkach-kafówkach, jak również na krypach i galarach; (niem. die Schar – jakiś wygięty przedmiot; die Scharstück – podgięty kawałek, część).

Szekla, szakla - na Odrze: kształtka w formie klamry z gwintowaną zatyczką. Używana do mocowania i łączenia lin zakończonych okiem (kauszą). Na zestawach pchanych łączy m.in. ściągi z maszynkami i amortyzatorami.

Szera – część liny holowniczej do holowania zestawu barek skuplowanych w lagę lub statku szerokiego; szera spina dzioby barek zewnętrznych lub przyburtowe polery dziobowe statku szerokiego i jest przyszeklowana do szleptału wychodzącego z haka holowniczego statku holującego, tworząc kształt litery Y, gdzie szleptał tworzy podstawę litery. Holowanie z wodą bez szery powoduje na łukach uleganie zestawu sile odśrodkowej, przed którą trudno mu się obronić, narażając zestaw na niebezpieczeństwo. Szera temu zapobiega, ustawiając zestaw przy cyrkulacji burtą do kierunku jazdy; (por. niem. die Schere – nożyczki, kleszcze, co stanowi o nawiązaniu do kształtu litery Y).

Szleptał – lina holownicza; (niem. das Schlepptau).

Szlojder – łańcuch przyszeklowany do liny stalowej, wleczony za holowanym z wodą obiektem pływającym; szlojder podczas holowania przy wykonywaniu cyrkulacji w buchtach zapobiega uleganiu sile odśrodkowej statku, pełniąc rolę steru; (por. niem. die Schleuderkraft – siła odśrodkowa).

Szlojdrować – wlec po dnie łańcuch.

Szmajslajna – rzutka; linka z ciężarkiem do podawania cumy lub holu; (niem. die Schmeißleine).

Szot – ścianka, przepierzenie: (niem. die Schot).

Szpant – burtowa sztuka drewna jako przedłużenie pionowe wręgu (niem. das Spant).

Szparloch – kanalik w zoli czyli denniku, do przepływu wody zęzowej z gratyny do gratyny (niem. das Sparrenholz – drewno na krokwie lub denniki; das Loch –otwór, dziura, kanalik; stąd w slangu das Sparrloch ).

Szpilka – drewniany kołek sosnowy ca 70 cm, z jednego końca ostro zastrugany, służący do łączenia kiszek.

Szpiluza – narzędzie szkutnicze w formie dłuta do upychania targanu w szparach przez ubijanie drewnianym młotkiem czyli "babką" (niem. das Speileisen).

Szplajs – splot [liny]; ( niem. die Spleiße).

Szplajsować – splatać, zaplatać linę; (niem. spleißen – splatać końce lin, lub łączyć przez splatanie).

Szprachrora – rura głosowa z gwizdkiem łącząca "mostek" z maszynownią, służąca równolegle z telegrafem maszynowym do porozumiewania się głosem sternika z mechanikiem; (por. niem. das Sprachrohr; także tuba głosowa: "durch das Sprachrohr rufen".

Szpręgowna [barka] – piersiasta, o szerokim dziobie i pękatej rufie; po zajęciu Holandii, Belgii i Francji w r. 1940, na wodach Generalnego Gubernatorstwa pojawiły się "szpręgowne" statki żaglowe z tamtych wód, m.i. brabandzki tjalk z mieczami bocznymi, holenderski aak i flamandzka "peniszówka", określane przez niemiecką administrację wodną jako "Sprengschiffe" (w slangu niem. Sprengschiff – statek o rozsadzonym, pękatym dziobie; por. też niem. sprengen – rozsadzać, wysadzać; stosowano też dosadne określenia, jak np. "arschheckige Penische", czyli "dupiasta peniszówka").

Szpring - na Odrze: lina biegnąca od polerów na statku do lądu w kierunku ku środkowi statku. Powszechny sposób cumowania do nabrzeża i w śluzach.

Szpryngiel, szprygiel – pływak drewniany do doraźnego znakowania przeszkód, głównie kamieni na rafach, który podskakuje na sfalowanej, bystrej wodzie; inaczej trepeta; ( por. niem. springen – skakać).

Szrek – drąg; inaczej: wuchtebum; (por. niem. der Schreck – coś, czego należy się bać; tu: drąg ciężki do obsługi, którego załoga boi się); gwarowo w slangu: śryk.

Sztajerbuda – budka sternika, sterówka; (niem. die Steuerbude). Na Odrze: szterbuda

Sztajerman – sternik czyli helmsman; (niem. der Steuerman).

Sztak - na Odrze: lżejszy bumsztak, cieńszy i mniejszy.

Sztand – pokład rufowy na berlince (niem. der Stand – miejsce do stania, stanowisko).

Sztejbun – stewa dziobowa na kajlaku (niem. die Stehbuhne – belka stojąca pionowo, stewa).

Sztram – naprężenie, obciągnięcie; sztramuje się [szleptał] – napręża się [lina holownicza]; (niem. stramm, gestrammt – naprężony).

Sztrom - na Odrze: prąd [rzeki], nurt (z niem. Strom - prąd) - linia nurtu, linia największych prędkości wody

Szturwał – system sterowania helmem steru balansowego na barkach za pomocą linki sterowniczej, rozchodzącej się ze szturwału przez cztery sztyce z blokami, do panienki na helmie; także: wałek sterowy z nawiniętą nań fartlajną czyli linką sterowniczą; (por. niem. der Steuerwellbaum – drewniany wałek sterowy; także w slangu: der Steuerwelle); (termin szturwał pochodzi z "kongresówki", czyli dawnego terenu zaboru rosyjskiego; por. ros. ??????????? – sternik, dosłownie "szturwałowy".).

Sztryngier – bims, wzdłużnik, pokładnik; wiązanie wzdłużne podpokładowe; (niem. stringen - wiązać). Na Odrze: sztryngier lub sztryngiel - pokład wzdłuż ładowni po obu burtach, służący do przejścia z dziobu na rufę.

Sztyca – słupek z blokiem do linki od szturwału.

Szuf – pokład dziobowy na berlince (niem. schuften – harować, ciężko pracować; na pokładzie dziobowym harowali przy żaglach, kotwicy i bumsztakach bosman z marynarzem).

Szufla – blaszana łopata koła łopatkowego na parowych statkach kołowych (z niem. Schaufelrad - koło łopatkowe)

Szyberklapa – suwklapa; suwane zamknięcie lugraby czyli zejściówki do kajuty na berlinkach; (niem. die Schieberklappe).

Szyfart – żegluga; na Wiśle Pomorskiej: "robić na szyfarcie" – pracować w żegludze na statku; (por. niem. die Schiffahrt – żegluga).

Ściągi - na Odrze: liny służące do spinania zestawów pchanych, przechodzące przez sytem rolek i napinane "na sztywno" za pomocą maszynek lub wind spinających. Często na jednym końcu wyposażone są w amortyzator.

Ślaga – drewniany młot do wbijania szpilek czyli kołków do łączenia faszynowych kiszek, z których budowane są budowle hydrotechniczne tzw. ostrogi. (Por. niem.: schlagen – bić, wbijać).

Ślepy rękaw – głęboki rów zazwyczaj przed rogiem za przykosą, stanowiący przejście "donikąd".

Ślepy wierzchołek – mało widoczne, duże, punktowe wypłycenie na podwodnym blacie piaskowym; jeśli statek będący w ruchu nie spryluje przed tą przeszkodą, to załoga będzie musiała go ściągać z mielizny.

Śrubkowanie - na Odrze: wiosłowanie jednym wiosłem z rufy łodzi towarzyszącej, która miała tam stałe wyzłobienie (stałą dulkę).

Śryk – szrek.

Śryż – kleiste drobiny lodu o różnorodnych formach (iły, dyski, gwiazdki, ziarna o średnicy od setnych części milimetra do kilku milimetrów) i dużym ciężarze właściwym, tworzące się w turbulentnej i przechłodzonej masie wodnej, osadzające się na podwodnych gałęziach, wiosłach i burtach statków; drobiny lżejsze zbijają się na powierzchni wody, tworząc tzw. "baby" w formie coraz większych placków o zabarwieniu białym; śryż denny często jako breja, ma zabarwienie szare; zjawisko lodowe tworzenia się śryżu występuje przy nagłych, nocnych spadkach temperatury poniżej minus 10°C na Dźwinie, Niemnie, Pregole, Wiśle z dopływami i rzadziej na Odrze i Łabie; dłuższe ochłodzenie z powodu zamarzania śryżu powierzchniowego i tworzenia się powłoki lodowej, powoduje całkowite stawanie rzek; z powodu swej kleistości, śryż utrudnia a niekiedy uniemożliwia żeglugę.

"Tańczenie" [holownika] – podczas holowania zestawu pod wodę, kiedy holownik na szlaku żeglownym stara się utrzymywać zestaw na linii nurtu i zapobiegać dryfowi powodowanemu wiatrem i prądem rzeki.

Tjalk – holenderska a ściślej brabancka barka żaglowa z mieczami bocznymi, niegdyś budowana z rzadką starannością wyłącznie z dębiny importowanej z basenu Morza Bałtyckiego, w końcu XIX w. stalowa-nitowana. Znana w całej Holandii i na Dolnym Renie. Po upadku Francji w r. 1940 kilka egzemplarzy tego statku dotarło na Wisłę do Generalnego Gubernatorstwa. Obecnie z wbudowanymi silnikami chętnie wykorzystywana w Holandii jako statek rekreacyjny lub mieszkalny. Po r. 1945 jeden z tjalków pozostawionych przez niemiecką administrację wodną, służył w Płocku jako magazyn cementu. W r. 1954 przejęty przez Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach chodził przez kilka lat z ruchomą Wystawą Pływającą Kultury Ludowej. Kadłub tego statku był w doskonałym stanie. Cechowała go staranna i mocna budowa, gdzie wręgi dawano co 30 cm, a poszycie denne miało 6 mm. Tjalk ten w r. 1955 przed przejściem z Gdańska do Gdyni, przeszedł oględziny inspektorów GUM i PRS, m.i. w osobie inż. Garnuszewskiego, nie znajdującego słów podziwu nad stanem technicznym tego statku. Obecnie stoi we Wrocławiu jako harcerska przystań wodna. Drugim, znanym tjalkiem był warsztat pływający inż. Gajęckiego, pierwszego w Polsce powojennej konstruktora i producenta zaburtowych silników przyczepnych. Statek ten przez wiele lat cumował w Porcie Zimowym przy Śluzie Warszawa-Żerań.

Torłop – głębia w buchtach między przemiałami na plosach, dochodząca do 10 m (bardzo stary termin, który zachował się na Wiśle Pomorskiej, z trudnym do ustalenia pochodzeniem).

Trempel – podpora, rozpórka; stosowana często podczas uszczelniania przebitego dna lub burt; (niem. der Trämel, der Tram – belka; w niem. slangu mar.: der Trämpel – sztuka drewna jako rozpora lub podpora; zdrobniale: beleczka). Na Odrze: awaryjne zabezpieczenie przebicia poszycia kadłuba składające się z pakuł nasączonych towotem, targanu, płótna dociskanych od wnętrza statku do poszycia za pomocą klinów i rozpórek z drewna - czyli z niem. trempli.

Trepeta – (prawdopodobnie bardzo dawny termin staropolski); pływak drewniany do zaznaczania przeszkód w nurcie, skaczący zazwyczaj na bystrej, sfalowanej wodzie; szpryngiel; (por. też niem. die Treppe – schody, jako przyrównanie do falującej wody na bystrzach).

Trosa – gruba, włókienna lina okrętowa; (niem. die Troße).

Truknąć – dać sygnał dźwiękowy syreną lub buczkiem.

Turas – na pogłębiarce kubłowej najwyżej położona oś napędzająca transporter z kubłami.

Warkocz – sfalowany ślad na powierzchni wody często w kształcie wąsów, sygnalizujący obecność przeszkody podwodnej.

Wąsy – rozchodzące się sfalowane ślady na powierzchni wody, zwiastujące przeszkodę pod powierzchnią lustra wody.

Winda [kotwiczna, spinająca] - na Odrze: urządzenie skłądające się z bębna, na który nawijana jest lina (kotwiczna, spinająca), oraz przekładni zębatej umozliwiającej uzyskanie dużych sił (podnoszenia, napinania).

Woda dojezdna – woda o odpowiedniej głębokości w stosunku do zanurzenia statku, umożliwiająca swobodny ruch, często namierzana przez sondowanie sondą tyczkową.

Woda fartowa – woda dojezdna na wytyczonym szlaku żeglownym.

"Wolna woda" – prawie stojąca woda na rzekach za rogami, w rzeczyskach czyli starorzeczach i w portach; także cofka.

Wuchta – buchlada.

Wuchtebum – szrek, czyli okuty z obu konców, długi i mocny drąg, do spychania statków z mielizny przez unoszenie burty.

Wuchtowanie – patrz: buchtowanie.

Wysztramowana [lina] – naprężona, na sztywno wybrana, obciągnięta.

Wysoko jechać - na Odrze: prowadzić statek bardziej na róg w zakolu bądź celowo (lokalne warynki nawigacyjne, mijanie się) bądź z powodu błędu sterującego ("za wysoko idziesz - wejdziesz na piach")

Zabitka śryżowa – powstaje wtedy, kiedy masy brei przytkają przepływ wody w rzece pomiędzy dnem a pokrywą lodową.

"Załapywać dziobem piachu" – podczas pokonywania ostrego zakola, (na wąskich przesmykach wiślanych lub rzekach wąskich jak Bug i Narew, a zwłaszcza Pisa lub Biebrza); w miarę "wody dojezdnej" zbliżanie dziobu statku do płytkiego, piaszczystego rogu, w celu zapewnienia rufie bezpiecznej odległości od lądu w buchcie podczas wykonywania cyrkulacji, kiedy statek idzie burtą w kierunku jazdy. Manewr taki zapobiega sile odśrodkowej, składającej statek na wąskiej rzece ku przeciwległemu brzegowi. Na Odrze: iść wysoko

Zandbanka – ławica suchego piasku wiślanego, wystająca ponad lustro wody; termin występujący głównie na uregulowanej Wiśle Pomorskiej, przez marynarzy zwanej "pruską", w odróżnieniu od Wisły Warszawskiej, nazywanej "ruską"; meandryczny nurt Dolnej Wisły powoduje odkładanie rumowiska dennego w postaci ławic piaskowych, przy niskiej wodzie układających się w formie wyspowatych blatów; por. niem. die Sandbank – ławica piaskowa; lub: "Mit dem Schiff auf eine Sandbanke einlaufen".

Zarejdowana [kotwica] – patrz: rejdować.

Zaśryżenie [nurtu rzeki] – obecność śryżu w nurcie, z daleka rozpoznawalnym po gęsto płynących białych babach śryżowych; długotrwałe, zagęszczające się zaśryżenie bardzo utrudnia, uniemożliwiając nawet niekiedy ruch statków.

Zator [lodowy] – powstaje w czasie pochodu lodów przez stawanie na wypłyceniach dryfującej kry lodowej lub przez zabitkę śryżową, na Wiśle głównie na przemiałach, powodujące zmniejszenie lub zablokowanie przekroju czynnego koryta rzeki i związane z tym często niebezpieczne piętrzenie stanów górnej wody.

Zdzierka – bubelajna. Na Odrze: zrywka

Zendrowanie – "zendrówka"; zespól czynności mający na celu usunięcie rumowiska dennego z przemiału na głęboką wodę za kantem przez odpowiednie ustawienie statku na przemiale, w celu uwolnienia kadłuba przez podpłukanie piasku zwiększonym przepływem wody; Wysoce skuteczne było ustawienie kilku statków na kształt litery V kątem w dół.

Zęza – na statku przestrzeń między dnem a pierwszym pokładem lub podłogą, w której zbiera się przeciekająca przez poszycie lub dostająca się do kadłuba w inny sposób woda, rozlane smary bądź paliwo; (niem. der Senkraum, das Senkloch).

Zwara – ślad na powierzchni wody często w formie warkocza lub wąsów, sygnalizujący obecność przeszkody podwodnej.

"Zwodek" [gwarowe] – przybór wody w rzece, np. podczas wezbrania wód wiosennych.

Żuga – piła do cięcia lodu; także zega; (por. niem. die Säge – piła); w staropolszczyźnie: "pilnica do lodów obcinania".

opracował: Adam Reszka
drobne uzupełnienia o slang odrzański: Andrzej Podgórski
#1 | zamek dnia 17.08.2007 19:54
Świetna sprawa ten słownik! Trzeba pamiętać o tych słowach, aby nie odeszły w zapomnienie. SUPER!!!
#2 | 5 dnia 18.08.2007 10:16
Gratulacje dla Pana komandora Adama Reszki!!!
Wspaniały słownik, który nazwałbym "skansenem naszego zawodu".
Mnie przypomniał się jeszcze inny termin.Był on "tylko dla orłów" :
- wjazd do sztychu -
często stosowany przez kpt.Andrzeja Podgórskiego oraz innych najlepszych odrzańskich dowódców z dwoma barkami do Osobowic II
#3 | Apis dnia 18.08.2007 10:51
Wjazd do sztychu jest tu opisany. Dopisałem gdzieniegdzie okreslenia z Odry. Szukaj uważnie Wink Podpowiem: "Lecieć do sztychu".
#4 | mkrakowiak74 dnia 18.08.2007 22:57
Od (do )sztychu stosowane jest (było) na górnej Wiśle, szczególnie przy wejściu od górnej wody (przy podwyższonych stanach) do przęseł mostów w Jankowicach i Nowym Brzesku. Były to mosty drewniane i każdy bliższy kontakt z ich konstrukcją mógł spowodować zachwianie ich stateczności.
Pchacze typu Łoś świetnie dawały sobie rade w takich sytuacjach ze względu na swój napęd strugowodny. W sytuacjach krytycznych pomagały kotwice czterołapowe rzucane i podnoszone na komendę, przed każdym wejściem w zakole na odcinku od Gromca (km6) do Okleśnej (km30 rz. Wisły).
Przy każdym rejsie na tym odcinku Wisły wykonywaliśmy takie manewry.....
#5 | Misiek Vb71 dnia 20.08.2007 18:47
Ładnie to Skipper określiłeś. Skansen. Już teraz trochę żal, że ten język znika. Niestety, podejrzewam, że już wkrótce, zastąpi go, w dużej mierze żargon pochodzący z informatyki. Trudno, Pantha (Odry) rhei.Sad
#6 | Adam Reszka dnia 23.08.2007 19:20
Dziękuję za uznanie Panowie Oficerowie. A szczególnie Dowódcy naszego wirtualnego Okrętu, który był uprzejmy ten słownik zamieścić i dodać coś z Odry. Zawsze mnie frapowały "starożytności wodniackie" i dlatego zależało mi na przypomnieniu tego slangu. Pozdrawiam - Adam Reszka - "Wiślak".
#7 | Apis dnia 23.08.2007 19:42
Nasz Komandorze - słownik nie jest "zamknięty". Jesli przyjda Panu do głowy jeszcze jakieś "zabytkowe" okreslenia - proszę je wysłać do mnie a zaraz uzupełnię. Pozostałych naszych załogantów również zapraszam do przysyłania terminów łodziarskich z ich wyjasnieniem.
#8 | zuzanna dnia 28.08.2007 13:35
Czy slowa uznania od kobiety ( w tym OFICERSKIM GRONIE ) dla pomysłodawcy tego "skansenowskiego", jak to pięknie ujął Skipper, SŁOWNIKA będą się liczyły? Pfft

Gratuluję! Pomysł doskonały!
Należy wzbogacać nasz ciągle zaśmiecany jezyk takimi właśnie pięknymi archaizmami. Niech nasza młódź wie, kto to był RETMAN czy ORYL i co to były "drygawki"?
Niech im się nie kojarzą z "drygawą" w rytm HIP-HOPU, cha, cha, cha!!!
Pozdrawiam Pana, Komandorze
#9 | Adam Reszka dnia 28.08.2007 23:32
Dziękuję za słowa uznania Pani Zuzanno. Gdyby Pani wiedziała, ile jeszcze tajemnic kryje dawna wiedza flisacko-orylska z Wisły, Bugu i Sanu i łodziarska z Odry. Czy znany jest Pani "samospław" jako technika nawigacyjna. I zjawisko znane w hydrologii pod nazwą "prędkości ślizgowej". Jeśli nie, to gotów jestem to wyjaśnić. O tym powinien wiedzieć każdy członek naszego Statku. Pozdrawiam - Adam Reszka - "Wiślak".
#10 | zuzanna dnia 29.08.2007 12:43
Mogę się tylko domyślać, Panie Adamie, i jako członek Załogi naszego statku z radością odkrywcy poznam te tajemnice języka flisacko-orylskiego.
Oczywiście nie wiem, co to "samospław", jako polonista natomiast wiem, że to gramatyczne złożenie powstałe z dwóch słów: "sam" i "spławia", domyślam się wiec, że ta technika nawigacyjna polega na samospławianiu, ciepło? cha, cha, cha!!!
Natomiast "prędkośc ślizgowa" nic mi nie mówi, chętnie więc i z przyjemnością posłucham Pańskich wyjaśnień.

Jestem wdzięcznym słuchaczem i pilną "uczennicą"
Pozdrawiam serdecznie Pfft
#11 | zuzanna dnia 05.09.2007 18:15
Dziękuję, Panie Adamie, za przybliżenie mnie, laikowi, tajemniczego pojęcia "prędkości ślizgowej" i "samospławu" - to zupełnie jak w życiu...

- Płynąć z prądem bez oporu, poddawać się swobodnemu, wolnemu unoszeniu przez fale LOSU, nie borykać się, nie szarpać, bo.... i po co?

Pozdrawiam serdecznie
#12 | Adam Reszka dnia 08.09.2007 00:05
W pewnym sensie zawiodłem Panią, Zuzanno. Biję się w pierś byłego marynarza. Będę czynił starania o rehabilitację. Tymbardziej, że polonistów mam w wielkiej estymie. Czas mi ucieka między palcami - ostatnie dni spędziłem na Narwi opływając szlak żeglowny od ujścia Biebrzy do Jez. Zegrzyńskiego. Wczoraj czyniłem spostrzeżenia na trasie Warszawa-Modlin-Warszawa w obliczu "zwodka", czyli przyboru wody na Wiśle. Wkrótce poproszę kpt. Podgórskiego o zamieszczenie opracowania, w treści którego znajdzie się krótkie wyjaśnienie "prędkości ślizgowej". Przepraszam i pozdrawiam - zmartwiony Adam Reszka "Wiślak".
#13 | zuzanna dnia 08.09.2007 19:39
Panie Adamie, teraz ja mam wyrzuty sumienia, że stałam się mimo woli przyczyną Pańskiego zmartwienia. Proszę się uśmiechnąć, bo nigdy sobie tego nie wybaczę. Pfft
Nie zawiódł mnie Pan w żadnym razie, już wiem przecież, co to "samospław" i cierpliwie czekam na przybliżenie mi "prędkości ślizgowej".
Pozdrawiam serdecznie
P.S.
A CZASEM proszę się nie przejmować, ma to do siebie, że ucieka, cha, cha, cha!!!

"Jedyny czas jaki należy do nas, to TERAŹNIEJSZOŚĆ" - jak mówił Blaise Pascal
#14 | Adam Reszka dnia 10.09.2007 18:17
Pani Zuzanno! Ponieważ obiecane wyjaśnienie istoty rprędkości ślizgowejr1; uzyskiwanej przez dawne statki spławowe, jak szkuty czy dubasy, nie zmieściło się w dopiero co opublikowanym "Profesjonaliźmie marynarzy", omawiam je krótko. Flisacy dobrze znający zjawiska hydrologiczne związane ze rzwodkiemr1; czyli przyborem wody w Wiśle, najchętniej rozpoczynali "ryzę" czyli rejs do Gdańska wraz z zaobserwowanym zwodkiem, podczas którego zwiększał się kąt nachylenia lustra wody w rzece, stanowiący naturalną równię pochyłą, po której ześlizgiwały się spławiane statki, uzyskując znaczną prędkość ślizgową mogącą przekroczyć nawet o 100% prędkość prądu rzeki. Rzeczone zjawisko znają wszyscy marynarze rzeczni.
Pozdrawiam - Adam Reszka.
#15 | zuzanna dnia 10.09.2007 21:06
Panie Adamie! Ma Pan dar mówienia o rzeczach skomplikowanych ( dla laika, oczywiście ), w sposób jasny i prosty. W mojej profesji nazywa się to TALENTEM DYDAKTYCZNYM!!!
Od dzisiaj "rzeczone zjawisko" prędkości ślizgowej nie ma już dla mnie tajemnic.

I znowu jak w życiu: równia pochyła, prędkość ślizgowa i....tylko na rzece jest to zjawisko pożądane, a w życiu niekoniecznie.Pfft
Pozdrawiam - Zuzanna
#16 | Apis dnia 11.09.2007 15:53
Panie Adamie - wyjaśniłem co się dzieje z tekstem, który redagowany jest za pomocą MSWord i jakie z tego płyna konsekwencje po zmianie formatowania na "plain text". Dodatkowym, męczącym skutkiem wklejania tekstów z MSWorda są dziwne znaczki zamiast cudzysłowów : rzwodkiemr1; znaczy tyle co "zwodkiem" a rprędkości ślizgowejr1; - "prędkości ślizgowej"

Pozdrawiam
#17 | Adam Reszka dnia 11.09.2007 21:49
Pani Zuzanno! Mówiąc "w mojej profesji" nie wie Pani o mojej - niegdyś przez szereg lat kierowałem warszawską filią wrocławskiego TŻŚ dla pracujących marynarzy, nauczając też locji rzek, nawigacji i teorii prowadzenia statku, wobec czego wydaje mi się, że mógłbym za pozwoleniem zwracać się do Pani per Koleżanko. W podziwie dla metaforycznych skojarzeń dziękuję też za miłe słowa uznania. Dodam jeszcze, że znam takich, którzy w zjawisko prędkości ślizgowej nie wierzą.
Pozdrawiam - Adam Reszka.
#18 | zuzanna dnia 11.09.2007 23:21
Drogi Kolego Adamie! Ma Pan taki dar przekonywania, że jestem gotowa uwierzyć w każde zjawisko przez Pana tu wyjaśniane, tak jak wierzyłam kiedyś swemu fizykowi w szkole średniej, ( notabene kochałyśmy się w nim wszystkie na zabój i mógł nam wmówić , co chciał cha, cha, cha!!! )
Z niecierpliwością czekam na następne "perełki" lingwistyczne z marynarskiego slangu wiślanego i odrzańskiego. Niech młódź czyta i "przyswaja"Pfft

Pańska koleżanka po profesji ( częściowo )
Zuzanna
#19 | Misiek Vb71 dnia 12.09.2007 11:20
Pani Zuzanno!
Zrozumienie czym jest "prędkość ślizgowa" jest niezbędne, by prawidłowo odpowiedzieć na pytanie:
-czy jest możliwa jazda na nartach wodnych bez motorówki?
Odpowiedź:
-oczywiście, ale tylko wtedy, gdy jezioro jest pochyłe.
UkłonyShock
#20 | zuzanna dnia 12.09.2007 16:11
No i zasiał mi Pan, Panie Miśku, niepewność w duszy, czy zbyt nierozważnie a nawet pochopnie nie dałam się "uwieść" teorii Komandora Adama tak przekonująco tłumaczącej niezwykłe zjawisko rzeczonej prędkości ślizgowej.

I co mi Pan teraz radzi?Pfft
#21 | Adam Reszka dnia 20.09.2007 17:36
Nie doczekawszy się spodziewanej rady ze strony Pana Miśka, bądź tak dobra Zuzanno i przyjmij ode mnie jeszcze jedno opisowe wytłumaczenie osiągania "prędkości ślizgowej", z którą bezwiednie spotykasz się nader często, oglądając w TV wyczyny surfingowców surfujących na deskach surfingowych, wykorzystujących stromość wysokich fal oceanicznych do zjeżdżania po nich jak z górki, osiągających przy tym bardzo dużą i wysoce spektakularną prędkość ślizgową. (Jakie długie zdanie - a fe / teraz polonistka mnie zje!). I jeszcze jedno: w prędkość ślizgową na XVI-wiecznej Wiśle wchodziły najłatwiej statki ciężkie i głęboko zanurzone, jak np. 100-tonowe szkuty załadowane na pełno pszenicą - zbożem o dużej gęstości w stosunku do objętości.
Z powodu kolejnego wyjazdu zamilknę na kilka dni - pozdrawiam - Adam.
#22 | zuzanna dnia 20.09.2007 19:13
I tak to jest z MŁODZIEŻĄ, Drogi Adamie! Zabełtają, namieszają, zasieją niepewność w duszy kobiety i .......zostawią, cha, cha, cha!!!

Muszę Ci jednak powiedzieć, że ta moja "niepewność' to była czysta kokieteria, od początku nie mialam żadnych wątpliwości co do słuszności Twojej teorii wyjaśniającej zjawisko powstawania "rzeczonej prędkości ślizgowej", a dzisiaj, kiedy mam przed oczami surfujących surfingowców na swoich chybkich deskach....to ja mogę wyjaśnić Panu Miśkowi, na czym polega zjawisko "prędkości ślizgowej"Pfft
Dziekuję i pozdrawiam
Zuzanna
#23 | Apis dnia 21.09.2007 08:52
Misiek jest kolegą z mojej klasy, równolatkiem.... Dziękujemy więc obaj za tę "MŁODZIEŻ" Wink
Jego żart o pochyłym jeziorze to jak opowieść o hobbyście-konstruktorze, który już, już miał prawie gotowy czołg, ale gąsienica mu zdechła....
#24 | Misiek Vb71 dnia 21.09.2007 11:47
Bardzo przepraszam Pani Zuzanno, za wykazany brak staranności, w prowadzeniu dialogu z Panią na naszym Forum. Mea culpa, nie mam wytłumaczenia. Pozwolę sobie, w ramach przeprosin, opisać, co rozumię przez określenie "prędkość ślizgową". Jeśli jeziorem pochyłym, określimy jedną krawędź Wielkiego Stawu w Dolinie Pięciu Stawów, zwanym Wielką Siklawą, lub fragment rzeki bez żródła, płynącej z jeziora Erie do Ontario, zwanym Niagarą, to tam ta prędkość jest g. Ale do pływania na deskach, te miejsca się raczej nie nadają. Za rzadka woda. Poważnie traktując rzeczoną prędkość, ja definiuję ją tak. Płynąc swobodnie z prądem rzeki, jakikolwiek obiekt, osiąga szybkość większą, od wody, na której płynie. Zależnie od, przede wszystkim, swojego kształtu, wagi i szybkości prądu rzeki, prędkość ślizgowa jest różna.
Jeszcze raz przepraszam i serdecznie pozdrawiam
Misiek
#25 | zuzanna dnia 21.09.2007 12:57
Ależ nam się wątek rozwinął, Panowie! I to z takiej rzeczonej, niewinnej, skądinąd, "prędkości ślizgowej', cha, cha, cha!!!

Ale to się mogło zdarzyć TYLKO TU i TYLKO z WAMI - fantazja, polot i cudowne asocjacje ( Wielki Staw, Siklawa, Niagara, Boże! ).

Drogi Panie Miśku, nie byłabym kobietą, gdybym, pisząc do Pana, nie zajrzała wcześniej do Pańskiej metryki Wink, po prostu tą MŁODZIEŻĄ chciałam "wywołać" Pana do tablicy i udało się.
W tej chwili dzięki Adamowi i Panu jestem już damskim ekspertem od "prędkości ślizgowej", a ona sama zaczyna już wzbudzac we mnie przyjazne uczucia.
Pozdrawiam
Zuzanna
#26 | Piotrzw dnia 08.11.2007 17:50
Panie Adamie , robiąc porządki znalazłem zapiski (właściwie wycinki z Tygodnika Ilustrowanego z lat 30-tych) ;
BARKAROLA śpiew, melodia wykonywana przez przewoźników.
WICINA statek na Litwie do spławiania towarów na Niemnie i części Szczarze. Długość jej wynosi 150-175, szerokość 70-85, wysokość bocznych ścian 5-7 stóp (ang.)
Naładowana zanurza się w wodzie 1/5 -2 łokci. W. budowana bywa z drewna dębowego i sosny. Dach ma zwykle ruchomy z desek, pokrytych rogożami. Przodową część statku zajmuje pomieszczenie dla czeladzi i kuchnia, środkową stanowi skład na towary i zapasy podróżne, w tylnej znajduje się szafarnia, czyli pokoik dla właściciela towarów.
Nadmieniam, że zastosowałem oryginalny język.
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
Piotr z W-wy
#27 | Uszatek dnia 13.03.2008 12:03
Słownik-super.Przypominam sobie swoje pierwsze dni na statku i słowa,których nie znałem.Panie Komandorze propnuję dodanie słów "odrzańskich":ferdeka i pakista.
pozdrawiam wszystkich "Łodziarzy"
Zbigniew Usiatycki
#28 | przylodz dnia 24.05.2008 20:46
Bardzo ciekawe. Dla mnie to absolutna nowość. Przyzwyczaiłem sie do słownictwa żeglarskiego, to całkiem coś nowego dla mnie.
#29 | Fidelis dnia 26.04.2009 20:57
Do słownika p. Adama dorzucę termin urzywany przez Tczewiaków- ,,ZUCHEREK'' ,jest to mała kotwiczka do poszukiwania i podnoszenia z dna , wszelkiego rodzaju osprzętu , między innymi ,sznurów,wiader ,lin stalowych i tym podobnych.
#30 | Fidelis dnia 05.05.2009 19:45
Obok żerdż i tyk okoronowanych jak również nie okoronowanych, wesołych i smutnych,wytyczni stawiali nadłuższych przemiałach tkz PłOTKI docinające wodę żeglowną.Płotek jest to kilkanaście palików wbitych w wiślany piasek poprzeplatanych wikliną inaczej młodą zieloną faszyną,Ta forma udrażniania żegl wody stosowana była,od PUłAW po G.Kalwarie..
#31 | Sylwester dnia 06.05.2009 00:02
Panowie !Pchacze pływają z DWIEMA i więcej barkami lub z DWOMA i więcej kontenerami.Panie Inglot,Bednarska czy Muzyka pewnie się rumienią,że dopuściły Was do matury!
#32 | Fidelis dnia 07.05.2009 14:15
STęPAL - to klku tonowy stary dąb,wałujący się po dnie rzeki, przemieszcza się w czasie, razem z rumowiskiem podczas wielkiej wody. niekiedy stanowi zagrożenie, jesli nie jest oznakowane.Najechanie na takiego stępala szczególnie barką,staje się trudnym i długim manewrem.jednostka się kręci dookoła a nie chce zejść.
#33 | 123456 dnia 11.04.2010 09:53
SZWABER- dzisiejsza nazwa mop. obecnie jest to pęk sznurków zamocowanych na kiju służący do mycia podłóg. Dawniej gdy nie było lin z tworzyw sztucznych, liny były wykonywane z materiałów lnianych. Gdy lina sie zużyła właśnie wykonywano z niej SZWABER, który służył do wycierania pokładu czy nadbudówek
#34 | Seehund dnia 24.08.2010 21:23
DYCHTOWANIE to uszczelnianie .( niem. Dicht: m.in - szczelny.) Temat osiadł na mieliźnie, a nie powinien. Nie chciałbym dociążać Kapitana, ale dobrze byłoby gdyby słownik był uzupełniany o sugestie z komentarzy.
#35 | Adam Reszka dnia 24.08.2010 23:38
@Seehund: Panie Waldku! W przygotowywanej przeze mnie książce zamieszczam cztery słowniki. Opublikowany na naszym portalu jeden z nich, to słownik slangu marynarskiego. Poproszę zatem Kapitana o dopisanie terminów: ZUCHEREK, PŁOTKI, STĘPAL i SZWABER. Znaczenie pozostałych terminów (jak np. DYCHTOWANIE) uwzględniłem w innych słownikach, które też mogłyby być u nas opublikowane.
#36 | Seehund dnia 25.08.2010 23:24
@ARes. Panie Adamie, niecierpliwie czekam na owoce Pana pracy. Serdecznie pozdrawiam mając nadzieję, że zdrowie Panu powraca.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 75% [3 głosy]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 25% [1 głos]
  PRchecker.info Free counters!
Apis | Alhenag | Absolwenci TZS | Wierzbnik | Rada Kapitanów | PHP-Fusion PL | Aerografia | Krismods | Dysnet